Reklama

Sosnowiec

U nas na Hanie

Jak się okazuje Polak, Czech, a w zasadzie mieszkaniec Moraw, dwa bratanki. Kultury mamy podobne. Można się o tym przekonać, zwiedzając wystawę „U nas na Hanie. Kultura ludowa środkowych Moraw”, otwartą w Muzeum w Sosnowcu. Ekspozycja pochodzi ze zbiorów muzeum w Ołomuńcu, w Czechach i ukazuje życie codzienne i sztukę ludową mieszkańców środkowych Moraw w XIX w. i na początku XX w.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nazwa Hana na określenie środkowych Moraw pojawiła się w XV w. i pochodzi od rzeki o tej samej nazwie. Hanacka sztuka ludowa wyróżniała się nie tylko bogactwem i różnorodnością, ale spełniała przy tym określone zadania. Była silnie związana z terenami wiejskimi, odzwierciedlając gusty i upodobania mieszkańców. Mimo stosowania prostych środków, wyrażała uczucia, z jakimi twórca podchodził do zastosowanych materiałów, techniki, kształtu czy proporcji. Wartości artystyczne można dostrzec przede wszystkim w budownictwie, wnętrzach mieszkalnych, narzędziach, urządzeniach i naczyniach wykonywanych z różnych materiałów - drewna, metalu, gliny i tkanin. „Niestety, nowoczesność wraz z wpływami cywilizacyjnymi spowodowała zniszczenie zaplecza sztuki ludowej i pozbawiła ją dominujących funkcji, które stopniowo uległy zapomnieniu. Z zasad panujących od wieków, a dotyczących formy, barwy, cechy i obrzędu pozostały tylko dekoracje. Pomimo tego sztuka ludowa ciągle posiada swoją wysoką wartość” - powiedziała Niedzieli Bożena Kostrzejowska, komisarz wystawy.
Na wystawie obejrzeć można tradycyjne stroje ludowe, wyroby rzemiosła i sztuki. Ekspozycja prezentuje także przedmioty wotywne, figurki świętych czy obrazy maryjne. Znalazły się na niej również makiety domów.
Domy na Hanie budowane były przede wszystkim z gliny, a raczej z cegły wypalanej z tego materiału. Drewno wykorzystywano przy konstrukcjach dachowych, do montażu stropów i klap. Wyposażenie domów było bardzo skromne. W pomieszczeniu mieszkalnym znajdowały się najbardziej potrzebne rzeczy takie jak stół, ławy, skrzynie, łóżko. Zwykle obok drzwi stał piec, a w kącie znajdowały się półki i kredens. Na ścianie wisiała półka z talerzami i dzbanami, liczne obrazki na szkle, później kolorowe druki, krzyż. W rogu na wprost stołu stało łóżko na którym sypiali gospodarze. Pozostali członkowie rodziny i służba spali na piecu w komórce lub stajni.
Na przestrzeni wieków na terenie Hany wytworzyły się charakterystyczne cechy ubioru. Najlepiej widać to na przykładzie stroju ludowego. Strój hanacki można zaliczyć do najbardziej malowniczych w bogatym wachlarzu strojów narodu czeskiego, w którym dominuje niezwykle barwny i różnorodny haft. „Dzięki dużemu zainteresowaniu, które wzbudzał wśród stanów wyższych został stosunkowo dobrze opracowany i zachowany. W połowie XIX w. przybrał ostateczny kształt i formę. Do najstarszych elementów tego stroju należy tzw. kożuszek ogonowy wkładany przez głowę - opowiada komisarz wystawy. Mężczyźni nosili spodnie skórzane w kolorze żółtym lub brązowo-czerwonym. Na koszulę z szerokimi i marszczonymi rękawami nakładali kamizelkę z czarnego lub zielonego sukna, zdobionego haftem. Podczas uroczystości strój uzupełniano długim płaszczem i kapeluszem w kształcie łódki. Zaś kobiety ubierały się w długie, marszczone spódnice, na których wiązały fartuchy, najczęściej koloru niebieskiego. Na bluzki z marszczonymi rękawami i haftowanymi kołnierzykami ubierały gorsecik. Była to tzw. kondulka, szyta z różnych tkanin. Nieodłącznym elementem stroju były dodatki, takie jak chusty czy haftowane paski” - wyjaśnia Bożena Kostrzejowska.
Ekspozycję można oglądać do 31 grudnia br.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Artur Ważny wsiadł z pielgrzymami do pociągu. Ta podróż prowadzi aż do czasów zaborów

2026-09-03 16:55

[ TEMATY ]

pociąg

pielgrzymi

bp Artur Ważny

Agnieszka Sidełko

Bp Artur Ważny ruszył dziś z uczestnikami 230. Pieszej Pielgrzymki Jaworznickiej na Jasną Górę. Po pierwszych kilometrach pątnicy dotarli do Szczakowej, wsiedli do pociągu i pojechali w stronę Myszkowa. Ten kolejowy fragment nie jest przypadkiem ani wygodnym skrótem trasy. To jeden z najbardziej charakterystycznych śladów historii tej pielgrzymki - związany z dawną granicą zaborów. Dla ks. Stanisława Janickiego tegoroczna droga ma dodatkowy wymiar: prowadzi jaworznian po raz 50.

Pielgrzymka rozpoczęła się 3 września Eucharystią w kolegiacie św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie. Mszy św. przewodniczył bp Artur Ważny, który po liturgii wyruszył razem z pątnikami na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Bp Mirosław Gucwa przyjechał z Afryki podziękować Papieżowi

2026-09-03 16:24

[ TEMATY ]

Afryka

Papież Leon XIV

Bp Mirosław Gucwa

@Vatican Media

Leon XIV, a obok niego bp Mirosław Gucwa razem z członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich „Bystrzanki” w Bystrej Podhalańskiej.

Leon XIV, a obok niego bp Mirosław Gucwa razem z członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich „Bystrzanki” w Bystrej Podhalańskiej.

Ponad 100 osób zginęło w katastrofie w kopalni złota w Zamboyé, na terenie diecezji Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej. Papież modlił się za nich podczas modlitwy Anioł Pański. „Bliskość Papieża Leona XIV była umocnieniem. Ludzie doświadczyli, że nie są sami” - mówi Vatican News bp Mirosław Gucwa, ordynariusz tej diecezji. Polski misjonarz przybył do Watykanu, aby osobiście podziękować Ojcu Świętemu za modlitwę za ofiary tragedii.

Bp Mirosław Gucwa uczestniczył w środowej audiencji generalnej. Jak mówi, jednym z głównych powodów przyjazdu było spotkanie z Leonem XIV i podziękowanie mu za pamięć o mieszkańcach jego diecezji. „Przyjechałem, żeby uczestniczyć w audiencji i spotkać się z Papieżem Leonem XIV, aby mu wyrazić wdzięczność za jego bliskość, za jego modlitwę za ofiary tragedii w kopalni w naszej diecezji i poprosić o błogosławieństwo” - mówi hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Bp Artur Ważny wsiadł z pielgrzymami do pociągu. Ta podróż prowadzi aż do czasów zaborów

2026-09-03 16:55

[ TEMATY ]

pociąg

pielgrzymi

bp Artur Ważny

Agnieszka Sidełko

Bp Artur Ważny ruszył dziś z uczestnikami 230. Pieszej Pielgrzymki Jaworznickiej na Jasną Górę. Po pierwszych kilometrach pątnicy dotarli do Szczakowej, wsiedli do pociągu i pojechali w stronę Myszkowa. Ten kolejowy fragment nie jest przypadkiem ani wygodnym skrótem trasy. To jeden z najbardziej charakterystycznych śladów historii tej pielgrzymki - związany z dawną granicą zaborów. Dla ks. Stanisława Janickiego tegoroczna droga ma dodatkowy wymiar: prowadzi jaworznian po raz 50.

Pielgrzymka rozpoczęła się 3 września Eucharystią w kolegiacie św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie. Mszy św. przewodniczył bp Artur Ważny, który po liturgii wyruszył razem z pątnikami na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję