Reklama

Msza harcerska

W kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Sochaczewie - Boryszewie co miesiąc odprawiana jest Msza św. ze szczególnym udziałem sochaczewskich harcerzy, podczas której omawiane są kolejne punkty prawa harcerskiego. 25 kwietnia Msza św. dla harcerzy odprawiona została już po raz trzeci. Kolejne odbędą się w maju i czerwcu.

Niedziela łowicka 20/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas Mszy św., celebrowanej przez - pracującego w parafii i będącego jednocześnie kapelanem harcerzy - ks. Konrada Zawiślaka, przywołana została postać św. Jerzego, którego wspomnienie liturgiczne Kościół obchodził dzień wcześniej. Św. Jerzy - rycerz pochodzący z Kapadocji, zamordowany w imię wyznawanej wiary - jest patronem skautingu. Wskazując harcerzom postać ich patrona, ks. Konrad porównał zasady harcerskie z modelem życia rycerskiego. Harcerze, którzy zgodnie ze złożonymi przyrzeczami mają być uczciwi, prawdomówni, uczynni - są w dzisiejszym świecie, w którym wartości te są degradowane, niczym rycerze. „Harcerz postępuje po rycersku” - czytamy w jednym z punktów prawa harcerskiego. „Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy; harcerz jest pożyteczny i niesie pomoc bliźnim; harcerz jest karny, posłuszny rodzicom i wszystkim swoim przełożonym” - to inne punkty tego samego prawa, do których w swoim kazaniu nawiązywał kapelan harcerzy. Rozważania ks. Konrada (cenne nie tylko dla harcerzy, bo każdy ze słuchających mógł odnieść je do swojego życia) korespondowały ze słowami odczytywanej tego dnia Ewangelii: Szymon Piotr, rozpoznawszy Pana przywdziewa wierzchnią szatę i rzuca się w morze. Przywdzianie szaty przed skokiem do wody (a nie, jak zwykle się czyni, zdjęcie jej) symbolizuje przyjęcie na siebie misji, której znakiem jest szata (takim znakiem w przypadku harcerza jest mundur, w przypadku księdza - szaty liturgiczne, itd.) Aby wytrwać na dobrej drodze, która miła jest Bogu i którą On nam przeznaczył konieczne jest męstwo, aby zaś móc mówić o męstwie - potrzebna jest miłość.
Do uświetnienia niedzielnej Eucharystii przyczyniła się zawierająca elementy harcerskie oprawa liturgiczna. Na podłodze przed prezbiterium ustawiono z płonących lampek krzyż. Obok niego leżały dwa berety harcerskie. Przybyli na Mszę św. harcerze zwracali na siebie uwagę mundurami i proporcami swoich drużyn. Szczególne zainteresowanie wzbudzili przedstawiciele 14. drużyny kawaleryjskiej im. 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich (niezwykle ważnym wydarzeniem w historii tego pułku było zwycięstwo, jakie podczas I wojny światowej odnieśli kawalerzyści dzięki opiece Matki Bożej z Jazłowca na Podolu). Figura Jazłowieckiej Pani od 1946r. znajduje się w kaplicy sióstr niepokalanek w Szymanowie). Harcerze z 14. drużyny, swoim strojem (mundury kawaleryjskie) nawiązują właśnie do tego - jak ukazuje historia - niezwykle rycerskiego pułku. Podczas Mszy św., zgromadzeni wierni widzieć mogli przedstawicieli tejże drużyny, stojących z lancą kawaleryjską, na której widniał proporzec 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich. Inaczej niż zwykle wyglądała procesja z darami, wśród których - obok chleba, wody i wina - znalazł się krzyż harcerski, tarcza i szabla kawaleryjska. Na zakończenie Mszy św. odśpiewana została modlitwa harcerska, po której jedna z druhen złożyła przyrzeczenia harcerskie. Ona sama, jak i jej koleżanki i koledzy, nie kryli wzruszenia tą ważną dla wszystkich chwilą. Jeszcze „puszczona” została w krąg Iskierka Przyjaźni, po czym wszyscy pożegnali się gromkim „Czuwaj!” i rozeszli do swoich domów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Miedniewice - Cud w stodole i Święta Rodzina przy stole

2026-05-20 20:58

[ TEMATY ]

Święta Rodzina

Majowe podróże z Maryją

Miedniewice

diecezja.lowicz.pl

Sanktuarium w Miedniewicach

Sanktuarium w Miedniewicach

Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.

Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
CZYTAJ DALEJ

TV Republika: Abp Galbas reaguje na wpis ks. Sowy o asystentce red. Sakiewicza

2026-05-18 21:17

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

reaguje

ks. Kazimierz Sowa

asystentka

Tomasz Sakiewicz

facebook.com/kazimierz.sowa

Ks. Kazimierz Sowa

Ks. Kazimierz Sowa

W piątek do mieszkania redaktora naczelnego Telewizji Republika wtargnęli policjanci, którzy mieli problem z wylegitymowaniem się, następnie skuli asystentkę szefa stacji, a na koniec bez stosownego nakazu przeszukali lokal. Kilka godzin później część polityków, dziennikarzy i osób znanych zaczęła w sposób wykraczający poza jakiekolwiek normy przyzwoitości komentować zdarzenia, o których niemal natychmiast zrobiło się głośno. Uczynił to także ks. Kazimierz Sowa, a do jego wpisu odniósł się już arcybiskup Adrian Galbas - informuje Telewizja Republika.

Wpis duchownego brzmiał następująco:
CZYTAJ DALEJ

20 lat od pożaru kościoła św. Katarzyny w Gdańsku. Był to największy od wielu lat pożar kościoła w Polsce

2026-05-22 06:34

[ TEMATY ]

pożar

Gdańsk

Autorstwa Szaksi i Mariusz Chilmon (vmario)/commons.wikimedia.org/

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Gdańsk: Pożar kościoła św. Katarzyny

Mija 20 lat od pożaru najstarszego kościoła parafialnego Gdańska – św. Katarzyny. Były kustosz Muzeum Zegarów Wieżowych Grzegorz Szychliński wspomina, że dla mieszkańców był to wielki szok, zmartwienie i przerażenie.

Ogień pojawił się 22 maja 2006 r. około godz. 14.30 podczas prac dekarskich prowadzonych na dachu świątyni. Kościół św. Katarzyny płonął przez wiele godzin, a nad Starym Miastem unosił się słup ognia widoczny z daleka. W kulminacyjnym momencie z żywiołem walczyło około 140 strażaków.Jak później ustalili śledczy, przyczyną było nieumyślne zaprószenie ognia podczas cięcia metalowych elementów szlifierką kątową. W lipcu 2009 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał dekarza prowadzącego prace na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję