Reklama

Niedziela Częstochowska

Pod osłoną Ducha Świętego

U starszych zdobywam mądrość, bo oni skończyli szkołę, która się nazywa życie – mówi ks. Michał Jaskuła, młody proboszcz parafii Zesłania Ducha Świętego w Lindowie.

Niedziela częstochowska 23/2022, str. VIII

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Karol Porwich/ Niedziela

Ks. Michał Jaskuła, proboszcz parafii

Ks. Michał Jaskuła, proboszcz parafii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia liczy formalnie ok. tysiąca wiernych. Praktykujących, według szacunków proboszcza jest ok. 37%. Ksiądz Jaskuła jest tutaj od trzech lat.

– Pamiętam moją pierwszą wikariuszowską parafię, pierwsze chrzty, błogosławieństwa małżeństw, pogrzeby, pamiętam emocje, które mi wtedy towarzyszyły. I kiedy po wielu latach przyszedłem na moje pierwsze probostwo w czasie pandemii, na Mszy św. było tylko kilka osób. Kiedy wychodziłem do ołtarza w Wielki Czwartek czy w Wielki Piątek, miałem łzy w oczach. Każdego dnia byłem w kościele na adoracji, odmawiałem Różaniec, a potem z Najświętszym Sakramentem wychodziłem na główną drogę – wspomina trudne początki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z natchnienia

Reklama

– Najgłębszą wiarą odznacza się najstarsze pokolenie parafii. To młodsze prezentuje inne nastawienie do wiary, ale to nie znaczy, że jest gorsze. Do niego trzeba trafiać z Ewangelią w inny sposób, bo oni wszyscy są otwarci na Pana Boga i na wspólnotę. Spotykam w parafii bardzo młode rodziny, które z dziećmi przychodzą na swoją niedzielną Mszę św. Jestem zbudowany ich postawą. Teraz dziecko jest często mocno zaangażowane w dodatkowe zajęcia, korepetycje. Dlatego rodzice zasługują na szacunek za to, że w tym zagonieniu potrafią znaleźć jeszcze czas dla Pana Boga – ks. Jaskuła rozważa swoje duszpasterskie dylematy i podkreśla, że wierni są otwarci na różne inicjatywy duszpasterskie: – Kiedy obchodzimy św. Mikołaja, bryczką konną w asyście strażaków jeździmy po wszystkich wioskach, spotykamy się z dziećmi, odgrywamy jasełka, śpiewamy i rozdajemy prezenty. Zaczynaliśmy od 30 paczek, a ostatnio rozdaliśmy ok. 400. Teraz, żeby młodych i ich rodziców przyciągnąć do Kościoła, trzeba założyć buty i wyjść na drogi, pola i ulice. Dlatego organizuję wycieczki rowerowe, spływy kajakowe, pielgrzymki – opowiada.

Kapłaństwo

– W takim codziennym księżowskim zabieganiu trzeba stale odnawiać relację z Jezusem, całą swoją pracę zamienić w modlitwę. Mój kierownik duchowy uczy mnie od 20 lat, by stale odmawiać akty strzeliste i we wszystkim uwielbiać Pana Boga: Chwała Ojcu, i Synowi i Duchowi Świętemu. Jeżeli doświadczam coś dobrego, to odmawiam akt strzelisty, podobnie kiedy spotyka mnie przykrość. I trzeba być jak najdalej od oceniania ludzi. Raczej należy ich słuchać. „Jeżeli chcesz oceniać kogoś, to załóż jego buty i przejdź w nich przez całe jego życie i wtedy masz prawo do oceny” – przytacza gdzieś przeczytaną mądrość.

Wierni

Reklama

– Bardzo przyjemnie jest w kościele. Liturgia jest pięknie odprawiana. Trzeba Bogu dziękować za tę świątynię – chwali swój kościół parafialny Jacek Heluszka. – Piękna pogoda kusi do innych zajęć, ale wiara w Boga zobowiązuje, by znaleźć czas na modlitwę w świątyni. Chcę naśladować Pana Jezusa. Nie zawsze się to udaje. Każdy grzeszy w różnych momentach życia, nikt nie jest święty – przedstawia swoje życiowe credo młody Sebastian. Jego babcia Alicja potwierdza religijne zaangażowanie wnuczka: – Kiedy jechał z kolegami na rowerach, potrafił zejść z roweru i wstąpić do kościoła. Najpierw się z niego śmiali, potem przestali i w końcu razem z nim wstępowali na modlitwę – opowiada z dumą i dodaje: – Moje pokolenie walczyło o tę parafię. Ksiądz Zygmunt Sroka, pierwszy proboszcz parafii, przeszedł prawdziwe piekło, a nas też za komuny męczyli. Jesteśmy dumni, że wywalczyliśmy tę świątynię. Ludzie się tu bardzo poświęcali. Teraz patrzę na młodych, którzy są tak daleko od Boga. Co się z nimi dzieje? Płakać się chce – kręci głową.

Damian, młody rodzic, przyprowadził do kościoła dziecko. – Po to jest Liturgia, żeby chociaż przez tę godzinę wyciszyć się, żeby pomyśleć, skąd się jest i po co – podkreśla. Michał też przyprowadził dziecko. – Parafia jest dla mnie ważna, trzeba uczestniczyć w życiu religijnym wspólnoty – zaznacza. Dorota jest z dzieckiem na nabożeństwie, by kolejne pokolenie nie zapomniało o kościele z takim trudem wzniesionym. Bartosz przygotowuje się do Pierwszej Komunii św. – Moją ulubioną modlitwą jest: „Wierzę w Ciebie, Boże żywy”. Renata, mama Bartosza, ma jeszcze dwoje dzieci: – To nasze największe skarby. Rodzice przekazali nam wiarę i ja też staram się wychowywać w niej swoje dzieci. Osobiście także potrzebuję kontaktu z Panem Bogiem, bo wtedy jest mi w życiu łatwiej – mówi z uśmiechem.

Wespół w zespół

– Obecny wygląd parafia zawdzięcza swoim wiernym i poprzednim proboszczom. Jest to owoc pracy wszystkich kapłanów i wiernych od samego początku istnienia placówki – zaznacza ks. Jaskuła. – Kocham parafię dzięki mężowi, który jest w niej od samego początku. Ja należałam kiedyś do innej, ale teraz, od 45 lat, jestem sercem związana z parafią w Lindowie – zwierza się Teresa Kiepura. Jej mąż, Andrzej Kiepura, budował parafialny kościół. – Bardzo dużo pomagaliśmy i teraz też cały czas pomagamy. Pamiętam, na początku mieliśmy taki stary kościółek. To aż głupio było, że my już jakoś znośnie mieszkaliśmy, a nasza świątynia była taka uboga. Wzięliśmy się więc do roboty i wybudowaliśmy obecny kościół. Cały czas go upiększamy – zapewnia pan Andrzej. Małgorzata Kiepura, synowa państwa Kiepurów, mówi, że parafia bardzo wiele dla niej znaczy: – Tutaj możemy się zjednoczyć i modlić się. Wiara jest ważna, szczególnie w momentach trudnych. Pan Bóg wówczas daje mi wiele sił – oświadcza. Syn pani Małgosi – Dawid, też nie wstydzi się Boga, bo do kościoła przyszedł z krzyżem na bluzie. – Kościół jest moją ucieczką. Tutaj mogę się Bogu zwierzyć. Nie wstydzę się wiary. Cała nasza rodzina żyje takimi wartościami jak: Bóg, Honor i Ojczyzna – deklaruje. Dla córeczki Oli parafia jest drugim domem. A ośmioletni syn Kuba zdradza, że pierwszej modlitwy nauczyła go babcia. Dla Kingi Bernaś natomiast świątynia jest jej krwawicą: – Moi rodzice i brat ją budowali, ja miałam wówczas 10 lat. Jak ubecy chcieli prąd odcinać czy inaczej szkodzić, to mama zabierała nas ze sobą na budowę. Młodzi nadal muszą utrzymywać tę parafię i ją tworzyć, dbać o nią, bo to jest nasza praca. Bóg jest nam w tym miejscu potrzebny, żeby nam błogosławił – pani Kinga nie ma wątpliwości.

Są na posterunku

Efektywnym ramieniem wspólnoty jest rada parafialna. – Wraz z księdzem proboszczem jesteśmy odpowiedzialni za parafię. Ona jest wspólnotą i wszystko, co jest jej, należy do nas wszystkich. Pomagamy, bo ksiądz proboszcz przecież nie może być wszędzie. Jesteśmy też wyrazicielami pragnień parafii wobec proboszcza – zdradza tajniki współpracy członek rady Krzysztof August. – Bracia z Zakonu Rycerzy Kolumba bardzo mocno angażują się w życie parafii, a jest ich ok. trzydziestu. Jestem byłym ceremoniarzem, dlatego muszę pochwalić Rycerzy Kolumba, również za piękną służbę w czasie liturgii. Służba dorosłych osób przy ołtarzu jest doskonałym świadectwem wiary dla wszystkich – cieszy się ks. Michał Jaskuła.

2022-05-31 14:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jest symbolem

Niedziela łódzka 36/2023, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Mateusz Opaliński

Eucharystia jest znakiem jedności Kościoła

Eucharystia jest znakiem jedności Kościoła

Matka Boża Częstochowska jest dla Polaków, ale też dla wielu ludzi wierzących z całego świata, symbolem miłości do narodu – powiedział kard. Gerhard Müller.

Dzień imienin Matki Bożej Częstochowskiej to czas, w którym Polacy dziękują Maryi za opiekę nad narodem polskim, a zatem również nad swoimi rodzinami. W czasie, gdy na Jasnej Górze rzesze pielgrzymów stały przed obliczem Królowej Polski, na łódzkim Widzewie wierni świętowali parafialny odpust ku czci swojej wielkiej patronki. Uroczystej liturgii przewodniczył kard. Gerhard Müller, niemiecki hierarcha, były ordynariusz diecezji ratyzbońskiej oraz były przewodniczący Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei” i prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a także bliski współpracownik papieża Benedykta XVI.
CZYTAJ DALEJ

„Biblia jest pewnego rodzaju lustrem” – rozmowa z ks. dr. hab. Wojciechem Węgrzyniakiem

2026-08-08 20:21

[ TEMATY ]

Biblia

Pismo Święte

UPJPII

Karol Szewczyk

Czy Biblia może pomóc odnaleźć odpowiedzi na pytania, z którymi mierzymy się każdego dnia? Jak czytać Pismo Święte, aby nie było jedynie zbiorem dawnych tekstów, lecz żywym Słowem, które przemienia życie? O tym rozmawiamy z ks. dr. hab. Wojciechem Węgrzyniakiem – biblistą, rekolekcjonistą i wykładowcą Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Punktem wyjścia do rozmowy jest myśl, że Biblia jest pewnego rodzaju lustrem. Człowiek może odnaleźć w niej samego siebie – swoje pytania, słabości, nadzieje i pragnienia. To właśnie dlatego Pismo Święte, mimo upływu wieków, nie traci swojej aktualności i wciąż przemawia do współczesnego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł brat Marian Markiewicz CFCI

2026-08-08 23:53

[ TEMATY ]

br. Marian Markiewicz

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Do wieczności odszedł dziś - 8 sierpnia - brat Marian Markiewicz ze Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego, świadek życia i świętości Jana Pawła II. Od wielu lat pełnił posługę w Archikatedrze Warszawskiej.

Brat Marian Markiewicz urodził się w Sulejowie nad Pilicą w 1951 r. Już jako nastolatka jego marzeniem było stworzenie wspólnoty młodych ludzi, którzy mieliby możliwość działania w konkretnych sprawach, obierać cele, dążyć do ich realizacji, razem podróżować, odkładać środki na wspólne potrzeby. Wtedy nie wiedział jeszcze, że tak właśnie wygląda życie zakonne. Wspominał, że potem zdarzyło się coś, co przesądziło sprawę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję