Reklama

Świat

Przed 100 laty urodził się bł. Oskar Romero

Błogosławiony Oskar Arnulfo Romero, jedna z ikon Kościoła katolickiego Ameryki Łacińskiej, ukończyłby 15 sierpnia sto lat. Arcybiskup San Salvadoru, który angażował się na rzecz ludzi biednych i pozbawionych praw, został zastrzelony 24 marca 1980 r. przy ołtarzu, gdy odprawiał Mszę św. O zlecenie zabójstwa arcybiskupa są podejrzani wysokiej rangi wojskowi, jednak okoliczności tego aktu przemocy nie zostały dotychczas wyjaśnione.

[ TEMATY ]

rocznica

błogosławiony

Bł. Oskar Romero

pl.wikipedia.org

Oscar Romero

Niedawno organizacje obrońców praw człowieka w Salwadorze zażądały wznowienia dochodzenia w sprawie zabójstwa arcybiskupa.

Swoim zaangażowaniem na rzecz ubogich abp Romero ściągnął na siebie gniew kręgów prawicowych. W wojnie domowej, która później wybuchła między siłami bezpieczeństwa, prawicowymi szwadronami śmierci i lewicującymi grupami partyzanckimi, w Salwadorze zginęło do 1992 r. ok. 75 tysięcy ludzi.

Abp Romero był świadomy niebezpieczeństwa. Mimo to odważnie krytykował przejawy niesprawiedliwości, potępiał akty przemocy obu stron rozdzierającej kraj wojny domowej. „Ten, kto się broni wziąć na siebie niebezpieczeństwa w życiu, jakich wymaga od nas historia, utraci życie. Kto jednak z miłości do Chrystusa staje w służbie innym, będzie jak ziarno, które obumiera, ale faktycznie żyje nadal”, mówił w jednym z ostatnich kazań na krótko przed śmiercią. Dziś prezydent Salwadoru Mauricio Funes nazywa go „duchowym przewodnikiem narodu”.

Reklama

Na uroczystość beatyfikacji abp. Romero w maju 2015 r. w San Salvadorze przybyły setki tysięcy pielgrzymów, a także najwyższe władze państwowe z całej Ameryki Łacińskiej. Dlaczego jednak proces tak długo się wlókł? - zastanawia się niemiecka agencja katolicka KNA. Ma szczeblu diecezjalnym został otwarty dopiero 10 lat po męczeńskiej śmierci abp. Romero, a w 1997 r. został przekazany do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie. Dopiero po 17 latach przesłuchań setek świadków, po zrekonstruowaniu licznych kazań arcybiskupa oraz przeanalizowaniu stosów akt, doszło do beatyfikacji.

23 maja 2015 r. papież Franciszek ogłosił abp. Romero błogosławionym męczennikiem. Od 15 sierpnia 2016 r. trwa w Salwadorze Rok Oskara Romero. Głównym uroczystościom na jego zakończenie, 15 sierpnia br., w 100. rocznicę urodzin błogosławionego męczennika, przewodniczyć będzie specjalny wysłannik papieski, kard. Ricardo Ezzati z Chile.

Z z inicjatywy włoskiego Młodzieżowego Ruchu Papieskich Dzieł Misyjnych, od 1993 r. w rocznicę śmierci abp Romero obchodzony jest w wielu krajach Dzień Pamięci i Modlitwy za Współczesnych Misjonarzy Męczenników. Z kolei w 2010 r. Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych ogłosiło rocznicę śmierci abp. Romero Międzynarodowym Dniem Prawa do Prawdy o Ofiarach Poważnych Naruszeń Praw Człowieka. Inicjatywie tej patronowało 45 państw członkowskich ONZ, w tym Polska.

Reklama

Abp Vincenzo Paglia, prezes Papieskiej Akademii Życia i postulator procesu kanonizacyjnego salwadorskiego hierarchy ma nadzieję, że kanonizacja abp. Romero może nastąpić w przyszłym roku. Ta informacja szybko dotarła do Salwadoru. Powtórzona przez kard. Gregorio Rosę Cháveza wywołała entuzjazm wśród pielgrzymów zmierzających od 11 sierpnia pieszo do rodzinnej miejscowości błogosławionego - Ciudad Barrios. Purpurat, który współpracował i przyjaźnił się z abp. Romero, wezwał, by jego dzieło kontynuować w obliczu takich wyzwań współczesności, jak niewolnictwo, wykorzystywanie dzieci i migrantów czy przemoc wobec kobiet. Zaproponował też, aby miejscowości, w której 15 sierpnia 1917 r. urodził się przyszły męczennik, nadać oficjalnie nazwę Ciudad Romero.

Także ambasador Salwadoru przy Stolicy Apostolskiej, Manuel Roberto López Barrera uważa, że abp Romero może być niebawem kanonizowany. Dyplomata przypomniał, że podczas spotkania z biskupami Salwadoru w marcu br. papież Franciszek wyraził zadowolenie z postępu w procesie kanonizacyjnym.

A oto kalendarium życia i działalności abp Romero – męczennika i „biskupa ubogich”:

15 sierpnia 1917: narodziny w Ciudad Barrios, odległym o 100 km od stolicy kraju, San Salvadoru

1937: studia teologiczne w San Salvadorze, później w Rzymie

1942: święcenia kapłańskie w Rzymie

1944-1967: duszpasterz w parafiach diecezji San Miguel; liczne inicjatywy społeczne i charytatywne

1967-1974: sekretarz generalny Konferencji Biskupów Salwadoru

1970: biskup pomocniczy w San Salvadorze, wydawca diecezjalnej gazety „Orientación” i przez pewien czas rektor seminarium duchownego

październik 1974: biskup diecezji Santiago de Maria

luty 1977: arcybiskup San Salvadoru

marzec 1977: zabójstwo jego przyjaciela, jezuity o. Rutilio Grande

1978: spotkanie z papieżem Pawłem VI w Rzymie

1978 i 1979: nominacje do Pokojowej Nagrody Nobla

kwiecień 1979: pierwsze spotkanie z papieżem Janem Pawłem II

październik 1979: zamach stanu w Salwadorze

styczeń 1980: drugie spotkanie z Janem Pawłem II

23 marca 1980: abp Romero apeluje do armii, aby nie strzelała do własnego narodu

24. marca 1980: abp Romero zamordowany w szpitalnej kaplicy w San Salvadorze

30 marca 1980: pogrzeb

1980-1992: wojna domowa w Salwadorze

1990: otwarcie procesu beatyfikacyjnego w diecezji

1997: przekazanie akt do Rzymu

luty 2015: abp Romero uznany przez Kongregację Spraw Kanonizacyjnych za męczennika

23 maja 2015: beatyfikacja w San Salvadorze.

2017-08-14 14:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W świetle rocznic

2020-08-05 07:21

Niedziela zamojsko-lubaczowska 32/2020, str. I

[ TEMATY ]

rocznica

Wniebowzięcie NMP

Bitwa Warszawska

Graziako/Niedziela

Maryja Wniebowzięta z kościoła Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie

Rozpoczynający się tydzień przynosi nam wiele ważnych rocznic i wydarzeń, o których nie możemy zapomnieć, a wśród nich Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i 100-lecie Bitwy Warszawskiej.

W wymiarze narodowym będziemy wspominać 100. rocznicę Cudu nad Wisłą – Bitwy Warszawskiej, starcia zbrojnego stoczonego w dniach 13-25 sierpnia 1920 r. pomiędzy Rosją Radziecką i Polską. Była to decydująca bitwa wojny polsko-bolszewickiej, która naszemu narodowi pozwoliła zachować niepodległość, ratując jednocześnie Europę przed bolszewicką bezbożną ideologią.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: dziś uroczystości upamiętniające Rzeź Woli, największą jednorazową masakrę ludności cywilnej w Europie

2020-08-05 11:38

[ TEMATY ]

Warszawa

zabójstwo

ekai.pl

Marsz Pamięci, upamiętniający 76. rocznicę wymordowania 50 tys. cywilnych mieszkańców Woli przez Niemców w trakcie Powstania Warszawskiego, rozpocznie się dziś, 5 sierpnia, o godz. 19.00, u zbiegu ul. Leszno i al. Solidarności. W związku z sytuacją epidemiologiczną weźmie w nim udział ogranoczona liczba uczestników.

Rzeź Woli stanowiła bezpośrednią realizację rozkazu Adolfa Hitlera, nakazującego zburzenie Warszawy i wymordowanie wszystkich jej mieszkańców. W trakcie masakry, której punkt szczytowy przypadł w dniach 5–7 sierpnia 1944, zamordowano od 30 tys. do 65 tys. cywilnych mieszkańców Woli. Była to największa jednorazowa masakra ludności cywilnej dokonana w Europie w czasie II wojny światowej. Historyk Norman Davies uznał 5 i 6 sierpnia 1944 r. za „dwa najczarniejsze dni w historii Warszawy. Żaden ze sprawców ludobójstwa dokonanego na Woli nie został po wojnie pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

5 sierpnia 1944 od godzin porannych na Woli trwała rzeź polskiej ludności cywilnej. Wypełniając rozkaz Hitlera esesmani i policjanci mordowali bez względu na wiek i płeć każdego schwytanego Polaka. Masowo rozstrzeliwano mieszkańców zdobytych kwartałów. Zbiorowym egzekucjom towarzyszyły gwałty na kobietach oraz masowa grabież. Cywilów, których nie zamordowano od razu, pędzono w charakterze „żywych tarcz” na powstańcze barykady. Dzień ten przeszedł do historii Woli jako „czarna sobota”.

Początkowo ludność Woli mordowano w sposób chaotyczny i bezładny – w mieszkaniach, w piwnicach, na podwórzach kamienic, na ulicach. Szereg domów podpalono, a uciekającą w panice ludność ostrzeliwano z broni maszynowej. Ukrywających się w piwnicach cywilów zabijano przy użyciu granatów. Dochodziło także do zakłuwania bezbronnych bagnetami, zakopywania rannych żywcem, roztrzaskiwania głów niemowlętom, czy wrzucania małych dzieci wraz z matkami do płonących budynków.

W drugiej połowie dnia ludność dzielnicy w bardziej zorganizowany sposób spędzano do kilku wyselekcjonowanych miejsc egzekucji przy ulicach Wolskiej i Górczewskiej, gdzie ich mordowano zazwyczaj strzałem w tył głowy lub przy użyciu broni maszynowej. Nierzadko prowadzeni na stracenie ludzie byli zmuszani do wspinania się na stos ciał osób zamordowanych przed nimi. Świadkowie wspominali, że w takich miejscach zwały trupów sięgały niekiedy ok. 25-35 metrów długości, 15-20 metrów szerokości i 2 metrów wysokości.

5 sierpnia ofiarą rzezi padli także pacjenci i personel wolskich szpitali. W godzinach popołudniowych żołnierze niemieccy wkroczyli na teren Szpitala Wolskiego przy ul. Płockiej. Likwidacja Szpitala Wolskiego przyniosła ponad 360 ofiar. W gronie zamordowanych znalazło się 60 pracowników, w tym sześciu lekarzy, oraz 300 pacjentów.

W ręce Niemców wpadł też kompleks budynków Szpitala św. Łazarza. Żołnierze podpalili szpital, a większość przebywających w nim Polaków rozstrzelali lub wymordowali za pomocą granatów. Liczba ofiar masakry dokonanej przez Niemców w Szpitalu św. Łazarza jest szacowana na ok. 1200, gdyż schroniło się tam wielu mieszkańców. W gronie zamordowanych znalazło się m.in. jedenaście sanitariuszek z patrolu sanitarnego Obwodu AK „Wola” (w tym dziesięć nastoletnich harcerek z drużyny im. Emilii Plater), a także siedem sióstr benedyktynek.

W nocy z 5 na 6 sierpnia Niemcy otrzymali znaczne posiłki. W myśl rozkazu von dem Bacha mieli oszczędzać kobiety i dzieci, nadal obowiązywał ich rozkaz rozstrzeliwania wziętych do niewoli powstańców oraz polskich mężczyzn-cywilów. 6 sierpnia zamordowano na Woli około 10 tys. Polaków. Ofiarą masakry padli m.in. mieszkańcy zdobytych tego dnia domów przy ulicach Chłodnej, Leszno, Towarowej i Żelaznej. Kontynuowano także masowe rozstrzeliwanie cywilów w opanowanych uprzednio kwartałach. Zbiorowym egzekucjom nadal towarzyszyły gwałty, grabieże i palenie domów.

6 sierpnia głównym miejscem kaźni stał się skład maszyn rolniczych fabryki Kirchmajera i Marczewskiego na Wolskiej. W gronie ofiar znaleźli się m.in. mieszkańcy domów przy ulicach Krochmalnej, Płockiej i Towarowej oraz około 50 Żydów greckich, węgierskich i rumuńskich z obozu KL Warschau przy ul. Gęsiej, uwolnionych dzień wcześniej przez AK. W nocy 5/6 sierpnia na terenie składu zamordowano także ponad 20 redemptorystów przyprowadzonych z klasztoru przy ul. Karolkowej. Łącznie w czasie rzezi Woli zginęło 30 redemptorystów z tego klasztoru – w tym 15 ojców, 9 braci koadiutorów, 5 kleryków i 1 nowicjusz.

6 sierpnia masowe egzekucje mieszkańców Woli były przeprowadzane przez Niemców również w fabryce Franaszka, gdzie zginął m. in. ojciec i inni członkowie rodziny abp. Henryka Hosera. Po południu Niemcy oraz żołnierze jednego z batalionów azerbejdżańskich wtargnęli do Szpitala Karola i Marii przy ul. Leszno 136. Szpital został spalony, a od 100 do 200 ciężko rannych i chorych zostało zamordowanych.

6 sierpnia z kościoła św. Wojciecha skierowano pierwszy transport do obozu przejściowego w Pruszkowie. Znalazło się w nim około 5 tys. ocalałych z rzezi mieszkańców Woli, którzy pieszo musieli pokonać blisko piętnastokilometrową trasę. Transport dotarł do obozu 7 sierpnia w godzinach porannych. Tego dnia pognano również do Pruszkowa kilka tysięcy polskich cywilów przetrzymywanych dotąd w halach warsztatów kolejowych na Moczydle. Po drodze Niemcy wyciągali z tłumu młodych mężczyzn, których rozstrzeliwali na miejscu.

7 sierpnia Niemcy zdobyli gmach sądów na Lesznie, a także opanowali rejon ulic Chłodnej i Elektoralnej oraz Hale Mirowskie i plac Żelaznej Bramy, gdzie oddziały niemieckie dopuściły się szeregu mordów. Jednym z głównych miejsc kaźni stały się Hale Mirowskie, gdzie między 7 a 8 sierpnia rozstrzelano ok. 700 osób. Niemcy kontynuowali także egzekucje na opanowanych w poprzednich dniach terenach Woli – m.in. w okolicach kościoła św. Wawrzyńca. 7 sierpnia zamordowano na Woli w sumie ok. 3800 Polaków.

Trwało jednocześnie wysiedlanie ludności stolicy. Płonącymi ulicami, wśród stosów trupów, tysiące mieszkańców Woli, Powiśla i Śródmieścia Północnego pognano do kościoła św. Wojciecha, a stamtąd na Dworzec Zachodni lub do Włoch, skąd wysiedleńcy byli następnie wywożeni do obozu w Pruszkowie. Towarzyszyła temu masowa grabież oraz gwałty na kobietach. Prawdopodobnie 7 sierpnia zginął na terenie Woli ks. płk Tadeusz Jachimowski ps. „Budwicz”, naczelny kapelan Armii Krajowej. Nagminnie mordowano także osoby ranne, chore i niedołężne, które opóźniały marsz lub nie miały siły iść dalej.

Począwszy od 8 sierpnia tempo akcji eksterminacyjnej ludności cywilnej na Woli wyraźnie zmalało.

Po wojnie zinwentaryzowano miejsca straceń na Woli, oznaczając je w większości wypadków piaskowcowymi tablicami. Przez długi czas nie podejmowano jednak innych działań na rzecz uczczenia ofiar ludobójstwa. Co więcej, w czasach PRL zlikwidowano wiele stawianych oddolnie znaków pamięci, w szczególności zawierających elementy symboliki religijnej.

Działania na rzecz upamiętnienia dokonanego na Woli ludobójstwa nabrały intensywności na początku XXI wieku. Obecnie zamordowanych mieszkańców dzielnicy upamiętniają, m. in.: pomnik Ofiar Rzezi Woli dłuta Ryszarda Stryjeckiego, odsłonięty w 2004 r. przy rozwidleniu ulic Leszno i al. „Solidarności”; plac Męczenników Warszawskiej Woli – niewielki ogrodzony placyk przylegający do kościoła i klasztoru oo. redemptorystów przy ul. Karolkowej, poświęcony w sierpniu 2000 r. oraz ośmiometrowy stalowy krzyż przy Górczewskiej 32. Osobna ekspozycja nt. Rzezi Woli obecna jest w Muzeum Powstania Warszawskiego. Rzeź Woli upamiętnia też 49 piaskowych tablic, umieszczonych na murach budynków w różnych punktach dzielnicy.

W 2010 roku Rada m.st. Warszawy ustanowiła 5 sierpnia Dniem Pamięci Mieszkańców Woli.

Hołd ofiarom cywilnym Woli prezydent Andrzej Duda złożył 1 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Argentyna: zmarła jedna z pierwszych “Matek z Plaza de Mayo”

2020-08-05 18:20

[ TEMATY ]

Argentyna

kyasarin/pixabay.com

W wieku 96 lat zmarła 3 sierpnia Celina „Queca” Zeigner de Kofman – jedna z założycielek stowarzyszenia „Matki z Plaza de Mayo”.

Była ona jedną z 14 matek, które 30 kwietnia 1977 roku wzięły udział w pierwszym marszu milczenia na Plaza de Mayo (Plac Rewolucji Majowej) w Santa Fe w północnej Argentynie, upominając się w ten sposób o wyjaśnienie losów członków swych rodzin, zaginionych w czasie dyktatur wojskowych w latach 1976-83. „Queca" Kofman, której 23-letni syn Jorge Oscar zaginął w czerwcu 1975 w mieście Tucumán, powołała do życia grupę w swym mieście.

„Matki z Plaza de Mayo” w każdy czwartek chodziły w milczeniu przez pół godziny wokół placu, a ich białe chustki z imionami zaginionych stały się symbolem oporu i walki o sprawiedliwość. Początkowo wyśmiewano je, nazywając "szalonymi", z czasem jednak ich działalność zaczęła spotykać się z coraz większym uznaniem i szacunkiem, stając się symbolem walki o wolność i prawa człowieka. Trwało to aż do zakończenia rządów wojskowych w 1983.

Oblicza się, że w czasie dyktatur wojskowych, trwających – z przerwami – prawie 20 lat, zaginęło bez wieści ok. 30 tysięcy ludzi. Prawie wszyscy oni byli torturowani, a większość została zamordowana. Dopiero z czasem okazało się, że systematyczne "znikanie" przeciwników politycznych było częścią wojny prowadzonej z własnym narodem przez argentyńskich wojskowych. Do dziś wyjaśniono tylko nieliczne przypadki, a ten rozdział historii Argentyny ciągle nie doczekał się należytego opracowania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję