Reklama

Ku Bożej chwale

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na łamach "Niedzieli sosnowieckiej" swoje odbicie znajdują różne wspólnoty parafialne: zarówno te ogromne, prastare, z pewnymi tradycjami, jak i te nowo erygowane, maleńkie, wiejskie, w których też dzieją się rzeczy godne naszej uwagi. Do takich niewątpliwie należy parafia

pw. bł. Michała Kozala w Preczowie. Jest to jedna z najmniejszych parafii diecezji sosnowieckiej. Liczy zaledwie 760 mieszkańców. Jednak może właśnie dlatego tworzy autentyczną wspólnotę wiary, w której wierni głodni są Chrystusa i Jego Słowa.

Z kart historii

Z uwagi na przeszkody stawiane ze strony władz państwowych w latach 80. pierwotnie zakładano wybudowanie na terenie Preczowa jedynie kaplicy parafialnej. W 1985 r. przystąpiono do realizacji dzieła. Niedługo potem zrodziła się myśl utworzenia na tym terenie nowej placówki duszpasterskiej. Ordynariusz częstochowski, bp Stanisław Nowak utworzył w tym celu wikariat terenowy, a zadanie kierowania pracami duszpasterskimi powierzył wikariuszowi z Łagiszy, ks. Stanisławowi Strażowi. 1 lipca 1988 r. Ksiądz Biskup erygował parafię w Preczowie, a na jej patrona wybrał bł. Michała Kozala. Pierwszą czynnością, jaką podjęto po utworzeniu nowej wspólnoty, było przeprojektowanie kaplicy na kościół. Do dotychczasowego budynku dobudowano stożkowy, przeszklony szczyt dachu, zakrystię oraz wieżę. Założono drugie okna, położono posadzkę i tynki. Powstał również projekt prezbiterium. Powiększono plac kościelny, na którym w przyszłości miała stanąć plebania. Jednocześnie tworzył się cmentarz grzebalny. Złotymi literami w dziele wznoszenia parafialnej świątyni zapisał się parafianin Feliks Rus oraz dziś już nieżyjący: Ryszard Rybak i Stefan Mazgaj. Od roku 1994 w pracach wewnątrz oraz na zewnątrz parafialnej świątyni zaznacza się pewien przestój, jakby "cisza przed burzą".

Nowa epoka

Reklama

W życiu każdej parafii są uroczystości związane z rokiem liturgicznym, miejscowymi zwyczajami, z życiem mieszkańców. Jednak raz na jakiś czas każda wspólnota przeżywa szczególne wydarzenie. Można sądzić, że jest to coś, co zapoczątkowuje nową epokę w historii parafii. Tym wydarzeniem jest przyjście do wspólnoty nowego proboszcza. "Doskonale pamiętamy dzień, w którym do naszej rodziny parafialnej przybył nowy proboszcz, ks. Jan Dyliński. Właśnie kończyło się lato 1999 r., kiedy rozpoczął się nowy etap, nowe plany, nowe metody duszpasterskie w dziejach naszej wspólnoty" - wspomina jeden z parafian. Dla ks. Jana było to pierwsze probostwo. Do preczowskiej wspólnoty przybył z parafii pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Sosnowcu-Zagórzu. Młody, pełen twórczej inwencji i Bożego zapału od pierwszego dnia przystąpił do wykonania planu prac i zaraz potem do jego realizacji. " W myślach snułem daleko idące projekty zarówno te dotyczące materii, jak i te dotyczące życia duchowego moich parafian. Każdy zamysł przedstawiałem wiernym, wyjaśniałem powody, podawałem terminy ewentualnego ich wykonania" - mówi Ksiądz Proboszcz. W pierwszym etapie zrobiono to, co najpilniejsze i niezbędne: w prezbiterium stanęła ambona i chrzcielnica ( pomocą w tej realizacji służyli pp. Wortolcowie). Przeróbce uległ ołtarz, w którego centrum umieszczono mosiężne logo upamiętniające Jubileusz Roku 2000. Zapełnione zostało prezbiterium. Po prawej jego stronie widnieje obraz Patrona parafii, a obok napis: "Dla Kościoła i dla Ojczyzny" oraz trójkąt z numerem obozowym Męczennika. W niedługim czasie Ksiądz Proboszcz zaprojektował boczne kaplice: ku czci Matki Bożej Częstochowskiej i Miłosierdzia Bożego. Ramy do poszczególnych obrazów ufundował p. Kazimierz Kupczak. Z tygodnia na tydzień, zwłaszcza w ostatnim czasie pięknieje plac wokół kościoła. W jego centrum umieszczona została figura Matki Bożej Niepokalanej (z fundacji p. Józefa Żmudzkiego), od stóp której biegną alejki poprzecinane pasami zieleni. Zamierzeniem Księdza Proboszcza jest stworzenie placu rekreacyjno-kontemplacyjnego, który zawsze otwarty będzie dla wiernych. W projektowaniu zagospodarowania placu ogromny wkład mają pp. Fliscy. Zrodziła się myśl, aby każdą alejkę prowadzącą od figury Maryi kończyła jedna część Różańca. W końcu alejki z tajemnicami bolesnymi powstanie Golgota - kopiec usypany z kamieni, na szczycie którego stanie krzyż. Na terenie przykościelnym będzie możliwość modlitwy i wypoczynku. Będą ławeczki, latarnie oraz fontanna. A już w niedzielę wielkanocną na wszystkich zmotoryzowanych parafian przy ogrodzeniu kościoła czekać będą miejsca parkingowe, bowiem na kilka dni przed świętami powstał parking (ogromną pomoc przy tej i wielu innych inwestycjach budowlanych oferowali parafianie: Krzysztof Pelc i Zdzisław Wszoła). Na tym jednak nie koniec! Ks. Jan ma szerokie plany na przyszłość. Zakup ławek do świątyni, położenie posadzki w prezbiterium, zagospodarowanie zakrystii, zmiana oświetlenia wewnątrz kościoła - to wszystko czeka na realizację. Ważnym wydarzeniem w dziejach tej wspólnoty będzie umieszczenie w prezbiterium świątyni krzyża z drzewa lipowego (z fundacji p. Zbigniewa Gawiora) wraz z przeszkloną, podświetlaną niszą zawierającą prochy ofiar Dachau. Natomiast pod obrazem Patrona umieszczona zostanie wnęka z Jego relikwiami, o które parafia czyni starania. W niedalekiej odległości od kościoła znajduje się cmentarz parafialny, na którym miejscowy kamieniarz Włodzimierz Sielańczyk wykonał granitowy ołtarz. Teren cmentarza został ogrodzony i zagospodarowany. Wszystkie prace udało się wykonać dzięki zaangażowaniu, ofiarności i trosce parafian. Bezinteresowne prace na rzecz kościoła oraz comiesięczna zbiórka pieniędzy na różnorakie inwestycje są w tak niewielkiej wspólnocie szczególnym środkiem wielce pomocnym w realizacji zamierzeń. "Są to ludzie wielkiego serca. Parafia jest maleńka, ale wykazuje prawdziwą wiarę i niekłamaną religijność życia. Jest grono osób, na których zawsze mogę liczyć. Czuję się pośród nich jak w prawdziwej rodzinie. Sukcesy wiernych

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Płomień wiary

Obok kościoła materialnego w preczowskiej wspólnocie rozwija się kościół duchowy. Ksiądz Proboszcz troszczy się o to, aby życie duchowe parafian paliło się żywym płomieniem. "Pragnę, aby wśród moich parafian rosła wiara i Boża chwała" - wyjaśnia ks. Dyliński. Między innymi dlatego właśnie życie duszpasterskie nie kończy się na odprawieniu Mszy św. Niektórym uroczystościom roku liturgicznego towarzyszą dekoracje: patriotyczne, maryjne, wielkopostne czy adwentowe. Liturgia ubogacana jest poprzez elementy wystroju wnętrza oraz wstawki muzyczne. Na zaproszenie ks. Jana do wspólnoty przybywają chóry, zespoły muzyczne oraz soliści. Dużym powodzeniem cieszą się jubileusze obchodzone w parafii szczególnie uroczyście. Z naukami rekolekcyjnymi przyjeżdżają kapłani wyróżniający się nietuzinkowym talentem homiletycznym i muzycznym. Działa Akcja Katolicka, która pod egidą p. Janiny Kościelnej angażuje się w działalności na rzecz pomocy Caritas. Utworzyła się grupa ministrantów. Zamierzeniem jest powstanie oazy młodzieżowej. Radością napawa fakt, że na teren parafii wciąż przybywają nowi ludzie, którzy wykupują tutaj działki pod budowę domów. Wpływa na to zapewne atrakcyjność terenu: pasmo lasów, czysta rzeka, bliskość Pogorii.

Największa miłość - malarstwo

To, że w preczowskiej rodzinie parafialnej nic nie jest przypadkowe, pozbawione logiki i tworzy przemyślaną, jednolitą całość zawdzięczamy naszemu Proboszczowi, który posiada niezaprzeczalny talent i smak artystyczny" - mówią parafianie. Ks. Jan Dyliński ukończył bowiem Liceum Sztuk Plastycznych w Częstochowie oraz wydział historii sztuki sakralnej pod kierunkiem prof. B. Przybyszewskiego w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie. Najbardziej inspiruje go malarstwo i to właśnie na tym polu ma spore osiągnięcia. W tym miejscu nie można pominąć wielkich dzieł namalowanych jego kapłańskimi rękami, jak choćby tryptyk znajdujący się w parafii św. Wojciecha w Czeladzi, obraz św. Łukasza w kościele pw. św. Łukasza w Sosnowcu-Pogoni, obraz św. Jana Chrzciciela w Radomsku czy jedno z ostatnich dzieł - kopia Obrazu Matki Bożej Skarżyckiej znajdująca się w ołtarzu polowym przy Sanktuarium Maryjnym w Zawierciu-Skarżycach. Te artystyczne zamiłowania obecne są w całym życiu Księdza Proboszcza. Najważniejsze jest jednak to, że sztuka idzie tutaj w parze z teologią. "Kocham projektować i tworzyć. Lubię robić nowe rzeczy i przynosi mi to ogromną satysfakcję. Wszystkie jednak moje poczynania w pracy duszpasterskiej dążą do celu najwyższego, jakim jest zbawienie" - wyznaje proboszcz, ks. Jan Dyliński.

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Ważny o relacjach polsko-ukraińskich: bez prawdy o przeszłości nie będzie zaufania

2026-06-22 09:52

[ TEMATY ]

bp Artur Ważny

Karol Porwich/Niedziela

Bp Artur Ważny

Bp Artur Ważny

Bolesna przeszłość powinna być zobowiązaniem do troski o prawdę. Bez niej przeszłość nieustannie otwiera rany i podważa wzajemne zaufanie - stwierdza w swoim komentarzu na komunikatorze X biskup sosnowiecki, Artur Ważny.

W moim rodzinnym domu pamięć o wymordowaniu ponad pięćdziesięciu niewinnych osób, spalonej wsi, spalonym gospodarstwie oraz ucieczce mojego siedmioletniego wówczas ojca i jego bliskich przed banderowcami nie podsycała gniewu, lecz wciąż przeradza się w dojrzałą troskę o prawdę. Bez niej przeszłość wciąż na nowo otwiera rany i paraliżuje wzajemne zaufanie. Brak nienawiści wobec sprawców nie unieważnia jednak bólu, jaki niosą ze sobą nierozliczone krzywdy. Stoimy dziś przed dziejowym wyzwaniem polsko-ukraińskiego pojednania. Uważam, że pierwszoplanową rolę powinny tu odegrać nasze Kościoły - odrzucając zarówno obojętność, jak i narastającą niechęć, by uczciwie dotknąć istoty problemu. Potrzebujemy głębokiej przestrzeni moralno-religijnej, w której chrześcijańskie dziedzictwo po obu stronach granicy, pozwoli nam wspólnie stanąć w świetle prawdy o naszej historii oraz naszych dramatycznych ranach. Dobre sąsiedztwo jest naszą racją stanu, co zobowiązuje oba narody do dialogu dojrzałego, wolnego od powierzchowności i pustych gestów. Musimy przygotować się na trudne spory, tak moralne, historyczne, jak i gospodarcze. Tym bardziej nie wolno nam uciekać przed faktami; musimy odważnie nazwać to, co domaga się oczyszczenia i zadośćuczynienia. Z serca zapraszam do mądrych spotkań, dialogu, uznania krzywd i win, upamiętnienia ofiar oraz pokornego przebaczenia. To są warunki pojednania. Tylko w ten sposób zdołamy zbudować nowy, zdrowy rozdział naszych relacji, oparty na trwałym fundamencie prawdy i sprawiedliwości.
CZYTAJ DALEJ

„Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie”

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Sennacheryb prowadzi kampanię przeciw Judzie. Miasta warowne już padły. Jerozolima pozostaje sama. Król Asyrii posyła list z groźbą i szyderstwem. Inne kraje nie zostały ocalone przez swoich bogów, więc także Bóg Izraela miałby nie ocalić swego miasta. Ezechiasz nie odpowiada propagandą. Bierze pismo i rozkłada je przed Panem w świątyni. To gest modlitwy bardzo prosty. Król oddaje Bogu dokładnie to, czym grozi wróg. Modlitwa nie ukrywa lęku. Składa go w ręce Pana. Ezechiasz zwraca się do Boga jako do Tego, który zasiada nad cherubami. To wyznanie Jego królowania. Prośba nie szuka ratunku dla ludzkiego prestiżu. Szuka objawienia prawdy o jedynym Bogu. Odpowiedź przychodzi przez Izajasza. Jerozolima zostaje nazwana „córką Syjonu”. Miasto nie ocala własną siłą. Ocalenie przychodzi z gorliwości Pana. Wyrocznia zapowiada, że najeźdźca wróci tą samą drogą. Nie wejdzie do miasta. Nie usypie wału. Nie wypuści strzały. Nocna klęska obozu zostaje przypisana aniołowi Pana, znakowi skutecznego działania Boga. Biblia pokazuje tu, że historia nie należy wyłącznie do imperiów. Pan strzeże Reszty, która ma jeszcze wydać owoc. Nawet roczniki asyryjskie pamiętają zdobycie wielu miast Judy, lecz nie ogłaszają zdobycia Jerozolimy. Dla Pisma jest to znak wysłuchanej modlitwy.
CZYTAJ DALEJ

USA: katolicy modlą się w intencji wolności religijnej

2026-06-23 10:24

Vatican Media

W USA katolicy będą modlić się w intencji wolności religijnej

W USA katolicy będą modlić się w intencji wolności religijnej

Dostęp migrantów do sakramentów, przemoc polityczna i antyreligijna, prześladowania wierzących oraz prawo rodziców do wyboru edukacji dzieci – na te sprawy zwracają uwagę amerykańscy biskupi w Tygodniu Wolności Religijnej 2026. Hierarchowie z USA zachęcają katolików do modlitwy, refleksji i konkretnych działań.

Tydzień Wolności Religijnej rozpoczął się 22 czerwca, we wspomnienie świętych Tomasza Morusa i Jana Fishera. Jak czytamy na stronie Konferencji Katolickich Biskupów Stanów Zjednoczonych (USCCB), wolność religijna pozwala Kościołowi i innym wspólnotom wyznaniowym publicznie wyznawać wiarę oraz służyć społeczeństwu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję