Reklama

Jak paciorki różańca...

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 40/2003

7 października obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej. Jest nam ono szczególnie bliskie w tym roku. Otóż przed rokiem Ojciec Święty ogłosił obecny rok kościelny Rokiem Różańca. Dzięki temu zagłębiliśmy się w nowych tajemnicach Różańca św. - tajemnicach światła, rozważaliśmy List apostolski Ojca Świętego „Rosarium Virginis Mariae”, słuchając szeregu konferencji, kazań i homilii o Matce Bożej, o Różańcu w czasie tegorocznych rekolekcji adwentowych czy też wielkopostnych.

Św. Pius V - papież ustanowił wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, aby upamiętnić zwycięstwo floty chrześcijańskiej pod Lepanto w 1571 r. Zwycięstwo to zostało wyproszone modlitwą różańcową. W tej modlitwie rozważamy tajemnice naszego odkupienia pod przewodnictwem Maryi, która w tych tajemnicach uczestniczyła. Już od dawna w rozmaitych środowiskach szerzył się zwyczaj odmawiania każdego dnia pewnej liczby Zdrowaś Maryjo i przeplatania każdego dziesiątka jednym Ojcze nasz. Stopniowo dołączono rozważanie głównych tajemnic z życia Pana Jezusa i modlitwę tę podzielono na trzy części, a każda składająca się z pięciu dziesiątek. Rozważanie tajemnic z życia Pana Jezusa i Jego Matki nadają Różańcowi formę rozmyślania, kontemplacji Ewangelii, co pozwala nie tylko lepiej poznać życie Chrystusa, ale je także naśladować. Z biegiem czasu powstawały Bractwa Różańcowe. W Polsce miały one ogromne znaczenie. W ich księgach znajdujemy imiona królów polskich: Zygmunta Starego, Zygmunta Augusta, Stefana Batorego i wielu innych.
Obecnie prawie we wszystkich parafiach w całej Polsce znany jest tak zwany Żywy Różaniec. Założyła go sługa Boża Paulina Maria Jaricot w Lyonie w 1826 r., a zatwierdził go w 1832 r. papież Grzegorz XVI. Członkowie żywego różańca zobowiązani się do odmawiania jednej tajemnicy Różańca dziennie. Są oni zorganizowani w grupy, tak aby przez nich był odmawiany cały Różaniec w ciągu dnia.

Apostołowie Różańca

Św. Jacek Odrowąż urodził się w 1185 r. i to on sprowadził różaniec do Polski. Jako młody kapłan wyjechał do Włoch i tam zetknął się ze św. Dominikiem i jego zakonem. Zafascynowany nauczaniem Dominika, po powrocie do Krakowa w 1222 r. założył polską prowincję tego Zakonu. Był wierny słowom św. Dominika, który go prosił, by wziął „te paciorki różańca, tę Księgę Maryjną i siał te ziarna w swojej ojczyźnie”.
Św. Jacek zmarł w 1257 r. W 1527 r. beatyfikował go papież Klemens VII, a w roku 1594 kanonizował Klemens VIII.
Św. Franciszek Salezy - znany jako biskup Genewy, urodził się w 1557 r. Należy on do wybitnych myślicieli Kościoła, jest współzałożycielem Zakonu Sióstr Wizytek. Gdy miał 18 lat zobowiązał się do codziennego odmawiania Różańca. Ślubowi temu pozostał wierny nawet wtedy, kiedy choroba nie pozwalała mu mówić. Wtedy to prosił domowników, by odmawiali modlitwę na głos, a on oddawał się rozmyślaniu i kontemplacji różańcowych tajemnic. Zmarł w 1622 r. Papież Aleksander VII dokonał jego beatyfikacji w roku 1661, a w dwa lata później kanonizował go. Papież Pius XI ogłosił go patronem dziennikarzy katolickich i prasy religijnej.
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort - wielki czciciel Maryi, propagował modlitwę różańcową. Pochodził z bardzo licznej rodziny (było w niej 18 dzieci). Ta bardzo religijna rodzina wychowała dwóch kapłanów i sześć sióstr zakonnych. Jego życiowym mottem było: „Przez Maryję do Jezusa”. Swój wolny czas poświęcał na rzeźbienie w kamieniu lub drewnie posągów Matki Bożej, pisanie książek i układanie pieśni na cześć Maryi. Stworzył między innymi słynne traktaty: Tajemnica Maryi, O prawdziwym nabożeństwie do Matki Najświętszej i Przedziwny sekret Różańca Świętego. Mówił, że przez Maryję idziemy do Chrystusa, a przez Chrystusa do Boga. O Różańcu mówił: „Nie znam lepszej drogi prowadzącej do założenia Królestwa Bożego, Królestwa Odwiecznej Mądrości, niż zjednoczenia modlitwy ustnej i myślnej w odmawianiu Różańca i rozważaniu jego piętnastu tajemnic... Wierzcie w moc Różańca. Nie oparł mu się żaden grzesznik, skoro oplotłem go różańcem”. Zmarł 28 kwietnia 1716 r. Chciał, by pochowano go pod ołtarzem Matki Bożej. Gdy po roku trzeba było przenieść zwłoki na inne miejsce, wydarzyła się rzecz niesamowita. Otóż gdy otworzono grób, wyłoniła się z niego zamiast odoru rozkładającego się ciała woń świeżych kwiatów, a nad trumną unosiły się roje kolorowych motyli. Św. Ludwik beatyfikowany został przez papieża Leona XIII 22 stycznia 1888 r., a kanonizowany w 1947 r. przez Piusa XII.
Św. Ojciec Pio - największy stygmatyk XX w. Nie rozstawał się z różańcem. Odmawiał go wszędzie: w celi, w zakrystii, na korytarzu, wchodząc po schodach i schodząc z nich, w dzień, o świcie i w nocy. Wielokrotnie podkreślał, że Różaniec jest narzędziem łaski, cennym elementem życia wewnętrznego. Polecał tę modlitwę wielu ludziom: „Jeżeli Matka Boża wszędzie, gdzie się objawiała, polecała Różaniec, to miała ku temu powody”. Krótko przed śmiercią wypowiedział słowa: „Kochajcie Maryję i czyńcie wszystko, co możecie, aby ludzie Ją kochali. Odmawiajcie ku Jej czci Różaniec. Czyńcie to zawsze”.
Bł. Honorat Koźmiński był również wielkim czcicielem Maryi. Jest autorem ponad 1300 kazań, z których znaczna część poświęcona jest tematyce maryjnej i różańcowej. Opracował on też bardzo cenne swoiste vademecum dotyczące tego jak odmawiać Różaniec.

Reklama

Wypowiedzi papieży o różańcu

Grzegorz XIII: „Głównym celem Różańca jest przebłagać gniew Boży i wyjednać wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny”. Urban IV: „Co dzień za sprawą różańca spływają na lud chrześcijański wielkie dobrodziejstwa”. Jan Paweł II: „Różaniec jest moją codzienną i umiłowaną modlitwą. I muszę powiedzieć, że jest modlitwą cudowną w swej prostocie i głębi”.

Pierwszy portrecista Maryi

2014-10-09 07:56

Arkadiusz Bednarczyk
Edycja przemyska 41/2014, str. 8

To właśnie temu Ewangeliście – jak chce legenda – zawdzięczamy pierwszy wizerunek Panny Maryi, którego schemat powtarzał się następnie przez stulecia. Św. Łukasz był nie tylko zdolnym malarzem, ale także doskonale wykształconym lekarzem i historykiem... Jest także autorem jedynej daty istniejącej w Ewangeliach

Arkadiusz Bednarczuk
Św. Łukasz podczas pracy nad wizerunkiem Madonny z Dzieciątkiem

Jak wielką wagę przywiązywano w dawnych wiekach do obrazowania prawd wiary niepiśmiennym na ogół ludziom, mogą świadczyć zapisy w statucie jednego z XIV-wiecznych cechów malarskich, któremu patronował św. Łukasz: „Z łaski Boga jesteśmy ilustratorami dla tych prostych ludzi, którzy nie potrafią czytać o tych wszystkich rzeczach jakie stały się dzięki cnocie i świętej wierze...”. Wedle legendy, aby na wieki utrwalić piękno Najświętszej Matki Zbawiciela, pierwsi chrześcijanie poprosili św. Łukasza, towarzysza podróży apostolskich św. Pawła, aby namalował on wizerunek Maryi. Ewangelista spełnił prośbę pobożnych i ponoć na deskach stołu, przy którym jadała Święta Rodzina namalował pierwszy maryjny wizerunek. Na jego podstawie powstawały później dziesiątki kopii przypisywanych świętemu. Mówiono, że Łukasz takich wizerunków namalował kilkadziesiąt. Był to typ Madonny „wskazującej drogę”, czyli tzw. Hodegetrii.

Wzorzec ikon

Ikonę Madonny wskazującej na swojego Syna jako drogę do zbawienia św. Łukasz miał podarować niejakiemu Teofilowi, do którego adresowana jest również jego Ewangelia i Dzieje Apostolskie. Ikona św. Łukasza miała zostać odnaleziona w V stuleciu przez Greczynkę, Atenaidę, żonę cesarza bizantyjskiego, podczas jej podróży do Jerozolimy. Monarchini wysłała ją do Konstantynopola, do siostry swojego męża Pulcherii (późniejszej świętej). Wedle tego wzorca namalowano wiele wizerunków maryjnych. Madonna ta miała zaginąć podczas oblężenia Konstantynopola przez Turków w XV stuleciu.

Inną słynną Ikoną przypisywaną Łukaszowi jest tzw. Madonna z Wieczernika. Z Jerozolimy z kościoła wzniesionego na miejscu Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny Ikona trafiła do Konstantynopola a stamtąd, przed „obrazoburcami” przewieziono ją do Rzymu. Papież Grzegorz Wielki idąc w procesji wielkanocnej z tym Obrazem miał usłyszeć jak aniołowie śpiewają modlitwę „Regina Coeli” i specjalnie dla adoracji tej ikony utrwalił ją na piśmie. Obecnie ikona przebywa w klasztorze Dominikanek na Monte Mario w Rzymie.

Malarz, lekarz, historyk

Prócz zdolności malarskich Łukasz, Grek z pochodzenia, był również autorem Dziejów Apostolskich, a także jednej z wersji Ewangelii (obie księgi łączą się w jedną całość). Jego pisma starają się uwzględniać chronologię wydarzeń, które osadzone są w historycznej rzeczywistości. To w jego Ewangelii, jako jedynej, zapisano historyczną datę: „w piętnastym roku panowania Tyberiusza, kiedy prefektem Judei był Poncjusz Piłat...”. Jako towarzysz misyjnych podróży św. Pawła (poznał go w czasie drugiej podróży misyjnej św. Pawła) notował wiele faktów. Do 12. rozdziału Dziejów opisuje dzieje młodego Kościoła jerozolimskiego, od 13. rozdziału pisze wyłącznie o osobie św. Pawła jego podróżach, pobycie w więzieniu w Cezarei i podróży do Rzymu. Św. Paweł w swoim wysłanym najprawdopodobniej z więzienia w Rzymie Liście do Kolosan ok. 61 roku mówi o Łukaszu jako o „umiłowanym lekarzu”.

Przedstawienia św. Łukasza

Na wizerunkach św. Łukasz przedstawiany jest często przy pracy nad obrazem Madonny z Dzieciątkiem, a to wedle legendy o jego artystycznych zdolnościach, powstałej w VI stuleciu za sprawą historyka Kościoła – Teodora Lektora. Jednym z bardziej znanych dzieł tej tematyki jest obraz niderlandzkiego artysty z XV stulecia, autorstwa Rogiera van der Weydena. Podobny w tematyce obraz znajdziemy w Muzeum Archidiecezjalnym w Przemyślu. Przedstawia on Łukasza przy pracy nad obrazem Madonny. W jednej ręce święty trzyma pędzel, w drugiej – paletę z farbami. Atrybutem Łukasza jako ewangelisty jest wół, gdyż symbolizuje on ofiarę Chrystusa (w dawnych czasach wołu zabijano w ofierze); rogi wołu oznaczają Stary i Nowy Testament, a kopyta cztery Ewangelie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: Zapalają ogień w świecie

2019-10-18 21:54

Beata Pieczykura

– Wkraczamy z ufnością w nowy rok akademicki 2019/2020. Ośmielamy się śmiałością nie ludzką, ale pochodzącą od Ducha Świętego podjąć studia teologiczne, którym towarzyszy formacja do dojrzałego życia chrześcijańskiego i podjęcie różnych form ewangelizacji we współczesnym święcie – mówił ks. dr Mikołaj Węgrzyn, dyrektor Wyższego Instytutu Teologicznego im. Najświętszej Maryi Panny Stolicy Mądrości w Częstochowie podczas inauguracji nowego roku akademickiego w murach tej uczelni.

Beata Pieczykura/Niedziela

Uroczystość inauguracji nowego roku akademickiego 2019/2020 w Wyższym Instytucie Teologicznym w Częstochowie odbyła się 18 października br. Z tej okazji Mszy św. w kaplicy seminaryjnej pw. Zesłania Ducha Świętego przewodniczył i homilię głosił abp Wacław Depo. Do zebranych, czyli „uczestników zmagań o komplementarność wiary i rozumu”, Ksiądz Arcybiskup powiedział: – Prośmy Ducha Świętego o pogłębienie naszej wiary i ludzkiej współpracy w tym dziele, którym jest Uniwersytet i nasz Instytut.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: Zapalają ogień w świecie

Po uroczystej immatrykulacji studentów I roku oraz wręczeniu dyplomów magisterskich, dyplomów i świadectw Studium Liturgii i Muzyki Kościelnej wykład inauguracyjny „Teologiczne recepty na kryzys Kościoła w Polsce” wygłosił ks. dr hab. Damian Wąsek.

W ub. r. akademickim w Instytucie studiowało 125 studentów na studiach magisterskich i podyplomowych. W warsztatach biblijnych uczestniczyło 59 osób. Stopień magistra teologii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie (ponieważ Wyższy Instytut Teologiczny w Częstochowie jest związany umową z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie) uzyskało 9 osób, a studia podyplomowe ukończyło 7 osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem