Reklama

Niedziela Wrocławska

Ciemne Typy nie takie straszne

Różne są drogi młodego człowieka do Boga. Pomocą w poznaniu Go może być Towarzystwo Ciemnych Typów, które zaczęło działać w parafii św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu-Brochowie.

Niedziela wrocławska 44/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Wrocław

Towarzystwo Ciemnych Typów

Archiwum parafii

Ciemne Typy z parafii na wrocławskim Brochowie

Ciemne Typy z parafii na wrocławskim Brochowie

Sama nazwa budzi kontrowersje i pobudza do refleksji, ale taki jest cel, o czym mówi Mateusz Dankowski, katecheta, inicjator wspólnoty w parafii: – Idea pochodzi od bł. Pier Giorgio Frassatiego, który „ciemnymi typami” nazywał swoich przyjaciół. Sama nazwa ma zaintrygować odbiorców, po to aby zadali sobie trud zastanowienia się, co to jest za grupa.

To wszystko, co robił Frassati, stanowiło coś niekonwencjonalnego jak na czasy, w których żył. Przez to, że ten włoski błogosławiony zaczął stawiać wymagania, otworzył się na ludzi, z którymi działał i pracował, mógł prowadzić ich do Boga. – „Ciemne typy” miały swoje hasła, równie intrygujące jak sama ich nazwa: w stylu włoskim, np.: „Mało nas, ale dobrych jak makaron” albo „Chcemy żyć, a nie wegetować” – dodaje Mateusz Dankowski.

Święty na dziś i jutro

Nie powstałaby taka grupa, gdyby nie zafascynowanie osobą bł. Pier Giorgio Frassatiego przez pomysłodawców założenia takiej wspólnoty. – Był on niezwykle autentyczny w tym, co robił, i bardzo bliski naszym czasom. Chodził po górach, studiował, często się modlił. Mówił, że chce być bliżej ludzi i przez to przyciągać ludzi do Jezusa – opowiada M. Dankowski, dodając. – Opierał swoje życie na przyjaźni i braterstwie. Jest współczesnym świadkiem i autorytetem jak żyć w obecnych czasach i cieszyć się swoim życiem.

W naszym kraju idea tworzenia grup na wzór życia wspólnot bł. Frassatiego nie jest czym nowym. – Pomysł, aby stworzyć we Wrocławiu grupę Ciemnych Typów jest zaczerpnięty ze stowarzyszenia prowadzonego przez ks. Krzysztofa Nowrota, duszpasterza akademickiego z Katowic – zaznacza Mateusz i dodaje, że ksiądz ten zbiera z całego kraju osoby zafascynowane osobą błogosławionego z Włoch. Zaangażowanych w jego działanie jest kilka tysięcy osób nie tylko z Polski.

Typy z Brochowa

Jednak na Brochowie grupa będzie działać inaczej. – Mamy na to inny pomysł i na innym szczeblu. Chcemy po prostu prowadzić młodzież tak jak to czynił Frassati. Czyli robimy coś innego, ale chcemy włączyć się w dzieło rozszerzenia kultu błogosławionego z Włoch – podkreśla katecheta. Koncepcja wrocławskich Ciemnych Typów opiera się na czterech filarach: – Pierwszy z nich to braterstwo – czyli uczymy się więzi, aby iść ramię w ramię, budujemy relacje i wychodzimy z egoizmu, otwierając się na drugiego człowieka – zaznacza Mateusz.

Reklama

Udało się pokazać młodzieży działającej przy kościele, że są pewnego rodzaju elitą.

Podziel się cytatem

Gdy przyjaciel Frassatiego miał problem, zabierał go w góry i spędzali razem ten czas. – I to jest drugi filar – góry. Gdy będziemy działać razem, to będą budować się naturalne więzi – podkreśla katecheta.

Frassati zmarł, mając 24 lata, gdy zaraził się chorobą Heinego-Medina, gdy pomagał ludziom bezdomnym. Na jego pogrzebie, ku zdziwieniu rodziców, było mnóstwo wdzięcznych mu osób. – Dlatego trzecim elementem jest wolontariat. Chcemy włączać się w akcje przyparafialne czy też ogólnopolskie. Celem jest pokazanie młodym, że warto być dla innych pomocą – zaznacza twórca wspólnoty.

Ostatnim z filarów jest kultura. – Na niej zbudowana jest nasza codzienność. A naszym zadaniem jest, aby była to przestrzeń schrystianizowana. Począwszy od kultury klasycznej – teatru, opery, po współczesną – graffiti – kulturę uliczną – kontynuuje Mateusz.

Elitarna wspólnota

Ogłoszenie o powstaniu wspólnoty Ciemnych Typów spotkało się z ogromnym entuzjazmem. – Sama nazwa zaintrygowała dużą liczbę osób młodych, która chce być „ciemnym typem” i się z nim utożsamiać – mówi Mateusz i dodaje, że przygotowali specjalne bluzy, ich celem jest zwrócenie uwagi innych do zastanowienia się nad tym tematem, by pytali: kto to? co to? co chcecie zrobić? – Chętnych do wstąpienia w szeregi Ciemnych Typów było tak wielu, że musieliśmy stworzyć listę rezerwową. Obecnie jest na niej 20 osób. Gdy ktoś uzna, że nie jest to jego duchowość i odejdzie z naszej wspólnoty, wtedy na jego miejsce wejdzie następna osoba – mówi ks. Arkadiusz Krzeszowiec, wikariusz parafii.

Reklama

Zależy nam na tym, aby potrafili ze sobą współpracować, zaprzyjaźnić się, budować zaufanie i przede wszystkim, byli przy Bogu – mówi ks. Krzeszowiec.

Podziel się cytatem

Otwarci na młodych

Młodzi na pierwszych spotkaniach zapoznają się z osobą bł. Pier Giorgio Frassatiego. – Muszę przyznać, że osoba bł. Frassatiego została entuzjastycznie przyjęta przez młodych. Na razie się integrujemy, poznajemy osobę naszego patrona, a co będzie dalej, zobaczymy – podkreśla katecheta z Brochowa. Swoje początki z Ciemnymi Typami Mateusz miał w Siechnicach, gdzie katechizował: – Jest to druga grupa prowadzona przez mnie. Była ona niewielka, w szkole, a teraz tworzymy większą wspólnotę przy parafii, z konkretnym programem formacyjnym.

W parafii na wrocławskim Brochowie działają jeszcze inne grupy, w których może uczestniczyć młodzież: – Pierwsza z nich to Communio Cruxis. Młodzi gromadzą się w piątek na adoracji krzyża. Trwają już razem 5 lat. Druga to Młodzi Maryi, którzy swoją duchowość opierają na Różańcu i nabożeństwach fatimskich, i teraz Ciemne Typy, do których należą 42 osoby – mówi ks. Arek.

Warto nadmienić, że nie każdy może zostać „ciemnym typem”. – Wprowadzając ograniczenia, chcieliśmy, aby była to grupa zamknięta, a nie skupisko ludzi, które się nie zna. Zależy nam na tym, aby potrafili ze sobą współpracować, zaprzyjaźnić się, budować zaufanie i przede wszystkim, byli przy Bogu – mówi ks. Krzeszowiec.

Znają się z katechezy

Propozycja nowej wspólnoty skierowana była do osób w konkretnym wieku: – Większość z podążających za bł. Frassatim to uczniowie klas 7 i 8. Zaprosiliśmy do tej wspólnoty osoby przed przyjęciem sakramentu bierzmowania, bo starsi mają inne możliwości formacji w naszej parafii – zaznacza ks. Arkadiusz. – Wybierając taki przedział wiekowy, sugerowaliśmy się tym, że po prostu widzimy się z nimi na katechezie, znamy ich i mamy przez to łatwiejszy kontakt między sobą – dopowiada Mateusz.

Efekt, który jest dziś widoczny, nie wziął się znikąd. Jest to wynik kilkuletniej pracy formacyjnej. – Poprzez swoje działania duszpasterze i katecheci wypracowali pewien styl działania, co sprawia, że młodzież w tej wspólnocie może czuć się wyjątkowo. – Przez ostatnich kilka lat udało nam się pokazać młodzieży działającej przy kościele, że są pewnego rodzaju elitą. To doprowadziło do tego, że zaczęło bardzo zależeć rodzicom i ich dzieciom, aby młodzi mogli do jakiejś wspólnoty należeć. I to się udaje. Młodzież w naszej parafii jest bardzo aktywna, dbamy o to, aby nikt nie dublował obecności w jakiejś grupie. Dajemy taką możliwość wyboru, która pozwala odnaleźć coś dla siebie – podkreśla ks. Arek.

2020-10-28 10:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czują się jak u siebie

Niedziela warszawska 49/2021, str. VII

[ TEMATY ]

Towarzystwo Ciemnych Typów

Archiwum Magdy Kwaterskiej

Wspólny wyjazd w góry daje możliwość osobistego poznania tych, za których modlimy się codziennie

Wspólny wyjazd w góry daje możliwość osobistego poznania tych, za których modlimy się codziennie

Samotni, niezrozumiani, niewysłuchani. To najczęstsze bolączki współczesnych młodych ludzi. Lecz w tej grupie każdy może wyrazić siebie i będzie przyjęty jak brat czy siostra.

Aktualnie do Towarzystwa Ciemnych Typów należy ponad 1,3 tys. członków. W Warszawie jest ich kilkudziesięciu, rozsianych po różnych parafiach. Idea przyciąga najwięcej młodzieży akademickiej, ale nie istnieją żadne ograniczenia, dlatego w szeregach tej oryginalnej grupy zdarzają się również uczestnicy młodsi i starsi.

CZYTAJ DALEJ

Sługa Boża Wanda Malczewska, Maryja i Cud nad Wisłą

2023-01-29 18:30

[ TEMATY ]

Wanda Malczewska

Ks. Józef Janiec

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska

Wanda Malczewska to urodzona w 1822 roku świecka mistyczka, stygmatyczka i wizjonerka. Pochodziła z rodu Malczewskich herbu Tarnawa i była ciotką słynnego malarza symbolisty Jacka Malczewskiego oraz poety Antoniego Malczewskiego – prekursora polskiego romantyzmu.

Już jako dziecko była bardzo religijna i miała pierwsze mistyczne spotkania z Chrystusem (do pierwszej komunii świętej przystąpiła jako ośmiolatka). Będąc jeszcze nastolatką, przeżyła śmierć matki i ponowne małżeństwo ojca. Niedługo później zamieszkała u zamożnej ciotki (siostry ojca), Konstancji Siemieńskiej. To właśnie przy jej rodzinie Wanda spędziła większą część życia, zajmując się szeroko pojętym wolontariatem. Mieszkańców wsi zaopatrywała w książki, uczyła dzieci czytać i pisać, katechizowała37. Niejednokrotnie służyła radą i pomocą. Zrobiła nawet kurs felczerski, by zajmować się chorymi, zaś w czasie powstania styczniowego zorganizowała szpital dla rannych powstańców. Warto zaznaczyć, że leczyła nie tylko Polaków, lecz także Rosjan. Po śmierci ciotki Wanda Malczewska przez pewien czas zamieszkała gościnnie w klasztorze sióstr dominikanek pod Przyrowem. Nadal leczyła i odwiedzała chorych, zajmowała się szyciem parametrów liturgicznych, oddawała się modlitwie. Trzy ostatnie lata życia spędziła na plebanii w Parznie, oddając się pracy społecznej i charytatywnej. Z powodu braku sił nie mogła osobiście odwiedzać chorych, więc przyjmowała ich u siebie. Jeszcze za życia uznawano Malczewską za osobę uduchowioną i głęboko wierzącą. Zresztą nie bezpodstawnie. Obdarzona była bowiem charyzmatem proroctwa i miewała religijne wizje.

CZYTAJ DALEJ

Papież wyrusza rano w podróż do Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego

2023-01-31 07:07

We wtorek rano papież Franciszek wyrusza w podróż do Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego, dwóch afrykańskich krajów ciężko dotkniętych krwawymi konfliktami, kryzysem uchodźczym i głodem. Pielgrzymka, która potrwa do niedzieli, jest jego 40. zagraniczną podróżą w ciągu prawie 10 lat pontyfikatu.

Będzie to jedna z najtrudniejszych podróży z wielu względów; począwszy od tego, jakim jest wyzwaniem dla zdrowia 86-letniego papieża, a także z powodu bardzo skomplikowanej sytuacji w tych skrajnie biednych państwach oraz kwestii bezpieczeństwa i problemów logistycznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję