Reklama

Klementowice

Konkurs recytatorski

Anna Gliwa
Edycja lubelska 39/2003

Nawiązując do słów pieśni Jana z Czarnolasu: „Wsi spokojna, wsi wesoła, który głos twej chwale zdoła?” organizatorzy II Międzyszkolnego Konkursu Recytatorskiego Poezji i Prozy o Tematyce Wiejskiej pragną zwrócić uwagę na polską wieś, która w wyścigu do wielkiej, zjednoczonej Europy traci swój niepowtarzalny klimat, pustoszeje, zamiera w niej życie kulturalne. Wiejskie domy kultury, wzniesione kiedyś w czynie społecznym, dzisiaj są puste, straszą oknami pozabijanymi deskami lub zostały zamienione na sklepy czy bary. Jedynym ośrodkiem życia kulturalnego staje się szkoła - jeśli jeszcze nie została zamknięta.
Społeczność Szkoły Podstawowej w Klementowicach pragnie zwrócić uwagę dzieci i nauczycieli na ludzi wartościowych, żyjących obok nas, a jednocześnie mało znanych twórców kultury ludowej, którzy pielęgnują folklor polskiej wsi. Chce zainteresować młodzież szkolną literaturą ludową, twórczością J. Pocka, Z. Spasówki, M. D. Kruk; odkryć na nowo uroki polskiej wsi, budować poczucie dumy z przynależności do ziemi ojców, do ziemi rodzinnej. Celem organizatorów konkursu jest również budzenie wrażliwości dzieci na piękno języka i sugestywność malowanych nim obrazów, wykrywanie uzdolnień w zakresie interpretacji tekstów. Zależy im na integracji środowisk wiejskich, a spotkanie dzieci, nauczycieli i twórców kultury stworzy ku temu doskonałą okazję.
Żyli i nadal żyją obok nas ludzie, dla których ziemia ojczysta jest skarbem nieocenionym, to oni w słowach „z ziemi wyrosłych z serca utkanych” próbują zwrócić naszą uwagę na to, co najważniejsze, nieprzemijające - pragną nauczyć nas miłości do ziemi. Klementowicka szkoła poprzez przygotowanie konkursu pragnie złożyć hołd wszystkim ludziom, którzy zajmują się ciężką pracą na roli i tym, którzy obrazy tej pracy uwiecznili w swoich utworach. W ubiegłym roku w I Międzyszkolnym Konkursie Recytatorskim Poezji i Prozy o Tematyce Wiejskiej wzięło udział 40 uczniów z 13 szkół podstawowych i 11 ze szkół gimnazjalnych; zawodników do turnieju przygotowało 32 nauczycieli. Patronat nad konkursem objęły organizacje społeczne i kulturalne, a nagrodę specjalną ufundował puławski rzeźbiarz, Zbigniew Kozak. Po zakończeniu konkursu, w świetlicy szkolnej odbyło się spotkanie twórców kultury ludowej, działaczy społecznych i nauczycieli. Świadczy to o zainteresowaniu i uznaniu dla takiej działalności, promującej szkołę i gminę.

Regulamin:
- Uczestnikami konkursu mogą być uczniowie szkół podstawowych z kl. IV-VI oraz uczniowie gimnazjum;
- zawodnicy przygotowują dwa wiersze lub wiersz i fragment prozy o tematyce wiejskiej (zalecany jeden utwór poety ludowego związanego z ziemią lubelską);
- czas występu nie powinien przekroczyć 6 min.;
- jury ocenia dobór repertuaru, interpretację utworu, poprawność wymowy oraz ogólny wyraz artystyczny;
- organizatorzy zapewniają dyplomy, upominki i nagrody książkowe; przewidziana jest również nagroda specjalna ufundowana przez artystę rzeźbiarza Zbigniewa Kozaka.

Reklama

Zgłoszenia uczestnictwa w konkursie (zawierające adres szkoły, imię i nazwisko ucznia oraz klasę, imię i nazwisko nauczyciela, tytuły i autorów recytowanych utworów) należy nadsyłać do 12 października br. na adres: Szkoła Podstawowa im. ks. kan. St. Rzepeckiego w Klementowicach, 24-170 Kurów.

Turniej recytatorski rozpocznie się 22 października br. (środa) godz. 10.00 w Szkole Podstawowej w Klementowicach. Patronem medialnym konkursu jest Tygodnik Katolicki Niedziela.

Kanada: w parlamencie Quebecu usunięto ze ściany krzyż

2019-07-14 16:14

vaticannews.va / Quebec (KAI)

W sali obrad zgromadzenia parlamentarnego Quebecu usunięto ze ściany krzyż. Jest to jeden ze skutków przyjętego w marcu nowego prawa o świeckości państwa. Krzyż nie zniknie jednak z parlamentu. Ze względu na rolę chrześcijaństwa w historii tej francuskojęzycznej prowincji Kanady, krucyfiks trafi do muzealnej gabloty.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Głównym celem kontrowersyjnego prawa były muzułmańskie nakrycia głowy. Wraz z nimi zakazano też innych symboli religijnych. Nie mogą ich nosić niektóre kategorie pracowników państwowych, w tym sędziowie, policjanci, adwokaci czy nauczyciele. Nowe prawo o świeckości nie przewiduje natomiast wycofania się państwa z finansowania kościelnego szkolnictwa.

Na zagrożenia wypływające z nowych rozporządzeń wskazywali kanadyjscy biskupi. Ich zdaniem zakaz noszenia symboli religijnych nie przyczyni się do budowania pokoju społecznego. Wręcz przeciwnie może zachęcać do nietolerancji i lęku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czemu nie uwierzyć w siebie?

2019-07-15 21:42

Anna Majowicz

O przyczajonych tygrysach, dwóch stronach medalu i mocnej relacji z Bogiem – Sylwia Jaśkowiec poruszyła serca uczestników 26. Salwatoriańskiego Forum Młodych w Dobroszycach.

Anna Majowicz
Sylwia Jaśkowiec

- Od szkolnych lat uprawiam sport, a moją wiodącą dyscypliną są biegi narciarskie. W 2010 roku pojechałam na swoje pierwsze Zimowe Igrzyska Olimpijskie do Vancouver. One otworzyły mi drzwi do świata sportu. Miałam potencjał, ludzie mówili o dużym talencie, uzyskiwałam dobre wyniki sportowe. I nagle w moim życiu wydarzyło się coś niesamowitego. Po powrocie z sezonu zimowego do akademika w Katowicach, gdzie studiowałam na Akademii Wychowania Fizycznego, przydzielono mi pokój z dziewczynami, które na co dzień formowały się we Wspólnocie Przymierza Rodzin ,,Mamre”. Dziewczyny namówiły mnie na wyjazd na Mszę św. o uzdrowienie do Częstochowy. I tu muszę wspomnieć, że po powrocie z igrzysk miałam dobry moment sportowy, ale psychicznie czułam, że coś się kończyło, bo dążyłam do tego, aby zakończyć współpracę z trenerem, z którym bardzo dużo osiągnęłam. Wiedziałam, że nasza dalsza współpraca nie podniesie mojego sportowego poziomu, że mnie nie rozwinie. Człowiek miał w sobie ogromne sportowe ambicje, a przede wszystkim marzył nie tylko o igrzyskach, ale i o medalu mistrzostw świata i medalu olimpijskim. Te moje marzenia powodowały, że muszę iść dalej, wziąć sprawy w swoje ręce. Na tej Mszy św. stało się coś niesamowitego - pierwszy raz w życiu doświadczyłam żywego Pana Boga. Ten żywy Bóg powiedział mi ostre słowa.

Mała retrospekcja z dzieciństwa. W mojej rodzinie nie działo się dobrze. Nie doświadczyłam ojcowskiej miłości, tata nadużywał alkoholu. Moje serce było podziurawione, poranione, a braki miłości odcisnęły na mnie piętno. Byłam pogubiona, wrażliwa i nie potrafiłam poradzić sobie z emocjami. Dzisiaj mówimy o tym, czemu nie uwierzyć w siebie? Ja tej pewności siebie, wysokiej samooceny i poczucia własnej wartości nie zdobyłam w domu. Ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg dał mi sport jako narzędzie, w którym rozpoczęłam budowanie swojej samooceny.

Mój sportowy potencjał objawił się we wczesnych latach szkoły podstawowej. Chwała Bogu za człowieka, którego postawił na mej drodze – wuefistę Stanisława Gubałę. To był człowiek ogromnej pasji, ogromnego serca, a przede wszystkim ogromnej miłości. Od pierwszych zawodów do kolejnych okazało się, że jestem dobrą biegaczką i potrafię dobrze grać w zespołach drużynowych. Moje serce podbiły biegi narciarskie. Ten sport faktycznie dawał mi poczucie spełnienia, ale przede wszystkim motywował mnie do tego, że jest to moja szansa w życiu na bycie kimś, żeby uwierzyć w siebie, swoje możliwości i na wydobycie z siebie tego, co we mnie najlepsze. Wymagało to ode mnie ciężkiej pracy, wytrwałości, niezłomności, częstych upadków, ale i powstawania z tych upadków. Sport stał się dla mnie najważniejszą rzeczą w życiu. Niestety, przez emocjonalne braki w miłości rzuciłam się całkowicie w wir pracy. To był mój mechanizm obronny. To było kosztem wielu wyrzeczeń, ale i też niestety kosztem niezdrowej ambicji sportowej. Doszłam do poziomu, gdzie zaczęłam gardzić słabszymi ode mnie. Wygrywałam z rówieśnikami z dużą przewagą, co powodowało, że rosła we mnie wartość samej siebie. Wiedziałam, że dochodzę do tego własną pracą, własną siłą, własnym psychicznym zaangażowaniem, upartością i niezłomnością. Jak możecie zauważyć nie było w tym wszystkim Boga, bo byłam ja. Moje budowanie wartości opierało się tylko i wyłącznie na tym, że to jest efekt mojej ciężkiej pracy. To było coś, co później Pan Bóg w sposób sobie właściwy wyciągnął, uświadomił mi, że moje serce było przepełnione pychą i egoizmem.

Kiedy dochodzi się do szczytu sportu wyczynowego, kiedy startuje się w mistrzostwach świata i igrzyskach olimpijskich, to ma się świadomość, że jest się obserwowanym, ale i ty cały czas obserwujesz to, jak wygląda konkurencja, jaki poziom prezentuje, jak się odżywia, itd. Cały czas byliśmy jak takie przyczajone tygrysy, obserwujące się nawzajem. To prowadziło do skrajności. Bo w sporcie niestety występuje doping, anoreksja, bulimia – tylko dlatego, by być doskonałym w tym co się robi. To ciemne strony sportu, ale tak to już jest w życiu, że są dwie strony medalu. Wybór należy do nas. Ja niestety, w tym pierwszym okresie dążenia do perfekcji wycięłam z życia Pana Boga.

Punktem zwrotnym w moim życiu był wyjazd do Częstochowy. Pojechałam na Mszę św. i moje serce zostało zalane Bożą miłością. Usłyszałam, że może nie było ze mną ziemskiego ojca, ale Pan Bóg był cały czas obecny w moim życiu, że Jego obecność była nieustanna i On się cały czas o mnie troszczył. Usłyszałam od Boga, że wszyscy mogą o mnie zapomnieć, ale nie On, bo oddał za mnie życie na krzyżu.

Przyjęłam do swojego życia Pana i Zbawiciela i to jest cudowne. To był najważniejszy wybór w moim życiu. Wybór, który obrócił moje życie do góry nogami!

Posłuchaj całego wystąpienia:

https://drive.google.com/file/d/1Q333Es_IerOrY9adtMYx4V-A89ww6hMN/view?usp=sharing

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem