Reklama

Oświęcim: kard. Sarah odwiedził były obóz niemiecki i klasztor w Harmężach

2017-07-24 16:55

rk / Oświęcim / KAI

episkopat.pl

Kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, odwiedził 24 lipca były obóz niemiecki Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Purpurat, który przyjechał do Polski na zaproszenie krakowskiej prowincji franciszkanów, modlił się w celi śmierci św. Maksymiliana Kolbego, gdzie pozostawił różaniec, złożył też wieniec przy Ścianie Straceń na terenie Auschwitz I.

Podczas wizyty w Miejscu Pamięci kardynałowi towarzyszyła grupa zakonników. Byli wśród nich m.in.: prowincjał krakowskich franciszkanów o. Marian Gołąb OFMConv i gwardian klasztoru w Harmężach o. Piotr Cuber OFMConv.

Dostojnika powitał na terenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau wicedyrektor placówki Rafał Pióro. Watykański prefekt modląc się cały czas na różańcu, przeszedł przez bramę obozową z napisem "Arbeit macht frei" na dziedziniec Bloku nr 11. Po drodze watykański gość i towarzyszący mu zakonnicy zatrzymali się na krótką modlitwę na placu apelowym, w miejscu, gdzie w sierpniu 1941 o. Kolbe zgłosił gotowość pójścia na śmierć za innego więźnia, Franciszka Gajowniczka.

Na dziedzińcu przylegającym do Bloku 11, z którego w czasie funkcjonowania obozu wyprowadzano skazańców na egzekucje, kard. Sarah uklęknął przy Ścianie Straceń. W miejscu tym Niemcy rozstrzelali tysiące więźniów. Hierarcha modlił się przez chwilę i złożył wieniec. Odwiedził także celę w bunkrze głodowym, gdzie 14 sierpnia 1941 r. zmarł o. Kolbe, dobity przez hitlerowców zastrzykiem fenolu. Kardynał modlił się w ciszy, a obok świecy, którą pozostawił tu 7 czerwca 1979 r. Jan Paweł II, zawiesił prosty, drewniany różaniec, który cały czas miał ze sobą.

Reklama

Po zakończeniu wizyty w byłym niemieckim obozie Auschwitz kardynał udał się do Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Pochodzący z Gwinei duchowny spotkał się z pracującymi tu franciszkanami konwentualnymi i siostrami Misjonarkami Niepokalanej Ojca Kolbego. W podziemiach kościoła zwiedził niezwykłą wystawę prac byłego więźnia Auschwitz prof. Mariana Kołodzieja. Nieżyjący już artysta, który został deportowany do Auschwitz (numer obozowy 432) w pierwszym transporcie 14 czerwca 1940 roku, przedstawił w swych pracach wizję gehenny obozowej, a jednocześnie podkreślił heroiczne zwycięstwo odniesione w obozie przez św. Maksymiliana Kolbego. Rocznie wystawę „Klisze Pamięci. Labirynty” ogląda około 200 grup z całego świata.

Po obejrzeniu wystawy kardynał modlił się przy złożonych w krypcie prochach artysty o życie wieczne dla niego. W księdze pamiątkowej duchowny napisał po francusku: „To muzeum przenosi nas w stronę okrucieństwa. Przypomina nam o Golgocie. Jezus nie przestaje rozszerzać swego panowania dla naszego zbawienia. Święty Maksymilian Maria Kolbe jest drugim Jezusem, który oddaje życie, by ocalić życie. Obyśmy naśladowali jego przykład miłości. Boże miłosierdzie, zmiłuj się nad nami i przebacz nasze zbrodnie”.

Kustosz ekspozycji w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach o. Cuber ofiarował kardynałowi album z wystawy w czterech językach. W rozmowie z KAI zakonnik podkreślił, że kardynał, który nie ukrywał, że jest zafascynowany postacią o. Maksymiliana, wydawał się poruszony i wstrząśnięty wystawą w Harmężach. Zdaniem purpurata, stanowi ona konieczne uzupełnienie tego, co zobaczył w Miejscu Pamięci Auschwitz. Kardynał podziękował zakonnikom za ich obecność i modlitwę w miejscu naznaczonym cierpieniem tak wielu ludzi.

Klasztor w Harmężach został erygowany 17 lutego 1990 roku, w rocznicę wywiezienia o. Maksymiliana z Niepokalanowa do więzienia na Pawiaku. W czasie II wojny światowej Niemcy w Harmężach utworzyli podobóz KL Auschwitz Harmense, w ramach którego prowadzono gospodarstwa hodowli drobiu oraz ryb. Na okolicznych polach rozsypywano popioły zamordowanych w obozie, których ciała spalono w krematorium.

W 1990 r. został tu erygowany klasztor pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, a w sierpniu tegoż roku poświęcono krzyż i plac pod budowę kościoła. 12 października 1990 r. kard. Franciszek Macharski wydał dekret o erygowaniu parafii pw. Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach i powierzeniu na stałe Zakonowi Franciszkanów. Obok kościoła funkcjonuje zaplecze rekolekcyjne i duszpasterskie na potrzeby pielgrzymów z Polski i zagranicy.

W Centrum odbywają się konferencje, spotkania i sympozja, promujące duchowość franciszkańską i maksymiliańską. Cyklicznie odbywają się od kilkunastu lat Dni Kolbiańskie. Pracują tu siostry Misjonarki Niepokalanej Ojca Kolbego. Misjonarki są zgromadzeniem bezhabitowym. Ich klasztor w Harmężach jest jedynym domem misjonarek w Europie Środkowo-Wschodniej.

Kard. Robert Sarah do Polski przyjechał na zaproszenie krakowskiej prowincji franciszkanów. Odwiedził m.in. Niepokalanów, Chęciny i Wieliczkę. 23 lipca ogłosił kościół sanktuaryjny w Rychwałdzie koło Żywca bazyliką mniejszą. Duchowny podczas pobytu w Beskidzie Żywieckim odwiedził Górę Matyskę w Radziechowach. Na szczycie stoi tu potężny krzyż, a przy drodze powstała Golgota Beskidów, na którą składają się monumentalne rzeźby stacji Drogi Krzyżowej.

Kard. Robert Sarah urodził się 15 czerwca 1945 r. w miejscowości Ourous w Gwinei. Święcenia kapłańskie przyjął 20 lipca 1969 r., po czym pracował w archidiecezji Conakry. 13 sierpnia 1979 r. Jan Paweł II mianował go arcybiskupem stolicy Gwinei – nominat miał wówczas nieco ponad 34 lata i był najmłodszym biskupem na świecie. Sakrę przyjął 8 grudnia tegoż roku. 22 lata później papież powołał go 1 października 2001 r. na sekretarza Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów.

W 2010 r. Benedykt XVI mianował go przewodniczącym Papieskiej Rady „Cor Unum”, koordynującej działalność charytatywną Kościoła. 20 listopada tego samego roku włączył go do Kolegium Kardynalskiego. W listopadzie 2014 roku papież Franciszek mianował kard. Saraha prefektem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dba o życie liturgiczne w Kościele, zwłaszcza w odniesieniu do praktyki sakramentalnej. Czuwa nad kształtem liturgii, wydając księgi liturgiczne a także autoryzując ich przekłady na języki narodowe.

Tagi:
Oświęcim

Doczekać wyzwolenia

2019-01-23 11:50

Agnieszka Iwaszek
Edycja rzeszowska 4/2019, str. IV

Z każdym rokiem ubywa osób, które przeżyły uwięzienie w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych. Do wieczności odchodzą ocaleni z piekła na ziemi, męczennicy Golgoty Zachodu, bezsilni świadkowie Holocaustu, który dokonywał się na ich oczach. Przetrwali, choć w myśl niemieckich zbrodniarzy droga do wolności prowadzić miała tylko przez komin krematoriów. Przetrwali, by świat w ich oczach, słowach, ranach usłyszał i zobaczył wołanie milionów twarzy dzieci, kobiet i mężczyzn unicestwionych w niemieckich miejscach kaźni. Wzywali i wciąż wołają cichym głosem ofiar, by pamiętać!

Bożena Sztajner/Niedziela
Auschwitz

W polskim kalendarzu rocznic i wydarzeń historycznych są dwa szczególne dni poświęcone pamięci obozów koncentracyjnych. Pierwszym z nich jest 14 czerwca – Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych – ustanowiony przez Sejm RP w 2006 r. na pamiątkę deportacji pierwszego transportu więźniów do KL Auschwitz. Drugi zainicjowany rok wcześniej przez ONZ jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Znamienne, że obchodzimy go co roku 27 stycznia w rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz – niemieckiego obozu na skrawku polskiej ziemi ogrodzonej drutem kolczastym i żelazną bramą z wymownym napisem: „Arbeit macht frei”, z której niemieccy naziści uczynili największy cmentarz świata. Z nim utożsamia się historia eksterminacji ludności żydowskiej i największego w świecie ludobójstwa, w nim też koncentruje się wspólna pamięć Polski, Europy i świata o ofiarach obozów koncentracyjnych.

Ucieczka od wolności

Taki tytuł nosi nie tylko książka Ericha Fromma opisująca m.in. psychologiczne i społeczne aspekty przejęcia władzy i rządów Hitlera w Trzeciej Rzeszy. To także metafora procesu historycznego, którego doświadczali więźniowie niemieckich obozów na tygodnie czy miesiące przed faktycznym ich wyzwoleniem. Bowiem przymusowa ewakuacja zarządzana była przez komendantury w tych obozach, które znajdowały się najbliżej obszarów przyfrontowych działań wojennych drugiej wojny światowej. Paradoksalnie więc więźniowie będący u kresu niewoli zmuszeni byli uciekać w esesmańskich konwojach przed zwycięskimi armiami wyzwolicieli. Najwcześniej proces ten rozpoczął się w niemieckich obozach rozsianych na terenie okupowanych ziem polskich, na które front wschodni dotarł latem 1944 r. Od tego czasu rozpoczęły się masowe ewakuacje więźniów, które tylko w przypadku KL Auschwitz objęły 100 tys. ludzi. W dniu wyzwolenia obozu przez Armię Czerwoną, 27 stycznia 1945 r., na jego terenie znajdowało się ok. 7 tys. wycieńczonych ludzi, przeważnie „muzułmanów”, jak w nazewnictwie obozowym określano żyjące ludzkie szkielety bez świadomości i żadnej nadziei, którzy niezdolni i niezdatni byli do ewakuacji i dalszej eksploatacji w obozach funkcjonujących w głębi faszystowskiej Rzeszy.

Przeżyli, by zginąć

To kolejny paradoks męczeńskiego losu więźniów niemieckich lagrów. Wielu z nich, zmagając się przez długie miesiące z gehenną codziennego życia w głodzie, ponadludzkiej pracy, ustawicznym lęku, bezsilności i udręce, wytrwało w straszliwych warunkach obozowego piekła. Jednym z nich był Stanisław Barański, nr 132, pochodzący z Dynowa student i więzień pierwszego transportu do Auschwitz. W obozie należał do Związku Organizacji Wojskowej stworzonego przez rtm. Witolda Pileckiego i zrzeszającego około 800 kacetowców, których celem było zbieranie informacji wywiadowczych o sytuacji więźniów i stawianie oporu oprawcom. Z ich działania, odwagi i próby walki o ratunek i pomoc cywilizowanego świata powstały Raporty Pileckiego, przesyłane przezeń do KG AK i zawierające bodaj najważniejsze świadectwo prawdy o zagładzie ludności żydowskiej i ludobójstwie za drutami obozu. Do organizacji należał także inny zesłaniec z rzeszowskiej czterdziestki więźniów wywiezionych w pierwszej deportacji – Karol Karp, nr 626 – zapomniany rzeszowski bohater, który zginął 11 października 1943 r. rozstrzelany pod Ścianą Straceń jako jeden z 54 zdekonspirowanych członków ZOW. Stanisław Barański, przeżywszy pięć lat w Auschwitz, został ewakuowany do KL Neuengamme. Zginął 3 maja 1945 r., na pięć dni przed zakończeniem wojny w Europie, zatopiony wraz z blisko siedmioma tysiącami więźniów na tzw. statkach śmierci przez wojska alianckie.

Jeśli ci umilkną...

Przestają być słyszalne głosy prawdziwych świadków zagłady. W Rzeszowie nie spotkamy już Zbigniewa Bendkowskiego, Tadeusza Imiołka, Kazimierza Pisarka, Aleksandra Szymańskiego czy Stanisława Szpunara, by wymienić zaledwie kilku z licznego grona ocalałych z KL Auschwitz. Trudno też o oryginalne dokumenty czy zdjęcia z Auschwitz, gdyż te w dużej mierze zostały zniszczone przez Niemców podczas ewakuacji obozu. W Rzeszowie żyje już tylko sześcioro bezpośrednich świadków zagłady niemieckiego ludobójstwa. Gdy więc wszyscy umilkną, zostaną poobozowe mury, podziemne sztolnie, białe od ludzkiego popiołu jeziora jak w Ravensbrück oraz nasza pamięć i świadectwo ofiar, które nam przekazali ku przestrodze i w trosce, by nigdy się nie powtórzyła!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Dar na Stulecie” – 18 maja startuje ogólnopolski projekt na 100. urodziny św. Jana Pawła II

2019-04-24 16:27

tk / Warszawa (KAI)

Już 18 maja startuje wielka ogólnopolska akcja „Dar na Stulecie”, która ma upamiętnić przypadającą 18 maja przyszłego roku 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II. Pomysłodawca, o. Maciej Zięba, ma nadzieję, że akcja zaowocuje podjęciem szeregu dzieł charytatywnych, modlitewnych, edukacyjnych i kulturalnych oraz, że pomysł zjednoczy wszystkich Polaków.

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

Zachęcając do podjęcia akcji organizatorzy wymieniają przykłady różnego typu działań. Może to być osobiste zaangażowanie poprzez podjęcie dodatkowych praktyk związanych z modlitwą, postem i jałmużną, zaangażowanie się w pomoc osobom potrzebującym w najbliższym otoczeniu czy systematyczne studiowanie Pisma Świętego lub nauczania Jana Pawła II.

Wśród proponowanych, przykładowych działań wymienia się też m.in. działania w najbliższym otoczeniu na rzecz wzmocnienia pobożności, działań kulturalnych, charytatywnych, samokształcenia czy edukacji.

Uczestnictwo w „Darze na Stulecie” może też polegać na zorganizowaniu nabożeństw i innych form modlitewnych w intencji Ojczyzny i pokoju na świecie oraz wydarzeń promujących i upowszechniających nauczanie Jana Pawła II. Może to być także zaangażowanie duchowe, fizyczne lub materialne w konkretne potrzeby lokalnego Kościoła np. poprzez wolontariat lub wsparcie misji.

„W Polsce jest wielki potencjał społeczny do czynienia dobra, ale nie jest on uruchamiany” – powiedział o. Zięba podczas dzisiejszego spotkania w Centrum Medialnym KAI. Zapowiedział, że w ramach projektu uruchomiona zostanie „mapa dobrych inicjatyw”, na którą nanoszone będą kolejne pomysły i przedsięwzięcia, zgłaszane z całego kraju. „Chodzi o multiplikowanie dobrych inicjatyw” – tłumaczy zakonnik.

O. Zięba zaznacza, że inicjatywa ma być formą odpowiedzi na papieskie wezwanie by „duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjąć z wiarą, nadzieją i miłością”. Stąd pomysł stworzenia pomnika z serc i umysłów tysięcy Polaków, zbudowanego z inicjatyw modlitewnych i charytatywnych, naukowych i artystycznych, edukacyjnych i wychowawczych wspierających pomnażanie owego duchowego dziedzictwa.

Projekt „Dar na Stulecie” zostanie zainaugurowany 18 maja bieżącego roku na Wawelu. Natomiast 18 maja przyszłego roku, w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, w sanktuarium Jana Pawła II w Krakowie złożone zostanie wotum – księga ze spisem wszystkich działań duchowych i materialnych podjętych w ramach projektu.

Kilka dni wcześniej, 15 maja w Warszawie odbędzie się konferencja prasowa promująca cały projekt. W trakcie spotkania zostanie uruchomiona specjalna strona internetowa, dziennikarze zobaczą też specjalny spot telewizyjny zachęcający do włączenia się w akcję.

Do włączenia się w inicjatywę zaproszeni są wszyscy Polacy, żyjący w kraju jak i za granicą oraz wszystkie grupy społeczne. „Nauczanie Jana Pawła II nazywam 'odkrywkową kopalnią złota'” – wskazuje o. Zięba dodając, że ta kopalnia „trochę nam zarasta, ale chaszcze są małe i jeszcze można je usunąć”. Temu właśnie, jak tłumaczy, służyć ma "Dar na Stulecie", a jego celem nie jest przekonywanie kogokolwiek, iż papież Wojtyła był „wielki” tylko pokazanie, że może być patronem różnych dzieł „tu i teraz”.

Organizatorzy podkreślają, że wyzwania stojące przed Polską i Kościołem domagają się ewangelicznej odpowiedzi – odważnej i wyrazistej. Ich zdaniem, nie istnieje lepsza inspiracja, aby sprostać tym wyzwaniom niż przesłanie Jana Pawła II do rodaków. Jest to zarazem odpowiedź na apel papieża Franciszka: „Niech ponowne odkrycie świadectwa wierności Bogu i miłości do człowieka mojego czcigodnego poprzednika zachęci wszystkich, zwłaszcza młodych, do tego, by otworzyli na oścież drzwi Chrystusowi na rzecz wielkodusznego zaangażowania dla pokoju, braterstwa i solidarności”.

W ramach akcji do 6 maja rozesłane zostaną pakiety informacyjne do wszystkich, ponad 10. tys., parafii w Polsce. Przewiduje się także uruchomienie strony internetowej i specjalnej aplikacji.

„Dostrzegamy znamiona pełzającej sekularyzacji i element religijnego ożywienia jest niezbędny” – powiedział KAI o. Zięba. Zaznaczył, że Jan Paweł II jest wpisany w wiele polskich serc, dlatego wydaje się, że łatwo będzie wzbudzić takie ożywienie oraz poczucie wspólnoty, które On tworzył przez prawie 30 lat. „Każdy może dołożyć swoją cegiełkę, niezależnie od tego czy jest stary czy młody, prawicowy czy lewicowy, praktykujący czy też nie” – zaznacza zakonnik.

Organizatorami akcji „Dar na Stulecie” są: Stowarzyszenie Lednica 2000, Centrum Myśli Jana Pawła II, Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia, Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II, Stowarzyszenie „Środowisko Ks. Karola Wojtyły - św. Jana Pawła II”, Instytut Tertio Millennio.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie "Prymas jasnogórski w drodze na ołtarze"

2019-04-25 07:44

o. Mariusz Tabulski, dyr Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego

JASNOGÓRSKI INSTYTUT MARYJNY - ZAPRASZA

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie w ramach "Prymas jasnogórski w drodze na ołtarze" - 30 kwietnia (wt) 2019 o godz. 18.30 w sali Instytutu Maryjnego.

Na progu majowego miesiąca - chcemy podjąć tematykę pomocników Matki Bożej. O dziele, programie i inspiracjach Pomocników - w książce: "W Maryi pomoc", autorstwa Anny Rastawickiej. Zaprosiliśmy również na spotkanie niezwykłych Gości: Katarzynę Pazdan animatorkę Duchowej adopcji, o. Stanisława Jarosza, krajowego duszpasterza Duchowej adopcji oraz Ks. Teofila Siudego, krajowego duszpasterza Pomocników Matki Kościoła.

Spotkanie poprzedzi Msza św. w intencji beatyfikacji Sługi Bożego kardynała Wyszyńskiego na Jasnej Górze, w kaplicy Cudownego Obrazu o godz 17.30.

o. Mariusz Tabulski, dyr Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego


ZOBACZ WIĘCEJ
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem