Reklama

Człowiek, który zmienił oblicze ziemi

Katarzyna Król
Niedziela w Chicago 39/2003

Na pewno stosunek mojego pokolenia do Papieża jest inny niż pokolenia moich rodziców. My nie pamiętamy komunizmu. Urodziliśmy się jeszcze w tamtym systemie, lecz w świadomości mamy tylko migawki z tamtych czasów. Ludziom wtedy żyjącym Jan Paweł II przyniósł wolność, obudził w nich wiarę i nadzieję. Znał dobrze szarą i bezwzględną rzeczywistość PRL i dlatego potrafił przemówić do ludzi, pokazać im inny, lepszy świat. W cierpiące serca wlał światło, pobudził do myślenia i działania. Ludzie zaczęli mieć poczucie, że tam, w Rzymie, jest ktoś, kto ich broni, popiera i modli się za nich. Papież nauczył ich odwagi, by pragnęli i realizowali rzeczy wielkie.
W szkole nie śpiewałam już Międzynarodówki, nie czytałam „Manifestu komunistycznego”. Moi rówieśnicy uczyli się na historii o zbrodni katyńskiej, język rosyjski zastąpiono nam angielskim, mamy kilkaset stacji telewizyjnych, kolorowe ulice i sklepy. Żyjemy tym, o co walczyli nasi rodzice. Zmieniło się bardzo wiele. Lecz w Stolicy Piotrowej wciąż mieszka ten sam człowiek. Wydawać by się mogło, że Papież, przeniknięty duchem tamtej epoki, nie będzie umiał rozmawiać z nami - krzykliwą, niepokorną generacją, internetowymi maniakami wiecznie mailującymi i smsującymi. A jednak to właśnie jego słowo jest nam potrzebne, on nam pokazuje na czym polega wolność, w której się wychowaliśmy. Papież nie ma nam za złe, że nie pojmujemy wagi tragicznych wydarzeń z przeszłości naszych rodziców. Wie, że należymy już do innego świata, do teraźniejszości i to w nią musi nas wprowadzić.
Jan Paweł II kocha młodzież, a młodzież kocha Papieża. Ludzie na całym świecie wyrażają się o nim z szacunkiem i poważaniem. Dzięki swej działalności przyczynił się do zmiany mapy geopolitycznej świata. Lecz dla bardzo wielu młodych ludzi jest kimś więcej niż bohaterem czasów minionych - jest przyjacielem. Rozumie, że nasza rzeczywistość jest równie, a może nawet bardziej niebezpieczna niż przeszły ustrój. Mówi nam o rzeczach trudnych, lecz dlatego, że wierzy, iż to zrozumiemy. Jesteśmy obdarzeni przez niego ogromnym kredytem zaufania i miłości i zdajemy sobie z tego sprawę. Łatwość, z jaką Papież nawiązuje z nami kontakt wynika także z tego, że jesteśmy pierwszą od długiego czasu generacją nieskażoną propagandą komunistyczną. Jesteśmy uwolnieni od balastu indoktrynacji i strachu przed własnymi myślami. Możemy wyrażać siebie oraz przyjmować naukę z większą otwartością.
Poszukujemy własnej drogi, jesteśmy otwarci na świat, często się gubimy, zapominamy co jest ważne, lecz w tym świecie pozbawionym autorytetów Papież wciąż jest dla nas opoką podtrzymującą w wierze. Za kilkanaście lat to my będziemy tworzyć świat, kreować go. Jan Paweł II pragnie nam pomóc, byśmy nie zgubili tego, co najważniejsze. Chcemy być słuchani - on nas słucha. Chcemy rady - on nas prowadzi. Potrzebna nam siła - on nas błogosławi. Ktokolwiek zechce go słuchać zrozumie, jak wiele miejsca każdy z nas zajmuje w jego sercu.
Czy w tych konformistycznych czasach może jeszcze znaleźć słuchaczy głos nawołujący do podjęcia trudu życia, cierpienia i niełatwych zobowiązań? Wbrew pozorom tak. Papież uczy nas miłości Chrystusa, daje nam siłę, wiarę i nadzieję. Wskazuje wartości, dzięki którym świat nabiera sensu. A na tę naukę najbardziej otwarta jest młodzież, swobodna, spontanicznie reagująca na słowa Jana Pawła II i gotowa je wypełniać. Dla nas nie istnieje jakaś „druga prawda”, a świat jest niesamowicie prosty - Jezus Chrystus jest Panem, a my jego dziećmi.

Reklama

Włochy: antykoncepcja hormonalna może prowadzić do samobójstwa

2019-11-19 17:11

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Rzym (KAI)

Za rezygnację z przekazywania życia i stosowanie antykoncepcji trzeba niekiedy zapłacić wysoką cenę. Świadectwem tego jest rozporządzenie wydane przez Włoską Agencję Leków (Aifa). Odtąd na wszystkich antykoncepcyjnych środkach hormonalnych musi widnieć ostrzeżenie, że ich zażywanie może prowadzić do depresji lub skłonności samobójczych.

dalaprod/Fotolia.com

Jak podaje agencja ANSA, o nowym rozporządzeniu poinformowani zostali zarówno producenci środków antykoncepcyjnych, jak i lekarze. Włoska Agencja Leków uzasadnia swą decyzję badaniami i oceną zagrożenia wśród pacjentek stosujących hormonalną antykoncepcję w Europie.

Depresja już wcześniej była zaliczana do niepożądanych skutków ubocznych środków hormonalnych. Teraz mówi się wprost o skłonnościach samobójczych. Pacjentki, które zauważą, że stosowanie pigułki powoduje u nich zmianę nastroju, powinny się skontaktować z lekarzem – czytamy w nocie Włoskiej Agencji Leków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niech modlitwa złączy kolejarzy

2019-11-19 22:18

Agnieszka Bugała

25 listopada przypada liturgiczne wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Wokół historii jej życia powstało wiele legend, ale wiadomo, że była piękną chrześcijanką, która nie wyrzekła się Chrystusa i w czasach brutalnych prześladowań została skazana przez cesarza najpierw na tortury, a później na ścięcie. Podobno koło, którym była męczona, rozpadło się nie wyrządzając jej szkody, dlatego kolejarze obrali ją sobie za patronkę, uważając, że skoro pod kołem męczeńskim nie zginęła, – to uchroni też innych od śmierci pod kołami pociągów. Wizerunek świętej widnieje na wielu kolejarskich sztandarach a na dworcach kolejowych są jej kapliczki. Kult św. Katarzyny jest wśród rodziny kolejarskiej bardzo żywy.

pixabay/A.Bugała

W związku ze wspomnieniem św. Katarzyny Duszpasterstwo Kolejarzy Archidiecezji Wrocławskiej zaprasza na uroczystości Katarzyńskie.

Ks. Jan Kleszcz, duszpasterz kolejarzy podkreśla, że 36. Ogólnopolska Pielgrzymka Kolejarzy na Jasną Górę, która odbyła się 16 i 17 listopada, otworzyła doroczne uroczystości ku czci patronki kolejarzy, św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Na ich kontynuację ZOZ NSZZ Solidarność oraz PKP Cargo Dolnośląskiego Zakładu Spółki zapraszają już w najbliższy piątek, 22 listopada o godz. 10.00 na wrocławski Brochów. - Tu rozpoczniemy lokalne obchody Święta Kolejarzy – mówi duszpasterz.

Mszę św. dla lokalnego środowiska Kolejarzy zaplanowano w niedzielę 24 listopada o godz. 10.00 w kościele p.w. św. Franciszka przy ul. Borowskiej.

- Bardzo będę rad, gdy spotkanie to zbierze wszystkich nas, wrocławskich kolejarzy, do udziału we wspólnej modlitwie. W szczególny sposób proszę, zapraszam i liczę na obecność kolejowych – i nie tylko kolejowych – pocztów sztandarowych – mówi ks. Jan Kleszcz.

Po zakończeniu Mszy św. organizatorzy zapraszają na wspólną agapę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem