Reklama

Wiara

Dziewczynka i groby patriarchów

Kwestia tego, że mauzoleum zbudował Herod, nie budziła wątpliwości. Ale gdzie jest jaskinia Makpela? I co kryje się pod zamkniętym wejściem w podłodze meczetu?

Niedziela Ogólnopolska 29/2026, str. 22-23

[ TEMATY ]

śladami Biblii

Ks. Krzysztof P. Kowalik

Budowla nad grotą Makpela

Budowla nad grotą Makpela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szczególny czas w dziejach mauzoleum patriarchów w Hebronie nastał wraz z wybuchem wojny sześciodniowej w 1967 r. W czwartym dniu tej wojny został zdobyty Hebron i Żydzi wkroczyli do tutejszego sanktuarium. Ściślej mówiąc, uczynił to rabin wojskowy Szlomo Goren. Wraz ze swym kierowcą jako pierwszy dotarł on do bramy ówczesnego meczetu. Od znajdujących się wewnątrz Arabów zażądał wydania kluczy. Ci oświadczyli, że ich nie mają. Tę odpowiedź uznał za kłamstwo, więc zdecydował się na użycie siły. Oddał kilkanaście wystrzałów z pistoletu maszynowego. Okazało się to bezskuteczne. Ślady po tych wystrzałach, które w jego oczach były śladem przejęcia pieczary Makpela, pozostały do dziś.

Reklama

Kolejny akt rozegrał się w chwili pojawienia się izraelskich żołnierzy. Wpierw Goren wspiął się na wieżyczkę ich czołgu i stamtąd zawiesił zaimprowizowaną naprędce flagę Izraela. Następnie wraz ze swym kierowcą za pomocą łomu, podważył zawiasy głównych drzwi, a raczej bramy prowadzącej do wnętrza. Wtedy wyszli naprzeciw niemu zalęknieni ludzie, którzy chcieli przekazać mu klucze. Po wejściu do środka rabin zadął w szofer, a następnie odczytał fragment Tory o zakupie przez Abrahama pieczary na grób dla swej małżonki. W tym czasie przybył burmistrz Hebronu, aby poddać miasto. Tak w swych wspomnieniach rabin wojskowy opowiadał o przejęciu Hebronu i pieczary. Czuł się dumny z faktu odzyskania jej po wiekach dla Żydów i z tego, że on jako pierwszy wkroczył do wnętrza mauzoleum.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Żyd z Zambrowa

Przy tej okazji wspomnijmy o dwóch rzeczach. Ów rabin, zanim znalazł się w Palestynie, przyszedł na świat w Zambrowie w Polsce. Był też postacią bardzo kontrowersyjną w samym Izraelu, choćby z tego powodu, że jako zwolennik odbudowy świątyni w Jerozolimie stwierdził, iż szkoda, że podczas zajęcia miasta nie zburzono Kopuły Skały i Meczetu Al-Aksa.

Salomonowy wyrok

Na tym jednak nie kończy się historia niezwykłych wydarzeń tych lat. Kwestia tego, że mauzoleum zbudował Herod, nie budziła wątpliwości. Ale czy jest ono położone nad jaskinią? Co faktycznie kryje się pod zamkniętym wejściem w podłodze meczetu? Odniesione zwycięstwo w wojnie sześciodniowej dało szansę odpowiedzi przez wejście do wnętrza jaskini. Miano też jeszcze inny, poważniejszy motyw dostania się do środka. Minął rok od wojny. Rodziła się potrzeba ustalenia jakiegoś statusu współistnienia w sanktuarium ważnym dla muzułmanów i żydów. Podczas poszukiwania jakiegoś rozwiązania powstała myśl, by salę meczetu pozostawić muzułmanom, a żydom udostępnić pieczarę. Jak to zrobić? Przypuszczano, że do pieczary prowadzi przejście z zewnątrz. Gdyby je odnaleziono, wystarczyłoby dobudować do niej synagogę i żydzi mogliby się modlić wewnątrz pieczary, a muzułmanie – przy cenotafach zbudowanych nad nią. To mogłoby być salomonowym rozstrzygnięciem.

Michal Arbel

Reklama

Do rozwiązania pozostała tylko jedna sprawa: jak dostać się do pieczary? Problem sprawiał jedyny dostępny otwór prowadzący w głąb. Był bardzo wąski. Jego średnica to 11 cali, czyli 28 cm. Nikt z dorosłych mężczyzn nie był w stanie przez niego wejść. Czy zatem sprawa była przegrana? Samo spojrzenie przez kratę zakrywającą wejście dawało niewiele, nawet po jej podniesieniu. Było zbyt ciemno. Skoro nie może tego uczynić dorosły, pomyślano o kimś młodszym, a ściślej mówiąc – o 13-letniej dziewczynce Michal Arbel, dziś szacownej profesor literatury na Uniwersytecie w Tel-Awiwie, córce wojskowego pilota pracującego w tym czasie w Agencji Bezpieczeństwa. Jej drobna postura predestynowała ją do wykonania tego zadania. Miała też wiele odwagi. I chodziło nie o strach przed duchami zmarłych, ale o to, że wewnątrz mogły znajdować się węże lub skorpiony. To mogło być realnym zagrożeniem. Mimo to Michal, zapytana przez matkę, nie odmówiła i podjęła się wyprawy.

By mogła zejść w dół, została opasana liną. Następnie opuszczono ją przez otwór w podłodze. Lina pozwalała na bezpieczne wejście do środka i gwarantowała pomoc w wydostaniu się na zewnątrz. Michal dano też pochodnię i zapałki. Za ich pomocą mogła przetestować jakość powietrza wewnątrz. Nadto ogień dawał możliwość odstraszenia węży czy skorpionów, gdyby takie napotkała. Na szczęście tych w grocie nie było. Pierwszą rzeczą, którą zobaczyła, gdy tylko jej nogi dotknęły skały, były jakieś papiery i pieniądze. Pewnie były to prośby i ofiary wrzucane przez kratę przez pielgrzymów. Ruszyła w głąb i dotarła do pomieszczenia zbliżonego kształtem do sześcianu. Tu jej oczom ukazały się trzy nagrobki. Środkowy był wyższy i zdobiony. Naprzeciw siebie zobaczyła kwadratowy otwór. Ruszyła zatem dalej, wchodząc przez to tajemnicze wejście. Znalazła się w niskim korytarzu. Był on wyciosany w skale. Na jego końcu znajdowały się schody zakończone murem. Dokonawszy pierwszych oględzin, Michal powróciła do oczekujących na nią przy wejściu w podłodze meczetu. Gdy wydostała się na zewnątrz, zdała pierwszą relację o przebiegu wyprawy i o tym, co zobaczyła. Po krótkim odpoczynku zeszła w głąb jeszcze raz.

Teraz poruszała się już po znanej przestrzeni. Dokonała pomiarów wszystkich miejsc. Długość korytarza zmierzyła liczbą kroków: 34. Trudny okazał się pomiar schodów: przy wejściu naliczyła 15, przy zejściu – 16. I tak za każdym z pięciu pomiarów. Dlaczego? Odpowiedzi brak. Za szóstym wejściem zastukała w sufit. Usłyszano ją i zastukano również. To oznaczało, że schody nie prowadzą na zewnątrz meczetu. Wtedy wezwano ją do powrotu. Ale to nie był koniec. Zeszła jeszcze raz. Dano jej aparat fotograficzny i notatnik. Wykonała zdjęcia kolejnych pomieszczeń oraz szkice i plan miejsca. Dokonała też pomiaru pomieszczenia z nagrobkami. Jego pozioma przestrzeń zajmowała obszar prostokąta o wymiarach pięciu na sześć kroków. Groby miały szerokość jednego kroku. Taki też był odstęp między nimi. Z kolei korytarz prowadzący w stronę schodów miał szerokość jednego kroku i wysokość ok. metra.

Michal była pierwszą osobą, i do tego Żydówką, która po wiekach weszła do tajemniczego wnętrza pod meczetem w Hebronie.

2026-07-14 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodzinne miasto Apostoła Narodów

Niedziela Ogólnopolska 31/2026, str. 24-25

[ TEMATY ]

śladami Biblii

Adobe Stock

Droga rzymska w Tarsie w prowincji Mersin w Turcji

Droga rzymska w Tarsie w prowincji Mersin w Turcji

Dom, z którego wychodzimy, miejsce, czas i kultura, w której wzrastamy, wydają się pierwszymi narzędziami w kształtowaniu osobistego i życiowego powołania.

W kontekście obecnie przeżywanego w Polsce roku duszpasterskiego pod hasłem: „Uczniowie-misjonarze”, przyjrzenie się bliżej miejscu, gdzie wzrastał Apostoł, który nie znalazł się wśród powołanych przez Jezusa Dwunastu, ale dorósł do tego tytułu dzięki ogromnemu wysiłkowi i działalności misyjnej, może być dla nas – współczesnych – inspiracją i zachętą.
CZYTAJ DALEJ

Paryż: blisko 600 tys. osób zarejestrowanych na Mszę św. z Leonem XIV

2026-09-16 18:17

[ TEMATY ]

Francja

Papież Leon XIV

pixabay.com

Blisko 600 tys. osób zarejestrowało się już na Mszę św., której Leon XIV będzie przewodniczył 26 września na Place de la Concorde w Paryżu - poinformowała w środę archidiecezja paryska. W związku z niespodziewanie dużą liczbą zgłoszeń rozszerzono obszar organizacji wydarzenia o Place de l’Étoile i Avenue de la Grande-Armée.

Arcybiskup Paryża Laurent Ulrich przyznał, że skala zainteresowania „przekracza wszelkie nasze oczekiwania”. Władze wyraziły zgodę na rozszerzenie zabezpieczonej strefy, która pierwotnie obejmowała Place de la Concorde i Pola Elizejskie.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Burke: dzisiejsza niemoralność seksualna przypomina Sodomę i Gomorę

2026-09-16 15:37

[ TEMATY ]

Kard. Raymond Burke

Sodoma i Gomora

niemoralność

seksualna

Adobe Stock

Grzeszność współczesnej epoki do biblijnych czasów Sodomy i Gomory, tak jak zostały one opisane w Księdze Rodzaju porównał kardynał Raymond Burke w rozmowie z Shawnem Ryanem w jego programie „The Shawn Ryan Show”. Kardynał ostrzegł, że istnieją podobieństwa między perwersjami seksualnymi naszych czasów a czasami Abrahama.

Według biblijnego opisu ludzie w tamtych czasach prowadzili bezbożny, niemoralny tryb życia i dochodziło do aktów homoseksualnych. Przybysze do tych miast byli przyjmowani gościnnie, ale potem wykorzystywani seksualnie. Kard. Burke przypomniał, że Bóg nakazał Abrahamowi opuścić Sodomę i Gomorę wraz z Lotem. Udali się oni do Ur w Chaldei, gdzie Bóg obiecał Abrahamowi syna, który będzie miał więcej potomków, niż można sobie wyobrazić.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję