Reklama

Wiadomości

Ratowali ofiary Holokaustu

12 lutego w Bernie odsłonięta została tablica upamiętniająca polskich dyplomatów Juliusza Kühla i Konstantego Rokickiego, którzy ratowali ofiary Holokaustu.

[ TEMATY ]

tablica pamiątkowa

Adam Przegaliński

W uroczystości zorganizowanej przez Ambasadę RP w Bernie wzięli udział: Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski, Wiceminister Spraw Zagranicznych Jan Dziedziczak, Ambasador RP w Konfederacji Szwajcarskiej i Księstwie Lichtenstein Jakub Kumoch oraz Zastępca Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma.

Adam Przegaliński

Podczas uroczystości hołd polskim dyplomatom oddał przewodniczący szwajcarskiego parlamentu Dominique de Buman, który wyraził nadzieję, że imiona upamiętnianych dziś bohaterów nigdy nie zostaną zapomniane.

„Paszport był przepustką do życia”. Ok. 400-500 uratowanych Żydów

Reklama

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski zwrócił uwagę, że grupę berneńską, pomagającą Żydom poprzez organizowanie dla nich fałszywych paszportów, tworzyła większa liczba osób, cały „łańcuch dobrych serc”. Grupa składała się z „sześciu świetnie ze sobą współpracujących ludzi, trzech Żydów, trzech Polaków”. – Paszport był przepustką do życia. To była piękna współpraca – powiedział marszałek Karczewski. Przypomniał też starą sentencję, która widnieje na przyznawanych przez instytut Yad Vashem medalach Sprawiedliwy wśród Narodów Świata: „Jeśli ratuje się jedno życie, ratuje się cały świat”. Karczewski podkreślił, że naszym obowiązkiem wobec ratujących jest pamięć „o ich odwadze, o poświęceniu za drugiego człowieka, o poświęceniu dla życia innych ludzi”. Podczas późniejszej rozmowy z dziennikarzami marszałek Karczewski podał, że udokumentowanych jest ok. 400-500 przypadków uratowania Żydów, jednak jest prawdopodobne, że polska dyplomacja uratowała podczas II wojny światowej nawet tysiące Żydów.

Adam Przegaliński

Wiceprezes IPN: ci dyplomaci byli częścią polskich władz

– Te osoby, które honorujemy, były częścią polskich władz, które popierały starania, aby ratować Żydów – podkreślił w swoim wystąpieniu wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. Zwrócił uwagę, że Rokicki i Kühl podjęli też osobistą decyzję i zdecydowali się wbrew prawu kupować nielegalnie paszporty, dzięki czemu uratowano wiele osób. – Chciałbym oddać hołd i podziękować Szwajcarom, ze gościli polskich dyplomatów, że ci dyplomaci mogli tu działać, dziękujemy właścicielom tego domu, że pamiętali, że można było umieścić tablicę ku czci polskich dyplomatów – powiedział Mateusz Szpytma.

Konstanty Rokicki (1899–1958) był konsulem w Bernie w czasie II wojny światowej, a Juliusz Kühl (1913–1985) jego współpracownikiem i ekspertem w dziedzinie pomocy humanitarnej. W latach 1941–1943 obaj dyplomaci na masową skalę podrabiali paszporty krajów Ameryki Łacińskiej, które pomogły ocalić polskich Żydów z Holokaustu.

Dr Kühl, który sam był Żydem, kupował niewypełnione paszporty od konsulów państw Ameryki Łacińskiej i przekazywał Rokickiemu, który wystawiał je na nazwiska osób więzionych w gettach na terenie Polski. Nazwiska i fotografie do paszportów były szmuglowane z okupowanej Polski poprzez sieć zorganizowaną przez przedstawicieli Światowego Kongresu Żydowskiego i Agudath Yisrael – Abrahama Silberscheina i Chaima Eissa. Paszporty ocaliły kilkaset osób, które były ich posiadaczami, od śmierci w niemieckich obozach koncentracyjnych. Niektórzy z ocalonych żyją do dziś.

Adam Przegaliński

Obaj konsulowie działali pod ochroną polskiego posła Aleksandra Ładosia i jego zastępcy Stefana Rynkiewicza. Ambasador i jego zastępca bronili Rokickiego i dr. Kühla, przekonując władze szwajcarskie, aby przymknęły oko na „nielegalne” działania, gdy policja podjęła interwencję. Obaj dyplomaci opuścili służbę dyplomatyczną po przejęciu władzy przez komunistów i pozostali przez resztę życia na emigracji. Rokicki zmarł zapomniany w Lucernie, zaś dr Kühl wyemigrował do Kanady, gdzie odniósł sukces jako przedsiębiorca.

W wielu paszportach wystawionych w latach 1941–1943 można rozpoznać pismo Rokickiego. Niektóre dokumenty są dostępne w Instytucie Yad Vashem w Izraelu.

Jest to pierwsze upamiętnienie dwóch polskich dyplomatów, zapomnianych bohaterów ratujących ofiary Holokaustu.

2018-02-12 19:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W rocznicę tragicznych wydarzeń

Niedziela łódzka 48/2019, str. 3

[ TEMATY ]

pamięć

tablica pamiątkowa

Joanna Maciejewska-Karbowniczak

Zbigniew Gapik, brat zmarłego Romka (po prawej), oraz burmistrz Zelowa

Zelowianie uczcili pamięć ks. Józefa Stanka, byłego wikariusza tutejszej parafii Matki Boskiej Częstochowskiej. Ten bohaterski kapłan cieszy się wciąż wielkim szacunkiem i uznaniem. W roku 2002 otrzymał honorowe obywatelstwo Zelowa, a jedna z ulic na terenie miasta nosi jego imię.

Nazywany jest obrońcą zelowskich dzieci od pamiętnych tragicznych wydarzeń w 1957 r. W listopadowy poranek dzieci jak zwykle szły do szkoły, nie przypuszczając, że dojdzie do tragedii. Po budynku szkolnym biegał pijany dyrektor z siekierą w dłoni i gonił przerażone dzieci. Nauczyciele zabarykadowali drzwi pokoju nauczycielskiego, a uczniowie chowali się w klasach. Niektórzy skakali z okien.

I dopiero postawa kapłana przerwała tę tragedię. Ks. Józef, wskazując na krzyż, wyrwał szaleńcowi siekierę. Sam również został ranny. Niestety, była też jedna ofiara śmiertelna – to 14-letni Romek Gapik, który zmarł w wyniku odniesionych ran. Kilkoro innych dzieci było rannych. Gdyby nie bohaterstwo kapłana, ofiar mogło być więcej.

W 52. rocznicę tamtej tragedii i bohaterskiej postawy księdza odprawiona została Msza św., w której uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, a także byli uczniowie ks. Józefa, młodzież szkolna oraz licznie zgromadzeni wierni. Potem złożono kwiaty i zapalono znicze pod tablicą – obeliskiem kapłana na przykościelnym placu.

Na terenie dzisiejszego Zespołu Szkół Ogólnokształcących odsłonięto także tablicę poświęconą ofiarom tamtych wydarzeń. Znajduje się na niej napis: „Pamięci Romka Gapika, ucznia klasy VIII Liceum Ogólnokształcącego oraz uczniów Szkoły Podstawowej w Zelowie, ofiar tragicznego wydarzenia w szkole 4.11.1957 r.”.

Odsłonięcie tablicy jest zwieńczeniem długoletnich starań byłych uczniów ks. Stanka, kolegów Romka oraz jego rodziny o uhonorowanie ofiar tamtych wydarzeń. Niestety, do tej pory nie było na to zgody ani władz miejskich ani dyrekcji i grona pedagogicznego szkoły.

CZYTAJ DALEJ

Nowy dar od papieża Franciszka dla Jasnej Góry

2020-02-27 08:41

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Franciszek

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Sanktuarium otrzymało przywilej odpustu zupełnego „in perpetuo”, czyli ma „wieczystą moc” dla wszystkich wiernych nawiedzających to święte miejsce. To odpowiedź Stolicy Apostolskiej na prośbę Paulinów dla pobożności wiernych i ze względu na dobro duchowe milionów pielgrzymów przybywających do częstochowskiego klasztoru.

Uzyskiwanie różnych odpustów w sanktuariach to przywilej wielu miejsc na świecie, otrzymywany z zasady z racji rocznic czy też jubileuszy. Odpust zaś dany przez Stolicę Apostolską na sposób stały, to czyli bez konieczności ponawiania, to już wyróżnienie szczególne.

Jak podkreślił przełożony generalny Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski, powodem prośby do Penitencjarii Apostolskiej „była troska o dobro duchowe każdego pielgrzyma, który przybywa do Matki Bożej, aby mógł korzystać z wielkiego bogactwa Kościoła, jakim jest łaska odpustu”.

Odpust można uzyskać pod zwykłymi warunkami czyli będąc w stanie łaski uświęcającej, przyjęciu komunii i modlitwie w intencjach Ojca Świętego. Do warunków odpustu jasnogórskiego należy dołączyć: nawiedzenie Jasnej Góry w formie pielgrzymki oraz modlitwę o wierność Polski jej chrześcijańskiemu powołaniu, wypraszanie nowych powołań kapłańskich i zakonnych oraz w intencji obrony instytucji rodziny.

Generał paulinów podkreśla, że te intencje są niezwykle ważne, bo jest to zarówno przypomnienie roli jaką pełni Jasna Góra dla naszego narodu, jak i tego, co dziś „jest wielką troską wszystkich czyli prośby o nowe powołania, by nie zabrakło kapłanów czyli tych, którzy sprawować będą sakramenty oraz za rodzinę, która przeżywa dziś wielki kryzys”.

Z daru odpustu w wyjątkowych sytuacjach np. choroby, podeszłego wieku lub z innych ważnych powodów, skorzystać mogą także osoby pozostające w domach, które nie mogą przybyć do Sanktuarium, ale które wyrażą takie pragnienie i modlić się będą przed jakimkolwiek obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej.

O. Chrapkowski podkreśla, że jest to wielki dar papieża Franciszka dany za pośrednictwem Penitencjarii Apostolskiej. - Idea zrodziła się już dawno temu, ale droga była długa. Konieczne było zebranie wielu dokumentów, także historycznych, potwierdzających przywileje nadane temu miejsca w ciągu wieków oraz odpowiednie umotywowanie prośby wystosowanej przez Zakon – zauważa.

Dokument został podpisany 22 lutego, w święto Katedry św. Piotra. - To pokazuje nasz związek z Ojcem Świętym, ze Stolicą Apostolską, jest dowodem szczególnej łączności jasnogórskiego sanktuarium z Watykanem – podkreśla o. Generał i przypomina, że „na Jasnej Górze każdego dnia trwa modlitwa za papieża, odprawiana jest codziennie Msza św. w jego intencji, tu przybywają też biskupi Rzymu, był Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek”.

Zauważa, że jest to też „znak, że posługa paulinów w tym miejscu, zwłaszcza w sakramencie pokuty i pojednania, jest bardzo ważna”. - Jest to też prezent dla nas z racji jubileuszu 750. rocznicy śmierci założyciela bł. Euzebiusza i podkreślenie związku z Jasną Górą - uważa o. generał.

Stosowny dokument z darem odpustu przekazał podczas Apelu Jasnogórskiego 26 lutego na ręce przełożonego generalnego Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika ks. prał. Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej.

W odczytanym słowie obok wskazania warunków odpustu zupełnego „in perpetuo” przedstawiciel Stolicy Apostolskiej zachęcił paulinów, którzy wielkodusznie poświęcają się sakramentowi spowiedzi do jeszcze większej hojności w dostępie do mocy Bożego Miłosierdzia i niesienia Chrystusa eucharystycznego.

W sakramencie pokuty Bóg odpuszcza człowiekowi grzechy, jeśli ten szczerze za nie żałuje, ale spoczywa na nim jeszcze obowiązek wyrównania naruszonego porządku moralnego, bo każde zło jest naruszeniem sprawiedliwości i miłości.

Przebaczenie grzechów nie uwalnia od kary doczesnej na ziemi lub w czyśćcu. Przynosi je dopiero odpust, którego udziela Kościół. Odpust można uzyskać dla siebie lub dla osoby zmarłej po spełnieniu określonych warunków.

Odpusty mogą być zupełne - zyskujemy wtedy darowanie całej kary, albo cząstkowe - darowana jest część kary. Warunki uzyskania odpustu zupełnego: brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu, nawet powszedniego, stan łaski uświęcającej lub spowiedź sakramentalna; przyjęcie Komunii św., modlitwa w intencji jaką Ojciec Święty wyznacza na każdy dzień.

CZYTAJ DALEJ

Testament miłości

2020-02-27 20:24

[ TEMATY ]

Częstochowa

siostry

muzeum

spektakl

ośrodek

Józefitki

Anna Przewoźnik/Niedziela

Widowisko muzyczne „Po śladach Ojca ubogich”

W ramach obchodów jubileuszu 100 rocznicy śmierci świętego kapłana Zygmunta Gorazdowskiego, założyciela zgromadzenia sióstr św. Józefa, 27 lutego br. w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie, odbyła się premiera widowiska muzycznego „Po śladach Ojca ubogich”.

W spotkaniu jubileuszowym udział wziął bp Andrzej Przybylski, biskup diecezji częstochowskiej. Obecne były siostry z różnych placówek, na czele z generalną zakonu, s. Wandą Matysik, ks. Andrzej Sobota, proboszcz parafii pw. Krzyża św. na terenie której znajduje się Ośrodek Wychowawczy, kapelan ośrodka, dyrektor Radia Jasna Góra o. Andrzej Grad, poseł Lidia Burzyńska, prezydent Ryszard Stefaniak, przedstawiciele Kuratorium Oświaty.

- Postanowiliśmy radować się z gośćmi tym jubileuszem wspólnie z dziećmi, siostrami, pracownikami oraz naszymi przyjaciółmi. Wszystko to, by uczcić jubileusz dla nieba - mówi dyrektor Ośrodka s. Ezechiela Wolak. W roku jubileuszowym, w którym obchodzimy stulecie narodzin dla nieba św. Zygmunta Gorazdowskiego, pochylamy się nad tą szczególną dla nas postacią. Staramy się zgłębić jego życie i drogę do świętości, na nowo odkryć duchowe dziedzictwo, jakie nam pozostawił. - Obchodzimy ten jubileusz w całym zgromadzeniu i przez cały rok. Nasz dom przyjął formę dziękczynienia, poprzez przypominanie świętego na różne sposoby, również poprzez widowisko.

Dziewczynki z ośrodka, poprzez spektakl teatralny, pokazały życie św. Zygmunta Gorazdowskiego i jego bliskość z Bogiem. Wszystko poprzez muzykę i ruch. Jedyne słowa, które padły ze sceny, to słowa świętego Zygmunta:

„Wszechmogący zmiłuj się nad kornym sługą Twoim, użycz mi siły abym mógł wypełnić posłannictwo twe, a całe życie poświecę dla dobra bliźnich”.

Słowa te były życiowym przesłaniem świętego, który chciał służyć Bogu. Siostry, na wzór założyciela, pełnią takie miłosierdzie wobec drugiego człowieka.

- Staramy się odpowiadać na znaki czasów właśnie na wzór św. Zygmunta – mówi s. Ezechiela Wolak. Na co dzień, opiekując się dziewczętami, które posiadają orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, realizujemy swoje powołanie, wspierając dziewczynki i ich rodziny.

W ośrodku mamy pod opieką 52 dziewczynki. Na scenie wystąpiły niemal wszystkie.

Siostra Aurelia Mokrzan - inicjatorka i pomysłodawczyni przedstawienia - zaznacza, że taniec jest jej pasją. - Kocham taniec i stąd przez klika miesięcy rodziło się pragnienie, w sercu i na modlitwie, by przygotować spektakl, który poruszy widzów. Zależało mi, by poczuli, że Pan Bóg jest dobry, jest blisko każdego człowieka, że kocha i daje nam świętych.

- Długo pracowałyśmy nad tym przedstawieniem, ale to, co dzisiaj zobaczyłam, przerosło moje oczekiwania. Dziewczynki dokładnie wiedziały co przekazują. Modliłyśmy się przy każdej próbie, wiedziałam, że czują duchowość tego świętego i to poruszało. Ważne jest to, że światła, muzyka, nagłośnienie, prezentacja tekstowa – wszystko było wspaniałe! To też zasługa Krzysztofa Witkowskiego, dyrektora muzeum – dodaje siostra.

Ks. Zygmunt Gorazdowski ogłoszony został świętym w 2005 roku przez papieża Benedykta XVI, wcześniej w 2001 r. został ogłoszony błogosławionym przez św. Jana Pawła II. Dlatego miejsce nie jest przypadkowe - mówi siostra dyrektor. To dwaj polscy święci. W tym roku splatają się setne urodziny św. Jana Pawła II i 100 urodziny dla nieba św. Zygmunta Gorazdowskiego. To nie przypadek, tym bardziej, że w zbiorach Muzeum znajduje się medal św. Zygmunta Gorazdowskiego – mówi dyrektor Ośrodka s. Ezechiela.

Zobacz zdjęcia: Testament miłości

Skoro jubileusz to podczas świętowania pojawił się tort, podziękowania i dyplomy dla osób zaprzyjaźnionych z ośrodkiem.

Do sióstr Józefitek szczególne podziękowania za niesienie miłości bliźnim, skierował Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki. List od Premiera przeczytała posłanka Lidia Burzyńska (PIS).

Na zakończenie spotkania wszyscy goście otrzymali perełki„Czyli duchowe myśli św. Zygmunta”.

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję