sposób opisują dziennikarze z największych polskich gazet pedofilską aferę, której sprawcą był jeden z najbardziej znanych polskich psychologów. Nie chodzi mi wcale o sposób opisu. Bo roi się w nim od
gromów, na jakie sam czyn lub czyny i osoba sprawcy w pełni zasługują. Chodzi mi o to, czego w tych opisach brak. A brak jest samokrytycyzmu, poczucia winy, wyrzutów sumienia. Z jakiego powodu?
Z prostego. Przecież to ci sami dziennikarze doprowadzili do tego, że psycholog-pedofil został osobą znaną. Oddając mu miejsce na łamach gazet, zapraszając do programów radiowych czy do studia telewizyjnego,
kreowali go na eksperta, profesjonalistę, fachowca. Nietrudno się domyślić, że tym samym napędzali mu małych pacjentów, którzy stawali się ofiarami.
Oczywiście, że nie wiedzieli, z kim mają do czynienia i kogo promują. Dlatego też nie mówimy o winie, która podlegałaby karze. Jednak po ludzku sądząc, powinni się czuć nieswojo. Powinni mieć moralnego
kaca. Powinien to być dla nich wstrząs. Wszak nieświadomie przyczynili się do zła. I to wcale nie do byle jakiego zła. Do wielkiego zła.
Takich zwykłych ludzkich odczuć przy opisywaniu przez żurnalistów całej sprawy nie zauważyłem. Nawet tego prostego słowa: Przepraszamy. Można się tego domagać od tych, którzy mają w ręku narzędzie
potężne, teraz okazało się - nie po raz pierwszy - jak może być niebezpieczne. To taki apel o odpowiedzialność. Może nie skierowany nawet do nadawców, ale do odbiorców. Bo równie ważna jest
odpowiedzialność w przyjmowaniu przekazu. Jak to mówią. Nie wszystko złoto, co się świeci.
Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"
Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.
Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
Około 2,2 tys. osób wzięło udział 19 września w dorocznym Szwajcarskim Marszu dla Życia w Zurychu. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „Razem dla życia!” i koncentrowało się na znaczeniu rodziny oraz odpowiedzialności ojców.
Po raz szósty z rzędu władze Zurychu nie zezwoliły na przeprowadzenie marszu w centrum miasta, wskazując na zagrożenie ze strony kontrdemonstrantów. Organizatorzy zakwestionowali tę decyzję, argumentując, że inne demonstracje mogą odbywać się w centralnych częściach miasta.
Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.
Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba poświęcone było Ewangelii XXV Niedzieli Zwykłej. Kapłan rozważał przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy mimo różnego czasu pracy otrzymali od gospodarza po denarze. Jak tłumaczył, denar można rozumieć jako symbol tego wszystkiego, czego człowiek potrzebuje do życia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.