Reklama

Wiara

Ludzkie historie

By iść dalej, musisz się pożegnać

Wielu zatrzymuje się na etapie wybaczenia ludziom, którzy ich skrzywdzili. Ale co dalej? Czy jest jeszcze coś do zrobienia?

2026-04-07 14:10

Niedziela Ogólnopolska 15/2026, str. 72-73

[ TEMATY ]

ludzkie historie

Archiwum prywatne

Przemek Szczotko

Przemek Szczotko

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na to pytanie – tym razem nie muzycznie, ale w formie książki – odpowiada zielonogórski muzyk Przemek Szczotko. Swoją muzyką i świadectwem dzieli się w całym kraju.

Reklama

Niedawno ukazała się jego publikacja, w której dotyka problemu przebaczenia i wewnętrznego uzdrowienia. – Książka Pożegnaj się jest wspomnieniem konkretnego wydarzenia z mojego życia związanego z relacją z moim nieżyjącym już tatą, które na tamtym etapie wprowadziło mnie w jeden z najistotniejszych procesów wewnętrznego uzdrowienia – wyznaje muzyk. – Pomysł powstawał od dawna. Książka jest kontynuacją wielu świadectw, tych zasłyszanych, ale przede wszystkim dawanych przeze mnie osobiście. Jest pewnego rodzaju podsumowaniem i zbiorem refleksji. Punktem zapalnym do wcielenia pomysłu w życie był wywiad na antenie Radia Maryja. Podczas długiej rozmowy na temat wewnętrznych ran, które człowiek nabywa w relacji z innymi, zadzwoniła jedna ze słuchaczek i zadała pytanie, czy planuję napisać książkę na ten temat, bo dobrze mieć takie przemyślenia na papierze i wracać do nich. Przyznam, że to pytanie było wtedy czymś więcej, jakby zaproszeniem Pana Boga do pracy nad tym niewielkim dziełem. Zrozumiałem też, jak ważne jest, by ludzie usłyszeli o tym, co chciałbym im powiedzieć. Po dziesiątkach rozmów z różnymi ludźmi w różnych rejonach Polski uświadomiłem sobie, że wielu z nich żyje w totalnej nieświadomości, czym jest pożegnanie się. Wielu z nas zatrzymuje się na etapie wybaczenia ludziom, którzy ich skrzywdzili. Ale co dalej? Czy jest jeszcze coś do zrobienia? Okazuje się, że tak – zauważa muzyk.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Książka jest pokłosiem osobistych wniosków autora. – Pisałem ją około roku. Chciałem w tę podróż wyruszyć tylko z Bogiem i z samym sobą – skupiony i skoncentrowany na wszystkim tym, co przeżywałem i do czego dochodziłem w swoich wnioskach. Możesz nie mieć żalu do kogoś, kto zadał ci cios w serce, raniąc je i pozostawiając „wyłom”, ale nie oznacza to, że to serce przestało boleć i wyłom w nim został wypełniony – zauważa Przemek Szczotko. – Nie nosisz żalu, ponieważ wybaczyłeś, ale pozostała jeszcze ta niewygodna pustka związana z miłością, której nie doświadczyłeś od niego czy od niej. W tej miłości powinny się mieścić: dobre słowa, wsparcie, gesty, obecność i wiele innych. Tej dziury nie wypełni nawet przebaczenie. Te dziury są. Pożegnać się to przede wszystkim mieć świadomość istnienia tych dziur, a potem dobrowolnie podjąć decyzję, by przestać żebrać o ich wypełnienie, albo przestać oczekiwać, by taka osoba nadrobiła wszystkie braki z waszej trudnej przeszłości. Jeśli nie będziesz świadomy tego procesu w sobie, to będziesz żebrać o wszystkie atrybuty miłości u wszystkich dookoła. Głód tego, czego nie dostajemy, bywa tak potężny, że nasze tęsknoty mogą przerodzić się w żądanie. Twój mąż, twoja żona, twoje dzieci, kumple, przyjaciółki stają się wtedy obiektami-instytucjami, które mają nieustannie świadczyć usługę wypełniania „wyłomów”. Gdy więc po przebaczeniu chcesz iść do przodu, a coś trzyma cię za pasek i ciągnie do tyłu, to najprawdopodobniej brak „pożegnania się”.

Przemek Szczotko wzrastał w rodzinie z problemem alkoholowym jego taty. To, jak mówi, odcisnęło piętno w jego życiu jako dorastającego chłopaka. Ze względu na zaburzoną relację w rodzinie był zmuszony przybrać konkretną pozę – bohatera rodziny. – W domu, gdzie alkohol bierze we władanie któregoś z rodziców, w konsekwencji zawsze pojawiają się stres, napięcie, wstyd, brak poczucia własnej wartości i bezpieczeństwa; czyli tam, gdzie ktoś szuka „ulgi”, innym serwuje napięcie. Dla każdego dziecka taka sytuacja jest zawsze nienormalna, więc takie dziecko zaczyna zachowywać się nienormalnie. Często zakładałem maskę błazna i śmieszka, jednak główną rolą, którą grałem, była rola „bohatera rodziny”. Bohater miał za zadanie: iść po ojca do baru, zatrzymać kłótnię, przemówić do rozsądku, a na zewnątrz osiągać sukcesy, pomagać innym. Byłem bardzo wytrenowany w chowaniu swoich słabości i uczuć pod dywan. Byłem zawsze bardziej dla innych niż dla siebie. Uśmiechałem się, by spowodować pozory normalnie funkcjonującej rodziny, a przy okazji kupić trzeźwość ojca i zgodę w rodzinie. To były te kluczowe momenty, gdy w mojej podświadomości rodziło się przekonanie, że na miłość Pana Boga muszę zapracować, i to ciężko – dzieli się wyznaniem muzyk i ewangelizator.

To przekonanie towarzyszyło mu w późniejszym życiu, w całym późniejszym procesie nawrócenia. – Było jak powtarzający się refren, jak potwór przypominający, że stale muszę na wszystko zasłużyć. Mój tata nigdy mi nie powiedział, że przestanie pić, jak zacznę się dobrze uczyć i odnosić sukcesy. To zrodziło się w mojej głowie, podobnie jak wiele innych nieprawdziwych myśli. Także prawda o tym, że Bóg mnie kocha bezinteresowną miłością, w konsekwencji poprzednich przemyśleń pozostawała jako oddalająca się ode mnie coraz bardziej iluzja. Wiele razy spowiadałem się z tego, że boję się Boga, który się „napije” i nie przyjdzie do domu na czas. Trudno mi było wierzyć, że jest ze mną, gdy w podświadomości nosiłem przekonanie, że tylko tak mówi i że znowu coś obiecuje, a ja i tak pozostanę samotny na polu bitwy, która jest dla mnie za trudna – wspomina Przemek Szczotko.

Jego historia pokazuje jednak, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, a Jego Miłosierdzie może dokonać cudu w życiu każdego człowieka. Potrzeba zaufania i cierpliwości, a dobrą inspiracją może być właśnie historia muzyka: – Drogi Czytelniku, nie chciałbym zdradzać tutaj wszystkich szczegółów mojej historii. Chciałbym się zatrzymać na tym etapie refleksji, pozostawiając cię z „głodem” wejścia w ten problem, abyś sięgając po moją książkę, dowiedział się z niej o cudownym zwycięstwie Boga w moim życiu – o pojednaniu, wybaczeniu, pożegnaniu się. Przeczytasz historie ludzi, którzy przeżywali to, co ty i ja, które dadzą ci nadzieję, że w twoim życiu to zwycięstwo również jest możliwe!?

Przemek Szczotko Zielonogórski muzyk i ewangelizator skomponował kilka albumów z serii PS – muzyka dla głodnych oraz album świąteczny Emmanuel.

Książka jest dostępna przy zamówieniu prywatnym pod adresem mailowym: przemoszczota@wp.pl lub na Messengerze: Przemek Szczotko. Napisz do mnie na ten adres.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara i choroba

Jak sobie radzić z chorobą? Czy z choroby da się wysnuć dobro? O tym Angelika Kawecka rozmawia z autorami książki Jak chorować? Pytania, których się boimy – ks. Stanisławem Szlassą i Katarzyną Matusz.

11 lutego przeżywamy w Kościele Światowy Dzień Chorego. Nie tylko jednak od święta powinniśmy zwracać uwagę na tych, „którzy się źle mają”. Chcemy na wzór Jezusa, który modlił się nad chorymi, towarzyszyć innym w cierpieniu, a sami chorując, łączyć swój ból fizyczny z krzyżem Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa szturmowa - Litania Loretańska

[ TEMATY ]

litania loretańska

Adobe Stock

Litania Loretańska to jeden z symboli miesiąca Maja. Jest ona także nazywana „modlitwą szturmową”. Klamrą kończąca litanię są wezwania rozpoczynające się od słowa ,,Królowo”. Czy to nie powinno nam przypominać kim dla nas jest Matka Boża, jaką ważną rolę odgrywa w naszym życiu?

KRÓLOWO ANIOŁÓW
CZYTAJ DALEJ

„Bo kierownik kazał”

2026-05-02 06:36

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Polska 2050 w czwartek da ostrożny kredyt zaufania minister klimatu Paulinie Hennig-Klosce oraz minister zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie i zagłosuje za odrzuceniem obu wniosków o wotum nieufności – zadeklarowała w Sejmie przewodnicząca partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

W ten sposób zakończył się kolejny, dobrze znany w założonym przez Szymona Hołownię ugrupowaniu cykl. Dwa tygodnie napinania muskułów, wygrażanie się, protest przeciwko przedmiotowemu traktowaniu przez Donalda Tuska, a ostatecznie zakończyło się pochyloną grzecznie głową i głosowaniem jak „kierownik” każe. Co z tego wynika dla rządzącej koalicji, a co dla opozycji?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję