Reklama

Czarno na białym

Ciemna strona światłych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Według materialistycznej mitologii wyznawanej przez „postępowe” środowiska, ludzkość - a przynajmniej jej bardziej cywilizowana część - powoli wyrasta z epoki religijności, zmierzając ku świetlanej ziemi obiecanej racjonalizmu. Wejdzie do niej wtedy, kiedy nasza cywilizacja ostatecznie odetnie się od resztek religijności, która traktowana jest jako relikt mrocznej przeszłości. Ten mit postępu jest fundamentem wszelkich lewicowych ideologii, jest niezwykle żywy i często przytaczany jako pewnik, wręcz jako coś nieuchronnego. Mit ten zakłada, że historia jest wyzwalaniem się ludzkości od złudzenia, że jej przeznaczeniem kieruje moc wyższa od niej. Pozbawieni wiedzy naukowej ludzie przypisywali naturalne zdarzenia istotom nadprzyrodzonym. W miarę, jak uczyli się przewidywać i kontrolować siły przyrody, odrzucali pomniejsze duchy, ale wyżej rozwinięta religia podtrzymuje pojęcie rozumnego Stwórcy, rządzącego wszechświatem. W końcu w miarę kolejnych naukowych odkryć, a zwłaszcza pojawienia się teorii ewolucji, nowocześni ludzie dowiadują się, że są wytworem bezosobowego, ślepego procesu, który nie ma celu i dla którego są obojętni.
Ludzie wierzący w ten mit i wszystkie jego konsekwencje widzą siebie jako inteligentnych i prawdziwie mężnych, potrafiących spojrzeć brutalnej prawdzie w oczy. Stylizują się na następców Prometeusza oświecających nieokrzesaną część ludzkości. Jakkolwiek mit prometeizmu ma tak wzniosłe ideały, dla wielu „postępowców” dostarcza on usprawiedliwienia własnego poczucia wyjątkowości i snobizmu. Dzielą oni świat na ciemnogród, który odrzuca mit postępu, i światłych przedstawicieli ludzkości (mają na myśli siebie samych), którzy go akceptują. Weźmy przykładowo usiłowania znanego oksfordzkiego biologa, Richarda Dawkinsa, który chce uczynić ateizm bardziej powabnym dla szerszej kultury. Bardzo zazdrości on homoseksualistom, którym udało się zawłaszczyć przymiotnik gay (wesoły, barwny), tak że zaczął on również pełnić funkcję rzeczownikową - do określania ich samych. Dawkins proponuje w związku z tym, aby słowo bright (światły, błyskotliwy) zaczęło pełnić taką samą rolę w odniesieniu do ateistów, jako słowo gay pełni w odniesieniu do homoseksualistów. Wyjaśnił on w The Guardian: „Tak jak gay przymiotnikowe znaczenie tego nowego słowa powinno się przekształcić w rzeczownikowe, choć bez znaczącej zmiany swojego oryginalnego znaczenia. Tak jak gay słowo to powinno być pociągające. (...) Tak jak słowo gay powinno być pozytywne, ciepłe, serdeczne, światłe. Światłe? Tak, światłe. Światłe (bright) jest tym słowem, nowym rzeczownikiem. Jestem światły. Ty jesteś światły. Ona jest światła. My jesteśmy światli. Czy to nie jest dobry czas, abyś wystąpił jako człowiek światły? (...) Ludzie niechętni wobec słowa »ateista« mogliby być szczęśliwi, gdyby zadebiutowali jako światli”.
Analogiczne poglądy wyraża znany amerykański filozof Daniel Dennett, dyrektor Centrum Studiów Kognitywnych na Tufts University i były prezydent American Philosophical Association. Jego zdaniem religia stanowi obiektywną przeszkodę w rozwoju społeczeństwa, dlatego powinno się ją administracyjnymi środkami ograniczać. Przede wszystkim należy odejść od utrwalonego poglądu, że rodzice mają prawo wychowywać swoje dzieci zgodnie z wartościami, które wyznają. Wychowaniem dzieci - oczywiście w „światłym” duchu - powinno zająć się nowoczesne państwo. Natomiast ludzi, którzy nie chcą zostać „światłymi” i trwają przy swoich religijnych przekonaniach, powinno się izolować od reszty społeczeństwa i zamykać w „kulturowym zoo”.
Tego typu poglądy, otwarcie głoszone przez „światłych” intelektualistów oraz przedstawicieli ludzi nauki i kultury coś nam przypominają. Ideologia komunistyczna także głosiła podobne hasła o nieuchronnym postępie i konieczności odrzucenia religii, czyli „opium dla ludu”. W imię tych „światłych” idei wymordowano dziesiątki milionów osób, a setki milionów zmuszono do życia w upodleniu. To najlepszy przykład, do jakich ciemności prowadzi droga wytyczana przez „światłych”.
Św. Paweł stwierdza, że czasami szatan podaje się za anioła światłości (zob. 2 Kor 11, 14). Zaskakująco dobrze pasuje to do rozmaitych „światłych” ideologii, które niszczyły ludzkość w XX wieku, a i dziś mają swoich licznych, „światłych” wyznawców.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus ratuje wolność wiary bez podżegania do przemocy

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Drugi List Piotra podejmuje szyderstwo tych, którzy pytają o zwłokę dnia Pańskiego. Autor odpowiada językiem proroków. Mówi o ogniu, o przeminięciu nieba, o rozpadzie stoicheia. Stoicheia może oznaczać elementy świata, ciała niebieskie, porządek obecnego wieku. Tekst nie daje wykładu fizyki. Ogłasza sąd Boga nad światem zamkniętym na Niego. Ten sąd prowadzi ku odnowie. Dlatego zaraz pojawia się obietnica nowego nieba i nowej ziemi, gdzie mieszka sprawiedliwość. U Izajasza ta obietnica zapowiada świat oczyszczony z przemocy. W Ap 21 osiąga pełnię w Jeruzalem zstępującym od Boga. Chrześcijanin żyje już ku temu światu.
CZYTAJ DALEJ

Nie – adorujcie, czcijcie, kłaniajcie się, ale bierzcie i spożywajcie!

2026-06-02 11:02

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Dzisiejsza Uroczystość nie jest świętem dla adoratorów. Jest natomiast świętem dla wszystkich tych, którzy Chrystusa pragną przyjmować do siebie, którzy chcą wprowadzać Go w każdy zakamarek swojego życia, pokazywać Mu dosłownie wszystko, wszystkie swoje słabości i radości, swoje lęki i oczekiwania, swoje nadzieje i doznane porażki.

Jezus powiedział do Żydów: «Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata». Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin laureatem nagrody im. Benedykta Polaka

2026-06-02 16:35

Archiwum o. Szymona Stachery

Podczas spotkania z królem Maroka

Podczas spotkania z królem Maroka

W najbliższą sobotę zostaną wręczone nagrody im. Benedykta Polaka. Są wyróżnienia, które od ponad dekady honoruje osoby poszerzające granice ludzkiej wiedzy i budujące mosty między kulturami. W XII edycji nagrody wyłoniono trzech laureatów: dwóch w głównych kategoriach oraz jednego w ramach Wyróżnienia Specjalnego.

W kategorii polskiego badacza i eksploratora nagrodę otrzymał dr Symeon Czesław Stachera OFM – franciszkanin, antropolog i misjonarz, od ponad trzydziestu lat pracujący w Ameryce Południowej i Afryce Północnej. Jego badania nad dokumentami sułtańskimi oraz działalność na rzecz dialogu chrześcijańsko‑muzułmańskiego zostały docenione również przez władze Maroka. Franciszkanin ten pochodzi z Dobrzynia k. Brzegu. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję