Reklama

Dąbie n. Nerem

Gdzie słyszysz śpiew...

Niedziela włocławska 34/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Staraniem wikariusza parafii św. Mikołaja w Dąbiu n. Nerem - ks. Grzegorza Nowickiego, w ubiegłym roku powstała 40-osobowa schola dziecięca i 35-osobowy młodzieżowy zespół muzyczny. Ks. Grzegorz Nowicki pracuje w parafii od roku. Kocha muzykę i śpiew, chce, aby jego pasję podzielały dzieci i młodzież. Przy pomocy proboszcza parafii ks. kan. Czesława Czajkowskiego i innych osób, zachęcił niemałą grupę młodych ludzi do nauki śpiewu i występów podczas Mszy św., nabożeństw i innych uroczystości.
Próby odbywają się w salce katechetycznej i kościele parafialnym. Wiosną młodzież przygotowała miejsce do ćwiczeń w ogrodzie. Ustawiony jest tam krzyż, przy nim ławki, nieopodal jest miejsce na ognisko. Kwitną kwiaty. Ogród ten ma otrzymać nazwę „Ogród Aniołów Stróżów”.
„Bez pomocy ludzkiej nie osiągnąłbym niczego. Wybieramy się na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę; dołączymy do Pielgrzymki Sieradzkiej. Będziemy też na „Przystanku Jezus” w Piotrkowie Kujawskim. Jest to dla zespołu duże wyzwanie. Kilka osób będzie pełnić posługę ewangelizatorów na „Przystanku Woodstock” - mówi ksiądz Grzegorz.
22 maja br. schola i zespół młodzieżowy wystąpiły podczas pikniku, zorganizowanego przez parafię w Chełmnie n. Nerem. Brały też udział w przeglądzie artystycznym zespołów z Dąbia i okolic, zorganizowały akcję charytatywną „Pogotowie św. Mikołaja”, były na przeglądzie twórczości we Włocławku i Licheniu.
Na pytanie, jak się przekonuje młodych ludzi do śpiewania, ks. Grzegorz Nowicki odpowiada: „Najlepszą zachętą jest przybliżanie Pana Jezusa, mówienie o Nim, głoszenie Dobrej Nowiny - świadectwa Prawdy. I prawdziwe umiłowanie tego, do czego chce się kogoś przekonać”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Bp Varden: znakiem wolności pozostaje Syn Boży

2026-02-24 13:09

[ TEMATY ]

Bp Erik Varden

Vatican Media

Czy wolność może stać się narzędziem opresji? W kolejnym rekolekcyjnym rozważaniu bp Erik Varden przestrzegał przed manipulowaniem ideą wolności w imię „partii”, „gospodarki” czy „historii”. „Jedyna wolność mająca sens jest wolnością osobową; a wolność jednej osoby nie może unieważniać wolności drugiej” - wskazał biskup Trondheim w czasie rekolekcji dla Papieża i Kurii Rzymskiej.

We wtorkowym rozważaniu zatytułowanym „Stać się wolnymi”, bp Varden wskazał, że pojęcie „wolności” stało się przedmiotem dyskusji w debacie publicznej. „Wolność jest dobrem, do którego wszyscy dążymy; sprzeciwiamy się wszystkiemu, co grozi jej ograniczeniem lub zawężeniem. W rezultacie język wolności stał się skutecznym narzędziem retorycznym” - wskazał hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję