– Modlimy się, nie ustajemy w modlitwie o beatyfikację Matki Teresy Kierocińskiej, a także w prywatnych intencjach – powiedział Andrzej Rogalski, stały uczestnik comiesięcznych spotkań modlitewnych przy klasztorze Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Sosnowcu.
Dnia 12 września odbyło się kolejne spotkanie, które rozpoczęło się zwiedzaniem klasztornego muzeum z oprowadzeniem przez s. Bogdanę Batog CSCIJ. Następnie Eucharystię w intencji beatyfikacji Czcigodnej Sługi Bożej Matki Teresy Kierocińskiej sprawował ks. Łukasz Wawrzyniak. Po Mszy św. odczytano podziękowania i prośby składane na jej sarkofagu.
Modlitwa o cud
Po Liturgii, w sali Matki Bożej, zabrała głos s. Konrada Dubel CSCIJ, postulator procesu beatyfikacyjnego Matki Teresy. – Jak wiemy, Matka Teresa otrzymała już dekret o heroiczności cnót i tytuł Czcigodnej Sługi Bożej. Jednak ostatnio, na spotkaniach postulatorów w Rzymie, gdzie był obecny kardynał prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, powiedziano nam, że nawet, gdy uzyska się dekret o heroiczności cnót, to nie jest to jeszcze zakończenie procesu beatyfikacyjnego. Dopełnieniem tego procesu jest uznanie cudu, czyli nadzwyczajnego daru, który pochodzi od Pana Boga za przyczyną Sługi Bożej. I on jest dopiero pieczęcią Pana Boga na tym, co Kościół dowodził, dochodził przez prawo, przez ocenę Stolicy Świętej. Cieszymy się, że w przypadku Matki Teresy ten etap jest za nami, że jest już wszystko to, co z naszej, ludzkiej, strony musiało być wykonane. A teraz jeszcze potrzebujemy i modlimy się o cud, o znak od Pana Boga, potwierdzający, że Pan Bóg w danym czasie zechce, by Matka Teresa była nam ukazana na ołtarzach jako wzór – powiedziała s. Konrada.
W listach Matki Teresy widać jej spojrzenie na świętość i dźwiganie krzyża. – Pan Bóg tak ułożył życie Matki Teresy i okoliczności, w których żyła, sytuacje czy to historyczne, czy społeczne, czy środowiskowe, że ona znajdowała w tym wszystkim natchnienie, jak się zachować w danej sytuacji, jaką przyjąć postawę, której uczy nas Pan Jezus, żeby jej serce Jemu się podobało. A to jest właśnie droga świętości. My też w życiu codziennym mamy na pewno różne sytuacje rodzinne, trudne relacje z kimś – ile wówczas jest cierpienia. Ale właśnie przez cichość, przez cierpliwość, zniesienie przykrego słowa, jeżeli wytrwamy i zwyciężamy siebie w takich momentach, gdy lepiej zamilczeć niż coś powiedzieć, by nie dolewać przysłowiowej oliwy do ognia, to jest to właśnie przezwyciężanie siebie, droga do świętości – podkreśliła prelegentka.
Wskazała także na jedną z cnót, która w życiu Matki Teresy była bardzo widoczna – wytrwałość. – Wytrwałość w modlitwie, wytrwałość w czynieniu dobra bliźnim, wytrwałość w cierpliwości. W ocenie cnót naszej Matki Założycielki, którą wydała Stolica Apostolska, była podkreślona właśnie cnota wytrwałości. Odnosiło się to do całej drogi jej życia, do wytrwania w powołaniu mimo trudności. Zanim została naszą współzałożycielką, wytrwała w trudnościach, bo nie mogła jeszcze zacząć życia zakonnego z powodu sprzeciwu bliskich. Później praktyka cnoty wytrwałości była zbawienna dla prowadzenia pierwszej wspólnoty sióstr, ona to wszytko swoją cierpliwością przetrwała – powiedziała s. Konrada.
W Niedzielę Miłosierdzia Bożego diecezjalne Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Sosnowcu było miejscem podwójnego świętowania. Tego dnia przypadały odpust parafialny i święto patronalne Caritas. Z tej okazji zorganizowano Dzień Dobra, który połączył duchowy wymiar uroczystości z rodzinnym festynem.
W południe sumę odpustową
odprawił i homilię wygłosił
ks. Dawid Kuczek, zastępca
dyrektora Caritas Diecezji Sosnowieckiej.
Usłyszeliśmy znany fragment
z Dzienniczka św. Siostry Faustyny
zaczynający się od słów: „Wieczorem,
kiedy byłam w celi, ujrzałam
Pana Jezusa ubranego w szacie białej...”.
Ksiądz Dawid Kuczek zauważył,
że polecenie wydane wtedy siostrze
Faustynie: „Wymaluj obraz” można rozumieć
dosłownie – jako wezwanie do
chwycenia za pędzel i farby. Jak jednak
wiemy, oddanie na płótnie wizerunku
Jezusa Miłosiernego nie jest
proste. Trudno bowiem uchwycić kogoś,
kto jest w ruchu – kto właśnie wychodzi
z mroku grobu, by rozświetlać
nasze ciemności. Jeszcze większym
wyzwaniem jest jednak „wymalowanie”
obrazu Jezusa nie na płótnie,
lecz we własnym sercu. Chodzi o to,
by żyć w taki sposób, aby drugi człowiek,
patrząc na nas, mógł doświadczyć
prawdy o Bogu. By mógł uwierzyć,
że On jest żywy, prawdziwy i że
los żadnego z nas nie jest Mu obojętny.
To niezwykłe zadanie – malowanie obrazu Bożego Miłosierdzia czynami
– codziennie realizuje wspólnota
Caritas Diecezji Sosnowieckiej. Podczas
odpustu mieliśmy okazję dowiedzieć
się, jak wiele konkretnego dobra
niosą pracownicy, wolontariusze
i dobroczyńcy, którzy wspólnie tworzą
to dzieło.
Po zakończeniu Mszy św. i procesji
plac parafialny wypełnił radosny
gwar. Co działo się na placu? Były
chwile rozmów z sąsiadami, na które
na co dzień brakuje czasu. Pyszności
przygotowane dla uczestników festynu:
kiełbaski, bigos, herbata, kawa
i domowe ciasta oraz cieszące się powodzeniem
wśród najmłodszych i nie
tylko – wata cukrowa i popcorn. Malowanie
twarzy, balony i bańki mydlane.
Strefa relaksu, w której swoje
umiejętności zaprezentowali pracownicy
Stacji Opieki Caritas. Dmuchany
plac zabaw, na którym czekało dla
najmłodszych sporo atrakcji, a także
dmuchana bramka celnościowa do
piłki nożnej. Były konkursy z nagrodami,
taniec i wspólna zabawa przy
dźwiękach muzyki. Jedną z atrakcji
była aukcja obrazów – środki z niej
uzyskane będą przekazane na remont
Okna Życia, które mieści się w domu
macierzystym Zgromadzenia Sióstr
Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Festyn
był dowodem na to, że parafia to nie
tylko mury, ale przede wszystkim ludzie,
którzy chcą ze sobą być, rozmawiać
i wspólnie się bawić.
Dziękujemy wszystkim, którzy
przyczynili się do organizacji tego
wydarzenia: organizatorom za trud,
darczyńcom za hojność, parafianom
i gościom za liczną obecność.
Wspólnie sprawiliśmy, że Niedziela
Miłosierdzia Bożego była wyjątkowa.
Tak dzieci komunijne w zeszłym roku przeżywały Pierwszą Komunię św.
Komunia święta jest lekarstwem dla duszy. Uroczystość Pierwszej Komunii Świętej nie może być wyreżyserowanym spektaklem, którego nikt nie rozumie. Jeżeli rodzice nie zrozumieją, czym jest Komunia Święta, dzieci również tego nie pojmą – mówi ks. dr Michał Klementowicz, teolog, ekspert do spraw komunikacji i uzasadnienia twierdzeń z Katedry Homiletyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Majowe uroczystości Pierwszej Komunii Świętej od lat stanowią jeden z najważniejszych momentów w życiu rodzin katolickich. Jak mówi ekspert KUL, dr Michał Klementowicz, to wydarzenie, które powinno cieszyć, ale należy się także zastanowić, dlaczego część rodziców rezygnuje z I Komunii Świętej. Szczególnie w dużych miastach popularne stają się stare słowiańskie praktyki takie jak zapleciny i postrzyżyny. Są one dla dzieci momentem przejścia spod opieki matki pod opiekę ojca.
Zostałem wybrany na Następcę Piotra w dzień Supliki do Matki Bożej Różańcowej z Pompejów. Musiałem więc tu przybyć, aby powierzyć moją posługę opiece Najświętszej Dziewicy - powiedział Leon XIV podczas Mszy przed sanktuarium maryjnym w Pompejach. Opierając się na nauczaniu św. Jana Pawła II i św. Bartłomieja Longo, założyciela sanktuarium, przypomniał o znaczeniu modlitwy różańcowej. Prosił, by na różańcu modlić się w szczególności za rodziny i o pokój.
Leon XIV zwrócił uwagę na szczególną wymowę tego sanktuarium, którego budowa rozpoczęła się przed 150 laty, w miejscu, gdzie w 79 r. erupcja Wezuwiusza pogrzebała pod popiołem ślady wielkiej cywilizacji. Papież przywołał słowa, które w tym samym miejscu powiedział w 2003 r. Jan Paweł II: „Dzisiaj podobnie, jak w czasach starożytnych Pompejów, konieczne jest głoszenie Chrystusa społeczeństwu, które oddala się od wartości chrześcijańskich, a nawet traci o nich pamięć”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.