Reklama

Adwentowe zamyślenia nad Słowem (1)

Ks. Paweł Drozd
Edycja przemyska 48/2003

„(...) stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1Tes 4, 1)
„Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli (...) stanąć przed Synem Człowieczym” (Łk 21, 36)

Adwent to czas radosnego oczekiwania. Tak najczęściej określamy okres w roku liturgicznym, który poprzedza Boże Narodzenie. Przy takim sformułowaniu ważne jest jednak to, aby wiedzieć, czego dotyczy to oczekiwanie. Na co tak naprawdę mamy oczekiwać w czasie Adwentu? I choć odpowiedź wydaje się prosta i już ciśnie się na usta wyjaśnienie, że chodzi o oczekiwanie na Przyjście Syna Bożego, to chyba warto jednak zweryfikować te słowa z życiem. Bo czy na pewno nasze oczekiwanie ma co roku taki właśnie charakter? Czy my rzeczywiście czekamy w Adwencie na Przyjście Zbawiciela, czy też raczej wyczekujemy na czas wolny od szkoły i pracy, na choinkę, gwiazdkowe prezenty i obficie zastawiony stół? A może jest jeszcze gorzej i na nic już nie czekamy? Bo przecież czas tak szybko ucieka, a my musimy wszystkim się zająć. Warto więc u początku adwentowej drogi, na którą dzisiaj wkraczamy, znaleźć czas na chwilę refleksji nad swoim życiem i głębią Bożego Słowa.
Istotę adwentowego oczekiwania doskonale ukazuje Katechizm Kościoła Katolickiego. Czytamy w nim m. in. „Celebrując co roku liturgię Adwentu, Kościół aktualizuje to oczekiwanie Mesjasza; uczestnicząc w długim przygotowaniu pierwszego przyjścia Zbawiciela, wierni odnawiają gorące pragnienie Jego drugiego Przyjścia” (KKK 524). Szczególnie dziś, w pierwszą Niedzielę Adwentu, Słowo Boże mocno akcentuje to drugie Przyjście Chrystusa na końcu czasów. Nikt z nas nie wie, kiedy ono dokładnie nastąpi. Ale wszyscy musimy być tak przygotowani, jakby miało to wydarzyć się już za chwilę. Dlatego też, tak ważne jest to, aby nieustannie czuwać. To czuwanie nie oznacza jednak ucieczki od codziennych zajęć i pracy nad sobą. Św. Paweł życzy nam dzisiaj: „Pan niech pomnoży liczbę waszą i niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich” (1Tes 3, 12) oraz wzywa nas do ciągłego wysiłku: „(...) stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1Tes 4, 1). Wobec tych słów nie możemy być obojętni. Musimy bowiem uświadomić sobie, że nasze zbawienie, chwała Boża i liczba osób wierzących w Chrystusa zależą od każdego z nas, od naszej postawy, dawanego świadectwa, a przede wszystkim od naszej miłości.
Na świecie żyje coraz więcej ludzi, którzy utracili sens życia. Coraz więcej rodzin z przerażeniem patrzy w przyszłość. Wiemy o tym, że ciągle brakuje funduszy na lekarstwa i pomoc najuboższym, a przecież ogromne kwoty pieniężne wciąż przeznacza się na zbrojenia. Są piękne hasła o humanizmie, a równocześnie na oczach świata ludzie umierają z głodu i pragnienia. Ponury obraz rzeczywistości dopełniają środki masowego przekazu, które zalewają nas nieustannie tragicznymi informacjami z różnych zakątków ziemi. Narzekania i ubolewania stanowią więc najczęstszy repertuar naszych rozmów. Czyżbyśmy zostali już zupełnie ogarnięci kryzysem nadziei? Czyżby sceneria świata, którą opisuje dzisiejsza Ewangelia, znajdowała odbicie w czasach nam współczesnych? A jeżeli tak jest, to jaka wobec tego powinna być postawa chrześcijanina? Co mamy robić? Załamać ręce i pogrążyć się w pesymizmie? Nie! Musimy nieustannie walczyć o miłość w ludzkich sercach, o nadzieję dla tych, którzy jej nie mają, o pokój dla całego świata. Jako ludzie wierzący, musimy wypełniać nasze środowiska radością, która wynika z przeświadczenia o tym, że zmierzamy na spotkanie Tego, który jest i który był i który przychodzi, aby dopełnić dziejów świata. Do tego spotkania musimy się jednak przygotować. Musimy zadbać o to, aby nasze serca „nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych” (Łk 21, 34), ale by były wypełnione miłością do każdego człowieka. Jeżeli taka będzie nasza postawa, to Adwent rzeczywiście stanie się dla nas czasem radosnego oczekiwania na Przyjście Chrystusa, zarówno na to Przyjście w czasie świąt Bożego Narodzenia, jak też i w dniu ostatecznym.

Abp Julián Barrio Barrio: trzeba odzyskać chrześcijańską wizję człowieka

2019-08-20 17:29

Ks. Mariusz Frukacz

– W dzisiejszej Europie musimy odzyskać chrześcijańską wizję człowieka i powrócić do pojęcia prawa naturalnego, do właściwego pojęcia człowieka – podkreślił w rozmowie z „Niedzielą” arcybiskup Santiago de Compostela abp Julián Barrio Barrio, który 20 sierpnia odwiedził sanktuarium na Jasnej Górze.

Marian Sztajner/Niedziela

Abp Barrio Barrio odniósł się do zmagań Kościoła w Hiszpanii, kiedy rządy premiera José Luisa Zapatero uderzyły w rodzinę, małżeństwo. Zaczęła się też promocja ideologii gender, ideologii LGBT. – Jesteśmy w Europie świadkami bardzo silnego procesu sekularyzacji. Mimo wszystko jako Kościół staraliśmy się i musimy wciąż na te procesy odpowiadać w sposób bardzo zaangażowany, przypominając wartości ewangeliczne. Nie możemy jedynie iść wobec tych problemów w sposób konfrontacyjny, ale pokazywać cały świat wartości chrześcijańskich w sposób pozytywny. Oczywiście, jako chrześcijanie musimy być obecni z tymi wartościami w naszym życiu, ale także w naszej kulturze – powiedział abp Barrio Barrio.

Z ubolewaniem zauważył również, że dzisiejsi politycy w Europie zapomnieli o „Akcie Europejskim” św. Jana Pawła II z 1982 r. – Nie mogę zrozumieć tego, że politycy w dzisiejszej Europie nie powracają do przemówienia Jana Pawła II z 1982 r. w Santiago de Compostela, które nazywane jest „Aktem Europejskim”. To przecież było przemówienie prorockie. Wciąż musimy budować Europę Ducha, o której mówił Jan Paweł II. Nie chodzi o budowanie nowej Europy, ale trzeba na nowo odkryć te wartości, które ją ukształtowały – zaznaczył arcybiskup.

Jego zdaniem: „ruch pielgrzymkowy, powstające nowe szlaki tzw. Camino to tak naprawdę rzeczywistość stałego szukania, także sensu życia”. – Człowiek musi wejść niejako w siebie, by odnaleźć ten sens. Człowiek musi odkryć obecność Boga w swoim życiu. Niestety, w naszych czasach również wizja człowieka, antropologia chrześcijańska jest niejako umniejszana. Człowiek musi odnaleźć samego siebie. Trzeba powrócić do pojęcia prawa naturalnego, do właściwego pojęcia człowieka. Musimy odzyskać katolicką wizję człowieka – powiedział abp Barrio Barrio.

Na zakończenie wskazał na znaczenie nadziei w życiu dzisiejszej Europy

– Główne przesłanie dla dzisiejszej Europy to przesłanie nadziei. W tym tkwi także rola mediów katolickich. Dawać nadzieję – podkreślił arcybiskup Santiago de Compostela.

Abp Barrio Barrio przewodniczył Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Na początku Eucharystii zaapelował o pójście drogą maryjną, na której Maryja prowadzi nas do Syna.

Po Mszy św. arcybiskup spotkał się m.in. z o. Marianem Waligórą, przeorem Jasnej Góry, i zwiedził sanktuarium. Abp Julián Barrio Barrio przybył do Polski na zaproszenie organizatorów wystawy „Śladami Jezusa”.

Abp Julián Barrio Barrio jest arcybiskupem Santiago de Compostela od 5 stycznia 1996 r. Urodził się w roku 1946 r. Święcenia kapłańskie otrzymał 4 lipca 1971 r. Sakrę biskupią przyjął w roku 1992 r. z rąk ówczesnego arcybiskupa Santiago – Antonio María Rouco Vareli.

Wywiad z abp. Juliánem Barrio Barrio opublikowany zostanie w „Niedzieli” z datą 8 września 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Via Francigena kandydatem na listę światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO

2019-08-21 20:42

(KAI/VaticanNews) / Rzym

Kraje, przez które przebiega Via Francigena – jeden z najważniejszych średniowiecznych szlaków pątniczych – chcą wpisania go na prowadzoną przez UNESCO listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości. Prowadząca z Canterbury do Rzymu droga przeżywa swój renesans i podąża nią coraz więcej pielgrzymów. Przebiega ona przez Wielką Brytanię, Francję, Szwajcarię i Włochy i liczy łącznie ponad 1800 km.

wikipedia.org

Ostatnio o trasie tej było głośno w czasie ubiegłorocznego Synodu Biskuipów nt. młodzieży, gdy ojcowie synodalni i audytorzy wraz z młodymi z rzymskich parafii przeszli jej ostatni, sześciokilometrowy etap, kończąc pielgrzymkę przy Grobie św. Piotra wspólną modlitwą z Franciszkiem. Przy tej okazji przypomniano, że w średniowieczu pątnicy często szli dalej i od grobu Rybaka pielgrzymowali aż do Jerozolimy. Wielu pobożnych mieszkańców Europy Południowej podążało tą drogą do Santiago de Compostela.

„Na Via Francigena jest coraz więcej pielgrzymów. Trasa jest dobrze oznakowana, a parafie i klasztory włączają się w przyjmowanie pątników” – powiedział w Radiu Watykańskim ks. Radosław Warenda SCJ, który właśnie przeszedł tym szlakiem 140-kilometrowy odcinek z Bolseny do Rzymu.

Jest to "nowa rzecz do odkrycia, która na pewno przeżyje na nowo swój wielki rozkwit, podobnie jak to było już kiedyś w historii" – zauważył kapłan. Przypomniał, że pierwsze wzmianki o tej trasie pochodzą z VIII-IX wieku. Potem przeżywała ona ogromny boom, kiedy w 1600 r. ogłoszono Rok Jubileuszowy i tłumy pielgrzymów zdążały wówczas tą drogą do Rzymu – zaznaczył ks. Warenda. Jego zdaniem "trzeba mówić o tych początkach dlatego, że do Rzymu kiedyś przychodziło się nie po to, żeby zobaczyć Koloseum, zjeść dobre lody i pizzę czy – w wersji bardziej religijnej – zobaczyć papieża". Przez wieki pielgrzymowało się do grobów Apostołów, to był główny cel takich wędrówek – podkreślił rozmówca rozgłośni papieskiej. Dodał, że "dzisiaj też to się dzieje właśnie dzięki Via Francigena".

"Byłem bardzo zaskoczony, jak szybko udało się nam uzyskać certyfikat odnośnie do drogi, którą przeszliśmy. Poszliśmy do zakrystii w Bazylice Watykańskiej i zostawiliśmy tam paszporty pielgrzyma, by po pięciu minutach otrzymać gotowy dokument potwierdzający, że trasę tę pokonaliśmy. Pokazuje to też, że ta droga jest chciana i że pielgrzymów jest na niej coraz więcej. Pomimo że szliśmy w sierpniu, to jednak mijaliśmy kolejne grupy pielgrzymów” – stwierdził na zakończenie ks. Warenda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem