Reklama

Expose Beaty Szydło

Program, który napisali Polacy

2015-11-18 12:24

wpolityce.pl

TVP INFO

Polskie państwo wymaga głębokiej przebudowy. Jest nie tylko organizacją, ale też jakością moralną i to musi być uwzględnione w każdym realnym projekcie jego naprawy - powiedziała w środę w exposé premier Beata Szydło. W swoim wystąpieniu wskazała m.in. główne kierunki i projekty reform w polityce społecznej, oświatowej i gospodarczej.

W środę w Sejmie odbyło się przedstawienie przez premier Beatę Szydło tzw. exposé, czyli programu działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania.

Dokładnie cztery lata temu, 18 listopada 2011 roku, premier Donald Tusk w swoim exposé poświęcił dużo miejsca kwestiom światopoglądowym i relacjom państwa z Kościołem.

Zapowiedział m.in. włączenie księży - uznając ich za uprzywilejowaną grupę - do powszechnego systemu emerytalnego, a tym samym likwidację Funduszu Kościelnego. Stwierdził też, że wprawdzie nie musimy wszyscy wyznawać tego samego systemu wartości, ale „nie powinniśmy także ani na siłę nikogo chrystianizować, ale też na pewno nie musimy nikogo na siłę laicyzować”.

Reklama

Beata Szydło nie poświęciła podobnym tematom ani jednego zdania. Skupiła się na prezentacji programu społeczno-gospodarczego, z dużym uwzględnieniem problemów dotyczących oświaty.

„Drodzy rodacy, staję dzisiaj przed wami jako jedna z was” - rozpoczęła swoje przemówienie w Sejmie. Przypomniała, że prezentuje program działania swojego rządu w czasie trudnym, kilka dni po zamachach terrorystycznych w Paryżu.

„Obejmuję urząd premiera Rzeczypospolitej w czasie, w którym nasz świat budowany na wartościach wolności, demokracji i tolerancji coraz agresywniej atakowany jest przez tych, którzy nie szanują prawa do wolności innych” - powiedziała prezes Rady Ministrów.

„Nie zgadzamy się na taką wizję świata” - podkreśliła premier Szydło.

Dodała, że w tym kontekście priorytetem jej rządu będzie zapewnienie Polakom bezpieczeństwa.

Najistotniejszym wyzwaniem jej ekipy będzie sprowadzenie kraju na drogę rozwoju oraz polityka wyrównywania poziomów życia na wsi, małych i większych miastach. Nowa premier i jej rząd chcą przede wszystkim słuchać ludzi i od nich samych czerpać wiedzę na temat najpotrzebniejszych zmian.

Polityka rodzinna

Jednymi z priorytetów rządu - zapowiedziała Szydło - ma być polityka prorodzinna i pronatalistyczna oraz walka z biedą dotykającą m.in. wiele rodzin wielodzietnych.

„Musimy bowiem przełamać zapaść demograficzną, a wsparcie przez państwo kosztów utrzymania dzieci to poważny krok w tym kierunku” - zaznaczyła Szydło. Jak dodała, „dziecko to nie koszt - to inwestycja”.

Premier powtórzyła propozycję PiS z kampanii wyborczej dotyczącą stworzenia programu wsparcia rodziny. Chodzi o 500 zł na każde drugie i następne dziecko bez względu na dochód rodziny. W rodzinach, w których dochód jest niższy niż 800 zł na jedną osobę, 500 zł przysługiwałoby już na pierwsze dziecko.

„Rodzinom potrzebna jest praca i godna płaca, mieszkania i dobra opieka zdrowotna” - mówiła Beata Szydło. Potrzebne jest zwiększenie popytu na pracę poprzez zwiększenie jej miejsc, likwidacja umów śmieciowych i budowa tanich mieszkań na wynajem terenach będących własnością państwa oraz kontynuacja rozbudowy sieci przedszkoli, bezpłatnych przynajmniej dla rodzin o niższych i średnich dochodach. Trzeba zaprzestać „ekonomizacji” służby zdrowia, szpital nie może być przedsiębiorstwem, a lekarz - księgowym.

Premier wyjaśniła, że środki finansowe na pokrycie wydatków związanych z projektami społecznymi jej rządu mają pochodzić m.in. z tzw. podatków sektorowych - bankowy i od sklepów wielkopowierzchniowych (supermarketów), poprawienie ściągalności podatku VAT oraz lepsze zapobieganie jego wyłudzeniom.

Szydło wskazała także inne priorytety polityki społecznej jej rządu: obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, podniesienie do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku, bezpłatne leki od 75. roku życia, podwyższenie minimalnej stawki godzinowej za pracę do 12 zł.

„Zdecydowanie odrzucamy tezę, która ciąży nad nami od 25 lat, że w sprawach odnoszących się do interesów społeczeństwa, szczególnie jego gorzej materialnie sytuowanej części, nic nie da się zrobić. Da się” - stwierdziła Beata Szydło.

Oświata i wychowanie

Premier Szydło zapowiedziała także szybkie zmiany w oświacie. Jej zdaniem, zmiany powinny iść w takim kierunku, by umiejętnie wykształceni młodzi Polacy nie wyjeżdżali za granicę, ale ich potencjał mógł być wykorzystywany w rodzimej nauce i gospodarce.

Zdaniem premier Szydło, już w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania jej ekipy trzeba zlikwidować obowiązek posyłania 6-latków do szkoły „wbrew woli rodziców”. - Nasz rząd cofnie te zmiany. Polscy rodzice będą mieli prawo wyboru, bo najlepiej znają swoje dzieci - powiedziała.

Rząd Beaty Szydło chce też powrócić do 8-letniej szkoły podstawowej i 4-letnich liceów i techników, a więc zlikwidować gimnazja. Szydło zapowiedziała też odbudowę szkolnictwa zawodowego. W kwestii kształcenia i egzaminowania planuje likwidację systemów testowych. - Życie to nie test - wyjaśniła premier.

Dalej zapowiedziała, że jej rząd będzie kłaść większy niż dotychczas nacisk na powrót do wychowania młodych Polaków do wartości i patriotyzmu. W tym kontekście „trzeba wrócić do pełnego nauczania historii i klasycznego kanonu lektur” - powiedziała premier Szydło.

Także polityka kulturalna wspierana przez państwo powinna służyć umacnianiu postaw patriotycznych i poczucia państwowości. - Państwo jest nie tylko organizacją, ale i jakością moralną i to musi być uwzględnione w każdym realnym, szeroko zakrojonym projekcie jego naprawy. Musimy uczynić polskie państwo - bo tak kiedyś już było - przedmiotem polskiej dumy. Nie wstydźmy się budować etosu polskich bohaterów, pamiętajmy o nich zawsze - powiedziała premier.

W opinii premier Szydło, uczelnie wyższe powinny być miejscami „konfrontacji różnych przekonań, tez, teorii - miejscem otwartym na spotkanie ze wszystkim, co ma jakieś znaczenie dla rozwoju myśli”.

„Będziemy robić wszystko, by na uczelnie powrócił nastrój wolności badań, wolności wypowiedzi, wolności kontaktów zewnętrznych z ludźmi reprezentującymi różne, także mniej popularne w danym środowisku poglądy” - stwierdziła prezes Rady Ministrów.

Media publiczne

Wspominając o roli mediów, Beata Szydło podkreśliła, że odgrywają one ogromną rolę w życiu społecznym. - Szanujemy i będziemy szanować zasadę, że na media prywatne władza z natury rzeczy nie powinna mieć wpływu - powiedziała.

Inaczej jest w przypadku mediów publicznych. - Tu nasz rząd i większość parlamentarna będzie się kierowała jedną przesłanką - obywatel ma prawo do rzetelnej i obiektywnej informacji - stwierdziła premier.

Dalej wyjaśniła, że media publiczne muszą dysponować środkami, które pozwolą im na rzetelne wypełnianie ich misji. - Podkreślmy to jeszcze raz: misji - dodała Beata Szydło.

Na koniec zaapelowała o merytoryczną współpracę wszystkich sił parlamentarnych, gdyż „wszyscy jesteśmy jedną, biało-czerwoną drużyną”.

Głosowanie nad udzieleniem wotum zaufania rządowi Beaty Szydło odbędzie się w godzinach wieczornych. Poprzedzi je debata parlamentarna nad exposé.

Tagi:
polityka premier

Reklama

Skandaliczna mapa w serialu telewizyjnym! Premier napisał list do szefa Netflixa

2019-11-11 10:46

mk/wpolityce.pl

Netflix przygotował serial dokumentalny „Iwan Groźny z Treblinki”, odpowiadającym o procesie przed izraelskim sądem ukraińskiego zbrodniarza wojennego Iwana Demianiuku. W pierwszym odcinku serialu zaprezentowana jest mapa, najpewniej z początku lat 90-tych (przed rozwiązaniem ZSRR), na której zaznaczone są obozy zagłady m.in. na terytorium Polski, bez słowa komentarza, że były to niemieckie nazistowskie obozy zagłady.

screen/TV Info

Dbajmy o prawdę historyczną! - apeluje Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
W czasie, o którym mowa w serialu „Iwan Groźny z Treblinki”, terytorium Polski było okupowane, a odpowiedzialność za obozy ponosiły nazistowskie Niemcy. Mapa pokazana w serialu nie jest zgodna z przebiegiem ówczesnych granic .

AKTUALIZACJA

W imieniu dystrybutora filmów wypowiedział się dziś rzecznik Netflixa.
Jesteśmy świadomi zaniepokojenia związanego z serialem "Iwan Groźny z Treblinki" i pilnie przyglądamy się sprawie oświadczył rzecznik Netflixa Władze oczekują, że Netflix usunie nieścisłości historyczne lub sprostuje je w kolejnym odcinku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłanka Lewicy przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny

2019-11-14 11:53

lk (KAI) / Warszawa

Magdalena Biejat z Lewicy została wybrana przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, w której czeka na rozpatrzenie obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". - Jestem przekonana, że dla nas wszystkich tutaj w centrum jest człowiek, od prawa do lewa - przekonywała Biejat. Jej kontrkandydatem był Grzegorz Braun z Konfederacji, który prosił o wybór, gdyż w tej komisji "ważą się sprawy życia i śmierci w Polsce". Ostatecznie nie został nawet wiceprzewodniczącym komisji.

pl. wikipedia.org
Magdalena Biejat

Zgodnie z regulaminem, przewodniczącym komisji zostaje poseł, który otrzyma najwięcej głosów. Na tę funkcję kandydowali Magdalena Biejat z Lewicy oraz Grzegorz Braun (Konfederacja). Posłanka wygrała, otrzymując 25 głosów.

Po wyborze Magdalena Biejat wyraziła przekonanie, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Grzegorz Braun, zgłaszając swą kandydaturę, powiedział, że w tej komisji sejmowej "ważą się sprawy życia i śmierci w Polsce". - Przed tą komisją staje sprawa bezpieczeństwa życia ludzkiego, bez względu na płeć, wiek, wyznanie, samopoczucie, stan zdrowia, kondycję finansową. My chcielibyśmy, żeby człowiek był bezpieczny w Polsce, żeby życie ludzkie nie było zagrożone - powiedział poseł Konfederacji.

"Aborcja z przesłanek eugenicznych jest szczególnie perfidnym zamachem na nasze zasady cywilizacyjne i szczególnie tragiczne jest praktykowanie tej zasady antycywilizacyjnej w Polsce w odniesieniu do najbardziej bezbronnych, tak małych, że nie mogą się nawet odezwać we własnej obronie" - mówił dalej Braun.

Jak dodał, komisja polityki społecznej i rodziny zajmować się będzie także innymi zagadnieniami, jak np. kwestie ubezpieczeń społecznych, ale najistotniejsze są "sprawy początków życia ludzkiego". - Jesteście tutaj panami i paniami życia i śmierci - zwrócił się do pozostałych członków komisji.

"Kompromis aborcyjny, tak usilnie rekomendowany w Polsce przez kolejne dekady, stawia nas, szanowni państwo, cywilizacyjnie, dokładnie na poziomie wybitnych działaczy socjalistycznych XX wieku, a konkretnie Trzeciej Rzeszy Adolfa Hitlera" - powiedział Grzegorz Braun.

Jego zdaniem, oddanie przewodniczenia obradom komisji przedstawicielom Lewicy będzie "prostą drogą do zamiecenia pod dywan, włożenia do kolejnej zamrażarki w Trybunale w najlepszym wypadku, projektów ustaw, które mają na celu gwarancję bezpieczeństwa życia ludzkiego".

Grzegorz Braun zgłosił następnie swoją kandydaturę na jednego z wiceprzewodniczących, ale otrzymał jedynie pięć głosów (przy 15 przeciwnych).

Wiceprzewodniczącymi komisji zostały wybrane Urszula Rusecka (PiS), Magdalena Okła-Drewnowicz (KO), Agnieszka Ścigaj (PSL-Kukiz`15) i Teresa Wargocka (PiS).

Do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny trafił w ubiegłej kadencji, w celu rozpatrzenia, obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków. Dokument nie był jednak w żaden sposób procedowany. Miała się nim zająć specjalna podkomisja, ale jej członkowie nie zebrali się w tym celu ani razu.

Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, "Zatrzymaj aborcję" jak projekt obywatelski nie musi być zgłaszany ponownie do laski marszałkowskiej w nowej kadencji, zatem posłowie komisji mogą się nim zająć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem