Reklama

Pielgrzymki "Niedzieli"

Słowo czyste jak łza, głębokie jak studnia

Tegoroczna pielgrzymka „Niedzieli” na Jasną Górę, która odbyła się 17 września, łączyła szczególne rocznice: 85-lecie założenia „Niedzieli” i 30-lecie jej powrotu do czytelników po wymuszonym przez komunistów 28-letnim okresie milczenia. Ważnym jubileuszem dla „Niedzieli” jest przypadająca również w tym roku 50. rocznica święceń kapłańskich ks. inf. Ireneusza Skubisia, który kieruje tygodnikiem od 30 lat. Hasłem XV Pielgrzymki Redakcji, Czytelników i Przyjaciół Tygodnika Katolickiego „Niedziela” były słowa wyznaczające kierunek jej posługiwania przez te wszystkie lata: „Deo et Patriae”. W tegorocznym święcie „Niedzieli” uczestniczył niezwykły gość – kard. Stanisław Nagy SCJ, profesor zwyczajny KUL-u, przyjaciel Jana Pawła II.

Zasiew Słowa Bożego

Jak co roku, pielgrzymka rozpoczęła się w Bazylice Jasnogórskiej Mszą św., której przewodniczył ks. inf. Ireneusz Skubiś. Pielgrzymów powitał przeor klasztoru o. Roman Majewski, który podziękował redakcji za obronę prawdy i pełnienie ważnej posługi dla Kościoła, Polski i Jasnej Góry. – Niech to spotkanie na Jasnej Górze, przy Matce i z Matką – „Pierwszą Redaktorką «Niedzieli»” – będzie dla nas wszystkich i owocne, i budujące, i inspirujące, i wlewające w nasze serca nadzieję – powiedział o. Majewski. Wspominając tegoroczne jubileusze, życzył, aby „Niedziela” przez swoje treści nadal prowadziła czytelników drogą prawdy, wierności Bogu i polskim tradycjom.
Do uczestników pielgrzymki, przybyłych z całego kraju, przemówił Redaktor Naczelny „Niedzieli”, który podkreślił, że redakcja ma wiele inicjatyw na przyszłość. Jedną z nich jest uzgadniany obecnie w Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Częstochowskiej nowy termin organizowania od następnego roku pielgrzymki „Niedzieli”. Ma to być dzień 8 września, święto Narodzenia Matki Bożej, które w polskiej tradycji nosi nazwę Matki Bożej Siewnej i jest związane z tradycją pielgrzymowania na Jasną Górę. W nazwie tej można dostrzec głęboki związek z pracą katolickich mediów, która jest zasiewem słowa Bożego.
Wśród kapłanów koncelebrujących Mszę św. byli: ks. dr Andrzej Przybylski – rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej, o. prof. Leon Dyczewski OFMConv z KUL-u, ks. prof. Waldemar Chrostowski z UKSW, ks. Wiesław Wójcik TChr, o. Zachariasz Jabłoński OSPPE i wielu kapłanów pracujących w edycjach diecezjalnych „Niedzieli” w całej Polsce.

Bądźmy ludźmi prawdy

Kard. Stanisław Nagy SCJ homilię poświęcił postawom współczesnych katolików, erozji życia religijnego oraz zadaniom katolickich mediów, zwłaszcza „Niedzieli”. Przypomniał, że niedziela jako dzień Pański była wypisana już na tablicach Mojżesza. Współczesny człowiek zaczyna zapominać o sakralnym wymiarze niedzieli. W zlaicyzowanych społeczeństwach mówi się o sporcie i zabawie, ale milczy o Panu Bogu. W ten sposób zaczynają się upowszechniać postawy typu: wierzący, ale niepraktykujący. Do lansowania tych postaw przyczyniają się świeckie radio i telewizja, których dosięgają również inne grzechy, jak propagowanie satanizmu, obrażanie uczuć religijnych. Ksiądz Kardynał, zwracając uwagę, że świadomie wypędza się Boga ze świętowania i z odpoczynku, odniósł się krytycznie do ostatnich decyzji telewizji o zaangażowaniu „Nergala”. Zdaniem kard. Nagyego, to wszystko, co ostatnio dzieje się w Polsce, można nazwać haniebną grą, której wyrazem jest sianie satanizmu z Polski. Do tego dochodzi bolesna historia krzyża sponiewieranego w Polsce na oczach władz, w dodatku na warszawskim bruku, na którym lała się krew powstańców warszawskich. Kard. Nagy zaapelował, by dziennikarze „Niedzieli” byli ludźmi prawdy w sytuacji, gdy polskie sądy nie stają po stronie prawdy, a bluźnierstwo osądzają jako dzieło sztuki. Trzeba o tym wszystkim mówić – mówił kard. Nagy. – „Niedzielę” należy budować tak, aby pomogła zahamować erozję życia religijnego – podkreślił Ksiądz Kardynał. – Nie wolno pisać byle jak, nie wolno pisać byle czego, trzeba iść ze słowem Bożym autentycznie przeżytym. Od tego trzeba zawsze zacząć. A potem pisać pięknie, pisać językiem, który się da czytać, który się czyta z przyjemnością i radością. Nie bawić się w obrazki. „Niedziela” nie jest od obrazków. „Niedziela” jest od słowa, czystego jak łza i głębokiego jak studnia, zakotwiczonego w Bogu. Kard. Nagy podkreślił, że nie mamy prawa być byle jacy i nie powinniśmy się bać konkurencji obrazkowej. – Operujmy słowem, Bożym słowem, i bądźmy ludźmi prawdy – powiedział z naciskiem.
W roku jubileuszowym szczególną wymowę ma Akt Zawierzenia „Niedzieli” Matce Bożej Jasnogórskiej, który odczytał Redaktor Naczelny. Są w nim m.in. skierowane do Maryi słowa: „Pragniemy razem z Tobą zasłuchać się w Boży głos i przez środki społecznego przekazu, które stanowią potężne imperium w nowoczesnym świecie, nieść do ludzi Dobrą Nowinę”, oraz prośba, by Matka Mądrości wspierała „nasze wysiłki szczególnie teraz, gdy na Starym Kontynencie trzeba bronić wartości chrześcijańskich i narodowych, gdy musimy dawać świadectwo miłości Ojczyzny i wszystkiego, co Polskę stanowi”.
Na zakończenie Mszy św. kard. Stanisław Nagy otrzymał medal 30-lecia „Niedzieli”, który – jak powiedział ks. Skubiś – jest znakiem łączności między redakcją w Częstochowie a Krakowem, jest znakiem stałej obecności Księdza Kardynała w redakcji i na łamach „Niedzieli”.

Zakorzeniona w dziedzictwie

Druga część pielgrzymki odbyła się w redakcyjnej auli. Zostały uhonorowane osoby szczególnie zasłużone dla pisma. Statuetkę „Sursum Corda” otrzymał ks. prał. Marian Wiewiórowski, proboszcz parafii św. Mikołaja w Gomulinie, który swoją pracę duszpasterską oparł na „Niedzieli”. W jego parafii, liczącej ok. 2 tys. wiernych, rozchodzi się co tydzień 370 egzemplarzy „Niedzieli”. Ta wzorcowa parafia z Gomulina otrzymała medal „Mater Verbi”.
Zebrani w redakcyjnej auli wysłuchali wykładu o. prof. Leona Dyczewskiego OFMConv, zatytułowanego „Moje spojrzenie na «Niedzielę» w jej 30-lecie”. Przeanalizował on zawartość pisma od pierwszych numerów po najnowsze. Podkreślił, że „Niedziela” jest mocno zakorzeniona w naszym dziedzictwie kulturowym, a jednocześnie jest pismem stale rozwijającym się. Jego zaletami są: bogaty dział informacji, rubryki tematyczne, szerokie spektrum autorów zabierających głos na łamach, zaangażowanie w sprawy społeczne i publiczne. „Niedziela” jest pismem otwartym, prowadzącym dialog z innymi religiami. Stanowi instytucję multimedialną z własnym studiem internetowym, radiowym i telewizyjnym. Wydaje serię książkową Biblioteka „Niedzieli”. – Trzeba zrobić wszystko, aby „Niedziela” pozostała pismem opiniotwórczym w naszym społeczeństwie, aby przekonała ludzi, że to, co katolickie, jest ważne, że Dekalog nie jest mniej ważny od praw stanowionych przez rządy i parlamenty.
Po wykładzie wręczano dalsze odznaczenia i wyróżnienia. Wśród tegorocznych laureatów medalu „Mater Verbi” są: abp Stanisław Nowak – metropolita częstochowski, o. prof. dr hab. Leon Dyczewski OFM Conv, o. Izydor Matuszewski OSPPE – generał Zakonu Paulinów, o. prof. dr hab. Zachariasz Jabłoński OSPPE, o. dr Jan Pach OSPPE, o. Szymon Stefanowicz OSPPE, o. Jan Maria Sochocki OFMCap, kpt. ż.w. Zbigniew Sulatycki.
Wręczono także nagrody laureatom organizowanych przez „Niedzielę” dwóch konkursów papieskich i konkursu: „Moje Boże Narodzenie”. Spotkanie miało bogatą oprawę muzyczną. Wystąpiły: Jolanta Muratów – śpiew i Urszula Ledwoń – fortepian.
W dniu rozpoczęcia pielgrzymki – 16 września w kościele Matki Bożej Zwycięskiej w Częstochowie odbył się uroczysty koncert w wykonaniu chóru i orkiestry Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Na program złożyły się pieśni religijne i patriotyczne, m.in. „Bogurodzica”, „Czarna Madonna”, „Barka”, „Boże, coś Polskę”. Koncert dedykowany był czytelnikom „Niedzieli” z okazji jubileuszu tygodnika.
Do zobaczenia za rok 8 września na Jasnej Górze.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Doszliśmy za wszystkich z Łowickiej Pielgrzymki

2020-05-31 15:22

[ TEMATY ]

Jasna Góra

koronawirus

pandemia

pielgrzymka łowicka

źródło: BPJG

Wielkie wzruszenie towarzyszyło wejściu 365. Łowickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Pierwsza w tym roku piesza pielgrzymka, nazywana ‘jaskółką’ pielgrzymowania, mimo trudności na trasie pielgrzymowania, dotarła do Matki Bożej w sobotę, 30 maja.

Pielgrzymka wyruszyła z Łowicza na Jasną Górę 25 maja. Jeszcze tego samego dnia została zatrzymana przez policję, gdyż według funkcjonariuszy doszło do naruszenia przepisów dotyczących epidemii, a bezpośrednim powodem zatrzymania pielgrzymki było nielegalne zgromadzenie. Część pątników wróciła do domów, a część kontynuowała pielgrzymkę. We wtorek, 26 maja, łowicką pielgrzymkę rozwiązano. Od 27 maja pielgrzymka powróciła na szlak, ale odbywała się w innej formie - ks. Wiesław Frelek, przewodnik pielgrzymki, dostał pozwolenie na przemarsz 5-ciu osób.

Mimo padającego deszczu, tradycyjnie, trzykrotnie padali na twarz pielgrzymi z Łowicza przed Szczytem jasnogórskim. Oddali hołd pod pomnikiem Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Łzy wzruszenia widać było w oczach pielgrzymów, kiedy witali się z Matką Bożą w Kaplicy Cudownego Obrazu.

Na swych pielgrzymów czekał bp Józef Zawitkowski, biskup senior z Łowicza. „Żebyście wiedzieli, jakie to dla mnie jest przeżycie - mówił w rozmowie z dziennikarzami bp Zawitkowski - Oni idą 365 razy, a ten rok - 1100 lat od Cudu nad Wisła, 100 lat urodzin papieża, trzeba lecieć, jaskółki...ale epidemia. Wiara mocniejsza jest od epidemii, wiara mocniejsza jest od panowania. Szli, mieli przygody. To nie pierwszy raz, rozpędzali ich Kozacy, rozpędzali ich zaborcy, strzelali do nich Niemcy, aresztowali ich ubowcy, ale co tam. Żebyście znali dusze Łowiczaka - wszystko przejdą, wszystko przeminą i Matce Boskiej śpiewają z taką radością. Wy nie znacie tych Księżaków, oni mają dusze twarde i zostanie to im w sercu. Następna pielgrzymka, 366. będzie większa, bo to jest doświadczenie, które umacnia wiarę”.

„Módlcie się z nami, my będziemy modlić się za was - prosił biskup Zawitkowski - Pan Bóg odmieni nasz los ku dobremu. Jutro Zielone Świątki, będzie już wszystko inaczej, w kościele będą wszyscy, już nie będą nam wymierzać miejsca, a przyjdzie czas, że Pan Bóg nas pozna, jak zdejmiemy maski”.

Słowa powitania do Łowiczaków skierował w Kaplicy Matki Bożej o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry.

Ojciec przeor porównał Pielgrzymkę Łowicką do gołębicy, która przynosząc Noemu zielony, świeży listek oliwki, zwiastowała, że wody potopu opadają: „Mam nadzieję, że wy przychodzicie jak jaskółka i jak gołębica pokoju, żeby nam zwiastować, że to, o co prosiliście, o ustąpienie pandemii, o potrzebne łaski nie tylko dla waszego diecezjalnego Kościoła, ale dla całej naszej Ojczyzny, przez trud, gorliwą modlitwę i pokutny charakter tej pielgrzymki, która odbyliście, że to wszystko przez ręce Maryi, zostanie nam dane”.

„Bardzo się cieszę, że mogę was tutaj witać. Waszej pielgrzymki nie powstrzymały wojny, zabory, stan wojenny, inne epidemie. Wasi ojcowie w 1894 roku pielgrzymowali prosić także o uwolnienie od epidemii cholery i wówczas wyprosili te łaskę dla Łowicza. Dzisiaj pieszo tutaj przyszły 22 osoby, ale są też inni, którzy dojechali, cała rzesza duchowych pielgrzymów”.

„Przychodzicie tutaj jako zwiastuni dobrej nowiny - podkreślał ojciec przeor - Jako ci, którzy już nie tylko w tym roku w imieniu Łowicza, ale myślę całej Ojczyzny, po tych ponad dwóch miesiącach czasu, kiedy ta Kaplica była niemalże opustoszała, przychodzicie i w tym pierwszym dniu, kiedy możemy się tutaj gromadzić tak jak zawsze, bez żadnych limitów, przychodzicie, aby zwiastować, że Maryja jest Tą, która w sposób potężny oręduje za nami. Jej zawierzamy naszą Ojczyznę, Kościół w Polsce, wasze rodziny, diecezję łowicką”.

„Pielgrzymowanie jak zawsze było wspaniałe - zapewnia ks. Wiesław Frelek, przewodnik pielgrzymki - Najważniejsza jest intencja, z jaką idziemy. Wiadomo, że były troszeczkę problemy z naszym wyjściem z Łowicza. Na szlaku spotkały nas nieprzewidywane wydarzenia, ale Matka Najświętsza zostawiła tych, których chciała, i najważniejsze, że jesteśmy na Jasnej Górze. Wyprosiliśmy intencje, jedna już się spełniła, bo prosiliśmy o deszcz, zmoczyło nas dwa razy i dzisiaj myślałem, że będzie jeszcze ulewniejszy, ale Pan Bóg nas pokropił tak, byśmy czyści weszli na Jasną Górę. Ufam, że ta pandemia ustanie, bo o to prosiliśmy cała drogę”.

„Trzeba wyjść z domu - radził kolejnym pielgrzymkom, ks. Frelek - Po prostu trzeba wyjść z domu, nie bać się. Co będzie dalej? Pan Bóg sprawi, że będzie wszystko dobrze, ale trzeba się odważyć i wyjść na pątniczy szlak”.

*

Pielgrzymi z Łowicza zebrali się na Mszy św. o godz. 15.30, której w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył biskup Józef Zawitkowski. Na Eucharystii zgromadzili się pielgrzymi piesi, mieszkańcy Łowicza, którzy dotarli autokarami na powitanie pielgrzymki, a także władze samorządowe.

„Łowiczanie kochani, nie powinienem dziś mówić kazania. Wy jesteście głośnym krzykiem, jak ja was za to kocham” - mówił na początku Mszy św. bp Zawitkowski, któremu wzruszenie wyraźnie odbierało głos.

Kazanie było „przypowieścią, bajką, ale prawdziwą z morałem”. Ks.biskup mówił o pielgrzymce - ‘jaskółce’, która na Jasną Górę przyleciała w śmiertelną pandemię.

„Matko Częstochowska, ‘jaskółki’ przyleciały - mówił w homilii biskup senior z Łowicza - 365. Łowicka Piesza Pielgrzymka przyszła do Ciebie, ale taka smutna, jak nigdy, taka szara, w maskach, podziobana, bez tańców, bez śpiewów, rozżalona, ale przyszła”.

„O moje ptaszyny kochane, kto was tak na żółto i pomarańczowo pomalował? Dlaczego macie czarne maski? Dlaczego nosicie na dziobach żałobę? Biedne moje. Ze starego starostwa i z miejskiego ratusza pelikany przyleciały i są z wami, już nie płaczcie, nie jesteście sami”.

„Policjanci drodzy, wiem, że to nie wasza wina - mówił ks. biskup nawiązując do policyjnych kontroli pielgrzymów - Jakiś jastrząb, albo kruk drapieżny tak wam kazał. Niech Pan Bóg mu przebaczy (...) Panowie pamiętajcie, że wiara mocniejszą jest od panowania, a wyście nam kościoły na metry pomierzyli. To nie tak, panowie”.

Pielgrzymkę zakończyły słowa podziękowań.

Tradycją łowickiego pielgrzymowania jest przybywanie do Maryi Częstochowskiej na Zielone Świątki, czyli uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W częstochowskim sanktuarium Łowicka Pielgrzymka zwana jest „jaskółką pieszego pielgrzymowania”, bo to właśnie ona rozpoczyna ‘sezon pielgrzymkowy’ na Jasną Górę.

Łowicka Piesza Pielgrzymka jest jedną z najstarszych w Polsce. Pątnicy wędrują na Jasną Górę nieprzerwanie od 1656 roku. Podczas tegorocznej pielgrzymki przypomniano, że 125 lat temu pątnicy z Łowicza uprosili ustanie zarazy cholery, która dziesiątkowała ich miasto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję