Ireneusz Korpyś: Jesteś mamą, teologiem i autorką książek dla dzieci. Którą z tych ról jest Ci spełniać najłatwiej?
Małgorzata Madej: Wszystkie są dla mnie powodem do radości i każdej z nich cały czas się uczę. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że bycie mamą to największy przywilej oraz odpowiedzialność za drugiego człowieka, którego Bóg powierzył mi na wychowanie.
Seria Kotek i opos nie ucieka od trudnych pytań o Boga. Skąd wziął się pomysł, żeby właśnie o Nim opowiadać dzieciom?
Pomysł wziął się z doświadczenia. Pracuję w Fundacji Prodoteo, w której wydajemy książki i prowadzimy spotkania. Ich celem jest wyjaśnianie, argumentowanie i przekonywanie do chrześcijaństwa. Moje dzieci, oczywiście, pytały i nadal pytają, co robię w pracy, czym się zajmuję. Przyznam, że trudno mi było im to wyjaśnić. Rozumiały, że można produkować i sprzedawać książki, ale chciałam też przekazać im, jakie treści znajdują się w tych książkach. Kiedy wydaliśmy książkę Apologetyka Radości, postanowiłam napisać dla moich dzieci opowiadanie o poszukiwaniu Radości. Tak powstała pierwsza część Kotka i oposa. Moje dzieciaki były wówczas w wieku przedszkolnym i cała seria opowiadań skierowana jest właśnie do dzieci od 4 do 8 lat.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
