Jak być mentorem, który inspiruje swoich uczniów do rozwoju osobistego i intelektualnego? Tę niełatwą sztukę ukazuje ks. prof. dr hab. Krzysztof Góźdź w książce W dialogu z Uczniami.
Zbyt lekko przechodzimy do coraz bardziej zsekularyzowanego świata, który niczego od nas nie wymaga i w zasadzie nic nam na dłużej nie oferuje poza egzystencjalną pustką. Powszechny brak autorytetów popycha nas coraz mocniej ku tej duchowej przepaści – zauważył kiedyś ks. prof. dr hab. Krzysztof Góźdź. By tak się nie stało, ten wybitny teolog nie tylko prowadzi swoich studentów do ukończenia pracy magisterskiej czy doktorskiej, ale odkrywa też przed nimi sens oraz piękno chrześcijaństwa, a przez to inspiruje ich do świadomego kształtowania swojego przyszłego życia. Ksiądz prof. Góźdź wpłynął na setki osób, prowadząc je jako promotor z okresu studenckiej beztroski do zdobycia upragnionego dyplomu i wejścia na intelektualne wyżyny. Najlepszym sposobem na osiągnięcie tego jest dialog. „Tak oto wspólnie wiedziemy dialog, najpierw z samym Panem Bogiem, a następnie ze sobą nawzajem” – zauważa ks. Góźdź. Zapisem tej drogi jest książka W dialogu z Uczniami, która ukazuje gigantyczny dorobek naukowy i dydaktyczny ks. Góździa, który z powodzeniem łączy w swojej pracy wierność tradycji z otwartością na wyzwania współczesności.
Ksiądz prof. Góźdź jest jednym z najwybitniejszych polskich teologów XXI wieku, który w 2014 r. został mianowany przez papieża Franciszka członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Uprawia on taką teologię, która nie jest jak moda, krótkotrwała i przemijająca, lecz jest faktycznym odkrywaniem prawdy objawionej w Jezusie Chrystusie i uwierzeniem Bogu, który w swoim objawieniu mówi do człowieka. Dlatego też ks. Góźdź od lat przybliża nam nauczanie giganta teologii Josepha Ratzingera w serii Opera Omnia Benedykta XVI, której jest redaktorem. Idąc intelektualną i duchową drogą wytyczoną przez Benedykta XVI, ks. Góźdź kształtuje z powodzeniem kolejne pokolenia polskich teologów, o czym dowiemy się z publikacji W dialogu z Uczniami.
Wiadomość, że kardynał Wojtyła nie tuszował pedofilii, brzmi dziś jak odwrócony nagłówek: zamiast oskarżenia – korekta wyroku, który już dawno zapadł w mediach. Tyle że tym razem korekta nie przyszła z telewizyjnego studia, ale z archiwum: kościelnego i państwowego.
Przez ostatnie lata żyliśmy w logice jednego zdania: „Wojtyła tuszował pedofilię”. Bez znaku zapytania, za to z obowiązkowym ujęciem okna przy Franciszkańskiej 3 i kilkoma komentarzami „ekspertów”. W tej narracji nikt nie potrzebował prawa kanonicznego, struktury Kościoła ani realiów PRL. Wystarczył zestaw: SB, „księża patrioci”, trochę emocji – i gotowe.
Oz 6 brzmi jak modlitwa odmawiana pośród klęski północnego królestwa. Wołanie „Chodźcie, wróćmy do Pana” używa czasownika (šûb), który w Biblii oznacza zawrócenie z obranej drogi. Tekst nie pudruje rzeczywistości: Bóg „rozszarpał” i „uderzył”, a jednak ten sam Bóg „uleczy” i „opatrzy”. Wers o „dwóch dniach” i „dniu trzecim” ma w języku semickim odcień krótkiego czasu, po którym przychodzi odnowa. Hieronim czyta tu także zapowiedź trzeciego dnia zmartwychwstania Chrystusa i podniesienia człowieka do życia (Commentaria in Osee 6,1-2). Następny werset rozwija temat „poznania” Boga (daʿat ʾĕlōhîm). Chodzi o poznanie przez posłuszeństwo i wierność. Obraz „zorzy” oraz „deszczu wczesnego i późnego” (yoreh, malqôš) odwołuje się do rolniczej pamięci Palestyny. Pierwsze deszcze otwierają zasiew, późne doprowadzają kłos do dojrzałości. Kontrast pada w słowach o „miłości” (ḥesed) podobnej do porannej chmury i rosy, która szybko znika. Prorok odsłania nawrócenie krótkie, emocjonalne, bez trwałej zmiany. Wers 5 mówi o słowie prorockim, które tnie jak narzędzie chirurga. Hieronim porównuje je do opatrunków i zabiegów, które bolą, a ratują. Punkt kulminacyjny brzmi: „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”. Hebrajskie nazwy zebaḥ i ʿōlāh wskazują odpowiednio ofiarę krwawą i całopalenie spalone w całości. Ozeasz ustawia je niżej niż miłosierdzie i prawdę życia. Hieronim dopowiada, że Bóg nie szuka mnożenia zwierząt na ołtarzu, lecz ocalenia wierzących i przemiany grzesznika (Commentaria in Osee 6,6). Ten werset stanie się dla Jezusa kluczem w sporach o pobożność bez miłosierdzia (Mt 9,13; 12,7).
Zarząd Fundacji św. Józefa jest i będzie wierny pierwszej i podstawowej misji, jaką jest finansowanie pomocy osobom skrzywdzonym wykorzystaniem seksualnym w Kościele; wszelkie porozumienia, które Fundacja zawiera, muszą gwarantować pełną realizację tej podstawowej misji - napisali członkowie Zarządu Fundacji św. Józefa KEP.
Zarząd Fundacji Św. Józefa jest i będzie wierny pierwszej i podstawowej misji jaką jest finansowanie pomocy terapeutycznej, edukacyjnej, psychologicznej, duchowej i prawnej osobom skrzywdzonym wykorzystaniem seksualnym w Kościele. Fundacja jednocześnie wspiera i realizuje działania na rzecz kształtowania zasad prewencji w Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.