Reklama

Kanonizacja s. Faustyny w przeżyciu i refleksji jej najbliższych krewnych

EWA PIĄTKOWSKA
Edycja łódzka 30/2000

Cieszę się bardzo, że mogę pisać o s. Faustynie, jej kanonizacji, i najbliższej rodzinie Świętej. Mogłam bliżej poznać przedstawicieli tej licznej rodziny, mieszkającej w różnych regionach Polski, bowiem czteroosobowa grupa rodziny Świętej gościła w naszym autokarze. Jechaliśmy na pielgrzymkę do Rzymu z łódzkiej katedry, zorganizowaną przez Stowarzyszenie charytatywne "Wspólnota Chleba", które prowadzi Ada Pawłowicz. Kierownictwo duchowe pielgrzymki objął ks. Jerzy Świątek z Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. Pielgrzymka kosztowała sporo trudu ale okazała się bogata w przeżycia. Jechaliśmy bowiem na pierwszą kanonizację w Roku Świętym 2000, pierwszej rdzennej Polki Heleny Kowalskiej ur. w Głogowcu w parafii Swinice Warckie i akurat w pierwszą niedzielę po Wielkiej Nocy w Święto Bożego Miłosierdzia.

To historyczne wydarzenie na pl. św. Piotra przeżyliśmy bardzo głęboko. Pielgrzymami naszego autokaru byli czciciele Miłosierdzia Bożego , przebywający w różnych wspólnotach modlitewnych. Byli to ludzie, którzy znają historię posłusznej Panu Jezusowi i pokornej św. Faustyny. Bogate swe przeżycia spisała w Dzienniczku na polecenie kierownika duchowego i spowiednika ks, Michała Sopoćko.

Podczas uroczystości na pl. św. Piotra w Rzymie Ojciec św. zacytował fragment Dzienniczka: "Odczuwam tak straszny ból, kiedy patrzę na cierpienia bliźnich. Odbijają się w sercu moim wszystkie cierpienia bliźnich, ich udręczenia noszę w sercu swoim tak, że mnie to nawet fizycznie wyniszcza. Pragnęłabym, aby wszystkie bóle na mnie spadły, by ulżyć bliźnim".

"Oto do jakiego stopnia współodczuwanie prowadzi miłość, kiedy mierzona jest miarą miłości Boga" - komentuje Ojciec Swięty i dalej zaleca: "Miłość powinna inspirować współczesnego człowieka, współczesną ludzkość, aby mogła stawić czoła kryzysom sensu życia, podjąć wyzwanie związane z różnorakimi potrzebami. Przede wszystkim, aby mogła wypełnić obowiązek obrony godności każdej osoby ludzkiej. W ten sposób orędzie o Miłosierdziu Bożym staje się pośrednio również orędziem o niepowtarzalnej godności i wartości każdego człowieka" .

Uroczystość kanonizacji s. Faustyny zgromadziła dwustutysięczną rzeszę wiernych (w tym 35 tys. Polaków) na pl. św. Piotra, 100 tys. w Łagiewnikach w Krakowie, a także wiele milionów uczestniczących w uroczystości dzięki radiu i telewizji. Niezwykłą wymowę miała obecność na uroczystości rodziny Świętej.

Jak przeżyli oni tę uroczystość, co czuli? Dowiemy się tego z ich osobistych świadectw (nie podaję nazwisk na prośbę tej skromnej rodziny).

Przypomnę, że gdyby żyła dzisiaj s. Faustyna (ur. w 1905 r.) miałaby 95 lat, a członkowie jej rodziny są w średnim wieku i są dziećmi nieżyjących już rodzeństwa Świętej. Dlatego wspomnienia jej bliskich muszą sięgać dość odległej przeszłości.

Maria P. (l. 65) - siostrzenica Heleny Kowalskiej, m.in. zwierzyła się tak:

"Odżyłam na nowo wychodząc z pl. św. Piotra. Kiedy usłyszałam imiona Maria Helena (noszę obydwa takie same) i miałam to szczęście, że podczas tylko jedynego pobytu w domu rodzinnym s. Faustyny, jako malutkie dziecko trzymana byłam przez nią na rękach. Odczuwałam wtedy bezpieczeństwo, bliskość Jezusa Miłosiernego z ciocią Faustyną".

Bożena W. (l. 42) - bratanica s. Faustyny przeżywała tak: "Myślę, że s. Faustyna pomogła mi w załatwieniu wszystkich spraw: w podjęciu decyzji o wyjeździe, wyrobieniu paszportu i innych formalności na 5 dni przed wyjazdem. A kiedy wypowiadano ze czcią nazwisko Kowalska, uprzytomniłam sobie, że tak samo nazywałam się w panieństwie. Było to dla mnie jednocześnie dalekie i jednocześnie bardzo bliskie".

Barbara D. (l. 62) - siostrzenica świętej z innego autokaru wspomina tak: "Byłam daleko od ołtarza, od Ojca Świetego a chciałam być bliżej.

Westchnęłam w cichej modlitwie; "s. Faustyno pomoż mi, abym nie była tak daleko". Wkrótce s. Ludwika - sercanka z Zakopanego podała mi odpowiedni bilet i znalazłam się w drugim rzędzie tuż za kardynałami".

Jeszcze przed wyjazdem do Rzymu spytałam p. Andrzeja co myśli o wyjeździe? Stwierdził, że wydarzenie kanonizacyjne bardzo go przerasta.

Andrzej K. (l. 41) - bratanek świętej, najmłodszy uczestnik rodzinnej grupy w tej pielgrzymce podzielił się z nami następującymi refleksjami: "największe wrażenie wywarł na mnie wielki obraz Jezusa miłosiernego z s. Faustyną na frontowym balkonie bazyliki, przed którym Ojciec Świety Jan Pawel II przewodniczył tej wielkiej uroczystości. Patrząc na dziesiątki tysięcy zebranych wiernych uświadomiłem sobie wielkość tej uroczystej eucharystii. Oglądając domek rodzinny na telebimie, w którym mieszkałem kilka lat z rodzicami i rodzeństwem, miałem wrażenie, że znowu jestem w rodzinnym gronie i uzmysłowiłem sobie, że s. Faustyna jest naprawdę naszą krewną, którą oglądałem często na rodzinnych zdjęciach. Bardzo dziękuje Panu Bogu za tę kanonizację i za moc wrażeń i wzruszeń podczas uroczystości.

Teresa W. (l. 60) - bratanica Świętej ze wzruszeniem opowiadała: "od dzieciństwa jeździłam od czasu do czasu do Łagiewnik w Krakowie z mamą s. Faustyny tj. moja babcią i z moim ojcem, czyli bratem Świętej - Stanisławem. Odwiedzaliśmy wówczas grób s. Faustyny, za którą już wtedy modliliśmy się, aby została świętą. Wieczorami przebywaliśmy u sióstr Miłosierdzia Bożego w klasztorze. Siostry często opowiadały nam o wydarzeniach z jej życia, a moja babcia i tatuś z kolei opowiadali sporo o dzieciństwie Świętej.

Będąc na pl. św. Piotra 30 kwietnia Roku Świętego w Rzymie odczuwałam dziwną jedność z całym światem, z moją rodziną, moją parafią Matki Bożej Zwycięskiej w Łodzi. Kiedy usłyszałam pieśni z krakowskich Łagiewnik to jakby Pan Jezus i s. Faustyna całą Polskę przenieśli na pl. św. Piotra. Końcowy moment połączenia telewizyjnego z Polską w naszym języku wywarł największe wrażenie na polskich pielgrzymach pozostających jeszcze na miejscach pomimo zakończonej eucharystii. Łzy szczęścia płynęły mi ze wzruszenia, kiedy usłyszałam, że moja ukochana patronka ogłoszona została świętą i kiedy poczułam bliskość mojego kochanego zmarłego ojca Zbigniewa. W imieniu czcicieli Miłosierdzia Bożego dziękuję za kanonizację s. Faustyny". Uczucia wdzięczności wyrażane przez krewnych św. Faustyny były także udziałem wszystkich uczestników pielgrzymki.

Podziękowania wyraziły też liczne pielgrzymki z Polski uczestnicząc we mszy św. - dziękczynnej niedaleko bazyliki, w kościele Świętego Ducha, przy którym mieściło się centrum organizacyjne kanonizacji s. Faustyny.

Na zakończenie tej relacji pragnę dziękować Bogu za dary kanonizacji, pielgrzymki i za samą Świętą jej słowami z Dzienniczka 1286:

"Dziękuję Ci Boże, za wszystkie łaski,

którymi mnie nieustannie obsypujesz

które mi świecą jak słońca blaski,

a przez nie drogę pewną mi pokazujesz...

Dzięki ci Boże za wszystkie natchnienia,

którymi dobroć Twoja mnie obsypuje,

za te wewnętrzne duszy oświecenia

co się wypowiedzieć nie da,

lecz serce to czuje..."

Obywatelski projekt „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie

2019-10-16 19:56

maj, lk / Warszawa (KAI)

Obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez inicjatywę „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie. W wyniku głosowania, które odbyło się dziś, 16 października, skierowany został do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK). Podpisy pod projektem złożyło ponad 265 tys. Polaków.

Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz

Pierwsze czytanie projektu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” odbyło się we wtorek 15 października. W toku dyskusji złożono wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Wniosek ten odrzucony został podczas dzisiejszego głosowania. Za przyjęciem wniosku głosowało 150 posłów, przeciw – 243, 13 – wstrzymało się. W związku z tym Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała o skierowaniu projektu do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK) w celu rozpatrzenia.

Projekt ustawy zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu Karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego, a do lat 3 – jeśli dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania. Karze pozbawienia wolności do lat 3 będzie też podlegał ten, kto „propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”.

Jak uzasadniali autorzy projektu, art. 200b k.k. we wcześniejszym brzmieniu penalizował jedynie publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim. Ograniczał się więc wyłącznie do sytuacji, kiedy osoba dorosła współżyje z osobą małoletnią, całkowicie pomijając fakt, że coraz częściej propaguje oraz pochwala się sytuacje, kiedy to małoletni podejmują współżycie ze sobą. W konsekwencji, obowiązujący stan prawny nie nadąża za przemianami społecznymi, jakie można zaobserwować w dzisiejszych czasach. Skutkują one akceptacją, a w najlepszym razie obojętnością wobec zachowań, których skutki są dla małoletniego negatywne.

W trakcie pierwszego czytania w Sejmie przedstawiciel wnioskodawców Olgierd Pankiewicz przekonywał, że proponowana nowelizacja polega na "zakazie publicznego pochwalania i propagowania seksualnej aktywności osób małoletnich".

Zamiar utworzenia Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii zgłoszony został w Sejmie 28 marca 2019 r. przez Fundację Pro – prawo do życia, w odpowiedzi na podpisanie przez prezydenta warszawy Rafała Trzaskowskiego tzw. „Deklaracji LGBT”.

19 kwietnia br. Marszałek Sejmu poinformował o zarejestrowaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii”, po czym w całym kraju ruszyła zbiórka podpisów pod projektem. Jak informowali organizatorzy akcji, uliczne zbiórki były wielokrotnie zakłócane przez działaczy LGBT.

Projekt ustawy poparło ponad 265 tys. Polaków. 17 lipca 2019 r. ich podpisy złożone zostały w Sejmie. W ramach akcji „Stop pedofilii” Fundacja wydała również m.in. bezpłatny poradnik dla rodziców i nauczycieli pt. "Jak powstrzymać pedofila?", w którym znalazły się informacje o skali systemowej deprawacji seksualnej dzieci w krajach Europy zachodniej i Ameryki oraz rady, w jaki sposób ustrzec dzieci przed zagrożeniem na terenie swojej szkoły lub przedszkola. Publikację można pobrać za darmo ze strony stoppedofilii.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czuwanie u Urszulanek

2019-10-17 20:24

Agata Pieszko

W urszulańskim Liceum Ogólnokształcącym, mimo późnych godzin, uczniowie adorują i czuwają przed wspomnieniem św. Urszuli, patronki szkoły.

Agata Pieszko

– To czuwanie jest tradycją szkoły, ponieważ 21 października wspominamy świętą Urszulę, patronkę liceum i chcemy się do tego święta jak najlepiej przygotować przez wspólną modlitwę. Dbamy, by nie była to tylko uroczystość z tradycji, ale żeby także duch na tym skorzystał – mówi s. Klara Pyza.

Pierwszym punktem spotkania jest zazwyczaj konferencja, prowadzona przez kogoś, kto pracuje z młodzieżą. W tym roku był to ks. Piotr Rozpędowski, który po wspólnej kolacji wraz młodzieżowym zespołem Kompania Jonatana poprowadził modlitwę uwielbienia przy Najświętszym Sakramencie.

– Staramy się proponować taką formę modlitwy, którą młodzież lubi. W tym roku zaprosiliśmy młodzieżową Kompanię Jonatana, kierując się ideą, żeby młodzi mówili do młodych. Chcemy, żeby Pan Bóg stał im się przez to bliższy – dodaje s. Klara, Urszulanka.

Podczas modlitwy ks. Piotr pytał młodych, kto jest królem ich serca i czy przypadkiem nie panuje tam bezkrólewie. Zachęcał uczniów, by oddali swoje serce Jezusowi i dali mu zasiąść na Jego zasłużonym tronie. Młodzież najpierw nieśmiało adorowała w ławkach, jednak gdy poczuli Bożą obecność, wiele rąk pojawiło się w górze, a języki rozwiązały się, wielbiąc Boga radosnymi pieśniami oraz tańcem.

– To nie jest obowiązkowe wydarzenie, dlatego tym bardziej cieszy nas to, że tylu uczniów chce przyjść po lekcjach i spotkać się z Jezusem późną porą. W tym czasie zapraszamy także dodatkowo kapłanów, aby posługiwali sakramentem pokuty i pojednania –  mówi s. Zuzanna Filipczak, dyrektorka Liceum Ogólnokształcące Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej we Wrocławiu.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem