Reklama

Franciszek

Encyklika „Fratelli tutti”. Franciszek rzuca koło ratunkowe światu

Trafna, głęboka diagnoza oraz mocny drogowskaz w kierunku braterstwa i przyjaźni społecznej dla postcovidowego świata, dla jego ratowania – tak jednym zdaniem można podsumować najnowszą encyklikę papieża Franciszka.

2020-10-07 12:39

Niedziela Ogólnopolska 41/2020, str. 6-7

[ TEMATY ]

papież

Encyklika

Franciszek

„Fratelli tutti”

PAP

Papież podpisuje nową encyklikę przy grobie św. Franciszka

Papież podpisuje nową encyklikę przy grobie św. Franciszka

Ojciec Święty nawołuje w niej do zmiany serca, słów i czynów. Co prawda w trakcie najgłębszego lockdownu, w marcu, kwietniu i maju, nie po raz pierwszy zresztą, podkreślał, że „teraz” już nic nie będzie takie samo, to jednak ostatni, gwałtowny wzrost zachorowań na COVID-19 jest dowodem na to, że nauka poszła w las i nie zważając na koszty, próbujemy wrócić do tego, co było.

Zanim papież, 3 października, przy grobie św. Franciszka w Asyżu, podpisał swoją encyklikę, na świecie, a przede wszystkim w krajach niemieckojęzycznych, rozgorzała dyskusja na temat samego jej tytułu, w który papież zawsze wkłada największą część swojego Piotrowego autorytetu. Mówiąc w skrócie – w wielu kręgach oskarżano Franciszka o wykluczający język i niedostateczną wrażliwość na kwestie kobiet, a niektóre bardziej rozemocjonowane panie zapowiadały, że nie sięgną po dokument, bo jest skierowany „wyłącznie do mężczyzn”, co ma sugerować tytuł oryginału: Fratelli tutti (Wszyscy bracia). Trzeba wziąć pod uwagę to, że pierwsze słowa najnowszej encykliki są autentycznym cytatem z Napomnień św. Franciszka z Asyżu, który – jak podkreślają wszyscy egzegeci jego dzieł, w tym niemiecki teolog Niklaus Kuster, znany szeroko znawca świętego z Asyżu – obejmował słowem: bracia zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Trzeba powiedzieć, że był to wyraz widocznej od pewnego czasu zapalczywości i niechęci części niemieckich środowisk katolickich do Watykanu w ogólności i samego papieża w szczególe. Po prostu zwykłe „czepianie się”.

The best of

Reklama

Trzecia encyklika Franciszka po Lumen fidei z 2013 r. i głośniejszej – choć nadal niedocenianej zarówno przez świat katolicki, jak i świecki – Laudato si’ z 2015 r. powstawała wyjątkowo szybko. Nie znaczy to jednak, że jest powierzchowna. Już od samego początku została uznana za prawdziwą syntezę Franciszkowego nauczania – gęsto w niej od najmocniejszych, wypowiadanych już wcześniej tez papieża. Prawdziwe the best of. Ostateczną pieczęć wycisnął na encyklice globalny „gejmczendżer” – wirus z Wuhan, który sprawił, że światowe problemy, na które od początku pontyfikatu Franciszek zwracał uwagę i na które uwrażliwiał przy niemal każdej okazji, jeszcze się spotęgowały i ujawniły w „mrokach zamkniętego świata”... Chodzi o wykluczenia, groźne światowe podziały oraz egoizm (widoczne w bezwzględnej walce najpierw o środki ochrony i sprzęt medyczny, a teraz o szczepionkę), które jeszcze bardziej się nasiliły. Owszem, niektórzy pocieszali, że koronawirus to patogen bardzo demokratyczny, demonstrujący równość wszystkich wobec przyrody, jednak w efekcie ostatecznym wirus ten jeszcze bardziej pogłębił nierówności. Obowiązujący na świecie model ekonomii – o ile w oparciu o ten paradygmat będziemy nadal działali – to nieszczęście jeszcze utrwali, co w połączeniu z postępującą degradacją środowiska naturalnego sprawi, że przyszłość ludzkości będzie się jawić w jeszcze ciemniejszych barwach. „Mimo że jesteśmy hiper połączeni, ujawniło się rozbicie (...). Jeśli ktoś uważa, że należało jedynie usprawnić to, co już czyniliśmy, lub że jedynym przesłaniem jest to, iż musimy udoskonalić istniejące już systemy i reguły, zaprzecza rzeczywistości” – pisze Franciszek. Papież podkreśla, że przez pandemię ubożsi staną się jeszcze bardziej ubożsi, a ślady solidarności, które dostrzegaliśmy wcześniej, zastąpią będące jej zaprzeczeniem partykularyzmy i egoizm. W encyklice Ojciec Święty stawia siebie w roli proroka przestrzegającego świat przed spotęgowanymi strachem i pokusami, które, zawężając nasz punkt widzenia, każą nie oglądać się wokół siebie, lecz patrzeć tylko – dotyczy to szczególnie najbogatszych i najsilniejszych – na czubek swojego nosa.

Technikalia

Teraz dane techniczne. Fratelli tutti to 299. encyklika w historii Kościoła. Pierwsza od 206 lat podpisana poza Watykanem. Dokument liczy 71 stron. Zawiera 288 przypisów, średnio po cztery na stronę, a 80% z nich to przypisy z nauczania Franciszka, co tylko dowodzi, że jest to synteza jego dotychczasowego nauczania. Papież zawarł w tym dokumencie wszystko, co najlepsze.

In breve

Encyklika składa się z 8 rozdziałów. W pierwszym Ojciec Święty przedstawia głęboką i przejmującą analizę „mroków zamkniętego świata”. W drugim omawia przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, w której Jezus zaprasza m.in. do tego, by być przy osobie potrzebującej pomocy, nie oglądając się na to, czy należy ona do naszego kręgu. W rozdziale trzecim papież wskazuje, że podstawą budowania braterstwa i przyjaźni społecznej jest otwarcie się na dar z siebie. Podobnej tematyki dotyczy rozdział czwarty, który zatytułował Otworzyć serce.

Reklama

Rozdział piąty przez wielu komentatorów jest uznawany za najważniejszy w tej społecznej encyklice. Nawołuje do lepszej polityki. Krytykuje rywalizujące w skali globalnej nurty populistyczne i liberalne, ponieważ „utrudniają drogę ku lepszemu światu”. Ojciec Święty przekonuje w nim, że „wielkość polityczna ukazuje się wtedy, gdy w trudnych chwilach działamy w oparciu o wielkie zasady i myślimy długofalowo o dobru wspólnym”. W tej koniecznej, lepszej polityce chodzi o „postępowanie w drodze ku ładowi społecznemu i politycznemu, którego duszą jest miłość społeczna”, oraz o podążanie „w kierunku cywilizacji miłości, do której wszyscy możemy czuć się powołani”. W szóstym rozdziale papież podkreśla znaczenie, jakie dla budowania braterstwa i przyjaźni społecznej ma dialog. Bez niego z horyzontu znika dobro wspólne, któremu ma służyć każda działalność polityczna. W przedostatnim rozdziale Franciszek mówi o budowaniu pokoju, o prawdzie, przebaczeniu i pamięci. Papież tłumaczy w nim także, że dziś bardzo trudno jest mówić o wymienianej w Katechizmie Kościoła, jako moralnie usprawiedliwionej, wojnie sprawiedliwej. To z powodu zaawansowania technologicznego, które sprawia, że dziś wojna ma niemożliwą do skontrolowania moc niszczycielską. „Bardzo trudno jest dziś utrzymać racjonalne kryteria, które wypracowano w poprzednich wiekach, by mówić o możliwości «wojny sprawiedliwej». Nigdy więcej wojny!” – pisze Ojciec Święty. Papież – żadna nowość – występuje też przeciwko karze śmierci i dodaje – to novum: „Ja łączę to z dożywociem (...). Dożywocie to ukryta kara śmierci”. W ostatnim rozdziale Ojciec Święty upomina się o Boga. Nie można budować świata braterskiego, odrzucając Boga i transcendentny wymiar człowieka. To się nigdy nie uda. „Jako wierzący uważamy, że bez otwarcia się na Ojca wszystkich ludzi nie może być solidnych i stabilnych motywów apelu o braterstwo. Jesteśmy przekonani, że jedynie z tą świadomością dzieci, które nie są sierotami, możemy żyć ze sobą w pokoju”.

Komentarze na gorąco

Gorące komentarze? Najpierw oddajmy głos samemu autorowi. Papież zwracając się do wiernych podczas modlitwy Anioł Pański 4 października, stwierdził: „Znaki czasu jasno ukazują, że ludzkie braterstwo i troska o stworzenie stanowią jedyną drogę do integralnego rozwoju i pokoju”.

– Nie ukrywam wzruszenia, kiedy czytam tę encyklikę – stwierdził kard. Miguel Ángel Ayuso Guixot, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, podkreślając jej znaczenie dla tego ważnego obszaru współczesnej rzeczywistości. – To propozycja społeczeństwa braterskiego, aby nie dać się zwyciężyć przez wojny, nienawiść, przemoc, obojętność i nowe mury – stwierdził dyrektor wydawniczy mediów watykańskich Andrea Tornielli. „To manifest na nasze czasy” – napisało włoskie Avvenire. „Papież oferuje franciszkańską wizję, aby uzdrowić połamany świat” – napisał z kolei brytyjski The Tablet. Kardynał Michael Czerny stwierdził natomiast, że papież wzywa do życia jak bracia i siostry, bo to jedyny sposób na przeżycie.

Zabrzmiało mi w tych słowach słynne powiedzenie Martina Lutera Kinga, który dla papieża – jak sam przyznał w przedostatnim punkcie Fratelli tutti – był obok m.in. Desmonda Tutu i Mahatmy Gandhiego inspiratorem encykliki: „Musimy nauczyć się żyć razem jak bracia, jeśli nie chcemy zginąć razem jak szaleńcy”.

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Siostra Smerilli o Fratelli tutti: wytyka wypaczenia gospodarki

2020-10-09 19:30

[ TEMATY ]

Encyklika

papież Franciszek

salezjanka

Vatican News

Siostra Alessandra Smerilli

Siostra Alessandra Smerilli

Papież Franciszek przypomina o prymacie człowieka, a nie zysku i wskazuje, że nasze życie nie może podlegać jedynie dyktatowi finansowemu. Tak o najnowszej encyklice poświęconej braterstwu i sprawiedliwości społecznej mówi siostra Alessandra Smerilli, specjalistka w dziedzinie ekonomii.

Włoska salezjanka jest doradcą w watykańskim Sekretariacie Stanu. Znalazła się też w specjalnej ekipie doradzającej włoskiemu rządowi w walce z pandemią oraz w watykańskiej komisji ds. COVID-19. Siostra Smerilli wskazuje, że w „Fratelli tutti” Papież nie przeciwstawia się gospodarce wolnorynkowej. Jasno pokazuje jednak, że w jej centrum musi stać człowiek. „Przypomina nam oczywistą, ale często zapomnianą prawdę, że prawo niektórych do swobód przedsiębiorczości lub rynku nie może być stawiane ponad prawami narodów i godnością ubogich. Sam rynek nie rozwiązuje wszystkiego, chociaż czasami chcą, abyśmy uwierzyli w ten dogmat wiary neoliberalnej” – mówi Radiu Watykańskiemu siostra Smerilli.

„Ten dokument zdecydowanie nie sprzeciwia się gospodarce wolnorynkowej, jasno jednak ukazuje jej wypaczenia. Papież wylicza zagrożenia wynikające z rynku, który nie jest taki jaki być powinien, stąd mowa o neoliberalizmie. Franciszek wyciąga na światło dzienne to, co z mocą ukazała pandemia: sam rynek nie jest w stanie wszystkiego rozwiązać – mówi papieskiej rozgłośni siostra Smerilli. – Z tego kryzysu wyjdziemy albo lepsi, albo gorsi. Zdaje się, że z kryzysu w 2007 r. świat wyszedł zdecydowanie gorszy w sferze gospodarki i polityki. Pandemia musi w nas wytworzyć przeciwciała, które pozwolą także finansom przywrócić ich pierwotne powołanie. Stąd wołanie o zniesienie rajów podatkowych i budowanie rynku na bazie braterstwa i służby najbardziej potrzebującym. Umożliwić spotkanie tego, kto ma idee, ale nie ma środków, z tymi którzy mają pieniądze, ale nie wiedzą jak je zainwestować. To jest prawdziwe powołanie świata finansów. Cała reszta to spekulacja.“

Włoska salazjanka podkreśla znaczenie papieskiego apelu o to, by nie tylko przywrócić zdrową politykę, która nie podlega dyktatowi finansowemu, ale przede wszystkim na nowo postawić w centrum godność ludzką i na tym filarze należy budować alternatywne struktury społeczne, których potrzebujemy. Nie można gospodarki budować jedynie na wykorzystaniu postępu technicznego i nieustannym dążeniu do zmniejszenia „kosztów ludzkich”.

CZYTAJ DALEJ

Gniezno: zmarł bp Bogdan Wojtuś

2020-10-20 13:40

[ TEMATY ]

bp Bogdan Wojtuś

Episkopat.news

bp. Bogdan Wojtuś

bp. Bogdan Wojtuś

We wtorek 20 października w godzinach południowych zmarł w wieku 83 lat biskup-senior Bogdan Wojtuś, emerytowany biskup pomocniczy archidiecezji gnieźnieńskiej- podała Kuria Metropolitalna w Gnieźnie.

Biskup senior Bogdan Wojtuś od soboty był hospitalizowany. Miał potwierdzoną obecność koronawirusa SARS-CoV-2. O terminie pogrzebu archidiecezja gnieźnieńska poinformuje w późniejszym

Śp. bp senior Bogdan Wojtuś urodził się 4.07.1937 r. w Łąsku Wielkim k. Bydgoszczy. Jego rodzicami byli Bolesław i Bronisława z domu Płotka. Ochrzczony został w kościele parafialnym w rodzinnej miejscowości 6.07.1937 r., otrzymując imiona Bogdan Józef. Do szkoły podstawowej uczęszczał w Łąsku Wielkim. W latach 1951-1955 kontynuował naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Sępólnie Krajeńskim. Świadectwo dojrzałości uzyskał 25.06.1955 r.

W 1955 r., zaraz po uzyskaniu świadectwa dojrzałości, Bogdan Wojtuś rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w seminarium duchownym w Gnieźnie. Jego formacja przypadła na czasy bardzo trudne dla Kościoła, gdyż kard. S. Wyszyński w tym czasie był więziony, a rektor J. Pacyna oraz bp Lucjan Bernacki przebywali na wygnaniu. Tymczasowe kierownictwo seminarium spoczywało w ręku biblisty ks. dr. Felicjana Kłonieckiego. Sytuacja ta zmieniła się dopiero w 1956 r., kiedy prymas wrócił z więzienia.

Święcenia kapłańskie przyjął 20.05.1961 r. z rąk kard. S. Wyszyńskiego, prymasa Polski, w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie. W czasie studiów seminaryjnych jego rodzice zmienili miejsce zamieszkania, przeprowadzając się do Bydgoszczy do dzielnicy Szwederowo.

Po święceniach kapłańskich ks. B. Wojtuś został skierowany do pracy duszpasterskiej w charakterze wikariusza w parafii św. Mikołaja w Czeszewie nad Wartą (1961-1964 r.). Kolejnym miejscem pracy, tylko na kilka miesięcy, stała się parafia św. Marcina w Jarocinie. Po trzech latach pracy wikariuszowskiej kard. S. Wyszyński skierował ks. B. Wojtusia na studia specjalistyczne z zakresu teologii moralnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracę magisterską zatytułowaną: Świętość wiernych świeckich według Lumen Gentium obronił 20.03.1968 r. Stopień doktora teologii moralnej uzyskał 28.02.1972 r. na podstawie rozprawy: Deontologia pracowników środków przekazu społecznego według Inter mirifica, którą napisał pod kierunkiem ks. prof. dr. hab. Władysława Poplatka. Po studiach doktoranckich, w 1971 r., rozpoczął pracę w Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Prymas powierzył mu funkcję archidiecezjalnego duszpasterza rodzin. W rok później został duszpasterzem służby zdrowia. Począwszy od 1972 r. przez kilka kadencji był członkiem Rady Kapłańskiej i jej sekretarzem.

Nowym etapem w życiu ks. dra B. Wojtusia była nominacja wraz z rokiem akademickim 1975/1976 na wykładowcę teologii moralnej w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Jego losy od tej chwili zostały na długo związane z tą instytucją. Jako wychowawca alumnów brał czynny udział w Komisji Głównej przygotowującej II Synod Archidiecezji Gnieźnieńskiej w 1981 r. Została mu zlecona funkcja przewodniczącego komisji, która przygotowała schemat synodalny zatytułowany: Tworzenie wspólnoty miłości przez duszpasterstwo rodzin. W czasie obrad synodalnych pełnił funkcję relatora schematu.

W maju 1982 r. został mianowany rektorem Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie przez abpa J. Glempa. Stanowisko to objął po ks. Janie Nowaku, który został wyniesiony do godności biskupiej i mianowany wikariuszem generalnym archidiecezji gnieźnieńskiej. Na stanowisku rektora ks. B. Wojtuś był odpowiedzialny za całokształt życia seminaryjnego. Urząd ten pełnił w jedności z moderatorami i wykładowcami. Za czasu jego rektorowania został wprowadzony w bibliotece nowy system katalogowania, urządzono nowe magazyny na książki, wypożyczalnię, czytelnię czasopism oraz utworzono zakład biblijny. Został opracowany nowy regulamin studiów oraz regulamin Rady Administracyjno-Gospodarczej. Ks. rektor B. Wojtuś prowadził zajęcia dydaktyczne w seminarium duchownym z teologii moralnej i spowiednictwa, w Prymasowskim Instytucie Teologicznym w Gnieźnie oraz Prymasowskim Instytucie Kultury Chrześcijańskiej w Bydgoszczy. Pod jego kierunkiem powstały 23 prace magisterskie obronione na Papieskim Wydziale Teologicznym w Poznaniu, do którego wówczas gnieźnieńskie seminarium było afiliowane.

W związku z powierzeniem ks. B. Wojtusiowi urzędu rektorskiego kard. J. Glemp zwolnił go z obowiązków diecezjalnego duszpasterza służby zdrowia. W to miejsce mianował go członkiem Rady Duszpasterskiej oraz Kolegium Konsultorów Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Na 199. posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski, które odbyło się 25.04.1984 r. ks. rektor B. Wojtuś mianowany został członkiem Komisji Episkopatu ds. Seminariów Duchownych. W związku z tym zajmował się między innymi sprawami formacji alumnów, przygotowywaniem Ratio Institutionis Sacerdotalis pro Polonia oraz organizowaniem zjazdów rektorów i ojców duchownych, na których wygłaszał referaty.

Z woli prymasa Polski, obok kierowania seminarium, powierzone zostało B. Wojtusiowi rektorstwo kościoła kolegiackiego pod wezwaniem św. Jerzego w Gnieźnie. Ponadto mianowany został kanonikiem gremialnym i prałatem prepozytem kapituły kolegiackiej przy wspomnianym wyżej kościele. Świątynia ta służyła celom duszpasterskim i formacyjnym kleryków. Wybór kard. Karola Wojtyły na papieża wywarł pozytywny wpływ na życie Kościoła w Polsce i wzrost powołań. Kard. Stefan Wyszyński podjął decyzję o budowie nowego gmachu seminaryjnego w Gnieźnie i zatwierdził jego projekt. W czasie kadencji rektorskiej B. Wojtusia rozpoczęto budowę nowego gmachu (15.07.1982 r.). Pierwsi alumni zamieszkali w nowym budynku w 1988 r.

Należy też wspomnieć, że za czasów urzędowania ks. rektora B. Wojtusia, obok prac przy wznoszeniu nowego gmachu seminarium, prowadzone były prace na zapleczu gospodarczym. Powstawał nowy kompleks gospodarczy, magazyny, masarnia i stolarnia, a także sukcesywnie remontowano stary gmach seminarium.

Dnia 24.09.1988 r. papież Jan Paweł II prekonizował B. Wojtusia biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej. Nominat otrzymał stolicę tytularną Vassinassa. Sakry biskupiej udzielił mu kard. J. Glemp, prymas Polski, 8.10.1988 r. w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie. W związku z wyniesieniem go do godności biskupiej prymas 1.01.1989 r. zwolnił go z obowiązków rektora, pozostawiając mu część zajęć dydaktycznych, między innymi wykłady ze spowiednictwa.

Z chwilą mianowania wikariuszem generalnym B. Wojtuś rozpoczął pracę w Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. W 1989 r. został członkiem Komisji Episkopatu Polski ds. rodzin. Natomiast 22.02.1991 r. kard. J. Glemp mianował go kanonikiem gremialnym kapituły prymasowskiej w Gnieźnie. Trzy lata później, został wybrany jej prepozytem. Podczas pełnienia przez bp. B. Wojtusia tego urzędu rozpoczęto w jego domu biskupim tworzenie kapitularza kapitulnego, do którego przeznaczył niektóre zabytkowe meble.

Stolica Apostolska dekretem z 28.01.1992 r. mianowała go wizytatorem apostolskim seminariów diecezjalnych w Koszalinie, Gorzowie i Szczecinie, a także zakonnych - cystersów, braci mniejszych, pijarów, kanoników regularnych laterańskich, Zgromadzenia św. Michała Archanioła, Zgromadzenia Księży Misjonarzy i Instytutu Teologicznego Księży Misjonarzy oraz Zgromadzenia Zmartwychwstańców w Krakowie.

W związku z reorganizacją kurii, którą dokonał abp Henryk Muszyński w 1992 r., mianował bpa Bogdana Wojtusia przewodniczącym Archidiecezjalnej Komisji ds. Budowy i Konserwacji Kościołów i Budynków Kościelnych. W ramach przygotowań do synodu powołana została 2.02.1995 r. Synodalna Komisja Przygotowawcza, jej przewodniczącym abp H. Muszyński mianował bpa B. Wojtusia. W zakres kompetencji tej komisji wchodziło wypracowanie schematu synodu i jego wizji, określenie zasad pracy i regulaminu synodu, a także podanie sugestii co do powoływania komisji roboczych synodu. Był on członkiem prezydium synodalnego oraz komisji ekspertów.

Bp B. Wojtuś brał też czynny udział w przygotowaniach do obchodów milenijnych archidiecezji - śmierci św. Wojciecha (1997 r.), jego kanonizacji (1999 r.) oraz ustanowienia metropolii (2000 r.), wchodząc w skład komitetu organizacyjnego. Odpowiedzialny był m.in. za duchowe przygotowanie wiernych do obchodów wspomnianych wyżej jubileuszy. Przy jego współudziale komitet wypracował program duszpasterski archidiecezji, przygotowujący jubileusz 1000-lecia męczeńskiej śmierci św. Wojciecha. Program ten obejmował teologiczno-pastoralne założenia, kontekst Wielkiego Jubileuszu 2000, pastoralne zadania bezpośredniego przygotowania do milenium męczeńskiej śmierci św. Wojciecha w latach 1995-2000 oraz inicjatywy towarzyszące programowi duszpasterskiemu. W toku przygotowań jubileuszowych podejmowano działania duszpasterskie na trzech płaszczyznach: nauczania, kultu uświęcającego i świadectwa wiary. Na każdy rok przewidziane było milenijne wotum: Dom Księży Emerytów w Gnieźnie, Dom Rekolekcyjny w Bydgoszczy, Fundusz Ochrony Życia, Pomnik św. Wojciecha w Inowrocławiu, konsekracja kościoła pw. św. Wojciecha w Wągrowcu, ołtarz, konfesja i tumba Św. Wojciecha w katedrze gnieźnieńskiej, a także replika relikwiarza głowy św. Wojciecha.

Jednym z elementów obchodów jubileuszowych metropolii i archidiecezji gnieźnieńskiej była wizyta Jana Pawła II w Bydgoszczy w czerwcu 1999 r. Dla jej przygotowania został powołany przez abpa H. Muszyńskiego Kościelny Komitet Podróży Apostolskiej Jana Pawła II. Patronat nad nim powierzony został bpowi B. Wojtusiowi. Z ramienia episkopatu bp B. Wojtuś był członkiem komisji ds. duchowieństwa i rodziny, a na forum diecezjalnym wchodzi w skład Rady Kapłańskiej oraz jest członkiem Kolegium Konsultorów archidiecezji gnieźnieńskiej.

Należy także dodać, że bp Bogdan Wojtuś, jako prepozyt kapituły prymasowskiej, podejmował wraz z członkami kapituły starania, aby tytuł prymasa Polski powrócił do arcybiskupów gnieźnieńskich. Zabiegi prepozyta, kapituły i wielu innych osób okazały się owocne, ponieważ papież Benedykt XVI zadecydował, by od 19.12.2009 r. tytuł prymasa Polski powrócił do arcybiskupa gnieźnieńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Premier do opozycji: do czasu wynalezienia szczepionki na koronawirusa musi być solidarność, wyciągamy rękę do zgody

2020-10-21 14:00

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

koronawirus

KPRM

Do czasu wynalezienia szczepionki na koronawirusa musi być zgoda, musi być solidarność; chcemy współpracować ze wszystkimi, którzy są ludźmi dobrej woli, wyciągamy rękę do zgody - mówił premier Mateusz Morawiecki do polityków opozycji w środę w Sejmie.

W środę Sejm debatował nad poselskimi projektami ustaw dotyczącymi walki z epidemią COVID-19. Wśród nich był projekt PiS. Premier podczas debaty spotkał się z krytyką ze strony formacji opozycyjnych, która dotyczyła m.in. dotychczasowych działań rządu podejmowanych w walce z pandemią. Posłowie opozycji wytknęli też niedociągnięcia w projekcie PiS.

Odpowiadając na zarzuty opozycji premier powiedział: "Do czasu wynalezienia szczepionki musi być zgoda, musi być solidarność. Chcemy współpracować ze wszystkimi, którzy są ludźmi dobrej woli, którzy szukają dobrych rozwiązań".

"Mimo wszystko, mimo tych kalumnii, wyciągamy rękę do zgody - czas na zgodę. Dziś jest czas na zgodę i solidarność, po to, aby Polacy jak najlepiej przeszli przez epidemię. Dziś jest czas na zgodę i dlatego rękę do zgody wyciągamy" - zadeklarował Morawiecki. (PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk

krz/ mrr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję