Reklama

Nowa książka o historii Głogowa

Skazany na sukces

Można już nabyć w księgarniach publikację zatytułowaną: „Głogów w XX wieku” autorstwa zmarłego przed sześciu laty Janusza Chutkowskiego. Jest to pierwsze monograficzne opracowanie dziejów tego nadodrzańskiego grodu w minionym stuleciu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Janusz Chutkowski nie dokończył swojego dzieła, nagła śmierć przerwała jego pracę. Przygotowywane przez niego materiały przekazał Towarzystwu Ziemi Głogowskiej, jego syn - Leszek Chutkowski. Powstał komitet redakcyjny, który zajął się opracowaniem tekstu oraz tam, gdzie było to możliwe i zasadne, uzupełnieniem go. Ponadto należało też znaleźć środki finansowe, by móc wydać tę książkę. W końcu długie starania i praca całego zespołu ludzi zaowocowała wydaniem tej publikacji.
Głogów w XX wieku zasługuje na uwagę z wielu względów. Po pierwsze jest to dość rzetelna panorama dziejów tego miasta, która ukazuje bogactwo, dramatyzm i zawiłości najnowszych losów książęcego miasta. W znaczący sposób wypełniając istniejącą do tej pory lukę. Po drugie jest to książka wydana solidnie pod względem edytorskim (m.in.: dobrej jakości papier, ciekawa szata graficzna, szyta, w twardej oprawie) z dużą ilością dokumentacji fotograficznej. Po trzecie wreszcie stanowi też ona świadectwo pewnego rodzaju spojrzenia na historię, z perspektywy tyleż badacza, co również i świadka, a nawet uczestnika. Zresztą ten ostatni element - nie ukrywam - ciążył mi przy lekturze tej publikacji. Najciekawsze dla mnie okazało się pierwsze pięć rozdziałów zamykające losy Głogowa od początku dwudziestego stulecia do końca lat czterdziestych ubiegłego wieku. Redaktorzy ostatecznej wersji tekstu podjęli też ryzyko zmierzenia się z najnowszymi faktami z historii miasta tak, by zamknąć ramy chronologiczne Czy wyszli z tego obronna ręką? Niech oceniają czytelnicy. Jeśli chodzi o dzieje Kościoła katolickiego w Głogowie, trzeba stwierdzić z przykrością, że zagadnienie to zostało potraktowane (delikatnie to określając) marginalnie. A szkoda...
Głogów w XX wieku z góry skazany był na sukces - nazwisko autora, jego wcześniejsze dokonania gwarantowały bowiem interesującą lekturę. Ponadto rzadko na naszym rynku ukazują się książki dotyczące losów miasta, opracowane tak szeroko. Dlatego niewątpliwie nie tylko warto przeczytać tę pozycję, ale i mieć ją na swojej półce. Choć nie ukrywam, że dla mnie najważniejszym dziełem dr Janusza Chutkowskiego pozostaną wydane przed laty Dzieje Głogowa.

Janusz Chutkowski, „Głogów w XX wieku”, Towarzystwo Ziemi Głogowskiej, Głogów 2004

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niedziela.pl jednym z najbardziej angażujących mediów katolickich w Polsce

2026-07-08 12:04

[ TEMATY ]

niedziela.pl

w Polsce

najbardziej angażujący

meida katolickie

Karol Porwich/Niedziela

Niedziela.pl była jednym z najbardziej angażujących mediów katolickich w Polsce w pierwszym półroczu 2026 roku - podał Instytut Monitorowania Mediów. To kolejny sukces naszego portalu, który miesiąc w miesiąc notuje rekordowe wyniki - dzięki naszym czytelnikom.

Badanie przeprowadzone zostało w pierwszym półroczu 2026 roku. W tym okresie profil @tkniedziela osiągnął na Facebooku 1,2 mln reakcji (polubienie, komentarz i udostępnienie) i zajął trzecie miejsce wśród mediów katolickich w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

[ TEMATY ]

nowenna

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Karol Porwich/Niedziela

Od 7 lipca trwa nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej.

O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję