Choć duchową adopcję dziecka poczętego można podejmować przez cały rok, to wiele osób przyjmuje to zobowiązanie w uroczysty sposób w Zwiastowanie Pańskie.
Ze względu na Wielki Tydzień, a potem oktawę wielkanocną, w tym roku święto, choć zwykle obchodzone 25 marca, zostało przesunięte na 8 kwietnia. Zwiastowanie to także Dzień Świętości Życia. Jedną z parafii, w której uroczyście podjęto adopcję dziecka poczętego była parafia św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie. Przed uroczystością była możliwość pobrania specjalnych folderów. Zobowiązanie do codziennej modlitwy od 37 wiernych odebrał ks. Eugeniusz Cebulski, administrator parafii w Jaworznie. W ich intencji odprawił również Mszę św.
– Pamiętamy, z jaką mocą bronił ludzkiego życia od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci przez cały swój pontyfikat św. Jan Paweł II. W tym celu sam powołał Papieską Akademię Życia, a w encyklice Evangelium Vitae ogłoszonej w 1995 r. wezwał, aby każdego roku obchodzono „Dzień Życia”. Trzy lata później polski episkopat ustanowił Dzień Świętości Życia – powiedział w czasie kazania ks. Paweł Łajca, wikariusz parafii. Kaznodzieja zaznaczył, że ludzkie życie jest nienaruszalne od poczęcia aż do naturalnej śmierci, ponieważ zostało stworzone na obraz i podobieństwo Boże, a prawo do jego odebrania ma tylko Bóg. Podziękował także razem z ks. Cebulskim, administratorem parafii za podjęcie zobowiązania do modlitwy za ludzkie życie zagrożone aborcją.
Osoby, które złożyły przyrzeczenie duchowej adopcji, będą codziennie, przez kolejne 9 miesięcy, modlić się w intencji jednego nienarodzonego dziecka, odmawiając jedną tajemnicę różańcową oraz specjalną modlitwę w intencji dziecka i jego rodziców. Mogą do tego dołączyć także inne, dowolnie wybrane postanowienia, jak np. post lub częsta Komunia św. i spowiedź.
Ruch Duchowej Adopcji pojawił się w Kościele katolickim jako odpowiedź na objawienia Matki Bożej w Fatimie. Maryja wzywała w nich do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia. Duchową adopcję może podjąć każdy.
Od czasu, gdy zakończyła się pandemia, w parafii św. Wojciecha i Katarzyny w Jaworznie liczba podejmujących co roku duchową adopcję pozostaje na podobnym poziomie. Jest to około 40 osób.
– Pragnę, aby każdy z nas był świątynią Ducha Świętego, żebyśmy pozwolili działać Duchowi Świętemu, który sprawia, że jesteśmy jak Jezus, że jak Jezus czynimy, że jak Jezus myślimy i jak Jezus mamy moc – powiedział podczas poświęcenia kościoła Matki Bożej Królowej Polski w Jaworznie bp Artur Ważny.
Uroczystość odbyła się 5 października br. i zgromadziła wiernych z parafii i okolic, wśród nich m.in. przedstawicieli zarządu Południowego Koncernu Węglowego, dyrekcję Zakładu Górniczego „Sobieski” oraz kapłanów z jaworznickiego dekanatu. Poświęcenie świątyni przygotował ks. Jacenty Piwowarski, proboszcz parafii.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Jako wciąż poważny określili lekarze stan 53-letniej Polki, która została ranna w Modenie na północy Włoch, gdzie w sobotę rozpędzony samochód uderzył w grupę osób. Kobieta mieszkająca od dawna we Włoszech przebywa na oddziale intensywnej terapii - podał w czwartek miejscowy oddział służby zdrowia.
„Stan kliniczny jest stabilny, ale nie pozwala jednak jeszcze na określenie rokowań” - zaznaczono w komunikacie oddziału państwowej służby zdrowia w Modenie, gdzie kobieta przebywa od sześciu dni w szpitalu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.