Reklama

Franciszek bierzmował chłopca ciężko chorego na raka

2016-09-11 16:19

tom (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Papież Franciszek udzielił sakramentu bierzmowania ciężko choremu chłopcu. Ojciec Święty bierzmował w sobotę 16-letniego Giuseppe Chiolo z Sycylii na Placu św. Piotra po nadzwyczajnej jubileuszowej audiencji ogólnej - poinformował watykański dziennik "L´Osservatore Romano".

Ceremonia odbyła się w Arco delle Campane, bramie na granicy włosko-watykańskiej strzeżonej przez Szwajcarskich Gwardzistów. Wzięli w niej udział, rodzice, siostra oraz ciotka.

Giuseppe przebywa na oddziale onkologicznym szpitala we Florencji. Do Watykanu przywiózł go "Ambulans miłosierdzia". Chłopiec napisał do papieża list i wkrótce dostał zaproszenie do Watykanu - donosi watykański dziennik.

Tagi:
bierzmowanie

Bierzmowanie młodych z ośrodka wychowawczego

2019-07-10 09:42

Ks. Władysław Pietrzyk
Edycja łódzka 28/2019, str. III

W parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny odbyła się poruszająca uroczystość udzielenia sakramentu bierzmowania młodzieży przebywającej w miejscowym ośrodku socjoterapii

Archiwum parafii
Pamiątkowe zdjęcie

Włączenie wychowanków tego typu instytucji w cykl przygotowań towarzyszących przyjęciu sakramentu dopełniającego inicjację chrześcijańską skłania do refleksji na temat potrzeby uwzględnienia w programach resocjalizacji młodzieży realizacji uniwersalnych wartości chrześcijańskich. Wielu młodych ludzi przebywających w tego typu ośrodkach, na ich niewątpliwie niełatwym etapie wzrastania (często stygmatyzowanego konfliktem z prawem), odczuwa naturalną potrzebę nawiązania bliższego kontaktu z Bogiem i Kościołem. Taka bliskość daje im możliwość przewartościowania dotychczasowych poglądów i zachowań. Pozwala na inne, czystsze, spojrzenie na otaczający świat. I na odkrycie cennych wartości kształtujących sumienie i warunkujących porządek życia.

Nie ma potrzeby tłumaczyć, iż – wdrażając metody mające kształtować odpowiednie postawy rzutujące na istotne wybory i zachowania młodego człowieka – trzeba domagać się stosowania sprawdzonych, jak dotąd gwarantujących najlepsze rezultaty wychowawcze, zasad opartych na Dekalogu. Wnoszenie w proces wychowania dzieci i młodzieży sprawdzonych wzorców religijnych ma swoją niezastąpioną wartość egzystencjalną. Z pewnością wielu z tych młodych ludzi, pensjonariuszy miejscowego i innych tego typu ośrodków, od początku życia było pozbawionych tych elementarnych wzorców w swoich domach rodzinnych.

Potrzebę poznania czy też odkrycia na nowo tych niezbywalnych wartości doskonale rozumie Katarzyna Zielińska, która po objęciu stanowiska dyrektora Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Łękawie szeroko otworzyła drzwi swojej placówki na współpracę z miejscową parafią. Na zasadzie delikatnej, subtelnej podpowiedzi – zachęty (że może warto spróbować) popartej przykładem osobistego zaangażowania w życie religijne.

Podopieczni, dokonując samodzielnego wyboru w minionym roku szkolnym, nie tylko mieli możliwość uczestniczenia w lekcjach religii, ale także pod opieką swojego katechety – Jarosława Kiełbika oraz innych wychowawców, brali czynny udział w życiu liturgicznym parafii. Pierwsze ławki w kościele praktycznie w każdą niedzielę na Mszy św. o godz. 11 były wypełnione młodymi ludźmi, którzy podczas homilii dialogowanych dzielili się z wiernymi cennymi przemyśleniami.

Kilku spośród nich w czasie swojego pobytu w ośrodku należało do Liturgicznej Służby Ołtarza. Czytało regularnie teksty liturgiczne. W okresie Bożego Narodzenia parafianie dzięki nim mogli oglądać ciekawe i z ekspresją wystawione jasełka. Także czynnie, w czasie roku szkolnego, pomagali w pracach porządkowych na miejscowym cmentarzu.

Na pisemną prośbę dyrektor wynikającej z troski o dalsze losy wychowanków, gdzie wielu z podopiecznych po powrocie do swoich środowisk mogłoby stracić łączność z Kościołem i nigdy nie przyjąć tego sakramentu, proboszcz zwrócił się do wydziału katechetycznego o możliwość udzielenia sakramentu bierzmowania najstarszym wychowankom łękawskiej placówki szkolno-wychowawczej. Po wyrażeniu zgody, zaproszenie – tak jak przed rokiem – przyjął abp Władysław Ziółek. W homilii podczas uroczystości zwrócił uwagę na autentyczne świadectwo wiary wobec ludzi młodych.

Po zakończeniu uroczystości młodzież i zgromadzeni wierni udali się na cmentarz przykościelny, gdzie dokonano poświęcenia gruntownie odnowionego pomnika nieznanych żołnierzy z I wojny światowej. Tu z kolei arcybiskup senior zachęcał młodzież do wierności Bogu i Ojczyźnie. Mówił o gotowości służenia tym wartościom w każdych okolicznościach swojego życia. Po modlitwie za Ojczyznę, młodzież złożyła na grobie przyniesione kwiaty a na zakończenie wszyscy zaśpiewali „Rotę”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolejne dwa wyroki uniewinniające działaczy pro-life

2019-08-23 11:39

Instytut Ordo Iuris / Warszawa (KAI)

Zapadły kolejne dwa wyroki uniewinniające wolontariuszy Fundacji Pro-Prawo do Życia. Tym razem o braku winy działaczy pro-life orzekł Sąd Okręgowy w Lublinie oraz Sąd Rejonowy w Rzeszowie. Obrońcy życia, w związku z prowadzonymi pikietami antyaborcyjnymi, byli obwinieni o rzekome wywoływanie zgorszenia w miejscu publicznym oraz tzw. czyn nieobyczajny. Przed sądami reprezentowali ich prawnicy Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Fotolia.com

Postępowania zostały wszczęte przez policję z uwagi na doniesienia złożone w związku z prezentowaniem w miejscu publicznym banerów przedstawiających dzieci uśmiercone w wyniku aborcji. Następnie sprawy były przekazane do sądów.

Pierwsze postępowanie dotyczyło pikiety zorganizowanej w odpowiedzi na odbywającą się w tym samym czasie na rzeszowskim rynku manifestację zwolenników aborcji przeprowadzoną w związku z tzw. „czarnym piątkiem”. Wolontariusze Fundacji Pro Prawo do Życia przygotowali wystawę ukazującą skutki aborcji i nawołującą do ochrony życia człowieka od momentu jego poczęcia. Sąd Rejonowy w Rzeszowie po przeprowadzeniu postępowania dowodowego wydał wyrok uniewinniający działaczy pro-life.

W drugiej sprawie lubelski Sąd Rejonowy skazał obwinionego na karę grzywny. Sprawa, wskutek złożonej przez obrońcę apelacji, trafiła do Sądu Okręgowego w Lublinie, gdzie zapadło orzeczenie zmieniające wyrok pierwszej instancji. Działacz pro-life został uniewinniony od zarzutu dokonania czynu mającego znamiona wykroczenia.

„Jest to kolejny wyrok uniewinniający działaczy Fundacji Pro Prawo do Życia od zarzucanych im czynów. Podkreślić należy, że obrońcy życia korzystają z konstytucyjnie gwarantowanego im prawa do wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Potwierdza to konsekwentna i bogata linia orzecznicza, zarówno sadów polskich, jak i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, która wskazuje, że pokazywanie zdjęć ukazujących skutki aborcji podlega ochronie prawnej. Zgłaszanie takich wystaw i pikiet oraz żądanie reakcji karnej wobec osób je prezentujących jest próbą ograniczenia wolności głoszenia poglądów wbrew przepisom art. 54 Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności” – skomentowała Anna Przestrzelska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Obwinionych reprezentowali: mec Jerzy Kwaśniewski, mec. Wojciech Kaszałowicz, mec. Andrzej Chadaj oraz mec. Anna Przestrzelska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem