Reklama

Europa

Abp Hoser: Medziugorie wydaje dobre owoce duszpasterskie

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Medziugorie wydaje dobre owoce duszpasterskie – ocenił w rozmowie z KAI abp Henryk Hoser. Jego zdaniem, nawet jeśli Stolica Apostolska nie uzna, że w Bośni i Hercegowinie maja miejsca autentyczne objawienia, to kult Matki Bożej będzie się wciąż rozwijał.

2017-04-07 20:59

[ TEMATY ]

abp Henryk Hoser

Medjugorie

Włodzimierz Rędzioch

Osobisty wysłannik papieża Franciszka do zbadania duszpasterskich potrzeb pielgrzymów przybywających do Medziugorie jest już w drodze do Polski. Obecnie zajmie się sporządzaniem raportu dla Stolicy Apostolskiej.

Abp Hoser poinformował, że podczas pobytu w Medziugorie rozmawiał z wieloma osobami. Część uważa, że rozpoczęte w 1981 r. wydarzenia maja charakter autentycznych objawień Matki Bożej, a drudzy temu zaprzeczają.

Trzeba, zdaniem biskupa warszawsko-praskiego, odróżnić te dwa istniejące tam nurty: autentycznego duszpasterstwa maryjnego, które rozwija się od 36 lat, i nurt badań teologiczno-doktrynalnych dotyczących treści i formy tego przekazu objawień, który jeszcze nie jest zakończony.

Reklama

Abp Hoser przyznał, że także on oczekuje na orzeczenie powołanej w Stolicy Apostolskiej specjalnej komisji, która ma rozstrzygnąć problem wiarygodności domniemanych objawień. Zwrócił uwagę, że kwestia ta jest ważna także z uwagi na duszpasterski wymiar całej sprawy. Zaznaczył przy tym, że przedłużające się oczekiwanie na ostateczne orzeczenie wynika z faktu, że problem jest dość złożony. "Chodzi tu na przykład o fakt, że według oświadczeń 'widzących' objawienia wciąż trwają, co powoduje, że jest to nowe zjawisko, nad którym trzeba się zastanowić i zobaczyć czy tam jest możliwość i konieczność odróżnienia 'plewy' od 'ziarna'"– tłumaczy abp Hoser. Papieski wysłannik powiedział też KAI, że rozstrzygnięcie kwestii prawdziwości objawień będzie istotne dla dalszej dynamiki duszpasterstwa w Medziugorie, co stanowiło główny przedmiot misji powierzonej mu przez Franciszka. Dodał, że jego zadaniem było przyjrzenie się aspektom pastoralnym, które tam zachodzą i zaproponowanie jakieś formy udoskonalenia i dopełnienia tamtejszego kultu maryjnego. Jak dodał abp Hoser kult ten "nie musi być związany z konkretnymi objawieniami".

"Tam się kładzie nacisk na tytuł Matki Bożej Królowej Pokoju - to tytuł od dawna w Kościele uznany i rozwijamy w wielu miejscach na świecie. Jest wiele parafii i sanktuariów pod tym wezwaniem" – przypomniał abp Hoser dodając, że trzeba wziąć pod uwagę konteksty dzisiejszego świata i zagrożenie pokoju, które jest coraz bardziej powszechne.

Zdaniem abp. Hosera nawet jeśli Stolica Apostolska ostatecznie nie potwierdzi, że objawienia były autentyczne, to Medziugorie i tak wydało i będzie wydawać dobre owoce duszpasterskie. "To nie ulega najmniejszej wątpliwości" – ocenił biskup warszawsko-praski. Jego zdaniem nawet jeśli Stolica Apostolska orzekłaby, że w Medziugorie nie było autentycznych objawień, to i tak będzie tam trwał kult Matki Bożej. "Ten kult istnieje, bardzo się rozwinął i jest bardzo intensywny" - powiedział hierarcha KAI dodając, że nie ma potrzeby żeby tę sytuację zmieniać.

Papieski wysłannik zwrócił też uwagę, że tak bardzo dziś rozwinięty kult Matki Bożej Częstochowskiej, nie miał u początku objawień, lecz zrodził się wokół wizerunku Najświętszej Maryi Panny i z modlitwy wiernych. "I tak na pewno będzie też w Medziugorie. Gdyby się jednak okazało, że przynajmniej część tych objawień jest autentyczna, to będzie to oczywiście jakaś dodatkowa konsekracja tego miejsca" – zaznaczył biskup warszawsko-praski.

Zdaniem abp. Hosera orzeczenie Stolicy Apostolskiej, kiedykolwiek się pojawi, nie będzie więc miało jakiegoś decydującego wpływu na ani dla owoców duszpasterskich, które są dobre, ani rozwoju kultu maryjnego w tym miejscu. "To już jest kult, można by powiedzieć 'samoistny', niekoniecznie związany z treścią objawień" – dodał.

Po powrocie do kraju abp Henryk Hoser sporządzi raport ze swojej misji, który przekaże papieżowi Franciszkowi bezpośrednio lub za pośrednictwem poczty dyplomatycznej.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Hoser: Służba życiu to nie tylko poczęcie i urodzenie dziecka

2020-01-19 21:51

[ TEMATY ]

Medjugorie

Bożena Sztajner/Niedziela

Służba życiu to nie tylko poczęcie i urodzenie dziecka, ale także jego wychowanie - podkreślił abp Henryk Hoser. Wizytator Apostolski dla parafii w Medjugorie wziął udział w uroczystości wprowadzenia i instalacji relikwii św. Joanny Beretty Molli w stołecznym sanktuarium Świętego Ojca Pio.

W czasie mszy św. abp Hoser podkreślił znacznie rodziny nazywając ją Kościołem w miniaturze. – Jest to wspólnota założona przez samego Boga i podniesiona do godności sakramentu. W niej nie tylko poczyna się ludzkie życie i przychodzi na świata, ale także wzrasta i kształtuje swoją osobowość człowiek aż osiągnie cel jakim jest życie wieczne – mówił biskup senior diecezji warszawsko-praskiej.

Jako przykład wskazał rodzinę w której wyrosła św. Joanna Beretta Molla. – Jej rodzice byli ludźmi wierzącymi - należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka z Asyżu i każdy dzień zaczynali od Eucharystii, zaś wieczorem codziennie się wspólnie modlili na różańcu.

Byli także niezwykle otwarci na potrzeby innych. Mimo, że sami mieli dziesięcioro dzieci z których dwoje zmarło to pomagali biednym. Matka Molii kupowała od czterech do pięciu kilogramów chleba więcej niż potrzeba, by ofiarować go ubogim – zwrócił uwagę abp Hoser.

Duchowny podkreślił, że „służba życiu to nie tylko poczęcie i urodzenie dziecka, ale także jego wychowanie, a szczytem wychowanie jest pomoc, by osiągnęło życie wieczne”. – Joanna Beretta Molla do pierwszej komunii św. przystąpiła mając pięć lat. Do końca żyła Eucharystią z niej czerpiąc moc do miłowania – powiedział abp Hoser. Ubolewał jednocześnie nad rosnącą w Polsce laicyzacją młodego pokolenia. – Dla wielu sakrament bierzmowania staje się czasem pożegnania z Kościołem, a więc odcięciem się od życiodajnych źródeł, które nas kształtują na wzór i podobieństwo samego Boga.

Przywołując wspomnienia jednej z koleżanek Beretty Molli, abp Hoser zwrócił uwagę, że była ona osobą niezwykle ciepłą, spokojną i życzliwą, która nie zajmowała się osądzeniem, czy krytykowanie innych. Mając szesnaście lat postanowiła codziennie odmawiać Zdrowaś Maryjo z prośbą o dobrą śmierć – powiedział arcybiskup.

Wspomniał, że jej wyboru rozrywek były owocem życia w czystości. – Sprawdzała czy dany film nie jest gorszący czy niemoralny. Tymczasem dzisiaj wiele osób zatrutych jest pornografią – podkreślił abp Hoser.

Duchowny życzył zgromadzonym by św. Joanna Beretta Molla była dobrym patronem parafii, tutejszych małżeństw, rodzin, narzeczonych oraz tych, którzy pragną począć dziecko i je urodzić. - Niech będzie patronem tych, którzy chcą cieszyć się własnym dzieckiem i dla niego żyć – życzył wszystkim abp Hoser.

Relikwie św. św. Joanny Beretty Molli zostały złożone w sanktuarium w kaplicy chrzcielnej.

Św. Joanna Beretta Molla urodziła się w 1922 r. we Włoszech. Została lekarzem. Działając w Akcji Katolickiej, niosła pomoc potrzebującym, a także angażowała się w formację młodych dziewcząt, które uczyła oddania i miłości do Boga, co potwierdzała własnym przykładem. W wieku 32 lat wyszła za mąż za Piotra Mollę. Urodziła trójkę dzieci. Gdy była w czwartej ciąży, zdiagnozowano u niej włókniaka macicy. Joanna nie zgodziła się na podjęcie leczenia zagrażającego dziecku. Zmarła tydzień po porodzie w 1962 r.

Jan Paweł II kanonizował ją w 2004 r. W uroczystości wzięli udział m.in. mąż oraz dzieci świętej.

CZYTAJ DALEJ

Dawid Kubacki znów najlepszy!

2020-01-19 17:10

[ TEMATY ]

sport

YouTube

Dawid Kubacki, który w sobotnim konkursie w Titisee-Neustadt zwyciężył, był także faworytem niedzielnych zawodów. Tym razem również nie zawiódł, zajmując znów pierwsze miejsce.

Polski skoczek po pierwszej serii, w której oddał, mimo niskiej belki, fenomenalny skok na 143 m zajmował pierwszą pozycję. Tuż za nim plasował się Ryoyu Kobayashi. W drugiej serii Dawid Kubacki okazał się znów lepszy i wygrał całe zawody, wyprzedzając japończyka o 0,3 pkt.

Oprócz zwycięskiego Polaka w drugiej serii zobaczyliśmy Piotra Żyłę, który zajął ostatecznie 8 lokatę oraz Kamila Stocha, który konkurs zakończył na 24 pozycji.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Dawid Kubacki jest czwarty, prowadzi Karl Geiger, do którego Polak traci już tylko 122 pkt.

CZYTAJ DALEJ

Kolędnicy misyjni pobłogosławieni przez biskupa z Białorusi

2020-01-19 23:17

[ TEMATY ]

kolędnicy misyjni

Nowa Ruda ‑ Słupiec

ks. Kamil Osiecki

Bp Antoni Dziemianko z Białorusi

Każdego roku dzieci z parafialnych Kół Misyjnych podejmują trud kolędowania dla swoich rówieśników z innej części świata. Tegoroczne przedsięwzięcie dedykowane jest małym mieszkańcom Amazonii. W to dzieło żywo zaangażowali się m.in. najmłodsi z parafii św. Katarzyny w Nowej Rudzie – Słupcu.

W tym roku kolędnicy misyjni głoszą Dobrą Nowinę o narodzeniu Zbawiciela, który przyniósł ludziom orędzie zbawienia oraz prawo miłości i przebaczenia. Przypominają mieszkańcom parafii, że są „ukochani i posłani”. Mali misjonarze proszą również o zaangażowanie w obronę tych „najmniejszych” w Amazonii oraz zwracają uwagę na potrzebę troski o lasy i przyrodę.

Kolędników misyjnych z słupieckiej parafii w tym roku wspierał bp Antoni Dziemianko z diecezji pińskiej na Białorusi. Głosząc słowo Boże, biskup opowiadał o życiu na kresach i o duszpasterstwie katolików na Białorusi. Tego dnia bp Antoni przewodnicząc parafialnej sumie uroczyście rozesłał kolędników misyjnych odwiedzających domy i mieszkania parafian i zbierających fundusze na pomoc Kościołowi w Amazonii.

ks. Kamil Osiecki

Kolędnicy misyjni z Nowej Rudy - Słupca

Kolędnicy byli bardzo życzliwie przyjmowani, a ksiądz biskup serdecznie dziękuje za modlitwę i wsparcie materialne.

Wieczorem w kościele odbył się koncert pt. "Jedyna taka noc". Licznie zgromadzeni parafianie wysłuchali kolęd i pastorałek we współczenych aranżacjach, przy śpiewie chóru "CANTABO DOMINUM" i zespołu instrumentalnego pod batutą Kacpra Biruli. Miłą niespodzianką dla słuchaczy był występ bp. Antoniego Dziemanko, który zaśpiewał dwie kolędy.

ks. Kamil Osiecki

Bp Antoni Dziemianko śpiewa polskie kolędy

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję