Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Św. Antoni, pomóż nam

2020-06-24 09:57

Niedziela zamojsko-lubaczowska 26/2020, str. I

[ TEMATY ]

św. Antoni

Radecznica

Dorota Niedźwiecka/ EWTN Polska

Przy źródłach św. Antoniego

„Jeśli cudów szukasz, idź do Antoniego, wszelkich łask dowody odbierzesz od niego” – śpiewają wierni, nawiedzający Bazylikę Objawień św. Antoniego Padewskiego w Radecznicy.

Tak jest od kilku stuleci, bowiem Radecznica, jest miejscem objawień św. Antoniego. Współcześnie jest to miejscowość, która podczas dwudniowych uroczystości odpustowych gromadzi rzesze wiernych czcicieli świętego z Padwy.

Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się w piątek, 12 czerwca w Godzinie Miłosierdzia. Po czym pielgrzymi przeszli w procesji do źródeł św. Antoniego, gdzie odmówione zostały nieszpory i sprawowana była Eucharystia. Wieczorem w bazylice podjęto czuwanie ze świętym.

Reklama

Drugiego dnia świętowania, zgodnie ze zwyczajem, pielgrzymi uczestniczyli w sumie odpustowej, której przewodniczył i słowo Boże wygłosił biskup pomocniczy diecezji kamienieckiej Jan Niemiec.

W homilii celebrans wskazał na potrzebę przemiany serca i na Jezusa, który wyzwala człowieka ze śmierci wiecznej.

– To, co czynił św. Antoni, to jest właśnie ta dogłębna przemiana serca. To jest najważniejsze i z serca ma wychodzić. Co? Prawdziwe zdrowie. Bo Jezus nie wyzwala nas ze śmierci doczesnej. Widzicie? On nas wyzwala ze śmierci wiecznej, ze śmierci ontycznej, nie ze śmierci fizycznej – podkreślił.

Reklama

Kaznodzieja wskazał również, że tylko miłość może coś zmienić w naszym życiu.

– Moi drodzy, i tego wam życzę. Tutaj, w tej Radecznicy, i w każdym sercu, i w każdym domu, i na tej ziemi naszej kochanej, umiłowanej Ojczyźnie, która zmaga się tak bardzo: tylko miłość może coś zmienić. Wierzycie w to? – pytał zebranych.

Podczas uroczystości nie zapomniano o modlitwie w intencji nowych powołań i powołanych przez Boga do wyłącznej służby w Kościele. Po każdej Mszy św. poświęcano lilie św. Antoniego, zaś po Mszach św. o godz. 9 i 12 udzielano specjalnego błogosławieństwa dzieciom.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościelny dress code, czyli w co się ubrać do kościoła

Przy temperaturach dochodzących do 30 stopni Celsjusza to zupełnie naturalne, że zakładamy coraz lżejsze ubrania i zaczynamy wyglądać jak plażowicze, nawet w miejscach, w których taki ubiór jest niestosowny. A to już stanowi problem. Dlatego warto przypomnieć zasady, które pomogą nam dostosować strój do miejsca i okoliczności, w których się znajdziemy

Szczególnym miejscem, w którym należy nie tylko godnie się zachować, ale i być stosownie ubranym, jest kościół. Potrzebny jest nam zatem kościelny dress code. Opiera się on na tych samych założeniach i pełni podobne funkcje co dress code biznesowy. Przede wszystkim chodzi o szacunek do miejsca i spotkanej w nim osoby – w tym przypadku do Pana Boga – oraz o niezwracanie na siebie uwagi. Savoir-vivre jednoznacznie określa wymogi, a ich naczelna zasada brzmi: elegancko i odświętnie.

Dla pań

Kobiecy ubiór do kościoła to opcja „skromnie” – ubrania nie są ani obcisłe, ani prześwitujące i nie wystaje spod nich bielizna. Właściwy strój to taki, który u nikogo nie wywołuje negatywnych reakcji i nie rozprasza uwagi. Należy więc unikać: sukienek oraz bluzek z odkrytymi ramionami i plecami, zbyt głęboko wyciętego dekoltu, spódniczek i sukienek mini, krótkich spodenek, bluzek, które nie zakrywają brzucha, oraz legginsów.

Dla panów

Idący do kościoła panowie także powinni być eleganccy i odświętni, dlatego strój roboczy czy też sportowy tym razem powinni zostawić w szafie. W świetle etykiety, która jest w tym przypadku bezwzględna, elegancki mężczyzna wybierając się na Mszę św. powinien włożyć garnitur, do tego koszulę (najlepiej białą), krawat oraz półbuty. Dopuszczalne są też koszule, spodnie z materiału lub jeansy, ale bez przetarć. Koszulka typu T-shirt, jak mówią specjaliści, to strój dobry na rower lub jogging. Niedopuszczalne są natomiast krótkie spodenki. Gdy chodzi o buty, to u pań i u panów jest podobnie. Według zasad savoir-vivre’u, klapkom plażowym i japonkom mówimy stanowcze – nie.

Godnie, nie swobodnie

Latem na drzwiach kościołów pojawiają się plakaty, które przypominają, by na czas wizyty w świątyni przywdziać strój godny, a nie swobodny. Bernardyn z sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – o. Tarsycjusz Bukowski mówi: – Przy wszystkich wejściach do sanktuarium mamy tablice informacyjne ze znakami graficznymi o stosownym ubiorze do kościoła. Również podczas ogłoszeń prosimy o właściwe ubieranie się. Czasem jednak się zdarza, że rzeczywiście ktoś nie jest stosownie ubrany. Z czego to wynika? Być może z niewiedzy, że świątynia jest miejscem świętym i wymaga odpowiedniego stroju.

Paulini na Jasnej Górze również wykorzystują tablice informacyjne i ogłoszenia duszpasterskie. Włączyli się ponadto w ogólnopolską akcję: „W progi Boże w godnym ubiorze”. – Niektórzy uważają, że wysoka temperatura zwalnia z odpowiedzialności. Czasami nasza straż jasnogórska czy straż maryjna zwracają komuś uwagę, ale niestety, spotyka się to często z niezrozumieniem, a nieraz i gniewem – mówi o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. Zakonnik uważa, że ludzie zatracili poczucie sacrum, i podkreśla: – Potrzeba edukacji i przywrócenia wrażliwości na to, że święte miejsce wymaga odpowiedniego ubioru.

Warto sobie uświadomić, że w krajach takich jak Chorwacja, Włochy czy Malta niewłaściwy ubiór uniemożliwia wejście do świątyni. Coraz więcej ludzi jest zdania, że te reguły powinny zacząć obowiązywać także u nas.

Zdaniem specjalisty
Tatiana Szczęch – stylistka, doradca wizerunkowy z wieloletnim doświadczeniem. Prowadzi wykłady i szkoli w zakresie autoprezentacji, psychologii kolorów i zasad kodu ubioru (dress code). Ekspert HR Polska ds. wizerunku. Współzałożycielka portalu Spell Your Shape.
– Co Pani sądzi o strojach, które mają na sobie latem osoby wchodzące do kościoła?
– Coraz więcej w nas swobody. To dobrze, bo kiedy ubranie staje się naszą drugą skórą, sami czujemy się lepiej i pewniej. Jest jednak pewna granica, której nie wypada przekroczyć – granica dobrego smaku. Mam na myśli, oczywiście, bycie zbyt wyzywającym, bo lato sprzyja odkrywaniu ciała. Problem w tym, że u każdego z nas ta granica przebiega w różnych miejscach. To kwestia wychowania i edukacji – tak, także edukacji. Zasady ubioru są częścią etykiety i powinny być nam znane tak dobrze, jak zasady zachowania przy stole. Bywa jednak różnie.
– Czy coraz częściej zauważane na ulicach, a nieraz także w kościołach, „skąpe” stroje to już norma?
– Owszem, w stylu miejskim zaczynamy stosować modę plażową. Nie, nie jest to norma i nie sądzę, by kiedykolwiek się to zmieniło. Po prostu taki ubiór nie jest w dobrym tonie.
Rozmawiała Magda Nowak

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi w diecezjalnym sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Szczaworyżu

2020-07-13 11:07


8 lipca w diecezjalnym sanktuarium w Szczaworyżu na czuwaniu modlitewnym zgromadzili się parafianie i pielgrzymi. Powitał ich jak zawsze proboszcz Stanisław Kondrak. Przed słynącym łaskami obrazem Matki Bożej modlili się o potrzebne łaski dla siebie, rodzin oraz o ustanie pandemii. Czuwanie wypełniała modlitwa różańcowa, do której rozważania przygotowały członkinie Róży Różańcowej ze Skotnik Małych.

Eucharystię koncelebrowało 7 prezbiterów pod przewodnictwem ks. prałata Tadeusza Pytla. W czasie homilii ks. Pytel mówił o stałej i czułej opiece Boga nad każdym człowiekiem. Nawiązał do ewangelii o cudzie w Kanie Galilejskiej i tłumaczył, że Maryja jest pośredniczką tych łask Bożych.

Czuwania modlitewne w sanktuarium w Szczaworyżu odbywają się od ingresu obrazu Matki Bożej Łaskawej po jego renowacji 2 maja 2014 roku. Towarzyszy im procesja z kopią obrazu Matki Bożej Łaskawej. Przybywają na nie nie tylko parafianie, ale również grupy czcicieli i pątnicy z różnych okolic naszej diecezji. Kolejne czuwanie modlitewne odbędzie się 12 sierpnia 2020 r. o godzinie 19.00.

Obraz Matki Bożej przywędrował do kościoła w Szczaworyżu dzięki kamedułom z klasztoru na górze Chełmicy. W czasie najazdu szwedzkiego, zakonnicy obawiali się, że najeźdźcy mogą zniszczyć wizerunek Maryi, dlatego drogocenny skarb potajemnie przewieźli do kościoła w Szczaworyżu. Ich przypuszczenia spełniły się, Szwedzi nie oszczędzili ani klasztoru, który spalili ani zakonników. Obraz ocalał.

Wizerunek powstał prawdopodobnie we włoskiej pracowni malarskiej w końcu XVI wieku lub początkach XVII wieku. Nie znamy jednak jego autora. Od początku otaczany był wielką czcią. Mieszkańcy do dziś modlą się przed wizerunkiem Maryi, zwłaszcza w drugi dzień Zielonych Świątek – w Święto Matki Bożej Kościoła, który stało się dniem drugiego parafialnego odpustu.

Sanktuarium, będące perłą Ponidzia, leży na Małopolskiej Drodze Świętego Jakuba i przyciąga jak magnes wielu pątników i turystów. Pierwszy drewniany kościółek pw. św. Jakuba datowany jest na 1126 rok. Obecna świątynia wzniesiona została ok. 1430 roku, a rozbudowana w 1618 roku stylu późnorenesansowym z gotyckimi pozostałościami. Kościół konsekrował w tym samym roku bp krakowski Tomasz Oborski. Świątynię rozbudowywano w XVII i XVIII wieku. W ostatnich dziesięcioleciach świątynia została gruntownie odrestaurowana i zachwyca na nowo swoim pięknem. Warto, będąc nawet przejazdem, nawiedzić ją w te wakacje.

Katarzyna Dobrowolska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję