Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Ruch dla małżeństw

Inauguracja kolejnego roku pracy małżeństw, które podążają drogą charyzmatu Équipes Notre-Dame (END), odbyła się w szczecińskiej parafii św. Jana Bosko.

2020-10-14 10:49

Niedziela szczecińsko-kamieńska 42/2020, str. V

[ TEMATY ]

spotkanie

END

Adam Szewczyk

Ks. Mariusz Wencławek SDB z częścią „swojej” ekipy

Ks. Mariusz Wencławek SDB z częścią „swojej” ekipy

Proboszcz tej parafii, ks. Mariusz Wencławek SDB, jest opiekunem ekipy END, która niedawno powstała w naszym mieście.

Goście z Poznania

Spotkanie, które rozpoczęło kolejny etap duchowego rozwoju, odbyło się pod hasłem Małżeństwo – sakrament misji i zawierało w sobie elementy duchowe, edukacyjne oraz integracyjne. Punktem centralnym była Eucharystia, poprzedzona spotkaniem organizacyjnym oraz konferencją Cztery główne zasady współdziałania w END. Wygłosili ją goście z Poznania – Alicja i Andrzej Rowińscy, którzy kilka lat temu pilotowali pierwsze ekipy na ziemi szczecińskiej, zawiązane w Goleniowie, Maszewie i Nowogardzie (ekipy to podstawowe ogniwa w strukturze END, które składają się z 4-6 małżeństw podejmujących charyzmat wspólnoty).

Reklama

Państwo Rowińscy współtworzyli grupę inicjatywną, która wraz z o. Karolem Meissnerem OSB rozpoczęła w 2000 r. działania w kierunku utworzenia w Polsce END, zakończone we wrześniu 2001 r. powołaniem Tymczasowej Ekipy Odpowiedzialnej. Wówczas w naszym kraju pracę i spotkania rozpoczęło 12 ekip, których formacja opiera się na tekstach Przewodnika END. Obecnie w Polsce jest przeszło 250 ekip, które składają się średnio z 5 małżeństw.

Ksiądz to doradca

Mszę św. podczas inauguracji sprawował ks. Krzysztof Bartoszewski, proboszcz parafii św. Anny w Długołęce k. Nowogardu, od 3 lat opiekun jednej z ekip. Zapytany, na czym polega funkcja kapłana w procesie formacji małżeństw w END, wskazał, że jest to rola doradcza. – Ksiądz nie wykonuje za małżeństwa pracy związanej z rozwojem osobistej duchowości małżonków, ani nie rozwiązuje ich problemów. Może tylko doradzić, i to też tylko tym, którzy chcą z porady skorzystać – odpowiada ks. Krzysztof.

Głos mają małżeństwa

Akcentem końcowym spotkania była agape. To także świetna okazja do rozmów na temat przeżywania wiary przez małżeństwa podążające drogą charyzmatu, który w swym założeniu ma im pomagać w pełnym przeżywaniu małżeńskiego sakramentu, w spotykaniu się „w imię Chrystusa”, by z odwagą odpowiadać na Jego wezwanie. Pytałem i z uwagą się wsłuchiwałem w wypowiedzi wielu uczestników tego sobotniego spotkania. Oto fragmenty niektórych z nich: Ania i Jacek, małżonkowie od 11 lat, rodzice dwóch kilkuletnich synów: – Do wspólnoty doprowadziła nas chęć poznania małżeństw, które podobnie jak my, pragną lepiej poznawać Jezusa w swojej rodzinie. W END staramy się to czynić od 5 lat.

Ponad 250 ekip END jest obecnie w Polsce.

Reklama

Joasia i Michał, małżeństwo z 13-letnim stażem, rodzice dwójki kilkuletnich dzieci. Na pytanie, co przyciągnęło ich do END, odpowiada Joasia: – Szukaliśmy ruchu dla małżeństw. Próbowaliśmy się odnaleźć w nurcie formacyjnym wspólnoty Domowego Kościoła, który jednak nie do końca nam odpowiadał. W trakcie poszukiwań alternatywnego ruchu dla małżeństw natrafiliśmy na END. Przypomnieliśmy sobie przeżyte dużo wcześniej rekolekcje z o. Meissnerem, które były naszym pierwszym, choć odległym zetknięciem z tym ruchem. Kiedy staliśmy na rozdrożu, czy pozostajemy bez żadnej formacji, czy będziemy czegoś dalej szukać, Duch Święty wzbudził w nas decyzję o przystąpieniu do ekip. Z kolei o tym, co ich, jako małżonków zachwyciło w duchowości END, opowiada Michał: – Porusza nas doświadczenie miłości braterskiej jednego małżeństwa do drugiego, wyrażanej zarówno przyjaźnią, jak i wzajemnym wsparciem w różnych sytuacjach. Ta więź bardzo pomaga nam w duchowym rozwoju.

Trochę o END

Ruch Équipes Notre-Dame wywodzi się z Francji. Tuż przez II wojną światową kilka małżeństw, które chciały przeżywać swoją miłość w duchu wiary, zwróciło się o pomoc do ks. Henri´ego Caffarela. Tak narodził się ruch END, który działa dziś w 67 krajach. W END angażuje się około 50 tys. małżeństw i 7 tys. kapłanów. Statuty ruchu zostały zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. W Polsce formalne struktury powstały 10 lat temu, ale doświadczenia END były przeszczepiane na polski grunt już znacznie wcześniej w Ruchu Światło-Życie za przyczyną s. Jadwigi Skudro, która blisko współpracowała z ks. Franciszkiem Blachnickim, założycielem ruchu i jednej z jego gałęzi – Kościoła Domowego. Więcej informacji na temat Équipes Notre-Dame można znaleźć na stronie www.end.org.pl.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Start END -u

[ TEMATY ]

END

Michał Maniewski

Pary przyjmujące Kartę END

Pary przyjmujące Kartę END

W homilii o. Jozue Szymański opowiedział, jak nie należy rozumieć słów składanej przysięgi małżeńskiej. - Nie przyrzekaliście sobie, że będziecie starać się kochać, tylko że będziecie kochać. Kocham albo nie kocham. Nie ma innej możliwości - opowiadał o miłości franciszkanin. Mówiąc o wierności, wskazywał, że małżeństwo to nie złączone dwie połówki. Małżeństwo nie musi być dopasowane, musi być wierne. Komentując przyrzeczenie uczciwości małżeńskiej, mówił o konieczności rozeznania, jakie mam prawa, a z jakich praw chcę zrezygnować: - Jeśli nie zrezygnuję z jakichś praw, np. z prawa do stawiania pytania, co ja z tego będę miał, prawa do zgorszenia grzechem małżonka, narzekania, czasu wolnego (...), nie będę kochać. Po Eucharystii trzy małżeństwa przyjęły Kartę END, tym samym potwierdzając swoje pragnienie formowania się w ruchu i życia w pełni łaskami sakramentu małżeństwa.

W drugiej części spotkania małżonkowie mogli wysłuchać świadectw uczestników XII Międzynarodowego Zgromadzenia END w Fatimie, które miało miejsce w lipcu tego roku. Ania i Emil Andrzejewscy z jednej z wrocławskich ekip opowiedzieli, jak w Portugalii doświadczyli Pana Boga, wspólnoty Kościoła i charyzmatu ekip. ¬- Poruszyły nas słowa, że jako małżeństwo jesteśmy powołani do wiosny, kwitnięcia, dawania owoców – dzieliła się Ania. A owoce pielgrzymki widoczne są w ich życiu cały czas i przejawiają się zarówno w wymiarze duchowym, jak i w liczbie aktywnych znajomych w komunikatorach internetowych.

W tym roku formacyjnym parom towarzyszyć będzie hasło: Pojednanie, znak miłości. Po przedstawieniu planu pracy na najbliższe miesiące małżeństwa w małych grupach dzieliły się tym, jak rozeznają plan Bożej miłości w swoim życiu. A że jednym z kluczowych sposobów jest modlitwa w ciszy w obecności Pana Jezusa, spotkanie zakończyło się adoracją Najświętszego Sakramentu. I wydaje się, że był to najlepszy prezent urodzinowy dla Naszej Pani, Maryi.

CZYTAJ DALEJ

Sami sobie zgotowaliśmy ten los

2020-10-27 19:55

Archiwum prywatne

Ks. Daniel Wachowiak

Ks. Daniel Wachowiak

O ostatnich wydarzeniach jakie mają miejsce w Polsce -  komentuje ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej w Piłce (Arch. Poznańska) w rozmowie z Jakubem Jóźwiakiem.

Jakub Jóźwiak: Proszę Księdza, od tygodnia już widzimy w Polsce liczne demonstracje po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność tzw. przesłanki eugenicznej z ustawą zasadniczą. Często dochodzi do ataków na katolików oraz zakłócania Mszy Świętej. Jaka myśl przychodzi Księdzu patrząc na te sceny?

Ks. Daniel Wachowiak: Jest obecnie potężny chaos, więc żeby się w tej całej sytuacji nie pogubić, należy wszystkie te sprawy porządkować. Po pierwsze, “ku wolności wyswobodził nas Chrystus” jak mówi Pismo Święte, to znaczy każdy ma prawo wyrażania własnych poglądów, nawet jeżeli one nie są zgodne z normami chrześcijańskimi. Dodatkowo wiemy o tym, że zarówno prawo polskie, jak i prawa międzynarodowe, umożliwiają publiczne manifestowanie swoich poglądów. Jednocześnie musimy pamiętać, że moja wolność kończy się wówczas, gdy wkracza na wolność mojego bliźniego. Każda wolność ma swoją granice. Niestety, widzimy od kilku dni, że osoby uważające się za manifestujące swoje poglądy, tę granicę swojej i bliźniego wolności przekroczyły m.in. wchodząc do kościołów i nie tylko wchodząc, ale profanując to miejsce, które jest wyłączne dla obrządków sakralnych. Czyli, nie dość, że złamały prawo cywilne to również przekroczyły prawo kanoniczne, zatem nie możemy mówić o nich jako protestujących, ale o łamiących prawo a z punktu widzenia Ewangelii o osobach bardzo zagubionych. Na nieszczęście, wśród manifestujących jest wiele osób młodych, nastolatków. Wielu duszpasterzy patrząc na to widowisko ubolewa, ponieważ rozpoznają w nim twarze osób, które uczestniczyły w rekolekcjach, różnego typu wyjazdach duszpasterskich. Znamy te młode osoby z lekcji katechezy i zadajemy sobie pytanie “co poszło nie tak?”.

JJ: Właśnie, co poszło nie tak? Przecież nie od dziś wiadomo, że poziom katechezy w szkołach, w Kościele pozostawia wiele do życzenia. Często to wygląda na klepanie pewnych formułek, pacierzy lub przygotowywanie do I Komunii Świętej bądź bierzmowania. Nie bez powodu mówi się, że bierzmowanie to jest “oficjalne rozstanie się z Kościołem Katolickim w obecności biskupa”.

Ks. DW: Ci, którzy są rzeczywiście na pierwszym froncie, sami na własnej skórze już od kilku lat doświadczają tego, o czym mówił za swojego pontyfikatu św. Jan Paweł II, czyli trwa wojna cywilizacyjna. Wojna pomiędzy dwoma światami: światem życia i miłości a cywilizacją śmierci. Dzisiaj “polski katolik” korzysta od czasu do czasu z sakramentów, szczególnie z Komunii Świętej, z możliwości wzięcia ślubu w kościele, również wzięcia bierzmowania, korzysta z obrządku pogrzebowego, ale jednocześnie widzimy, że poglądy wielu polskich katolików z miesiąca na miesiąc, z roku na rok coraz bardziej oddalają się od czystej, zdrowej nauki Ewangelii, czyli również nauki katechizmowej Kościoła Rzymskokatolickiego. Oczywiście zadajemy sobie pytanie: “Jak wyglądały nasze lekcje religii?”. Od lat apelujemy o to, żeby nasze podejście do katechezy w szkołach publicznych ewoluowało. Może kiedyś były dobre czasy na to, aby przekazywać Dobrą Nowinę w szkole, ale te czasy się już skończyły. Zadajemy również pytanie: “Co się stało z naszymi duszpasterstwami?”, ponieważ wiele razy były to spotkania jedynie rówieśnicze, koleżeńskie z takim akcentowaniem własnych emocji i odszukiwaniem jedynie własnego “ja”. To się działo nawet na tzw. uroczystościach religijnych, które wielokrotnie były jedynie uczuciowymi eventami, czyli zamiast podawania zdrowej nauki ewangelicznej, która jest bardzo wymagająca, chcąc mieć młodzież przy sobie - nie chcąc ich utracić - wiele razy tę ewangeliczną poprzeczkę potrafiliśmy obniżyć i teraz mamy tego efekt. Widzimy, że wiele z tych młodych osób nie ma korzenia w Słowie Bożym.

JJ: Czy widzi Ksiądz zatem jakąś alternatywę dla tych dusz, aby nie zostały stracone? Przecież to miało być “pokolenie JP2”, czyli “pokolenie św. Jana Pawła II” a widzimy, że rzeczywistość jest odmienna.

Ks. DW: Wydaje mi się, że większość demonstrujących nie należy do “pokolenia JP2”, ponieważ to są młodzi, którzy urodzili się albo tuż po zakończeniu pontyfikatu Jana Pawła II, czyli po jego śmierci albo po 2000 r., czyli ci młodzi byli zbyt mali, żeby cokolwiek do swoich umysłów i serc przyswoić z nauki Papieża-Polaka. Natomiast nie zapominajmy, że proces laicyzacji to jest globalna sprawa, która dotyczy nie tylko naszego kraju. Ten proces laicyzacji globalnej ma ułatwione tory, gdyż dzisiaj modernistyczna, nowoczesna kultura należy do tych, którzy określają się nawet jako ci, którzy wręcz walczą z tym co przekazuje Ewangelia, chrześcijaństwo i Kościół Katolicki. Od paru lat łatwiej popaść w tę bez jałowość intelektualną, bo ona jest łatwiejsza a jednocześnie nie wymagać od siebie tego, co wypływa z Dekalogu i Ewangelii, ponieważ pójść za Chrystusem jest rzeczą trudną. Pójść za Jego Słowem wymaga ode mnie czasami heroizmu. Pójść za Panem Bogiem to jest czasami usłyszenie od Niego: [Zostaw wszystko, a jeżeli tego nie uczynisz to zostań w tym miejscu, w którym zadałeś mi pytanie: “czy mogę iść za Tobą, Nauczycielu?”]. Tak mniej więcej mówi Jezus do bogatego młodzieńca, który odszedł zasmucony po rozmowie z Chrystusem. Zatem, odpowiadając na pytanie, my w duszpasterstwach zapomnieliśmy o tym, że pójście za Chrystusem bywa trudne, że nie możemy za wszelką cenę przyciągać młodych ludzi, ponieważ efektem będzie to, co widzimy obecnie. Po drugie, niestety, mamy takie czasy, że łatwiej sięgać po tę pustkę intelektualną niż od siebie wymagać. Myśmy młodych ludzi nie zdołali przygotować do starcia z tą wojną cywilizacyjną. Wiele młodych umysłów nie jest w stanie zobaczyć, że to co im dzisiaj laicki świat prezentuje, jest nawet dla nich samych w ostateczności niebezpieczne.

JJ: Widzimy, że ostatnio katolicy się mobilizują, formuje się m.in. Straż Narodowa, która ma bronić kościołów przed rozwścieczonym tłumem. Czy Ksiądz uważa, że przyszły takie czasy, że trzeba będzie bronić kapłanów i kościołów?

Ks. DW: Jestem bardzo wdzięcznym wszystkim tym, którzy bronią świątyń. Od lat powtarzam taką myśl, że problemem dla nas nie jest siła ludzi pogubionych, nawet złych, ale słabość ludzi dobrych, mądrych i zdrowych duchowo. Nie bójmy się być solą dla ziemi i światłem dla świata. Nie możemy być solą zwietrzałą. Wystarczy, że próbuje się bronić prawdy i przez ten sam fakt staję się już wrogiem w oczach tych, którzy mają, niestety, pobrudzone sumienia. Bogu dzięki za tych, którzy bronią wartości. Tak jak mówił bł. ks. Jerzy Popiełuszko: “Nie daj się najpierw złu - czyli sam nie bądź agresywny – ale zło dobrem zwyciężaj. Natomiast nie daj się temu złu, nie daj się mu pokonać”. Czyli masz prawo bronić siebie i młodszych przed agresją zła.

CZYTAJ DALEJ

Reakcja abp. Dzięgi w związku z naruszeniami liturgii i nabożeństw oraz nietykalności świątyń

2020-10-30 07:11

[ TEMATY ]

abp Andrzej Dzięga

Karol Porwich/Niedziela

Abp Andrzej Dzięga

Abp Andrzej Dzięga

Po zapoznaniu się w przesłanymi informacjami co do naruszeń liturgii i nabożeństw oraz nietykalności świątyń na terenie Archidiecezji, Ksiądz Arcybiskup Metropolita Andrzej Dzięga skierował do kapłanów swoje słowo.

Czcigodni Księża

Po zapoznaniu się w przesłanymi wczoraj informacjami co do naruszeń liturgii i nabożeństw oraz nietykalności świątyń, krzyży i figur świętych na terenie Archidiecezji, polecam wszystkim P. T. Duszpasterzom co następuje:

- Ataki te nie mają charakteru przypadkowego. Dlatego też odpowiedź nie może być pozostawiona dowolnej interpretacji Księży. Ponieważ chodzi nie tylko o teren naszego Miasta i diecezji, ale o całą Polskę, proszę wszystkich Księży o jedność w tym działaniu.

- Nie zmieniamy grafiku liturgii ani nabożeństw w dniach od 1 do 8 listopada. W ogłoszeniach bardziej jednak podkreślamy, że „kapłańska modlitwa na cmentarzu odbędzie się w następującym porządku…”, wierni zaś, z racji na rygory sanitarne, mogą dołączyć według własnej decyzji. Przypominamy wiernym, że odpust zupełny za zmarłych mogą uzyskać w tym roku przez cały miesiąc w ośmiu przez siebie wybranych dniach.

- Naszą pierwszą odpowiedzią na wyżej wspomniane ataki i profanacje jest modlitwa przebłagalna oraz prośba o łaskę nawrócenia i opamiętania sprawców. Każda parafia wybiera przynajmniej jedno popołudnie przebłagalne (a najlepiej codziennie) w dniach od 28 października do 8 listopada. W programie powinna się znaleźć przebłagalna adoracja Najświętszego Sakramentu w świątyni w godzinie Miłosierdzia lub w innej odpowiedniej godzinie do apelu wieczornego włącznie, lub Koronka do Miłosierdzia Bożego na zewnątrz kościoła pod Krzyżem Misyjnym. Można też przeprowadzić jedno i drugie nabożeństwo. Nie ma przeszkód, aby ta modlitwa pokutna była rozpoczęciem lub zwieńczeniem modlitwy za zmarłych. Szczegółowa intencja tych modlitw powinna brzmieć:

Dziękujmy Bogu za Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, za wnioskodawców

pełniejszej ochrony życia nienarodzonych, za wszystkich obrońców życia,

którzy wiele lat błagali o taką ochronę i którzy obecnie bronią życia

nienarodzonych dzieci. Oni wszyscy potrzebują dziś naszego wsparcia.

Błagajmy także Miłosiernego Boga o łaskę nawrócenia i opamiętania dla organizatorów

oraz uczestników bezbożnych manifestacji przeciw prawnej ochronie życia dzieci,

a także sprawców różnych ataków na świątynię Pana,

na Krzyż Chrystusa lub na figury świętych.

Prośmy też Boga, aby przez przyczynę Niepokalanej oraz Świętego Michała Archanioła

zatrzymał duchowe skutki języka nienawiści oraz przekleństw wypowiadanych

świadomie lub powtarzanych bezmyślnie przeciwko kapłanom,

z atakami fizycznymi włącznie.

- W parafiach, na terenie których w jakikolwiek sposób została zaatakowana świątynia, krzyż, kaplica, kapliczka czy figura świętych, na zakończenie pierwszego nabożeństwa pokutnego należy odśpiewać również Suplikacje, a Proboszcz lub inny wyznaczony Kapłan niech odmówi modlitwę nowego błogosławieństwa i pokropi to miejsce wodą święconą.

- Już teraz gorąco dziękuję wszystkim wiernym świeckim, którzy na wiele sposobów według swoich możliwości starają się ochraniać świątynie, kapłanów i dzieła Boże. Niech Wam Bóg obficie błogosławi. Nie ustawajcie. Z tych względów popieram też w pełni inicjatywę tych Księży Proboszczów, którzy już przystąpili do organizowania Kościelnej Służby Porządkowej. Nazwa może być lokalnie ustalona: Straż Świątynna, Parafialna Służba Porządkowa itp. Mężczyzn dorosłych zachęcam do wstępowania do tej służby. Służba ta podlega bezpośrednio Proboszczowi miejsca, który ustala z nimi sposób ochrony świątyni, z zachowaniem prawa polskiego oraz kanonicznego w celu niedopuszczenia do profanacji, oraz dokumentowania ewentualnych ataków. Podstawową formą czuwania jest modlitwa różańcowa, z możliwością używania wody święconej przez liturgicznie przeszkolonych członków Służby. W każdym przypadku Proboszcz ma mieć imienny wykaz członków Służby, z możliwością udziału również mężczyzn sprawdzonych w wierze, także spoza miejscowej parafii. W czasie pełnionej służby dobrze, gdyby jej członkowie mieli wyraźne oznakowanie np. opaski na rękach w barwach maryjnych, papieskich lub narodowych.

- Przypominam też Księżom moją prośbę z grudnia 2009 r. o prywatne odmawianie egzorcyzmu w sytuacjach trudnych duszpastersko w odniesieniu do osób, miejsc lub spraw. Obecna sytuacja jest klasycznym przykładem zasadności podjęcia takiego egzorcyzmu i odmawiania go codziennie w odniesieniu do miejsc, osób i spraw każdemu z Księży zawierzonych, ale także z ogarnięciem całej Ojczyzny.

Przedkładając powyższe zalecenia wyrażam głęboką ufność, że nasza pokutna i przebłagalna modlitwa oraz bardziej stanowcza ochrona miejsc świętych pozwoli na przywrócenie w Kraju odpowiedniego duchowego wyciszenia i pokoju społecznego. Rozumna prawda o życiu człowieka od poczęcia nie podlega bowiem dyskusji. Każde życie człowiecze jest też świętym darem Boga i podlega ochronie piątego przykazania. Do Kaina Bóg powiedział „krew twojego brata woła do mnie…”. To Bóg sam będzie sądził wszystkich faktycznych sprawców morderstw na dzieciach. Miłosierdzie Boże jest także wobec tych osób nieskończone, jednak, aby je otrzymać, trzeba uznać chwałę i mądrość Bożą, i prosić o zmiłowanie. Naród, który woła o prawo zabijania własnych dzieci, zabija sam siebie.

Niniejszym Słowem zwracam się także wprost do organizatorów i sprawców ostatnich ataków na życie dzieci oraz na Boży ład w naszej Ojczyźnie, wołając do nich o opamiętanie i nawrócenie. Niech powrócą do Kościoła, niech odbędą pokutę.

Po raz kolejny proszę też wszystkich Was Drodzy Księża, nie promujcie Komunii Świętej na rękę. Wszędzie, gdzie to możliwe niech będą przygotowane odpowiednie stabilne klęczniki (balaski), aby każdy wierny mógł w pełni bezpiecznie i adoracyjnie przyjmować prawdziwe Ciało Pana. Główną naszą odpowiedzią na zniewagi i bluźnierstwa wobec Pana Boga ma być bowiem pełne, także zewnętrzne, oddanie chwały Panu. Odpowiednia postawa przy Komunii Świętej też jest tego znakiem.

Wszystkim Księżom na ten niełatwy czas każdego dnia błogosławię na zwyczajne świadectwo kapłańskiej wiary oraz miłości do Boga i do każdego człowieka.

Arcybiskup Andrzej Dzięga

Metropolita Szczecińsko-Kamieński

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję