Reklama

Styczniowi bohaterowie

„Strasznymi gwałtami i uciskiem rządu moskiewskiego wywołaną walkę rozpoczęli w imię Boże najgorętsi synowie Polski (...), aby wywalczyć wolność i niepodległość Ojczyzny (...)” - tak władze powstania informowały naród o kolejnym zrywie niepodległościowym. I chociaż mimo wielkich ofiar nie zdołano wywalczyć wolnej Polski, to jednak pamięć o styczniowych bohaterach trwa mocno w świadomości narodu. W rocznicę wybuchu powstania - 22 stycznia - również mieszkańcy Rzeszowa oddali im hołd.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na uroczystości złożyła się Msza św. w kościele pw. Trójcy Świętej i obchody na starym cmentarzu w Rzeszowie, gdzie znajduje się grób powstańców. W grobowcu z polnych kamieni spoczywają ci, którzy zmarli w tutejszym szpitalu z powodu ran odniesionych na polach bitew w Królestwie Polskim. Ten mały powstańczy cmentarzyk od początku stał się miejscem pamięci narodowej, gdzie odbywały się patriotyczne manifestacje.
Od kilku lat uroczystości organizują harcerze z 51. hufca, który nawiązuje do tradycji żuawów - wyborowych oddziałów powstańczych, sformowanych przez francuskiego ochotnika F. Rochebrune’a. Tegoroczną Eucharystię koncelebrował ks. kan. Jan Szczupak, a homilię wygłosił ks. dr Andrzej Motyka.
Kaznodzieja przypominał, że powstańcy także dzisiaj uczą nas, iż wśród wartości, które zawsze są aktualne, znajdują się: Bóg, Honor i Ojczyzna. „Powstańcy zdawali sobie sprawę, że tylko mocna wiara, przywiązanie do religii, odniesienie do Boga może dać im siłę do walki. Przy całej dysproporcji sił wiedzieli, że jest to walka o wartości. Przez powstańcze szeregi przewinęło się wielu tych, których później Kościół wyniósł na ołtarze, np.: św. Brat Albert Chmielowski, św. Rafał Kalinowski, z powstaniem związany przez jakiś czas arcybiskup warszawski bł. Zygmunt Szczęsny Feliński, a ostatni dyktator powstania Romuald Traugutt jest kandydatem na ołtarze. Bóg dla nas współczesnych powinien być najwyższą wartością.
Naród walczył o swój honor, walczył z poniżaniem, opluwaniem go przez władze moskiewskie. Nie można poniżać godności narodu, nie można deptać niczyjej godności! Honor nie jest na sprzedaż - podkreślał ks. dr Motyka. - Czy my potrafimy jak oni dbać o swoje dobre imię? Czy potrafimy pracą, nauką, całym swoim życiem dbać o dobre imię Polaka, Polski? Czy potrafimy dbać o honor narodu i Ojczyzny, na którą składa się wszystko, co ją stanowi? - pytał Kaznodzieja. - Dla powstańców była matką, dla której ponosi się wszystkie ofiary i jest jedną z najważniejszych wartości” - dodał.
Po Mszy św. wieńce i kwiaty na grobowcu powstańców złożyli przedstawiciele harcerzy, Podkarpackiego Związku Piłsudczyków, Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.
Powstanie upadło, tysiące ludzi zginęło na polach bitew, na szubienicach, w rosyjskich więzieniach i łagrach. Rząd carski bezlitośnie rozprawił się z polskim zrywem. Ale pamięć o styczniowych bohaterach trwała przez całe pokolenia. Ich następcy, mając w pamięci mogiły bohaterów z 1863 r., wywalczyli niepodległość w 1918 r. I z rozpaczą patrzyli po 1945 r. na powrót następców tych, którzy pacyfikowali powstańcze oddziały z 1863 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Znak Jonasza” w Ewangelii oznacza przede wszystkim osobę proroka

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pl.wikipedia.org

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré
Jonasz słyszy słowo Pana „po raz drugi”. Księga ukazuje Boga, który ponawia posłanie, gdy prorok wraca z drogi ucieczki. Niniwa jest „wielkim miastem”, znakiem potęgi Asyrii, państwa budzącego grozę w Izraelu. Przepowiadanie ma formę skrajnie krótką. W hebrajskim brzmi: ʿôd ʾarbaʿîm yôm wə-nînəwê nehpāket – pięć wyrazów. Czasownik nehpāket pochodzi od rdzenia hāpak, „przewrócić, odmienić”. Ten sam rdzeń opisuje „przewrócenie” Sodomy, a tutaj staje się zapowiedzią, która prowadzi do przemiany całego miasta. Liczba czterdzieści w Biblii wiąże się z czasem próby i oczyszczenia. Reakcja Niniwitów zaczyna się od wiary: „uwierzyli Bogu”. Potem pojawia się post, wór i popiół, od możnych do najuboższych. Uderza włączenie zwierząt w znak publicznej pokuty. Tekst podkreśla także konkretną zmianę postępowania: odejście od „gwałtu” (ḥāmās), czyli przemocy i wyzysku. Finał nie opisuje wzniosłych uczuć, lecz czyny: „Bóg widział ich postępowanie”. Sformułowanie o tym, że Bóg „pożałował” kary, należy do biblijnego języka mówiącego o Bogu w kategoriach ludzkich (antropopatia); akcent pada na Jego wolę ocalenia. Św. Hieronim zwraca uwagę na wariant Septuaginty, gdzie w Jon 3,4 pojawia się „trzy dni”, i broni lektury „czterdzieści”, łącząc ją z postem Mojżesza, Eliasza i Jezusa. Św. Augustyn tłumaczy, że groźba wobec Niniwy nie jest kłamstwem, skoro prowadzi do nawrócenia. Św. Jan Chryzostom widzi w Niniwie miasto ocalone dzięki upomnieniu, które budzi sumienie, a nie zaspokaja ciekawość o przyszłości. Liturgia Wielkiego Postu stawia tę scenę przy prośbie o znak i kieruje spojrzenie ku nawróceniu, które obejmuje decyzje i relacje.
CZYTAJ DALEJ

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

[ TEMATY ]

wiara

Leon XIV odpowiada

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
CZYTAJ DALEJ

Chełm. W jedności z Ojcem Świętym

2026-02-25 10:24

Tadeusz Boniecki

W święto Katedry św. Piotra, 22 lutego, w bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie odbyły się uroczystości odpustowe. Sumie odpustowej z udziałem kanoników Kapituły Chełmskiej przewodniczył bp Józef Wróbel.

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej główne uroczystości odpustowe zawsze odbywają się we wrześniu. Jednak od czasu, gdy świątynię na Górze Chełmskiej podniesiono do godności bazyliki mniejszej, drugi odpust jest obchodzony 22 lutego. W tym czasie wierni wspominają również nawiedzenie Chełma przez Matkę Bożą w znaku fatimskim. To znaczące historycznie wydarzenie miało miejsce 22 lutego 1996 r., czyli dokładnie 30 lat temu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję