- od wielu lat przewodnik pielgrzymki jaworznickiej, dał się także poznać jako organizator pielgrzymek autokarowych do sanktuariów maryjnych i jako wierny kibic Garbarni Szczakowianki.
Przede wszystkim jest jednak proboszczem parafii Miłosierdzia Bożego w Jaworznie Borach. Urodził się w 1947 r. w Przytkowicach k. Kalwarii Zebrzydowskiej. Pochodzi
z rodziny wielodzietnej, ma jeszcze czworo braci i dwie siostry. W Kalwarii chodził do liceum, wielokrotnie wędrował po kalwaryjskich dróżkach. Tam też obudził się w nim
duch pielgrzymkowy. Do liceum miał bowiem 7 km, które pokonywał na nogach. Od trzeciej klasy podstawówki poznawał łacinę. Był bowiem ministrantem, a liturgia sprawowana była po łacinie. Wspomina
dzisiaj, że miał bardzo pobożnych rodziców. Powołanie kapłańskie rodziło się pod płaszczem Matki Bożej Kalwaryjskiej. W 1965 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Metropolitalnego w Krakowie.
„Oficjalnie złożyłem dokumenty na Politechnikę Krakowską, a na maturze, jako przedmiot dodatkowy, wybrałem fizykę, były to bowiem czasy ukrywania zamiarów zostania księdzem” -
wspomina ks. Janicki. 4 kwietnia 1971 r. przyjął święcenia kapłańskie w katedrze na Wawelu. Udzielił mu ich kard. Karol Wojtyła. Pierwszą parafią, w której pracował, była Rajcza.
Po trzech latach - Radziechowy k. Żywca i kościół św. Wojciecha w Jaworznie. W 1994 r. został proboszczem w Borach.
W Kościele ruszyła inicjatywa Parafialne Grupy Obrony Cywilnej. Jej celem jest budowanie odporności lokalnych społeczności w oparciu o wiernych, którzy angażują się w grupach zadaniowych np. zmotoryzowanej, medycznej, wsparcia psychologicznego czy opiekuńczo-wychowawczej.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w rozmowie z PAP w kwietniu powiedział, że „podobnie jak władze państwowe i samorządowe, także Kościół katolicki ma plan działania na wypadek sytuacji kryzysowych”. Zaznaczył, że w niektórych miejscach są już prowadzone specjalne warsztaty i szkolenia. - Współpracujemy w tych działaniach z Caritas Polska, która ma ogromne doświadczenie w niesieniu pomocy cywilom - powiedział hierarcha.
Giorgia Meloni, premier Włoch, mogła nigdy się nie urodzić. Jej mama w ostatniej chwili zrezygnowała z aborcji, na którą była już umówiona.
Mama obecnej premier Włoch – Anna Paratore zaszła w kolejną ciążę w wieku 23 lat. Kobieta miała już wówczas roczną córkę – Ariannę. Ojciec dziewczynek porzucił Annę i przeprowadził się na Wyspy Kanaryjskie. Do zmiany miejsca zamieszkania skłoniła go nowa miłość. W tak trudnej sytuacji Anna podjęła decyzję o przerwaniu ciąży. Udała się do kliniki aborcyjnej, żeby wykonać kilka badań przed planowanym zabiegiem. Tego dnia miała jednak coraz więcej wątpliwości.
Jako wciąż poważny określili lekarze stan 53-letniej Polki, która została ranna w Modenie na północy Włoch, gdzie w sobotę rozpędzony samochód uderzył w grupę osób. Kobieta mieszkająca od dawna we Włoszech przebywa na oddziale intensywnej terapii - podał w czwartek miejscowy oddział służby zdrowia.
„Stan kliniczny jest stabilny, ale nie pozwala jednak jeszcze na określenie rokowań” - zaznaczono w komunikacie oddziału państwowej służby zdrowia w Modenie, gdzie kobieta przebywa od sześciu dni w szpitalu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.