Reklama

Kamienna Góra

Ks. Stanisław Książek
Edycja legnicka 33/2001

Uroczyście obchodzona w bieżącym roku w diecezji legnickiej rocznica 760-lecia Bitwy pod Legnicą, a zarazem zanoszone do Boga dziękczynienie płynące z Legnickiego Pola, Legnicy i Krzeszowa, w swym końcowym epizodzie znalazło wydźwięk także w Kamiennej Górze. Mieszkańcy tego miasta dziękowali za wyniesienie do godności biskupiej o. Stanisława Dowlaszewicza OFMConv., który po abp. Henryku Foarsterze jest następnym biskupem głęboko związanym z Kamienną Górą i krzeszowskim sanktuarium. Daje to okazję, by przypomnieć świetlaną postać Biskupa Henryka i cieszyć się powołaniem Ojca Stanisława do apostolskiej posługi w Boliwii.

Henryk Foarster urodził się 24 listopada 1799 r. w Głogowie. Był synem malarza Jana Kaspra i Marianny z Rittlerów. Trzy lata ( 1821-1824) studiował filozofię i teologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Po rocznym przygotowaniu przyjął 17 kwietnia 1825 r. święcenia prezbiteratu. Posługę kapłańską w charakterze wikariusza pełnił w Brzeźnicy koło Żagania i w Legnicy w parafii św. Jana. Przez dziewięć lat (1828-1837) był proboszczem w Kamiennej Górze, gdzie oprócz kościoła Świętych Piotra i Pawła obsługiwał kościółek cmentarny Ciała Pańskiego i kościoły dawnych parafii, przekształcone w świątynie filialne. Dojeżdżał do Marciszowa, Wieściszowic, Pisarzowic i Raszowa. Kamienna Góra i wioski należące do parafii były zaledwie w jednej trzeciej katolickie. Wprawdzie nie brakowało wtedy kapłanów, bo szeregi duchowieństwa diecezjalnego zasilili sekularyzowani w 1810 r. zakonnicy i ustanowiony spośród nich wikary rejonowy (Kreiskaplan), ale ortodoksyjność księży diecezjalnych i sekularyzowanych zakonników pozostawiała wiele do życzenia.

W 1837 r. proboszcz kamiennogórski Henryk Foarster został kanonikiem i kaznodzieją katedralnym we Wrocławiu. Bronił praw Kościoła podczas sporu o małżeństwa mieszane i przyczynił się do rezygnacji ze stolicy wrocławskiej bp. Leopolda Sedlnickiego (1835-1840), który w tej sprawie był całkowicie uległy rządowi pruskiemu. Rzetelnie współpracował z kard. Melchiorem Diepenbrockiem (1845-1853) - był jego wikariuszem generalnym. W 1850 r. nie przyjął propozycji objęcia stolicy biskupiej w Moguncji, pragnąc służyć Kościołowi na Śląsku. Po śmierci Kardynała Melchiora w 1853 r. został wybrany przez Kapitułę wikariuszem kapitulnym, a następnie biskupem wrocławskim. Na to stanowisko został zatwierdzony przez władzę pruską i Stolicę Apostolską, stosownie do bulli De salute animarum. Sakrę biskupią otrzymał 18 października 1853 r., rozpoczynając 28-letnią, najdłuższą w XIX w. posługę pasterską.

Za niezłomną postawę wobec władz państwowych, wyraźnie preferujących protestantyzm, i za duszpasterską gorliwość Stolica Apostolska przyznała Foarsterowi tytuł arcybiskupa, wraz z paliuszem metropolity wrocławskiego, a rząd pruski ujawniając swoją wrogość wobec Kościoła, pozbawił go w tym samym roku 1875 biskupstwa. W wyniku tego zmuszony był osiąść w Janowej Górze, gdzie zmarł 20 października 1881 r.

Oceniając zasłużoną postać, mówi się często, że to "człowiek epoka". Na takie określenie zasłużył w pełni abp Foarster. Nie da się w krótkim artykule wyczerpująco omówić jego zasług. Z radością jednak trzeba zasygnalizować, że na Papieskim Fakultecie Teologicznym we Wrocławiu powstała w ostatnich latach praca doktorska na jego temat.

Po 147 latach od konsekracji bp. Foarstera, jesienią Roku Jubileuszowego 2000, drogą Radia Watykańskiego dotarła do Kamiennej Góry radosna wieść - Ojciec Święty Jan Paweł II powołał na biskupa pomocniczego diecezji Santa Cruz o. Stanisława Dowlaszewicza, franciszkanina konwentualnego. W rozgłaszaniu tej nominacji byliśmy ostrożni, bo łatwo tego rodzaju komunikaty zniekształcić. Po kilku dniach przybył z Rzymu do rodzinnego domu o. prof. Zbigniew Suchecki i on stał się autentycznym zwiastunem dobrej nowiny. Wnet przyszły zaproszenia na konsekrację do Santa Cruz, a potem nastąpił przyjazd młodego biskupa do Ojczyzny i do Kamiennej Góry.

Bp St. Dowlaszewicz urodził się w Podworańcach, które po drugiej wojnie światowej znalazły się poza granicami Polski, na Białorusi. Brzmienie zostało zrusyfikowane. W tej miejscowości był szlachecki majątek - dwór, który rozparcelowano i na ziemi dworskiej osiedlili się chłopi, tworząc polską wieś Podworzańce. Rodzina Dowlaszewiczów przywiązana do ziemi, z której stworzono kołchoz i do chaty, przetrwała pierwsze przesiedlenia, obawiając się wyjazdu "w niepewne". Wyruszyli dopiero po "gomułkowskiej odwilży", wykorzystując tym samym ostatnią szansę przesiedlenia. Zamieszkali w Ptaszkowie, przylegającym do Kamiennej Góry. Tu wzrastał jako chłopiec, stąd jeździł do Niższego Seminarium Duchownego w Krakowie, by stanąć przy ołtarzu Pańskim, a potem udać się z ewangeliczną posługą do mieszkańców Boliwii. O radosnym momencie konsekracji mogliśmy już przeczytać na łamach Niedzieli Legnickiej. Na jednym ze zdjęć widzieliśmy biskupi pastorał. W niektórych krajach, również w Boliwii, biskupi używają pastorałów z drewna, które w porównaniu z metalem są lekkie i ciepłe. Lekkość to atrybut młodzieńczego rozmachu, a ciepło to miłość, która zawsze "jest twórcza" . Tego też życzymy nowemu Księdzu Biskupowi.

Reklama

Nowa książka ks. prof. Chrostowskiego

2019-07-19 17:13

Adam Sosnowski

„Ojcze Nasz”. W swej nowej książce ks. prof. Chrostowski tłumaczy przesłanie Modlitwy Pańskiej, m.in. znaczenie „i nie wódź nas na pokuszenie”.

Artur Stelmasiak
Ks. prof. Waldemar Chrostowski

„Jeżeli czegoś nie rozumiemy, zwłaszcza w sprawach wiary przekazywanej od dawna, trzeba podjąć wysiłek, by zrozumieć treść utrwalonych w tradycji formuł. Nie jest przecież tak, że wiele pokoleń chrześcijan odmawiało tę modlitwę, nie rozumiejąc, o co w niej chodzi – wyjaśnia ks. prof. Waldemar Chrostowski, autor książki „Ojcze Nasz” (wyd. Biały Kruk).

Odmawialiśmy „Ojcze nasz” tysiące razy, od dziecka znamy na pamięć treść tej modlitwy – ale czy naprawdę dobrze ją rozumiemy? To pytanie staje się szczególnie aktualne w obliczu nowego tłumaczenia szóstej prośby Modlitwy Pańskiej: „i nie wódź nas na pokuszenie”. Bóg nas ani nie kusi, ani nie przywodzi do złego – taka wykładnia chyba nikomu wierzącemu nie przychodziła do głowy. A jednak w mediach takie interpretacje zaczęły się pojawiać, stąd niezwykle istotne i palące stało się, abyśmy w pełni zrozumieli Modlitwę Pańską, każde jej słowo. Abyśmy poznali także jej historyczne uwarunkowania.

Nie ma lepszego przewodnika po tych zagadnieniach niż wybitny biblista i wielki erudyta ks. prof. Waldemar Chrostowski. W nowej książce „Ojcze Nasz” prowadzi nas po każdej części Modlitwy Pańskiej, tłumacząc jej sens, trwałe zakorzenienie w Piśmie Świętym – także w Starym Testamencie – wskazując głębokie teologiczne treści zawarte w jej słowach. Czyni to językiem pięknym i zrozumiałym.

Odwołuje się zarówno do Biblii, jak i długiej tradycji Kościoła, a także medytacji kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz papieży św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. „Ojcze nasz” jest bogactwem i darem, jak każda modlitwa, czyli rozmowa z Bogiem. Słowa codziennego pacierza, do których jesteśmy przyzwyczajeni od małego, mogą dzięki dogłębnej refleksji i dogłębnemu poznaniu obdarzyć nas nową duchową mocą.

Równocześnie „Ojcze Nasz” jest książką niezwykle aktualną, ponieważ w wielu krajach Modlitwa Pańska została zmieniona. Chodzi oczywiście o brzmienie szóstej próby – i nie wódź nas na pokuszenie. Ks. prof. Waldemar Chrostowski tłumaczy to w sposób następujący: „Szósta prośba Modlitwy Pańskiej stała się przedmiotem dociekań i dyskusji zmierzających w kierunku, by ją zmienić tak, aby była bardziej zrozumiała. Na jednym biegunie stoją ‘praktyczne wątpliwości zwyczajnego wiernego’, a na drugim inicjatywy niektórych episkopatów i wypowiedzi papieża Franciszka. Odnosząc się do nich, należy poczynić podstawową uwagę: jeżeli czegoś nie rozumiemy, zwłaszcza w sprawach wiary przekazywanej od dawna, trzeba podjąć wysiłek, by zrozumieć treść utrwalonych w tradycji formuł. Nie jest przecież tak, że wiele pokoleń chrześcijan odmawiało tę modlitwę, nie rozumiejąc, o co w niej chodzi. Teologia to wiara szukająca zrozumienia, a teologia bez wiary jest jak pływanie w suchym basenie. Można poruszać rękami i nogami oraz udawać, że się pływa, ale to tylko imitowanie pływania. Do rozstrzygnięcia pozostają dwie istotne kwestie. Po pierwsze, jak ta prośba była rozumiana w najstarszym okresie Kościoła i czym wyjaśnić jej przekład na język łaciński, który stał się podstawą przekładów na inne języki, również polski. Po drugie, które znaczenie rzeczownika wybrać – ‘próba’ czy ‘pokusa’?”

Między innymi na te pytania odpowiada książka „Ojcze Nasz”.

„Ojcze Nasz. Dzieje i przesłanie Modlitwy Pańskiej”, ks. prof. Waldemar Chrostowski, wyd. Biały Kruk, 168 stron, twarda oprawa, papier 130 g.

Więcej informacji na https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/ojcze-nasz-dzieje-i-przeslanie-modlitwy-panskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów: Obchody Święta Policji. Fotogaleria.

2019-07-20 00:40

Kras.

W Gorzowie 19 lipca odbyły się Wojewódzkie i Miejskie obchody Święta Policji. Zapraszamy do fotogalerii.

www.lubuska.policja.gov.pl
Wojewódzkie i Miejskie obchody Święta Policji w Gorzowie

Zobacz zdjęcia: Obchody Święta Policji w Gorzowie

W programie obchodów znalazła się uroczystość złożenia kwiatów przez lubuskich policjantów przed pomnikiem "Krzyż Ofiar Katynia" (Cmentarz Komunalny w Gorzowie) oraz przed obeliskiem poświęconym policjantom poległym na służbie (patio KWP w Gorzowie). W dalszej części uroczystości została odprawiona Msza św. w intencji policjantów i pracowników policji w kościele pw.. Chrystusa Króla przy ul. Woskowej. Obchody zakończył uroczysty apel z okazji 100. rocznicy powołania Policji Państwowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem