Reklama

Dekanaty diecezji warszawsko-praskiej (9)

Dekanat otwocki

Dekanat otwocki powstał w 1987 r. z parafii należących wcześniej do dekanatu karczewskiego. W 1992 r. nastąpiła jego reorganizacja i z części jego parafii powstał dekanat Otwock-Kresy. Aktualnie na terenie dekanatu otwockiego zamieszkuje ok. 47 tys. mieszkańców.

Niedziela warszawska 31/2003

Parafie i kościoły

W skład dekanatu otwockiego wchodzi dziesięć parafii:
1. Św. Wawrzyńca w Gliniance
2. Św. Jana Chrzciciela w Józefowie-Michalinie
3. Św. Stanisława biskupa w Ostrowie
4. Św. Wincentego à Paulo w Otwocku
5. Zesłania Ducha Świętego w Otwocku
6. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Otwocku-Mlądzu
7. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Otwocku-Śródborowie
8. Matki Bożej Częstochowskiej w Otwocku-Świdrze
9. Św. Józefa w Otwocku-Wólce Mlądzkiej
10. Św. Wojciecha w Wiązownej.

Najstarsze parafie to Glinianka (erygowana w 1556 r.) i Wiązowna (powstała w 1589 r.). W 1911 r. erygowana była parafia dziekańska św. Wincentego à Paulo w Otwocku.
Najstarsza w dekanacie parafia w Gliniance została założona przez biskupa poznańskiego Andrzeja Czarnkowskiego i wydzielona z części parafii Kołbiel. Pierwszy kościół parafialny wzniósł tu równocześnie z utworzeniem parafii Wawrzyniec Dobrzyniecki, podczaszy ziemi czerskiej. Obecna świątynia została wzniesiona w 1763 r. Przez dziesiątki lat wielkim kultem cieszył się tu XVIII-wieczny obraz Matki Bożej Glinieckiej.
Pod względem liczby wiernych, największą parafią (12 tys. osób) jest parafia św. Wincentego à Paulo w Otwocku. Najmniejsza jest parafia Ostrów (1100 mieszkańców).
Aktualnie trwa budowa kościoła w Józefowie-Michalinie i być może - taka jest nadzieja miejscowego proboszcza ks. kan. Jana Murziaka - już w tym roku odprawiona będzie w nim pierwsza Pasterka. - W naszym dekanacie powstało stosunkowo dużo nowych kościołów - podkreśla ks. dziekan Jan Świerżewski. W latach osiemdziesiątych powstały świątynie w Ostrowiu, Otwocku (Zesłania Ducha Świętego, Niepokalanego Serca Maryi i św. Józefa), a w latach dziewięćdziesiątych w Świdrze (Matki Bożej Częstochowskiej) i Mlądzu (Matki Bożej Nieustającej Pomocy).
Duszpasterstwo w dwóch parafiach w dekanacie (Zesłania Ducha Świętego w Otwocku i św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Otwocku-Wólce Mlądzkiej) prowadzą Księża Pallotyni.

Reklama

Duchowieństwo dekalne

Dziekanem dekanatu otwockiego jest ks. prał. Jan Świerżewski, do czerwca 2003 r. długoletni proboszcz parafii św. Wincentego à Paulo w Otwocku. Najdłużej (od 1972 r.) na terenie dekanatu przebywa ks. prał. Stanisław Żebrowski, proboszcz parafii Niepokalanego Serca Maryi w Otwocku-Śródborowie i budowniczy miejscowego kościoła. Pełni on funkcję wicedziekana. Najkrócej (od lipca 2003 r.) proboszczem na terenie dekanatu jest ks. Bogusław Kowalski z parafii św. Wincentego à Paulo w Otwocku.
W dekanacie w duszpasterstwie pracuje dziesięciu księży proboszczów oraz jedenastu wikariuszy. Średnia wieku proboszczów wynosi 51 lat, a wikariuszy 33 lata.
- Dekanat zamieszkuje bardzo wielu byłych lub aktualnych pracowników służby zdrowia. Gdy przybyłem do Otwocka w r. 1984, na terenie mojej parafii funkcjonowało 9 szpitali i ośrodków sanatoryjnych. Dziś istnieją tylko trzy z nich - mówi ks. prał. Jan Świerżewski.
W dekanacie otwockim żywy jest kult Matki Bożej. Największym ośrodkiem kultu maryjnego jest kościół św. Wincentego à Paulo, gdzie w bocznej kaplicy znajduje się łaskami słynący obraz Matki Bożej Swojczowskiej, Patronki Otwocka. Doroczne uroczystości ku Jej czci gromadzą 8 września o godz. 10. 00 mieszkańców Otwocka, także Wołyniaków rozproszonych po całej Polsce i świecie.
W pozostałych parafiach dekanatu, zwłaszcza tych noszących maryjne wezwania, również jest żywy kult Matki Bożej, zwłaszcza czczonej jako Nieustającej Pomocy. W Józefowie-Michalinie jest nabożeństwo fatimskie. W parafii dziekańskiej codziennie odmawiany jest Różaniec.
Żywy jest kult do Miłosierdzia Bożego, a trzy parafie w dekanacie (św. Wincentego à Paulo w Otwocku, Niepokalanego Serca Maryi w Otwocku-Śródborowie i Matki Bożej Częstochowskiej w Otwocku-Świdrze) mają relikwie św. Faustyny Kowalskiej. W parafii św. Wincentego, w której trzecia niedziela miesiąca od dawna poświęcona była Miłosierdziu Bożemu, Koronka do Miłosierdzia Bożego zawsze towarzyszyła najważniejszym wydarzeniom duszpasterskim, np. rekolekcjom.
Wierni z parafii dekanatu otwockiego chętnie pielgrzymują do miejsc świętych. Ale - jak podkreśla ks. dziekan Świerżewski - autentycznie pielgrzymować, to znaczy przeżywać głębokie spotkanie z Bogiem. Dlatego w parafii św. Wincentego à Paulo w Otwocku zawsze pielgrzymom towarzyszył kapłan, który realizował program religijny pielgrzymki. Najczęściej wierni pielgrzymują na Jasną Górę, a w ostatnim czasie także do Krakowa-Łagiewnik i na Krzeptówki. Biorą udział w pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę.
Przy większości parafii dekanatu otwockiego nie istnieją chóry parafialne, a jedynie dziecięce i młodzieżowe scholki. Tylko otwocka parafia św. Wincentego à Paulo posiada chór "Lira", który stara się nawiązać do dawnych tradycji parafialnego chóru noszącego tę samą nazwę. Śpiewał on na wielu uroczystościach w warszawskich kościołach. Chór istnieje od 1,5 roku i liczy 36 członków.
Ważną formą ewangelizacji jest katechizacja dzieci i młodzieży. Na terenie dekanatu dobrze układa się współpraca ze szkołami. - Dyrekcje szkół nie podkreślają swoich orientacji religijnych, ale mają na względzie przede wszystkim dobro dzieci i młodzieży - podkreśla ks. dziekan Świerżewski.
W dekanacie dwie parafie wydają swoje czasopisma: otwocka parafia Zesłania Ducha Świętego i Wiązowna.
Kiedy pytam Księdza Dziekana o współodpowiedzialność świeckich za parafię, mówi: - Przez 19 lat byłem proboszczem w Otwocku. Budowaliśmy dom parafialny, kryliśmy miedzią dach kościoła. I choć były to bardzo kosztowne inwestycje, nigdy nie prosiłem parafian o pieniądze. Zawsze wychodziłem z założenia, że jeżeli ksiądz robi dla parafii coś sensownie, ludzie to docenią i pomogą.
Księdzu Dziekanowi bardzo zależy, aby kapłani pracujący w dekanacie trwali w pełnej jedności. - Chodzi przecież o całość spraw kościelnych, a nie tylko dekanatu. Jestem w pełni uznania dla pracy księży i za to, że jakiekolwiek występujące trudności nie są obojętne dla konfratrów w dekanacie - podkreśla Ksiądz Dziekan.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Tomasz z Akwinu

2020-01-21 09:37

Niedziela Ogólnopolska 4/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

patron

wspomnienie

Bartolome Esteban Murillo

Św. Tomasz z Akwinu

Św. Tomasz z Akwinu ur. 28 stycznia 1225 r. zm. 7 marca 1274 r. kanonizowany 18 lipca 1323 r.
Jego myśl filozoficzna i teologiczna naznaczyła na całe stulecia nauczanie Kościoła. Do dzisiaj w naszych świątyniach śpiewamy hymny eucharystyczne, których autorem jest św. Tomasz z Akwinu.

Tomasz urodził się na zamku Roccasecca niedaleko Akwinu (Włochy) w 1225 r. Jako młody chłopiec został wysłany przez rodziców do opactwa na Monte Cassino, jednak po pewnym czasie opuścił klasztor i udał się do Neapolu, gdzie studiował na tamtejszym uniwersytecie. To właśnie tam zetknął się z założonym przez św. Dominika Zakonem Kaznodziejskim. Kiedy wstępował do zakonu dominikańskiego, miał ok. 20 lat.

Studiował w Rzymie, a od 1248 r. w Kolonii, gdzie na tamtejszym uniwersytecie wykładał głośny uczony dominikański św. Albert Wielki. To właśnie ten święty powiedział o Tomaszu: „Nazywamy go niemym wołem, ale on jeszcze przez swoją naukę tak zaryczy, że usłyszy go cały świat”. W Kolonii Tomasz przyjął święcenia kapłańskie. Po święceniach wykładał teologię na Sorbonie w Paryżu. Był najpierw bakałarzem nauk biblijnych (1252-53), potem wykładał Sentencje Piotra Lombarda (1253-55).

Tomasz jako wybitny teolog został dostrzeżony przez Kościół. Kiedy w 1274 r. papież bł. Grzegorz X zwołał do Lyonu sobór powszechny, to zaprosił na obrady także Tomasza z Akwinu.
Ten jednak, w wieku 48 lat, zmarł w drodze na sobór w opactwie Cystersów w Fossanova 7 marca 1274 r.

Święty Tomasz z Akwinu stworzył zwarty system nauki filozoficznej i teologii katolickiej, zwany tomizmem.
Ten wybitny teolog i doktor Kościoła położył solidny fundament pod rozwój i kierunek zachodniej myśli chrześcijańskiej. Do najważniejszych jego dzieł należą: Summa contra gentiles, czyli apologia wiary przeciwko poganom, Komentarz do „Sentencji” Piotra Lombarda, Summa teologiczna.

Jest autorem hymnów w tekstach liturgicznych do brewiarza i mszału na uroczystość Bożego Ciała. To właśnie z tekstów Akwinaty pochodzą słowa hymnów: Przed tak wielkim Sakramentem i O zbawcza Hostio.

Kilka myśli i modlitw św. Tomasza z Akwinu:

„Szczęścia nie znajdziesz w niczym innym, ale tylko w Bogu”.

„Kochać to znaczy chcieć dobra drugiego”.

„Z czystego serca rodzi się owoc dobrego życia”.

„Chciałbym zrozumieć Boga!”.

„Panie, mój Boże, udziel mi rozumu, abym mógł Cię poznać, pilności, abym Cię szukał, mądrości, abym Cię znajdował, postępowania, abym Ci się podobał, wytrwałości, abym Cię wiernie oczekiwał, i ufności, abym w końcu mógł Cię objąć”.

Oprac. na podstawie brewiarz.pl

CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski: Kard. Wyszyński swym pasterskim posługiwaniem kształtował ducha naszego narodu

2020-01-28 19:44

[ TEMATY ]

prymas Polski

Prymas Tysiąclecia

kard. Wyszyński

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu! Prymas Tysiąclecia nie tylko podziwiał – jak sam mówił - wspaniały w swej przeszłości naród, ale swym pasterskim posługiwaniem kształtował ducha naszego narodu. Ze Stolicy Prymasów w Gnieźnie wielokrotnie nam przypominał, że mamy kochać Naród, jego dzieje, zdrowe obyczaje, jego język i kulturę. Dodawał zaraz jednak, że jako chrześcijanie pamiętamy o tym, że Bóg jest Ojcem wszystkich narodów - mówił Prymas Polski abp. Wojciech Polak podczas homilii na Mszy św. w warszawskiej katedrze, sprawowanej w ramach przygotowania do beatyfikacji kard. Wyszyńskiego

Każdego 28. dnia miesiąca od listopada 2019 do maja 2020 w archikatedrze warszawskiej zaplanowano przygotowanie pastoralne do beatyfikacji Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski.

Jako datę cyklicznych spotkań w archikatedrze specjalnie wybrano 28 dzień miesiąca, aby w ten sposób nawiązać do daty śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego 28 maja 1981 r. Niewykluczone, że w przyszłości, jeśli tak zdecyduje papież, będzie to dzień liturgicznego wspomnienia Prymasa Wyszyńskiego. Dotychczas, co miesiąc 28. dnia w stołecznej archikatedrze wierni modlili się o jego beatyfikację, a teraz proszą Boga o owoce tej beatyfikacji.

Poniżej pełna treść homilii Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka:

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia,

1. Od początku swej publicznej działalności, wzywając do nawrócenia i do wiary w Ewangelię, Jezus przyciągał do siebie rzesze ludzi. Byli wśród nich i tacy, którzy – jak przedstawia nam już na początku Ewangelista Marek – zdumiewali się Jego nauką. Widzieli bowiem, że to, czego Jezus naucza, co ukazuje im, i co im objawia, jakże różne jest od tego, co do tej pory wielokrotnie już słyszeli. Dostrzegali więc – jak wspomni święty Marek – że uczy ich jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Byli przy tym świadkami nie tylko tego, czego Jezus ich uczył, co do nich mówił i do czego ich zachęcał.

Widzieli również, w jaki sposób działał, a raczej, w jaki sposób to, co im mówił, znajdowało potwierdzenie i odbicie w konkretnym ludzkim życiu. Gdy więc Jezus wypędzał złe duchy czy uzdrawiał, sami rozpoznawali – jak wówczas mówili sami do siebie – że to nowa jakaś nauka z mocą. Dlatego tam, gdzie Jezus przychodził, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych, a wielu z nich dosłownie – jak zapisze Ewangelista – cisnęło się do Niego, aby samemu się Go dotknąć.

W tym wszystkim doszło już nawet i do tego, że Jezus tak był zajęty, że nawet nie mógł się posilić. Wciąż – jak przedstawia nam również dzisiejszy fragment Ewangelii według świętego Marka – tłum ludzi siedział wokół Niego. Nie może nas więc dziwić, że Maryja i krewni Jezusa, chcieli Go zobaczyć. Chcieli Mu w ten sposób jakoś pomóc, a nawet – widząc rosnącą falę tego wszystkiego, co się z Nim i wokół Niego dzieje – wybrali się – zauważy wprost święty Marek – żeby Go powstrzymać. Tak zatroskani, przyszli do Niego. Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie. A Jezus, głosząc Ewangelię Bożą i przyciągając rzesze ludzi do siebie, nie tylko uspokaja, niepokojących się o Niego najbliższych.

Nie tylko więc jakoś mówi im, że wszystko z Nim dobrze. Nie tylko jakoś zapewnia ich, że wszystko idzie przecież w dobrym kierunku. Ludzie otwierają swoje serca i pociągnięci Jego słowem, schodzą się do Niego, towarzyszą Mu i przecież tak chętnie Go na razie słuchają. Wykorzystując jednak nadarzającą się i tym razem taką właśnie sytuację, sam Jezus poszerza perspektywę. Swoim bliskim i wszystkim siedzącym dookoła Niego mówi, że w istocie to, co Boże, przekracza naturalne więzy krwi, pochodzenia czy rasy. Nie zamyka się w dziejach i historii jednego narodu czy grupy wybranych ludzi. To, co Boże jest uniwersalne, jest powszechne, w każdym czasie i dla każdego.

Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką. Tak zawiązuje się nowa rodzina, w której centrum jest Bóg, jest Jezus i Jego Ewangelia. Tylko to „zwycięża świat” w życiu człowieka – powie nam w jedynym ze swych kazań wygłoszonych z gnieźnieńskiej stolicy prymasów Polski Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński – co się w nim z Boga narodziło, co jest w nim Boże, co odrodziło się z wody i z ducha, co pozwoliło wejść do nowej rodziny dzieci Bożych, i co ostatecznie nas wciąż wzywa – jak mówił Prymas Tysiąclecia – aby żyć według łaski, którą otrzymaliśmy, według daru Chrztu Świętego.

2. Umiłowani w Panu Siostry i Bracia! Wskazując na rodzinę dzieci Bożych, Jezus mówi nam o pełnieniu woli Bożej. Chodzi więc o to, aby chcieć tego, czego chce sam Bóg. Chodzi o to, aby kierować się w życiu wolą Pana Boga. Chodzi o to, aby Bogu zaufać i zobaczyć, że to, czego On pragnie, jest we wszystkim dla naszego dobra. Oczywiście, takie zaufanie nie wyklucza nigdy, i nie może wykluczać naszych ludzkich zmagań i poszukiwań.

Nie wyklucza naszych pytań, cierpliwego poznawania i odkrywania woli Bożej, a także nabywania w życiu umiejętności jej odczytywania, i – jak radził nam jeszcze Prymas Tysiąclecia – z daru woli, wypielęgnowania w nas samych rozumnej i dobrej woli (…) Nam, Polakom – zauważył jeszcze wtedy bardzo trafnie nasz Pasterz – najbardziej bowiem potrzeba ludzi z dobrą i mocną wolą. Oprócz wody Chrztu – tłumaczył – wymaga to krwi trudu i ofiary na każdy dzień, aż do męczeństwa. Wymaga więc cierpliwego przełamywania siebie, pokonywania naszych własnych oporów i ograniczeń.

Wymaga otwierania najpierw siebie na to, czego chce i w naszym życiu sam Bóg. Wymaga odważnego i mężnego dorastania do Bożych zamiarów i nie zniechęcania się w ciągłym powracaniu i nawracaniu się ku temu, co jest Jego wolą. Myślę, że tak we wszystkim odczytywał swe życie i swe pasterskie posługiwanie sam Prymas Tysiąclecia. Tak, choćby, rozumiał właśnie swoje pasterskie posłanie i posługiwanie w Gnieźnie i w Warszawie. W swym liście na ingres na stolice biskupie w Gnieźnie i w Warszawie wyznawał bowiem, że schylając pokornie i z ufnością głowę swoją przed tą mocną wolą Bożą, idę do Gniezna i do Warszawy z tą samą uległością i gotowością służenia wam Dobrą Nowiną, z jaką szło tym utartym szlakiem apostolskim tylu moich poprzedników.

Wiemy, że niełatwy był to wówczas szlak posługi, bo przecież jego pasterskie posługiwanie dotyczyło pracy w dwóch oddalonych od siebie archidiecezjach. A jednak sam Prymas dostrzegał – jak mówił – że Stolica Apostolska wczuła się w te głębokie nurty dziejowe narodu i dlatego związała latorośl odradzającej się z gruzów Warszawy z krzewem winnym – Gnieznem, aby nowa Polska – jak mówił – nadal budowała z żywych i wybranych kamieni, na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głównym kamieniem węgielnym sam Jezus Chrystus.

Aby Polska budowała na wodzie chrztu świętego i na męczeńskiej krwi świętego Wojciecha. I choć dziś, już przecież w nowej rzeczywistości i w nowych realiach, dzięki posłudze Prymasa Tysiąclecia i jego następców, ta warszawska latorośl z początków jego pasterskiego posługiwania, przekształciła się – jak wiemy i widzimy - w naprawdę dorodny, pełen własnego dynamizmu i życia, krzew winny, to jako pasterz Świętowojciechowego Kościoła, przygotowując się wraz z wami, Drodzy Siostry i Bracia, tutaj, w katedrze warszawskiej, do radosnego dnia uroczystej beatyfikacji Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, biorąc teraz za swoje jego słowa, chciałbym wam powtórzyć, że tutaj przywiozłem ducha Gniezna, ducha Wojciechowego, jako pocałunek pokoju.

Tak bowiem mówił wtedy Prymas Tysiąclecia, gdy przybywając w początkach lutego 1949 roku, po swym gnieźnieńskim ingresie właśnie tutaj, do Warszawy, przypominał, że przecież tam, u stóp świętego Wojciecha w Gnieźnie, jeszcze raz sam zrozumiał, jak wspaniały jest w swej przeszłości nasz naród. Nie jest on narodem od wczoraj – tłumaczył wówczas zebranym w warszawskiej prokatedrze – choć jest dziwienie młodym ludem. Jak Chrystus – Ojciec przyszłego wieku, tak i naród, gdy z Chrystusem, Ojcem przyszłych wieków – żyje. Dostojeństwo dziejów narodu – dodał jeszcze – czuje się w Gnieźnie. Jest to wciąż dla nas niezasłużony dar i wielkie zobowiązanie. Dar, który nas zobowiązuje.

3. Siostry i Bracia w Chrystusie Panu! Prymas Tysiąclecia nie tylko podziwiał – jak sam mówił - wspaniały w swej przeszłości naród, ale swym pasterskim posługiwaniem kształtował ducha naszego narodu. Ze Stolicy Prymasów w Gnieźnie wielokrotnie nam przypominał, że mamy kochać Naród, jego dzieje, zdrowe obyczaje, jego język i kulturę. Dodawał zaraz jednak, że jako chrześcijanie pamiętamy o tym, że Bóg jest Ojcem wszystkich narodów. I choć to prawda, że pewnie bardziej – jak sam zauważył – trzeba nam kochać to, co Naród sam przez wiarę wykształtował, to jednak mamy też szanować oraz pielęgnować i to, co skądinąd do nas przyszło dobrego.

Rozeznawał bowiem, że w swej Opatrzności Bóg nas związał wspólnym darem ojczystej mowy i ojczystej kultury, i wszyscy – jak w zadumie dodawał – tworzymy piękną łąkę, przyozdobioną wspaniałym kwieciem. I właśnie dlatego z szacunku do własnego narodu, z miłości i szacunku dla jego dziejów, dla jego historii i tradycji, musi wypływać również nasz szacunek i nasze otwarcie na innych. Albowiem Ojciec Niebieski – mówił Prymas Tysiąclecia – ma najrozmaitsze dzieci, i to całe miliardy, a każde swoje dziecko woła po imieniu i o każdym pamięta.

Dla Niego biskup biały, czarny czy żółty, Polak, Murzyn czy Chińczyk – to jedno. Wszak to są Jego umiłowane dzieci, odkupione tą samą, bezcenną Krwią Chrystusa. Trzeba zatem żyć w pokoju i budować pokój. Trzeba darzyć się nawzajem szacunkiem i o wzajemny szacunek zabiegać. Trzeba wyzbywać się uprzedzeń i niszczącej nas nienawiści. Nie do twarzy Narodowi polskiemu – mówił ze Wzgórza Lecha w Gnieźnie Prymas Tysiąclecia – wszelki gwałt i przemoc. To nie godzi się z naszą kulturą narodową (…) Jesteśmy narodem, który miłuje wolność. To jest dla nas właściwa atmosfera, którą zdolni jesteśmy utrzymać.

Trzeba tylko zrozumieć ducha naszego Narodu, to, co jest mu potrzebne, co Naród ceni, co uszanuje i przyjmuje z uległością, gdy zajdzie tego potrzeba. Ale wszelka przemoc, gwałt i dyskryminacja są obce naszej duchowości i naszej kulturze narodowej. Przyrzekaliśmy w Ślubach Jasnogórskich walczyć o to, aby Polska wolna była od krzywd społecznych, wyzysku i dyskryminacji.

4. Umiłowani Siostry i Bracia! Usłyszeliśmy w pierwszym czytaniu z jak wielką radością sprowadził Dawid Arkę Bożą do Miasta Dawidowego. Oczekując na wyniesienie na ołtarze Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, i my, w ciągu tych miesięcy wspólnej modlitwy i rozważania jego pasterskiego nauczania, zbliżać się będziemy do radosnego dnia beatyfikacji.

Sprowadzenie Arki Pana do Jeruzalem, stało się źródłem błogosławieństwa, którym Dawid obdarzył lud w imieniu Pana Zastępów. Niech to nasze duchowe przygotowanie do beatyfikacji Kardynała Stefana Wyszyńskiego będzie już dziś dla nas wszystkich źródłem łaski i Bożego błogosławieństwa. Wchodząc w rozwarte ramiona (…) murów katedry Świętego Jana Chrzciciela – wołał Prymas Tysiąclecia – wznośmy oczy duszy naszej aż do tronu Bożego, gdzie Chrystus króluje po prawicy Ojca. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję