W homilii o. Jozue Szymański opowiedział, jak nie należy rozumieć słów składanej przysięgi małżeńskiej. - Nie przyrzekaliście sobie, że będziecie starać się kochać, tylko że będziecie kochać. Kocham albo nie kocham. Nie ma innej możliwości - opowiadał o miłości franciszkanin. Mówiąc o wierności, wskazywał, że małżeństwo to nie złączone dwie połówki. Małżeństwo nie musi być dopasowane, musi być wierne. Komentując przyrzeczenie uczciwości małżeńskiej, mówił o konieczności rozeznania, jakie mam prawa, a z jakich praw chcę zrezygnować: - Jeśli nie zrezygnuję z jakichś praw, np. z prawa do stawiania pytania, co ja z tego będę miał, prawa do zgorszenia grzechem małżonka, narzekania, czasu wolnego (...), nie będę kochać. Po Eucharystii trzy małżeństwa przyjęły Kartę END, tym samym potwierdzając swoje pragnienie formowania się w ruchu i życia w pełni łaskami sakramentu małżeństwa.
W drugiej części spotkania małżonkowie mogli wysłuchać świadectw uczestników XII Międzynarodowego Zgromadzenia END w Fatimie, które miało miejsce w lipcu tego roku. Ania i Emil Andrzejewscy z jednej z wrocławskich ekip opowiedzieli, jak w Portugalii doświadczyli Pana Boga, wspólnoty Kościoła i charyzmatu ekip. ¬- Poruszyły nas słowa, że jako małżeństwo jesteśmy powołani do wiosny, kwitnięcia, dawania owoców – dzieliła się Ania. A owoce pielgrzymki widoczne są w ich życiu cały czas i przejawiają się zarówno w wymiarze duchowym, jak i w liczbie aktywnych znajomych w komunikatorach internetowych.
W tym roku formacyjnym parom towarzyszyć będzie hasło: Pojednanie, znak miłości. Po przedstawieniu planu pracy na najbliższe miesiące małżeństwa w małych grupach dzieliły się tym, jak rozeznają plan Bożej miłości w swoim życiu. A że jednym z kluczowych sposobów jest modlitwa w ciszy w obecności Pana Jezusa, spotkanie zakończyło się adoracją Najświętszego Sakramentu. I wydaje się, że był to najlepszy prezent urodzinowy dla Naszej Pani, Maryi.
Ks. Mariusz Wencławek SDB z częścią „swojej” ekipy
Inauguracja kolejnego roku pracy małżeństw, które podążają drogą charyzmatu Équipes Notre-Dame (END), odbyła się w szczecińskiej parafii św. Jana Bosko.
Proboszcz tej parafii, ks. Mariusz Wencławek SDB, jest opiekunem ekipy END, która niedawno powstała w naszym mieście.
Prokuratura podjęła sprawę doniesień, zgodnie z którymi w szkole podstawowej w Kielnie miało dojść do wyrzucenia krzyża do kosza przez jedną z nauczycielek. Teraz prawnicy z Ordo Iuris informują, że policja rozpoczęła przesłuchiwać na terenie szkoły uczniów, którzy mieli być świadkami całego zdarzenia bez udziału rodziców. „Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca” - oceniła działanie policji na antenie Telewizji wPolsce24 adwokat Magdalena Majkowska, dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.
Absolutnie skandaliczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego przesłuchanie osoby, która nie ukończyła 15. roku życia w miarę możliwości powinno odbywać się z uczestnictwem przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego, chyba że dobro postępowania stoi temu na przeszkodzie — mówiła mec. Magdalena Majkowska.
Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.