Reklama

Niedziela Podlaska

Utkany traktat o Eucharystii

W tradycji Kościoła łacińskiego sztuka sakralna ma służyć celom dydaktycznym. Także ozdoby szat liturgicznych uczyły prawd wiary, czasem przez bardzo rozbudowane kompozycje. Przykładem są zabytkowe ornaty w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie.

Niedziela podlaska 26/2020, str. VI

[ TEMATY ]

zabytki

ornaty

Muzeum Diecezjalne w Drohiczynie

Ks. Zenon Czumaj

Zabytkowy ornat – „Traktat Eucharystyczny” (rewers) w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie

Wśród eksponowanych w naszym Muzeum Diecezjalnym szat liturgicznych, które możemy nazwać swoistymi traktatami religijnymi, należy ornat z pierwszej połowy XVIII wieku. Najprawdopodobniej został wykonany na Podkarpaciu i ofiarowany do świątyni w Łubinie Kościelnym. Nieznani są fundatorzy tego dzieła, ale trzeba podkreślić, że ich dar nie tylko miał służyć do sprawowania Mszy św., lecz również przybliżał istotę dwóch sakramentów: kapłaństwa i Eucharystii. I co ważniejsze – mimo że na swą kruchość nie może już być używany podczas liturgii, to zadanie katechetyczne nadal wypełnia.

Klucz do poznania tajemnicy

Szata, pochodząca z Łubina, została wykonana z jasnej, delikatnej tkaniny, podzielonej srebrnymi aplikacjami na kolumnę i pasy boczne (jak większość ornatów kroju rzymskiego, nazywanych pospolicie „skrzypcowymi”). Z obu stron (z przodu i z tyłu) kolumny zdobione są symbolami Nowego Przymierza, natomiast te, które zdobią pasy boczne, zostały zaczerpnięte ze Starego Testamentu.

Rozmieszczenie przedstawień graficznych nie jest przypadkowe, gdyż całość została dobrze przemyślana i zaplanowana. Aby poznać myśli, zawarte w artystyczny sposób na ornacie, należy trzymać się podstawowej zasady: po bokach mamy starotestamentalne zapowiedzi tego, co wypełniło się w Nowym Testamencie. Ponadto przekaz na kolumnach „czyta się” także pionowo.

Reklama

Na stronie przedniej bardziej zaakcentowano kapłaństwo, zaś na rewersie Najświętszy Sakrament. W ornacie rzymskim bardziej eksponowaną jest ta część, która okrywa plecy kapłana, na niej więc trzeba się skupić podczas odkrywania przekazanych treści.

Katecheza za pomocą igły, nici i krosna

W najwyżej położonym „wierszu” na rewersie wspomnianej szaty, po bokach widoczne są kamienne tablice Dekalogu oraz wąż miedziany na drzewcu, będący zapowiedzią uzdrawiającego dusze wierzących ukrzyżowanego Chrystusa Pana. Oba symbole łączy księga Ewangelii, w której te zapowiedzi znalazły wypełnienie.

Ornat nie tylko miał służyć do sprawowania Mszy Świętej, lecz również przybliżać istotę dwóch sakramentów: kapłaństwa i Eucharystii.

Z kolei na najniższym z trzech poziomów, w części starotestamentalnej umieszczono kadzie z brązu, zwane „morzami”, w których obmywali się kapłani Izraela: pierwsze z czasów Mojżesza, przenoszone lub przewożone wraz z Arką Przymierza i drugie, spoczywające na dwunastu rzeźbionych wołach, ustawione na dziedzińcu świątyni w Jerozolimie przez króla Salomona. Ablucje, do których służyły te przedmioty, zapowiadały obmycie wodą chrztu świętego, dlatego między nimi znajduje się ośmioboczne baptysterium, w którym udzielano tego sakramentu.

Reklama

Środkowy „wers” zdobi wyobrażenie Arki Przymierza, w której przechowywano m.in. także naczynie z manną, jaką Pan karmił Naród Wybrany, wędrujący przez pustynię. Po drugiej stronie znajduje się stół, na którym składano w ofierze tzw. chleby pokładne. Tak manna, jak i chleby, to zapowiedź Najświętszej Ofiary, którą symbolizuje hostia w monstrancji. Umieszczono ją nie tylko na środku linii poziomej, ale także w samym centrum kolumny. Z tego płynie następujące przesłanie: „Poznawanie Słowa Bożego i życie sakramentalne, do którego bramą jest chrzest św., prowadzą nas do Boga żywego, który jest wśród nas realnie obecny w Eucharystii”.

2020-06-24 09:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Perła w diecezji

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 24/2020, str. IV

[ TEMATY ]

zabytki

bp Tadeusz Lityński

Dąbroszyn

Karolina Krasowska

Mieszkańcy Dąbroszyna dziękują księdzu biskupowi za nawiedzenie świątyni

Takiego tryptyku w postaci ołtarza soborowego oraz ambony nie ma w diecezji. To naprawdę wielki skarb – powiedział bp Tadeusz Lityński o dąbroszyńskim zabytku.

Kościół filialny św. Józefa w Dąbroszynie to jedna z zabytkowych pereł diecezji. Jest tak dzięki staraniom duszpasterzy i mieszkańców, którzy nie szczędzą wysiłków i środków w trosce o piękno swojej świątyni.

Wielki skarb

– Mieszkańcy Dąbroszyna są związani z tym kościołem i z tą parafią od momentu przybycia tutaj na Ziemie Zachodnie. Dawniej kościółek w Kostrzynie był bardzo mały i nie mógł wszystkich pomieścić, dlatego życie religijne mieszkańców organizowało się tutaj, tutaj przyjeżdżali również parafianie z Kostrzyna, dopóki w ich mieście nie wybudowano nowego kościoła – mówi proboszcz ks. prał. Wojciech Skóra. W kolejną rocznicę wizyty św. Jana Pawła II w Gorzowie w kościele w Dąbroszynie miała miejsce niecodzienna uroczystość. Pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński poświęcił nowy ołtarz, nastawę ołtarzową, obraz patrona świątyni św. Józefa oraz nową drogę krzyżową. Uroczystość była zwieńczeniem wieloletnich prac remontowych prowadzonych na zewnątrz i wewnątrz kościoła. – Jest to dla nas wielkie wydarzenie. Ksiądz biskup był u nas na wizytacji nie tak dawno, półtora roku temu. Cieszymy się, że przybył tutaj kolejny raz, aby poświęcić to dzieło, którego dokonali parafianie, a szczególnie mieszkańcy Dąbroszyna. Cieszę się, że parafianie się angażują, że chcą, aby ten kościół wyglądał jak najpiękniej i żebyśmy tutaj się wspólnie modlili – powiedział na początku uroczystości proboszcz. – Ołtarz znajdujący się w centralnym miejscu w kościele wskazuje na podstawowy przekaz, jakim jest wysławianie Boga, skoncentrowanie na misji dialogu z Bogiem – powiedział bp Tadeusz Lityński. – Takiego tryptyku w postaci ołtarza soborowego, ołtarza z obrazem św. Józefa oraz ambony nie ma do porównania w diecezji. To jest naprawdę wielki skarb, na który złożyła się modlitwa oraz ofiarna postawa tak wielu osób, za co chciałem bardzo serdecznie podziękować w imieniu diecezji i własnym – dodał pasterz diecezji.

Zabytkowa świątynia

Kościół w Dąbroszynie to dawny zbór protestancki zbudowany na planie krzyża greckiego, jak twierdzą badacze, pod koniec XVII wieku. Usytuowany w parku, w pobliżu pałacu należącego do rodziny Schöningów, dla której w północnym transepcie ok. 1700 r. wzniesiono mauzoleum. Świątynia została doszczętnie splądrowana przez wojska rosyjskie po bitwie pod Sarbinowem w 1758 r. Z kolei w 1817 r. do kościoła od wschodu dobudowano kaplicę rodową związanych z majątkiem dąbroszyńskim Dönhoffów. W kolejnych latach obiekt został przekształcony w duchu neogotyckim – od zachodu wzniesiono wieżę, w dolnej partii prostokątną, wyżej sześcioboczną, zwieńczoną ostrosłupowym hełmem – według projektu samego Friedricha Schinkela. Kościół dąbroszyński znajdował się pod patronatem właścicieli dóbr dąbroszyńskich aż do zakończenia drugiej wojny światowej. Następnie został przejęty przez Kościół katolicki i konsekrowany pod patronatem św. Józefa. Obecnie jako kościół filialny należy do parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Kostrzynie n. Odrą.

CZYTAJ DALEJ

Abp Gänswein: Benedykt XVI powraca do zdrowia

2020-08-10 12:36

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

@Mazur/Episkopat

Bolesna infekcja trądzika różowatego, która dotknęła papieża-seniora Benedykta XVI powoli ustępuje i można zredukować stosowanie niezbędnych leków, które osłabiły 93-letniego Josepha Ratzingera – powiedział portalowi "Südkurier" abp Georg Gänswein.

Słowa osobistego sekretarza papieża-seniora przytacza agencja KNA, dodając, że prywatna sekretarka Benedykta XVI skomentowała tę sytuację, iż „po śmierci brata, Georga przyszedł ból".

Na początku sierpnia ogłoszono, że Benedykt XVI cierpi na bolesną chorobę twarzy. Stan zdrowia Benedykta XVI, który choruje na powodującą silne bóle różę twarzy, jest bardzo zły - informował niemiecki dziennik "Passauer Neue Presse" powołując się na jego biografa Petera Seewalda.

CZYTAJ DALEJ

Czy aborcja we Francji będzie legalna aż do porodu?

2020-08-11 15:09

[ TEMATY ]

aborcja

Francja

pro‑life

Zffoto/fotolia.com

Ciosem nie do przyjęcia nazywały organizacje pro-life nową ustawę bioetyczną, którą przyjęło Francuskie Zgromadzenie Narodowe. Na początku mówiło się jedynie, że wprowadza ona zapłodnienie in vitro dla par lesbijskich i samotnych kobiet. Okazało się jednak, że ustawa, mocno kontestowana przez środowiska prorodzinne, przemyciła również „poprawkę” zezwalającą na aborcję aż do samego porodu - ze względu na „niepokój psychospołeczny” matki.

Zmiany w prawie bioetycznym były przedmiotem masowych protestów, które w ubiegłym roku przetoczyły się przez Francję. Po poprawkach Senatu, na początku tego roku, Zgromadzenie Narodowe powróciło jednak do forsowania bezprecedensowych zmian, wbrew opinii publicznej. Nowe prawo rozszerzyło dostęp do aborcji, zgodziło się na genetyczne modyfikowanie embrionów, chimery i finansowaną przez państwo sztuczną prokreację dla lesbijek i samotnych kobiet.

Organizacje pro-life wskazują, że pretekstem do rozszerzenia aborcji okazał się koronawirus. W czasie pandemii francuski minister zdrowia Olivier Véran nieformalnie zatwierdził „niepokój psychospołeczny” jako usprawiedliwienie dla aborcji po przekroczeniu jej ustawowego terminu. Do tej pory we Francji późne aborcje (po 12. tygodniu ciąży) wymagały zgody lekarza, a możliwość ich dokonania prawnie ograniczono do przypadków poważnych wad rozwojowych lub domniemanej niezdolności do życia dziecka poza organizmem matki, lub gdy ciąża zagraża jej życiu. Nowa ustawa bioetyczna radykalnie to zmienia.

„Francja, która przeżywa zimę demograficzną otworzyła na oścież drzwi kulturze śmierci, zadając samej sobie cios nie do przyjęcia” – podkreślają przedstawiciele organizacji prorodzinnych. Przypominają, że w tym kraju nie rodzi się już wystarczająca liczba dzieci, by zapewnić wymienialność pokoleniową. Wskazują zarazem, że określenie „niepokój psychospołeczny” jest tak niejasne i szerokie, że będzie wykorzystywane w każdym przypadku nieplanowanej lub powikłanej ciąży, a także utrudni wszelkie działania prewencyjne. „W ten sposób umierają cywilizacje, a geniusz ludzki zostaje unicestwiony. Tym, którzy przyjdą po nas, grozi wielkie niebezpieczeństwo” - napisał na Twitterze bp Bernard Ginoux. Odniósł się również do sposobu przegłosowania poprawek, w nocy, bez udziału wielu parlamentarzystów.

Ze względu na zmiany przegłosowane przez deputowanych, ustawa powróci do Senatu jeszcze w tym roku. Ostateczny głos w przypadku niewypracowania kompromisu będzie jednak należał do Zgromadzenia Narodowego. Przewiduje się, że decyzja zapadnie końcem roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję