Reklama

Abp Gänswein: za wcześnie na bilans pontyfikatu Benedykta XVI

2016-05-21 21:04

(KAI/RV) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Wciąż jeszcze jest za wcześnie, by dokonać ostatecznego podsumowania pontyfikatu Benedykta XVI. On nadal żyje, a jego posługa trwa nadal, choć w innej formie – uważa abp Georg Gänswein, sekretarz osobisty papieża-seniora. Uczestnicząc w prezentacji nowej biografii papieża J. Ratzingera (ks. Roberto Regoli - "Oltre la crisi della Chiesa. Il pontificato di Benedetto XVI"), omówił on pokrótce najważniejsze etapy jego pontyfikatu. Najwięcej uwagi poświęcił jednak obecnego posłudze papieża-seniora.

"Tak jak za czasów Piotra, również dziś Kościół, jeden, święty, powszechny i apostolski, ma tylko jednego prawowitego papieża. A przy tym od trzech lat żyje wśród nas dwóch Następców Piotra. Nie stanowią dla siebie konkurencji, ale ich obecność jest naprawdę niezwykła" - oświadczył arcybiskup. Dodał, że był świadkiem tego, jak Benedykt XVI na zakończenie swego pontyfikatu złożył Pierścień Rybaka, co normalnie dzieje się po śmierci papieża. Postanowił jednak nie rezygnować z obranego przez siebie imienia, w odróżnieniu od Celestyna V, który po rezygnacji na nowo stał się Pietrem da Morrone.

"Nie mamy jednak dwóch papieży, ale posługa papieska została poszerzona, ma elementy czynny i element kontemplacyjny. I dlatego właśnie Benedykt XVI nie zrezygnował ani ze swego imienia, ani z białej sutanny. Dlatego też do dzisiaj jego prawowitym tytułem jest Jego Świątobliwość. Z tego też względu nie wycofał się do odizolowanego klasztoru, lecz pozostał wewnątrz Watykanu" - tłumaczył jego sekretarz. Zwrócił uwagę, że w 2013 r. ten wielki teolog na Stolicy Piotrowej został więc pierwszym papieżem-seniorem w historii. "Od tej chwili jego rola jest całkiem inna niż wspomnianego św. Celestyna V, który po dymisji chciał powrócić do pustelni, został jednak uwięziony przez swego następcę Bonifacego VIII" – przypomniał abp Gänswein.

Tagi:
Benedykt XVI

Abp Gänswein: tekst Benedykta XVI na temat pedofilii omówiony z papieżem Franciszkiem

2019-05-04 16:22

ts (KAI) / Wiedeń

Opublikowane ostatnio refleksje Benedykta XVI na temat skandalu wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele katolickim były omówione z papieżem Franciszkiem. Podkreślił to w wywiadzie dla austriackiej telewizji ORF prywatny sekretarz papieża seniora, abp Georg Gänswein. Przypomniał, że komentarz napisany przez Benedykta XVI pod koniec lutego br. został przekazany papieżowi Franciszkowi za pośrednictwem sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolina z prośbą, czy byłaby możliwa publikacja tego tekstu i dodał: „Przysłano ‘zielone światło’, a zatem należy uznać, że papież Franciszek tekst zaakceptował”.

Grzegorz Gałązka

Abp Gänswein jest prefektem Domu Papieskiego, a więc jednym z najbliższych współpracowników papieża Franciszka. Rozmowę przeprowadzono przy okazji jego wizyty w opactwie Heiligenkreuz, gdzie 28 kwietnia udzielił święceń czterem nowym kapłanom.

W kazaniu porównał posługę kapłańską do służby marynarza na latarni morskiej, który potrafi nadać właściwy kurs ludziom i uchronić ich przed zagrożeniami. Jednocześnie przestrzegł nowych księży, aby nie ulegali pokusie głoszenia zamiast Ewangelii „wymyślonych przez siebie teorii”. – Jeśli księża i biskupi nie mają odwagi głoszenia Ewangelii, a tylko swoje mądrości, powstają szkody, o których informują media. Czyż nie mamy tego dość w ostatnim czasie? pytał abp Gänswein i stwierdził, że „ten, kto chce wynaleźć nowy Kościół i interesuje go tylko jego własne DNA, jest w błędzie i nadużywa swoich upoważnień duszpasterskich”.

Kazanie abp. Gänsweina w Heiligenkreuz wyraźnie nawiązywało do budzącego liczne komentarze tekstu Benedykta XVI stanowiącego jego osobisty bilans i analizę skandalu pedofilskiego oraz jego konsekwencji dla Kościoła.

W opublikowanym w połowie kwietnia artykule „Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego” Benedykt XVI wezwał do „odnowy wiary” i jako główne przyczyny wykorzystywania wymienił załamanie się wiary w społeczeństwach zachodnich jakie wywołała rewolucja seksualna lat 1960-tych oraz oddalenie się od katolickiej teologii moralnej. To wszystko miało poważne konsekwencje dla księży oraz ich kształceniu. Wyjściem z aktualnego kryzysu nie może być przemiana Kościoła, ale nawrócenie każdego do głębokiej wiary, stwierdził Benedykt w swoim tekście.

Artykuł spotkał się z szeroką reakcją pozytywną, ale też i krytyczną. M.in. teolodzy bronili się przed stwierdzeniem Benedykta, że w latach 1960-tych nastąpił „upadek katolickiej teologii moralnej, który uczynił Kościół bezbronnym wobec procesów zachodzących w społeczeństwie”. Były też głosy poparcia dla poglądów Benedykta XVI, również z opactwa Heiligenkreuz. Jego opat, o. Maximilian Heim oraz rektor mieszczącej się tam Wyższej Szkoły Filozoficzno-Teologicznej im. Benedykta XVI, o Wolfgang Buchmüller, w telegramie urodzinowym do papieża seniora podkreślili, że są „pełni podziwu dla doskonałej analizy” dokonanej przez Benedykta oraz wdzięczności za wskazanie przez niego „drogi Kościołowi do wyjścia z kryzysu”. Wyrazili też nadzieję, że słowa papieża emeryta zostaną usłyszane.

W rozmowie z ORF abp Gänswein przyznał, że pojawił się szereg reakcji, których celem było zasianie nieporozumień między Benedyktem i Franciszkiem. „To wcale nie było mieszanie się”, stwierdził prefekt Domu Papieskiego odnosząc się do konkretnej krytyki, że poprzez opublikowanie swojej opinii papież senior miesza się w sprawowanie pontyfikatu przez Franciszka.

Odnosząc się do przypadków pedofilii w Kościele katolickim abp Gänswein powiedział, że jest to problem „bardzo dotkliwy” i „wielkie wyzwanie”. Kościół musi „ze wszystkich sił starać się opanować ten kryzys” stwierdził i wyraził nadzieję, że – patrząc na historię Kościoła - to się uda. „Nie było w Kościele takiej epoki, w której nie byłoby elementów kryzysu lub prawdziwych kryzysów” - zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah: wyciągnijmy wnioski z analizy Benedykta XVI

2019-05-20 16:22

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego apeluje o wyciągnięcie konkretnych wniosków z kryzysu skandali seksualnych, które przeżywa obecnie Kościół. Ponownie postawmy Boga w centrum Kościoła. Niech w naszych liturgiach uznany zostanie prymat Boga, Jego obecność obiektywna i rzeczywista – stwierdził kard. Robert Sarah.

Bożena Sztajner/Niedziela

Prefekt watykańskiej dykasterii ds. liturgii wypowiedział się na ten temat podczas konferencji w Centrum św. Ludwika w Rzymie. Zachęcił do uważnej lektury analizy nadużyć seksualnych, którą przeprowadził niedawno Benedykt XVI. Kard. Sarah przypomniał, że tekst ten został przygotowany z myślą o watykańskim szczycie na temat nadużyć, a opublikowany za aprobatą papieża Franciszka i watykańskiego sekretarza stanu. Podkreślił, że w pełni potwierdza tę analizę Benedykta XVI, a zatem fakt, że podstawową przyczyną kryzysu jest odstawienie na bok Boga, budowanie Kościoła na miarę naszych wyobrażeń. To stworzyło atmosferę, w której mogło dojść do nadużyć. Przyznaje jednak, że jako prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego najbardziej był poruszony powiązaniem kryzysu nadużyć z kryzysem liturgii, tym, że to właśnie podczas rozmów z ofiarami pedofilii papież senior uświadomił sobie konieczność odnowy wiary w realność Jezusa Chrystusa danego nam w Najświętszym Sakramencie i bardziej pobożnego odprawiania Eucharystii.

„Benedykt XVI zrozumiał, że poszanowanie dla eucharystycznego Ciała Pana warunkuje poszanowanie dla czystego i niewinnego ciała dzieci. (…) Wraz z papieżem seniorem jestem głęboko przekonany, że jeśli nie będziemy adorować eucharystycznego Ciała naszego Boga, jeśli nie będziemy Go traktować z radosną bojaźnią i pełnym poszanowaniem, to pojawi się w nas pokusa profanowania ciała dzieci” – powiedział kard. Sarah.

Odwołując się do słów Benedykta XVI, afrykański purpurat podkreślił zarazem, że tak naprawdę to nie Kościół jest dziś w kryzysie, lecz my. Diabeł chce w nas zasiać zwątpienie, Bóg tymczasem nigdy nie opuszcza swego Kościoła. To z Boga wypływa jego wiarygodność, a nie z opinii ludzi czy statystyk – dodał szef watykańskiej dykasterii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Noc węgierska w muzeum

2019-05-20 23:50

Krystyna Dolczewska

Gdzie mogliście się Państwo dowiedzieć, jak brzmi po węgiersku znane powiedzenie „Polak, Węgier, dwa bratanki… ? Gdzie zjeść smaczną potrawę z papryką z kociołka i poznać kuchnię węgierską ? Gdzie zobaczyć przepiękne hafty ludu Matyó ? Na wszystkie „Gdzie ?” jest jedna odpowiedź: Noc Muzeów w Muzeum Ziemi Lubuskiej, która odbyła się 18 maja w Zielonej Górze.

Krystyna Dolczewska
stroje ludu Matyó
Zobacz zdjęcia: Węgierska noc w Muzeum Ziemi Lubuskiej

W czasie nocy można było poznać węgierską muzykę ludową (Kapela Szabolcsa Szilágyiego) i rockową, węgierską sztukę ludową-wystawę i warsztaty, fotografie i filmy krótkometrażowe twórców węgierskich, a także wziąć udział w konkursie wiedzy o Węgrzech i poznać historię tego kraju.

W jakich sprawach i w którym wieku nasze drogi w historii połączyły się ? O tym opowiedzieli nam Ákos Engelmayer–historyk, w latach 1990–1995 ambasador w Polsce i János Tischler–historyk.

Filmy od 21.00 do 24.00 to ostatni punkt programu tej pięknej nocy z naszymi przyjaciółmi Węgrami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem