Współczesny świat robi wiele, by wyrugować religię ze sfery życia publicznego, by zredukować ją do osobistej praktyki, realizowanej w ukryciu czy w domowym zaciszu. Dlaczego takie podejście jest nie tylko niesprawiedliwe, ale wręcz destrukcyjne dla cywilizacji zachodniej? – wyjaśniają Scott Hahn, wybitny amerykański teolog katolicki, autor ponad czterdziestu książek, i Brandon McGinley, amerykański publicysta, w książce Godne to i sprawiedliwe. Dlaczego cywilizacja nie przetrwa bez prawdziwej religii. W intelektualnych poszukiwaniach przyświeca im idea zawarta w encyklice Jana Pawła II Fides et ratio: „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”.
Autorzy postanowili się rozprawić z najpowszechniejszymi mitami powtarzanymi przez współczesnych „ateistów praktycznych”, jak choćby ze sloganem mówiącym, że religia jest opium dla mas, czyz twierdzeniem, że religia jest wyłącznie sprawą prywatną. Jak dowodzą Hahn i McGinley, te herezje dzisiejszych czasów są drogą prowadzącą do zniszczenia wielowiekowego gmachu cywilizacji, który stoi na fundamencie religii.
Książka Godne to i sprawiedliwe... jest remedium na błędy współczesnego świata. Autorzy zauważają, że „nie ma czegoś takiego jak niereligijny człowiek lub niereligijne społeczeństwo. Wszyscy stawiamy coś lub kogoś na szczycie naszej hierarchii – coś lub kogoś, dla kogo i wobec kogo pragniemy dokonać poświęceń, coś lub kogoś, kogo umieszczamy na piedestale kultu. Religii nie da się uniknąć”. Publikacja ta jest nie tylko intelektualną, ale i duchową pożywką, która dostarcza argumentów w sporze ze zlaicyzowanym światem.
Krzysztof Tadej, dziennikarz, dokumentalista, autor wielu programów telewizyjnych o tematyce kościelnej deklaruje: „Zupełnie się nie przejmuję tym, że niektórzy wieszczą zmniejszenie zainteresowania osobą Jana Pawła II po jego kanonizacji”. Ojciec Święty nigdy nie przestanie mnie fascynować”. W Wydawnictwie „Michalineum” ukazał się właśnie kolejny, piąty już zbiór rozmów Krzysztofa Tadeja o Janie Pawle II, pt. „Uczył świętości”.
Ten fragment należy do wielkiego wstępu Księgi Przysłów. Całość ma postać ojcowskiego pouczenia skierowanego do syna. Chodzi o wychowanie serca. Mądrość w Biblii nie zatrzymuje się na wiedzy. Prowadzi do życia prawego. Dotyka mowy, sądu, pracy, pieniędzy, przyjaźni oraz panowania nad sobą. Wersety 1-4 układają drogę ucznia przez serię poleceń. Trzeba przyjąć słowa, zachować przykazania, nakłonić serce ku roztropności, wołać o rozum, szukać jak srebra oraz jak ukrytego skarbu. Obraz wydobywania kruszcu uczy cierpliwości. Uczy też pokory. Prawda nie poddaje się człowiekowi od razu. Domaga się słuchania, pamięci oraz trudu. Już tu pojawia się ważna zasada duchowa. Kto szuka mądrości wytrwale, ten wchodzi w drogę bojaźni Pańskiej. Werset 5 odsłania cel tej drogi. Jest nim „bojaźń Pana” oraz „poznanie Boga”. Bojaźń nie oznacza lęku niewolnika. Oznacza cześć, posłuszeństwo oraz trzeźwe uznanie, że Bóg jest Panem życia. Takie usposobienie chroni przed pychą religijną. Człowiek nie używa już świętych rzeczy dla własnej przewagi. Uczy się przyjmować świat według miary Boga. Werset 6 przypomina, że mądrość pozostaje darem. Pan jej udziela. Z Jego ust wychodzą poznanie oraz rozum. Hebrajskie ḥokmāh wskazuje na mądrość życiową i moralną. Nie chodzi o zręczność ani o spryt. Chodzi o sztukę życia zgodnego z przymierzem. Dlatego Bóg strzeże prostolinijnych. Jest tarczą dla tych, którzy idą w uczciwości. W wersecie 7 występuje rzadkie słowo tušijjāh. Niesie myśl o mądrości skutecznej, która daje człowiekowi trwałość oraz wewnętrzną stałość. Końcowy werset prowadzi do rozeznania „sprawiedliwości, prawa oraz prawości”. To język życia wspólnego. Mądrość nie zamyka się w komnacie rozmyślania. Oświeca decyzje. Uczy, jak wydać słuszny sąd. Uczy, jak nie skrzywdzić słowem. Uczy, jak iść dobrą drogą pośród spraw zwyczajnych. Reguła św. Benedykta otwiera się podobnym wezwaniem: „Słuchaj, synu”. Kościół czyta więc ten fragment jako szkołę słuchania, które prowadzi do życia w pokoju.
Pod pomnikiem-mauzoleum ofiar ludobójstwa na Wołyniu odbył się apel pamięci, złożono też kwiaty i znicze.
– Jedno i drugie – pamięć o ofiarach Wołynia, jak i wsparcie dla walczącej z Rosją Ukrainy – jest dzisiaj obowiązkiem polskiego patrioty – mówi Kamil Dworaczek, dyrektor IPN Wrocław.
W 83. rocznicę "Krwawej Niedzieli" pod pomnikiem-mauzoleum polskich obywateli II Rzeczpospolitej Polskiej pomordowanych na Kresach Południowo-Wschodnich pomiędzy 1939 a 1947 rokiem upamiętniono ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. Obecni byli przedstawiciele władz państwa, miasta, województwa, Wojsko Polskie, instytucje zajmujące się pamięcią, środowiska kombatanckie, kresowe i wrocławianie. Odbyła się także ekumeniczna modlitwa w intencji ofiar, w której wziął udział ks. Piotr Żuber, kanclerz wrocławskiej kurii – wspólnie modlili się przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego, prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego oraz greckokatolickiego. Po zakończeniu uroczystości państwowych w kościele NMP na Piasku Mszy św. w intencji ofiar ludobójstwa przewodniczył ks. Marian Rybczyński SDS z parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Siekierowicach
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.