Reklama

Kościół

Pielgrzymki pójdą!

Pielgrzymki, jeśli będą się odbywać nawet w formie ograniczonej, to będą bezpieczne, z uwzględnieniem wszystkich obostrzeń – podkreślił w rozmowie z Niedzielą bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek.

2020-06-24 09:56

Niedziela Ogólnopolska 26/2020, str. 10-11

[ TEMATY ]

pielgrzymka

koronawirus

pielgrzymi

Bożena Sztajner/Niedziela

Pielgrzymowanie to przejście z jednego miejsca do drugiego – świętego. Nie ma pielgrzymowania duchowego, a jedynie towarzyszenie duchowe pielgrzymom. Możemy się łączyć duchowo ze wspólnotą, tak jak to jest już w praktyce: ci, którzy nie mogą iść w pielgrzymce, łączą się duchowo, najczęściej przez internet – zaznacza bp Zadarko.

Charakter pielgrzymek

Jeśli chodzi o tegoroczne pielgrzymowanie, sytuacja zmienia się z tygodnia na tydzień i przede wszystkim w okresie koronawirusa ważne jest zagwarantowanie bezpieczeństwa pielgrzymom. Na dzień dzisiejszy wszystko jednak wskazuje na to, że pielgrzymki, choć może w innej formie niż dotychczas, się odbędą. Jedną z form, które przyjęli organizatorzy pielgrzymek, jest ich charakter sztafetowy. Tak właśnie odbędzie się w dniach 6-14 sierpnia 39. Piesza Pielgrzymka Diecezji Płockiej na Jasną Górę. Jak informuje ks. Jacek Prusiński, główny przewodnik pielgrzymki, każdego dnia na trasę wyruszy jedna z dziewięciu grup pod kierunkiem przewodnika. Grupa ta będzie szła tylko przez jeden dzień. Przewodnik danej grupy zorganizuje przyjazd na trasę oraz odjazd wieczorem. Również 40. Piesza Pielgrzymka Wrocławska na Jasną Górę, w dniach 3-10 sierpnia, odbędzie się w sztafecie i bez noclegów. Jak podkreślił ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji, na antenie Katolickiego Radia Rodzina, „poszczególne grupy będą wychodziły z jednego miejsca, dochodziły do pewnego etapu pielgrzymki i będą wracały do domu specjalnie przygotowanym autobusem. Natomiast następnego dnia w to miejsce, w którym dany etap się zakończył, przyjedzie autobus z kolejną grupą, która znowu przejdzie odcinek – tak, jak idzie pielgrzymka”. Podobnie pielgrzymka z Legnicy, która wyruszy na Jasną Górę 29 lipca, odbędzie się w formie symbolicznej i sztafetowo. Ksiądz Mariusz Majewski, główny przewodnik pielgrzymki legnickiej, zaznacza, że każdego dnia wędrować będzie tylko jedna grupa złożona z nie więcej niż pięćdziesięciu pielgrzymów, łącznie z obsługą.

Oczywiście, w okresie epidemii najważniejsze jest, żeby zagwarantować uczestnikom pielgrzymek bezpieczeństwo. Cały czas trwają konsultacje z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, z Inspektoratem Sanitarnym. Jak podkreśla bp Zadarko, są też prowadzone rozmowy z firmą, która proponuje specjalną aplikację Bonafide, kierowaną do pielgrzymów. Można połączyć tradycyjne pielgrzymowanie z różnymi sposobami komunikacji. A zatem ważną rolę w tym czasie mogą odegrać media katolickie. – Będzie dużo różnych inicjatyw dla tych, którzy nie będą mogli pójść w pielgrzymce, i pewnie trzeba będzie je jakoś pokazać – zauważa bp Zadarko.

Reklama

Sanepid rządzi

Możliwość uczestnictwa w pielgrzymce tylko zdrowych osób, obowiązek zapewnienia odpowiedniego zabezpieczenia sanitarno-higienicznego oraz konieczność podporządkowania się instrukcjom i zaleceniom stacji sanitarno-epidemiologicznej – to tylko niektóre z wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS) z 5 czerwca 2020 r. dla organizatorów ruchu pielgrzymkowego. W związku z sytuacją epidemiologiczną bp Zadarko zaleca daleko idącą roztropność i ostrożność w podejmowaniu decyzji o zwiększeniu liczby pielgrzymów. „Należy liczyć się z tym, że w każdej chwili, zależnie od sytuacji epidemiologicznej, przepisy sanitarne mogą zostać zmienione, włącznie z odwołaniem pielgrzymki. Ostateczną decyzję o kształcie pielgrzymki diecezjalnej/zakonnej podejmuje ordynariusz (biskup diecezji/prowincjał)” – podkreśla w specjalnym piśmie ksiądz biskup. Istotne jest utrzymanie sprawnej logistyki przemieszczania się pątników z zachowaniem zasad bezpieczeństwa sanitarnego. „Organizatorzy pielgrzymek powinni przeszkolić pielgrzymów w zakresie znajomości «Wytycznych GIS», odebrać od nich deklaracje potwierdzające znajomość zasad i przepisów bezpieczeństwa i zobowiązanie ich stosowania” – przypomina bp Zadarko. Pątnicy mają obowiązek częstego mycia rąk wodą z mydłem i dezynfekcji osuszonych dłoni, zachowania dystansu między ludźmi (rekomendowane są 2 m), unikania dotykania dłońmi okolic twarzy, zwłaszcza ust, nosa i oczu. Organizatorzy pielgrzymek mają obowiązek zapewnienia odpowiednich warunków zakwaterowania, dostatecznej liczby toalet i umywalni, dostępu do wody, mydła, środków do dezynfekcji rąk, papieru higienicznego jednorazowego. „Pątnicy powinni posiadać środki ochrony osobistej, w tym maseczki/osłonę ust, nosa, środki do dezynfekcji rąk oraz do mycia i dezynfekcji powierzchni. W przypadku, gdy uczestnikowi pielgrzymki zabraknie ww. środków, organizator jest zobowiązany do ich zapewnienia” – czytamy w dokumencie GIS, który rekomenduje również posiadanie specjalnego mobilnego punktu medycznego z przeszkolonym personelem na wypadek pojawienia się u kogoś objawów zakażenia koronawirusem. „W przypadku wystąpienia u pątnika niepokojących objawów sugerujących zakażenie koronawirusem należy niezwłocznie odizolować go od pozostałych członków grupy i przewieźć transportem indywidualnym do oddziału zakaźnego najbliższego szpitala lub powinien być wezwany transport medyczny” – podkreślono w dokumencie.

Jasna Góra bezpieczna

W rozmowie z Niedzielą o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry, zapewnia, że w sanktuarium zostały podjęte wszystkie środki ostrożności zalecane przez władze naszego kraju. – Na Jasnej Górze mamy regularne spotkania z powiatowym inspektorem sanitarnym. Chcemy być jak najlepiej przygotowani na przyjęcie pielgrzymów. Spotykamy się również z przedstawicielami policji. Tak naprawdę Jasna Góra realizuje wytyczne służb państwowych od początku epidemii COVID-19 – podkreśla o. Pastusiak.

Kustosz Jasnej Góry dodaje, że w widocznych miejscach są ustawione środki dezynfekujące. – Współpracujemy cały czas z Caritas Polska i dzięki tej współpracy na Jasnej Górze jest również defibrylator. Ponadto zabezpieczone są konfesjonały. Każdego dnia dezynfekujemy wszystkie miejsca, których mogli dotknąć pielgrzymi, m.in. poręcze – dodaje o. Pastusiak.

Najstarsza pielgrzymka na Jasną Górę, udokumentowana w kronikach, wyruszyła we wrześniu 1626 r. z Gliwic do Częstochowy. Druga w chronologii jest piesza pielgrzymka z Kalisza. Po raz pierwszy odbyła się w 1637 r. Trzecia to pielgrzymka piesza z Łowicza (od 1656 r.). Warszawska pielgrzymka piesza, która po raz pierwszy wyruszyła 6 sierpnia 1711 r., była wypełnieniem ślubowania złożonego w imieniu mieszkańców stolicy przez członków Bractwa Pana Jezusa Pięciorańskiego za uwolnienie miasta od szalejącej zarazy.
W ubiegłym roku na Jasną Górę przybyło 4 mln 400 tys. pątników. W 190 ogólnopolskich pielgrzymkach wzięło udział 752 tys. 360 osób. Jak będzie w tym roku?

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rowerem na Jasną Górę - dotarła Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa

2020-07-11 13:05

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Pielgrzymki 2020

BPJG

15. Jubileuszowa Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa dotarła w deszczu i chłodzie pod Szczyt jasnogórski w sobotę, 11 lipca. W prawie 47. małych grupach dotarły na Jasną Górę łącznie 584 osoby.

Pielgrzymka łączy grupy rowerowe jadące na Jasną Górę z całej Polski. Zbierają się one dopiero w Częstochowie, i razem, spod kościoła św. Zygmunta, wjeżdżają Alejami do sanktuarium jasnogórskiego. W tym roku, ze względu na epidemię, pielgrzymka liczyła o tysiąc rowerzystów mniej niż w ubiegłym roku.

„Raduje się nasze serce, że mimo deszczu wszyscy tutaj jesteśmy, mimo panującej pandemii odważyliśmy się wyruszyć rowerami do Tronu naszej Matki” – witał wszystkich rowerzystów ks. Karol Mazur, sekretarz Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rowerowej, i wymieniał poszczególne grupy, które dotarły: ze Zwolenia, Żelechowa w diec. siedleckiej, z Radomia (3 grupy, w tym Rowerowa Pielgrzymka Akcji Katolickiej), z Opatowa, Jaworzna, Biłgoraja, Parczewa, Włodawy, Warszawy (Grupa Historycznego Towarzystwa Sportowego), Modliszewic w diec. radomskiej, Uścimowa, Cieszyna, Gielniowa, Siedlec, Międzyrzeca Podlaskiego, Księżpola w diec. zamojsko-lubaczowskiej, Piaseczna, Szydłowca, Gliwic, Poznania, Cyprzanowa, miejscowości Sulbiny, Tarnowa, Chełma, Rybnika, Starego Sącza, Jastrzębia Zdroju, Bytomia, Huty w diec. kaliskiej, Gołębia w arch. lubelskiej, z miejscowości Nowosielce w arch. przemyskiej, Jasła, Wohynia w diec. siedleckiej, Huty Mińskiej, Tychów, Leszna, Opatowa, Polkowic, Katowic, Krakowa, Myszkowa, Korytnicy w diec. siedleckiej, a także 11. Pielgrzymka Rowerowa Diec. Koszalińsko-Kołobrzeskiej, która przemierzyła 650 km. Pielgrzymi rowerowi jechali do Częstochowy we własnym zakresie i według swojego regulaminu.

Henryk z Warszawskiego Oddziału Przewodników PTTK wraz z żoną Kasią na rowerach pielgrzymowali po raz pierwszy. „Do tej pory byliśmy kilka razy na pieszych pielgrzymkach akademickich – mówi Henryk - Od dłuższego czasu zajmujemy się rowerami, a nie mieliśmy okazji pojechać na pielgrzymkę rowerową. Staraliśmy się przejechać ten szlak pieszy, którym żeśmy chodzili. Mieliśmy swoje intencje, i w imię tych intencji jechaliśmy”.

„Rowerową pielgrzymkę trudno jest porównać z pieszą – stwierdza Henryk - W pieszej uczestniczymy cały dzień, od wyjścia, od modlitwy porannej, i cały dzień się modlimy. Tutaj musimy się w duchu modlić, ale skupiać na realiach, jakie są na drodze pielgrzymiej, bo niestety, turystyka rowerowa nie jest u nas ‘łatwym chlebem’. Musimy być uważni i czujni, ale z Bożą pomocą tutaj jesteśmy”.

Jak wyznają małżonkowie, nie mieli obaw, by wybrać się na pielgrzymkę, mimo panującej pandemii. „Jesteśmy przygotowani na różne warianty – podkreśla Kasia - Mamy maseczki, środki do dezynfekowania, myślę, że jesteśmy rozsądni. W drodze był dystans, nie jechaliśmy całą grupą, przestrzegamy tych środków ostrożności, o których nawet tutaj na Jasnej Górze usłyszeliśmy”.

10-osobowa grupa pielgrzymów z Szydłowca w ciągu dwóch pokonała dystans 172 km. „Jesteśmy przede wszystkim wdzięczni Bogu za bezpieczną jazdę, wspaniałą pogodę, przepiękny klimat, atmosferę i bezwypadkowe dotarcie do Szczytu jasnogórskiego” – wyznaje Andrzej Jaczyński.

„W Pielgrzymce Ogólnopolskiej uczestniczymy po raz siódmy, natomiast z naszej diec. radomskiej, a konkretnie z Szydłowca, będziemy w sierpniu po raz 18-ty. Bardzo się z tego cieszymy, bo pomimo sytuacji, jaka jest, grupa reprezentatywna na ogólnopolską zawsze jest w granicach 10 osób, natomiast już dzisiaj mamy ponad 30 osób zapisanych na sierpniową. W sierpniu przyjeżdżamy w sile 100. rowerów” – przewiduje Andrzej.

Grupa cyklistów z par. NMP Matki Kościoła w Modliszewicach liczyła w tym roku 37 osób. „Przyjechałyśmy z woj. świętokrzyskiego, to jest 3 km od Końskich” – wyjaśnia Danuta, która wraz z Jadwigą i Anną służyły wsparciem i pomocą pielgrzymom ze swojej parafii. „Przygotowywałyśmy śniadanko, obiad i kolację” – mówi Anna. „Nasz ksiądz jest cyklistą, i miedzy innymi dlatego tu jesteśmy z nim, bo zachęcił nas, parafian” – dodaje Jadwiga.

CZYTAJ DALEJ

Jak zrobić prezent Żonie? Heres w nowym utworze "Więcej Miłości"!

Jak zrobić nietypowy prezent dla żony? Kwiaty, czekoladki, a może biżuteria? Nie.. Chrześcijański raper Heres z grupy Wyrwani Z Niewoli, napisał dla swojej Żony list miłosny w formie piosenki i klipu ze wspomnień z podróży poślubnej. Zobaczcie sami!

Jak pisze Heres w opisie klipu: Z dedykacją kochanej Żonie Marlence i wszystkim małżeństwom, by Dobry Bóg wlewał w Nasze serca jeszcze WIĘCEJ MIŁOŚCI.

Jak dodaje Heres:

Szukamy, czekamy, tęsknimy za prawdziwą miłością i za kimś, kto zaakceptuje i pokocha nas z naszą historią życiową. Za kimś, kto odkryje i pomoże pomnożyć to dobro, które jest często ukryte na dnie serca.

Kochana Marlenko jesteś moim Aniołem, ogromnym wsparciem. Zobaczyłaś we mnie, czego nikt nie widział. Znasz moją historię i wiesz dobrze Skarbie, że przed nami Nieba jeszcze perspektywa ;)

Z dedykacją kochanej Żonie Marlence i wszystkim małżeństwom, by Dobry Bóg wlewał w Nasze serca jeszcze WIĘCEJ MIŁOŚCI ..

taki to nasz małżeński teledysk, który zmontowałem z różnych spontanicznych shotów z naszych podróży. To mój pierwszy klip który poskładałem samodzielnie, także wybaczcie wszystkie niedociągnięcia.

Pokój i dobro.

CZYTAJ DALEJ

Simoncelli: bez zawieszenia broni trudno będzie wygrać z koronawirusem

2020-07-12 16:32

[ TEMATY ]

wojna

koronawirus

Vatican News/ANSA

W starożytności przerywano wojny na czas igrzysk olimpijskich. W tym roku pandemia spowodowała przeniesienie olimpiady, ale wojny trwają nadal. W wielu krajach działania zbrojne uniemożliwiają walkę z koronawirusem, leczenie chorych, a nawet dostarczanie podstawowej pomocy humanitarnej.

Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie w Jemenie i Syrii. Podobnie jest w Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej czy Nigerii. Stąd niedawny apel papieża Franciszka o bezwarunkowe i natychmiastowe zawieszenie broni. „Bez poważnego potraktowania tego wezwania będzie trudno wygrać z pandemią” – uważa prof. Maurizio Simoncelli, specjalista w dziedzinie rozbrojenia, współzałożyciel międzynarodowego instytutu badawczego IRIAD zajmującego się promowaniem wiedzy naukowej na temat praw człowieka, rozbrojenia i zarządzania konfliktami bez użycia przemocy.

„Wojny nigdy nie wybuchają bez powodów, a powody są zazwyczaj takie same: kontrola terytoriów i ich zasobów. Tak stało się w Libii, gdzie pragnienie pokoju ustąpiło przed konfliktem międzynarodowym. Spójrzmy na Zatokę Perską i Syrię. Te konflikty nie mogłyby trwać tyle lat, gdyby wciąż nie była tam dostarczana broń i amunicja. Warto pamiętać, że konflikty są również poważnym biznesem. W historii wiele razy widzieliśmy, jak państwa, które domagały się zawieszenia broni, kończyły na eksporcie uzbrojenia na tereny objęte wojną – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego Maurizio Simoncelli. – Dlatego bardzo trudne będzie wprowadzenie zawieszenia broni, aby pomóc ludności zagrożonej koronawirusem na terenach objętych konfliktem. Jest ich bardzo wiele, od Afryki po Bliski Wschód. Niedobór leków, słaba kondycja zdrowotna mieszkańców, brak wody i żywności sprawiają, że zagrożenie jest niezwykle poważne. Nie wystarczy potakiwać papieżowi, kiedy mówi o rozbrojeniu. Wiele państw to robi, ale nie zachowują się niestety konsekwentnie”.

W ubiegłym miesiącu biskupi Kamerunu i Republiki Środkowoafrykańskiej potępili kontynuację działań wojennych w obu tych krajach. Podobna sytuacja ma miejsce w Nigerii. „Wciąż jesteśmy na łasce bojówek terrorystycznych Boko Haram, zwłaszcza na północy kraju”– alarmuje arcybiskup Abudży, Ignatius Ayau Kaigama, podkreślając również zagrożenie koronawirusem, który jest jego zdaniem najniebezpieczniejszy dla najbiedniejszej części populacji.

Sytuacja jest tragiczna także w Syrii i w Jemenie, borykającymi się z najpoważniejszym kryzysem humanitarnym na świecie. Bp Paul Hinder, wikariusz apostolski w Arabii Południowej, zwraca uwagę na zniszczenie połowy infrastruktury medycznej w Jemenie oraz na brak bezpieczeństwa, który „utrudnia, a czasem uniemożliwia transport pomocy”. „Bez rozejmu między walczącymi stronami wszystkie operacje humanitarne pozostaną sparaliżowane” – uważa bp Hinder.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję