Reklama

Niedziela Wrocławska

Pielgrzymi nadziei

W momencie, gdy to wydanie Niedzieli dociera do parafii, uczestnicy Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej docierają już na Jasną Górę. O pielgrzymowaniu do Matki Bożej opowiada ks.Tomasz Płukarski, Główny Przewodnik PPW.

Niedziela wrocławska 32/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tym razem wejście na Jasną Górę przypadło na niedzielę – 10 sierpnia. – Jest w nas dużo radości i pogody ducha. Wielu pielgrzymów czekało na pielgrzymkę cały rok z taką nadzieją, że to najlepszy moment urlopu, odpoczynku duchowego na tle przyrody, w pięknej wspólnocie Kościoła – podkreślił ks. Płukarski, nawiązując do tegorocznego hasła pielgrzymkowego. – Idziemy pod hasłem: „Pielgrzymi nadziei”. Nadzieję niesiemy wszystkim, których spotykamy i jesteśmy znakiem dla wielu ludzi. Takim znakiem jesteśmy także dla mieszkańców mijanych przez nas miast i miejscowości. Jest to też wzajemne budowanie nadziei, relacji z Panem Bogiem oraz żywe doświadczenie wiary Kościoła.

Wspólnota wspólnot

Pielgrzymi podążają w myśl słów, które często powtarzał „Orzech”: „Pielgrzymom się nic nie należy”. – I tak podchodzimy do pielgrzymowania. Natomiast gościnność, życzliwość, otwartość, serdeczność pokazują nam na każdym kroku, że Pan Bóg, Kościół łączy ludzi, że pielgrzymka łączy ludzi. Ludzie czekają, żeby pielgrzymi przyszli – zaznacza ks. Płukarski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na Jasną Górę podąża wiele grup, które łączy wiele tradycji i charyzmatów: – Mam obraz pielgrzymki jako wspólnotę wspólnot. Łączą się w niej charyzmaty zakonów. Są paulini, franciszkanie, salezjanie, salwatorianie, karmelici. Są też grupy diecezjalne, są starsi kapłani, proboszczowie i wikariusze. To wszystko tworzy jedność. To co jest dla mnie też niesamowicie piękne w jedności z pielgrzymką, to jest to, że tak naprawdę te wszystkie charyzmaty, są bogactwem całego Kościoła. Zresztą są grupy młodzieżowe, gdzie jest więcej śpiewu i radości. Ale są grupy gdzie jest więcej milczenia, czy rozważania słowa Bożego. To pokazuje nam, że ta jedność jest możliwa. I pielgrzymi czują to świetnie, i często słyszę, że wybierają grupy w zależności od potrzeby przeżycia pielgrzymki.

Znaki nadziei

Podobnie jak w latach ubiegłych na Jasną Górę pielgrzymują biskupi wrocławscy. – To jest błogosławieństwo dla nas pielgrzymów, że są z nami biskupi: Jacek i Maciej. Co prawda bp Maciej dołączył do nas później, ponieważ był z młodzieżą na Jubileuszu Młodych w Rzymie – przypomniał główny przewodnik.

W tym roku, podobnie, jak w ubiegłym, na pielgrzymce został zaakcentowany Synod Archidiecezji Wrocławskiej. – Było to podczas odpoczynku, który nazywamy „Las za Wołczynem” i było to nasze duże, piękne spotkanie synodalne, gdzie wspólnie rozważaliśmy słowo Boże. Z woli księdza arcybiskupa natomiast, cała pielgrzymka jest znakiem nadziei i w ramach uczestnictwa w czasie naszego pieszego pielgrzymowania na Jasną Górę, można zdobyć oczywiście odpust jubileuszowy, a także uzupełnić paszport pielgrzyma otrzymując pieczątkę na każdy dzień – wskazuje ks. Płukarski, dodając: – Także cała pielgrzymka jest znakiem nadziei, a jest to oczywiście związane z obchodzonym jubileuszem.

Leśne wyciszenie

Ksiądz Tomasz Płukarski ma też swój ulubiony etap: – Lubię trasy, kiedy jesteśmy tak zupełnie poza miejscowościami, a tak będzie 8 sierpnia, kiedy będziemy szli z Kluczborka do Borek Wielkich, wtedy będą takie leśne etapy. Następnego dnia jest jeszcze miejscowość Dąbrowa, za nią jest tak zwany odpoczynek „Las za Dąbrową” i właściwie te dwa etapy idziemy przez lasy. Piękne, takie czyste. Jeśli jest słoneczny dzień, to jeszcze padają promienie słońca między drzewami. Te długie leśne etapy są właśnie moimi ulubionymi.

2025-08-05 15:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Potrzebujemy Boga

Niedziela przemyska 30/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Archiwum Radia FARA

Śpiew daje radość i otwiera serce

Śpiew daje radość i otwiera serce

Choć doskwierał im upał, ulewy i burze, do Częstochowy dotarli ze łzami radości. Na trasie spotykali się z wielką życzliwością. Nie zabrakło dobrych ludzi, którzy od lat goszczą pielgrzymów w swoich domach.

Grupy pątników zostały powitane przed szczytem jasnogórskim, gdzie czekali na nich organizatorzy pielgrzymki, rodzina, przyjaciele i pielgrzymi duchowi, którzy do Częstochowy przyjechali na finał tego wielkiego wydarzenia wiary. Tradycyjnie grupy zostały powitane przez ks. Piotra Czarnieckiego i ks. Roberta Łuca. Odczytano charakterystyki każdej z 10 grup, które przez 12 dni dzielnie kroczyły do celu. Tegorocznym hasłem przemyskiej pieszej pielgrzymki było: „Z Maryją we wspólnocie Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV radzi starszym księżom, jak radzić sobie z samotnością

2026-02-26 08:16

[ TEMATY ]

kapłani

Leon XIV

Vatican Media

Kapłani powinni od młodości przygotowywać się na to, że w starości nie będą mogli być tak aktywni, aby umieć ofiarować Bogu chwile samotności – wskazał Leon XIV w odpowiedzi na pytanie jednego ze starszych kapłanów, jak księża mają radzić sobie z samotnością i chorobą. Zachęcił młodszych kapłanów, by towarzyszyli starszym.

Co mogą czynić starsi księża, aby po latach aktywności nie czuć się na emeryturze lub w chorobie samotni i izolowani – zapytał jeden z rzymskich księży Papieża Leona XIV, podczas audiencji u Ojca Świętego. Dodał, że ze swego doświadczenia jako osoby starszej od Papieża wie, że wielu starszych księży odczuwa samotność po życiu całkowicie poświęconym Ewangelii i Kościołowi. „Po tak wielu spotkaniach z ludźmi, tak wiele samotności. Wielu dotkniętych chorobą musiało wycofać się jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego” – mówił ksiądz. I zapytał, jakie sugestie może Papież przekazać tym kapłanom, a także jak kapłani starsi mogą pomagać młodszym w głoszeniu z pasją Słowa Bożego.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję