Reklama

Pedagogika miłosierdzia (8)

Grzeszących upominać

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy bierzemy do ręki prasę codzienną, gdy słuchamy informacji w radiu bądź telewizji, to przeraża ogrom zła podawany w czołówkach wiadomości. Jak nie afera polityczna, to okrutne przestępstwo bądź skandal obyczajowy. Wszystko to tworzy wizerunek świata przenikniętego okrucieństwem, bez moralności, bezwzględnie uwikłanego w mnożenie jakiegoś urojonego egoistycznego dobrobytu. Czy rzeczywiście nowy wiek będzie właśnie taki?
Jeden z dziennikarzy podczas wręczania nagród swoim kolegom z działu informacji podał dewizę przyświecającą ich działalności: "Dobra wiadomość to zła wiadomość, zła wiadomość to dobra wiadomość". Ta pozorna gra słów pokazuje, jakie wydarzenia są eksponowane w przekazie publicznym. Oglądalność, poczytność przynosi informacja zła. Kogo interesuje spokojne, moralne życie tysięcy rodzin? Uwagę medialną przyciągają drastyczne przekazy burd sąsiedzkich, maltretowania dzieci. Wiele "mądrych głów" ocenia ich moralną stronę zachowania, udziela rad, jak zapobiec tragedii. Po czym następnego dnia szukają w tysiącach napływających depesz nowej sensacji, która przyciągnie publiczność.
Wychowujące się w takim medialnym klimacie dziecko zaczyna tracić rozeznanie dobra i zła. Często nie operuje ono już pojęciami wartości, tylko własne złe zachowania ocenia w świetle postępowania dorosłych. Wcale nie należą do rzadkości reakcje uczniów podważających upomnienia wychowawców. "Pan mi mówi, że mam nie kraść, a słuchał pan, co ukradli ci na górze i co im zrobili? Śmieją się teraz w żywe oczy i mają kasę na wszystko, nawet na najlepszych adwokatów".
W dniach okrutnej zbrodni ks. Jerzego Popiełuszki ówczesny rzecznik rządu publicznie tłumaczył się ze swoich kłamstw w informowaniu społeczeństwa, że jego, jako człowieka niewierzącego, Dekalog nie obowiązuje i może kamać. Co innego katolicy, którzy są "ograniczeni" słowami Pisma Świętego. Dlatego też co jakiś czas wytykał nam i czyni to do dziś, nawet najmniejsze słabości. Jednak nie o takim upomnieniu mówi nam uczynek miłosierdzia. Upomnienie braterskie to przede wszystkim chęć pomocy drugiemu człowiekowi. Nigdy nie jest ono krzykliwe, medialne, bo dokonuje się w ciszy intymnej rozmowy. Sakrament spowiedzi świętej jest takim szczególnym miejscem, gdzie wręcz czekamy na wskazówki, jak zmienić swoje życie, co z dotychczasowych działań uznać za złe. Pewna młoda kobieta poszła do spowiedzi w rokitniańskiej bazylice Matki Cierpliwie Słuchającej. Po prawie półgodzinnym klęczeniu przy konfesjonale wstała ze łzami w oczach. Po chwili modlitwy w ławce ponownie wróciła do spowiednika. Następne dwa kwadranse pouczeń doświadczonego duszpasterza odmieniły jej życie.
Nic tak nie dociera do nas jak słowa świadków, ludzi, którzy poradzili sobie ze słabościami życia, owczym pędem za dobrodziejstwem świata kosztem rodziny, otoczenia i własnego zdrowia. Na rekolekcjach młodzież w większości z dystansem wsłuchuje się w teoretyczne rozważania moralizujące. Natomiast docierają do nich przykłady osób przybliżające sytuacje rówieśników umiejących powiedzieć "nie" otoczeniu dryfującemu w złym kierunku. Ta postawa nazywana w psychologii asertywnością stanowi dla słuchaczy wzór, jak walczyć ze słabościami. A przecież chyba o to chodzi w analizowanym uczynku miłosierdzia.
W rzeczywistości wychowawczej coraz mniej obserwuje się indywidualnych rozmów z uczniami. Od tego jest psycholog, pedagog. Tymczasem życie to w każdej chwili konieczność wyborów, których konsekwencje mogą być nie do naprawienia. Stąd na każdym z nas jako wychowawcy, nauczycielu, duszpasterzu, sąsiedzie spoczywa poczucie obowiązku zwracania uwagi innym, gdy tylko zobaczymy zalążki zła. Obojętność jest równie zła jak sam grzeszny czyn. Wkracza się tu już w grzech cudzy.
Zawsze istnieje obawa przed oskarżeniem wtrącania się w czyjeś życie. Ale czy Chrystus nie obiecał nam krzyża? Może tym naszym krzyżem będzie złośliwa uwaga sąsiada, dziecka, znajomego. Ale może po chwili refleksji ta życzliwa rada przyniesie czyjeś nawrócenie?
Wielu młodych ludzi angażuje się w akcje pokazujące wartość życia od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Rozlepiają plakaty, piszą listy, siedzą przy łóżkach chorych. Czyż nie są oni upominającym sumieniem przed grzechem. Może warto z nich brać przykład w walce z cywilizacją grzechu i w tworzeniu cywilizacji miłości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Ambongo: adhortacja apostolska Jana Pawła II „Ecclesia in Africa” wciąż aktualna

2026-01-29 17:16

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

adhortacja apostolska

Ecclesia in Africa

Vatican Media

Kongijski kardynał Fridolin Ambongo Besungu oświadczył, że 30 lat po publikacji adhortacja apostolska „Ecclesia in Africa” zachowuje nienaruszoną aktualność dla misji Kościoła na kontynencie afrykańskim. Przemawiając podczas 13. Zgromadzenia Plenarnego Stowarzyszenia Konferencji Biskupich Regionu Śodkowoafrykańskiego (ACERAC), trwającego w Ndżamenie od 25 stycznia do 1 lutego, metropolita Kinszasy pochwalił intuicję papieża Polaka, przypominając, że zawarta w adhortacji idea „Kościoła rodziny Bożej” nie jest wyrazem zwykłego ideału teologicznego, lecz stanowi prawdziwy duszpasterski plan działania dla kontynentu naznaczonego dziedzictwem kolonializmu, okresów dyktatury i głębokich podziałów, ale ożywianego żywą wiarą i wytrwałą nadzieją.

Jako przewodniczący Sympozjum Konferencji Biskupich Afryki i Madagaskaru, kard. Ambongo wezwał do „prawdziwej introspekcji kościelnej”, aby rozeznać, co z treści adhortacji, która była podsumowaniem Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów dla Afryki, przyniosło owoce, a co nie zostało nadal zakończone. Podkreślił, że wizja Jana Pawła II nie straciła nic ze swej trafności, wręcz przeciwnie: obecne wyzwania, trwające konflikty, podziały społeczne, kryzysy społeczne i przemoc czynią jeszcze bardziej naglącą misję Kościoła, który jest powołany do wprowadzania pojednania, sprawiedliwości, pokoju i nadziei, będąc wiernym Ewangelii i zwracając uwagę na konkretną rzeczywistość narodów afrykańskich.
CZYTAJ DALEJ

Włoszczowa: zatrzymanie mężczyzny z zarzutem zniszczenia kapliczek

2026-01-29 13:33

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

38-letni mężczyzna został zatrzymany przez policję pod zarzutem zniszczenia dwóch kapliczek we Włoszczowie. Jest to kolejna w ostatnich latach dewastacja małych obiektów architektury sakralnej na terenie diecezji kieleckiej.

Mieszkaniec gminy Włoszczowa usłyszał zarzut obrazy uczuć religijnych. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policyjny. Przyznał się on do winy. Według zgłoszenia, w kapliczkach zostały m.in. porozrzucane znicze, obrazy i kwiaty, zniszczona została także figurka. Policjanci na miejscu dokonali oględzin i zabezpieczyli ślad.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Jan Żelazny: Chcemy służyć Kościołowi na Bliskim Wschodzie i pokazywać współczesnych świadków wiary

2026-01-30 12:13

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

ks. Jan Żelazny

Kościół na Bliskim Wschodzie

fot. Michał Banach (ACN Polska)

Akcja SOS dla Ziemi Świętej

Akcja SOS dla Ziemi Świętej

Świadczymy pomoc charytatywną, która jednocześnie służy długofalowej misji Kościoła - zauważa w rozmowie z KAI ks. dr hab. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej międzynarodowej organizacji Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP), która została założona w 1947 roku. Jutro mija 20. rocznica inauguracji działalności PKPW w naszym kraju. Ks. Żelazny mówi o genezie organizacji, filozofii jej działania dziś oraz o specyfice Sekcji Polskiej. "Myślę, że naszym największym dziełem jest to, że nasi bracia są mniej zapomniani" - mówi duchowny, przybliżając realia życia chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Ks. Żelazny wyjaśnia powody szczególnego zaangażowania Sekcji Polskiej PKWP we wspieranie Kościoła w tym regionie. "Początek naszej działalności zbiegł się z wojną w Libanie i w Syrii i niesamowitą odpowiedzią Polaków, która trwa do dziś. Jesteśmy wspominani jako jedna z głównych nacji, która pomagała Syrii od początku wojny" - wskazuje duchowny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję