Reklama

Warszawa: studenci bedą modlić się przed brytyjską ambasadą w intencji Alfiego Evansa

2018-04-25 20:08

abd / Warszawa (KAI)

S. Paulina Januchta SFMI

Różaniec jest jedną z naszych najsilniejszych broni. Wspólnie, jako środowisko akademickie chcemy zrobić "szturm do Nieba" i w ten sposób realnie pomóc temu dzielnemu chłopcu i jego rodzicom - mówi w rozmowie z KAI Piotr Ziemecki, prezes ASK Soli Deo, nawiązując do wieczornej modlitwy w intencji Alfiego Evansa, która odbędzie się przed Ambasadą Wielkiej Brytanii. Studenci zapraszają do udziału w niej mieszkańców Warszawy

Jak wyjaśnia w rozmowie z KAI prezes Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo Piotr Ziemecki, modlitwa różańcowa w intencji Alfiego Evansa pod Ambasadą Wielkiej Brytanii, to spontaniczny pomysł warszawskich studentów.

- To chyba pierwsza odpowiedź w tej sprawie wychodząca ze środowiska akademickiego. Różaniec jest jedną z naszych najsilniejszych broni. Wspólnie, jako środowisko akademickie chcemy zrobić "szturm do Nieba" i w ten sposób realnie pomóc temu dzielnemu chłopcu i jego rodzicom - wyjaśnia Ziemecki. Jest przekonany, że dotychczasowa modlitwa w intencji Alfiego Evansa przyniosła już owoce.

- Jestem przekonany, że to, że ten chłopiec, który miał przeżyć tylko kilka minut, żyje już całą dobę, to owoc modlitwy tak wielu osób. Dlatego musimy się dalej modlić. Konkretne rozwiązania zostawiamy Panu Bogu, On wie najlepiej, jak się ma rozwiązać cała ta sytuacja - wyjaśnia.

Reklama

Studenci związani z ASK Soli Deo spotkają się o godz. 20.30 pod Ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie, przy ul. Kawalerii 12.

W Londynie od kilku godzin trwa posiedzenie Sądu Apelacyjnego, rozpatrującego odwołanie rodziców 2-letniego Alfiego Evansa. Dotyczy ono odmowy zgody na transport chłopca do szpitala we Włoszech, który podjął się dalszej opieki nad tym nieuleczalnie chorym dzieckiem.

Tagi:
modlitwa Alfie Evans

Obietnice Jezusa Ukrzyżowanego związane z odmawianiem modlitwy

2019-07-16 11:47


Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 21

1. Odmawiający tę modlitwę uwolni 15 dusz ze swej rodziny z czyśćca.

2. 15 sprawiedliwych spośród krewnych zostanie potwierdzonych i zachowanych w łasce.

3. 15 grzeszników spośród krewnych zostanie nawróconych.

4. Osoba, która zmówi te modlitwy, osiągnie pewien stopień doskonałości.

5. Już na 15 dni przed śmiercią będzie przeżywała szczery żal za wszystkie popełnione grzechy ze świadomością ich ciężkości.

6. Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje Najświętsze Ciało, ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego, oraz dam jej Moją drogocenną Krew do picia, by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.

7. Położę przed nią Mój zwycięski Krzyż jako pomoc i obronę przeciw zasadzkom nieprzyjaciół.

8. Przed śmiercią przyjdę do niej z Moją najdroższą i ukochaną Matką.

9. Przyjmę z dobrocią jej duszę i zaprowadzę do wiecznej radości.

10. Zaprowadziwszy ją tam, dam jej kosztować z przedziwnej studni Mojej Boskości, czego nie uczynię tym, którzy nie odmawiali tych czy podobnych modlitw.

11. Trzeba wiedzieć, że choćby ktoś żył przez 30 lat w grzechu, lecz potem skruszonym sercem odmawiał pobożnie te modlitwy albo przynajmniej powziął postanowienie ich odmawiania, Pan mu odpuści jego grzechy.

12. Obroni go przed zgubnymi pokusami.

13. Zachowa mu pięć zmysłów.

14. Uchroni go przed nagłą śmiercią.

15. Uwolni jego duszę od kar wiecznych.

16. Człowiek otrzyma wszystko, o co poprosi Pana Boga i Najświętszą Pannę.

17. Jeśliby ktoś żył zawsze według woli Boga i musiał umrzeć przedwcześnie, życie jego zostanie przedłużone.

18. Ktokolwiek zmówi te modlitwy, uzyska za każdym razem odpust cząstkowy.

19. Człowiek ten otrzyma zapewnienie, że cieszyć się będzie szczęściem chórów anielskich.

20. Każdy, kto by innych nauczył tych modlitw, nie będzie nigdy pozbawiony radości i zasługi, a one trwać będą wiecznie.

21. Tam, gdzie odmawia się te modlitwy, Bóg jest obecny swoją łaską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje dziecko nie chce chodzić do kościoła

2019-07-10 09:40


Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 10-13

„Nasze dziecko odwróciło się od Pana Boga i od Kościoła”.
Nikt nie zdoła policzyć, w ilu domach z ust rodziców, babć i dziadków da się usłyszeć tę bolesną skargę. Wychowywali swe latorośle, jak umieli, przynieśli do chrztu, przygotowali do I Komunii św., do bierzmowania – i oto nagle słyszą:
„Wypisuję się z Kościoła”, „Jestem niewierzący”, „Jestem dorosły, to moja sprawa, nie wtrącajcie się”.
Do tych deklaracji mogą jeszcze dochodzić agresja wobec Kościoła (czytaj: duchowieństwa), przystępowanie do sekt, życie bez sakramentalnego małżeństwa, związki homoseksualne...

©Cheryl Casey – stock.adobe.com

Joanna Krawczyńska, matka dorosłego syna

Problem się pojawił, gdy syn wyjechał na studia do dużego ośrodka akademickiego. Miałam nadzieję, że ten czas będzie dla niego etapem autentycznego rozwoju, także w wierze. że zaangażuje się w duszpasterstwo akademickie. Polecaliśmy mu z mężem wspólnotę, w której w czasach studenckich się poznaliśmy. W naszej rodzinie był to częsty temat wspomnień z okresu młodości – czasu pieszych pielgrzymek, ŚDM z papieżem Janem Pawłem II. Spodziewaliśmy się, że nasz syn znajdzie dla siebie wspólnotę, a tam... może przyszłą towarzyszkę życia. Tymczasem on nie odnalazł się w duszpasterstwie akademickim z różnych powodów. Próbował też sił w kościelnym wolontariacie, ale bez skutku. Gdy przyjeżdżał do domu, próbowałam go wypytywać, zachęcać, ale dostrzegłam, że te tematy zupełnie go nie interesują. Zaczęłam podejrzewać, że gdy zostaje na miejscu studiów na weekend, to w niedziele nie chodzi do kościoła. Aż któregoś dnia oświadczył, że nie pójdzie z nami w niedzielę na Mszę św., bo „on w Kościele nic dla siebie nie odnajduje i nie ma potrzeby tam chodzić”. Nie mogłam się z tym pogodzić, wciąż pytałam, co się stało – nasz syn, ministrant, lektor, absolwent szkoły katolickiej, odrzuca dziś Kościół. Gdzie popełniliśmy błąd? Może łatwiej by było, gdyby podał jakieś konkretne zarzuty, które można byłoby odeprzeć, podyskutować, wytłumaczyć...

Zaproponowałam, aby porozmawiał z zaprzyjaźnionym z księdzem, wiedziałam, że ma do niego zaufanie. Rozmawiali nawet niejeden raz. Początkowo udało się księdzu nakłonić naszego syna do odbycia spowiedzi. Ale po pewnym czasie wszystko wróciło.

Najpierw problem dusiłam w sobie, nie chciałam o tym mówić głośno. Nie było to trudne, gdyż syn rzadko przyjeżdżał. Zaczęły mnie dręczyć wyrzuty sumienia. Choć nie jest to mój grzech bezpośredni, czułam, że muszę go wyznać na spowiedzi. Spowiednik poradził mi, by synowi przypominać, że się za niego modlimy. Często się zdarza, gdy młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, wydaje im się, że cały świat do nich należy. Po studiach, gdy pojawiają się problemy z pracą, z mieszkaniem, wracają i zaczynają szukać pomocy u Pana Boga. Ksiądz radził, by problem po prostu przeczekać i przemodlić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Raport ONZ wskazuje na ciągły wzrost liczby głodujących na świecie

2019-07-17 19:37

(KAI/VaticanNews) / Rzym

Najnowszy raport ONZ na temat bezpieczeństwa żywnościowego wskazuje, że 820 mln ludzi na całym świecie cierpi z powodu niedożywienia. Podkreślono, że choć wspólnota międzynarodowa stawia sobie ambitne cele, zakładając, że do roku 2030 plaga głodu całkowicie zniknie, to jednak statystyki pokazują, że tendencja jest wręcz odwrotna. Od trzech lat ludzi niedożywionych stale przybywa.

billycm/pixabay.com

Ofiarą głodu najczęściej padają dzieci. Co siódme rodzi się ze zbyt niską wagą. Wśród dzieci do 5. roku życia niemal 150 mln cierpi na chroniczne niedożywienie, a 50 mln – na ostry stan niedożywienia. Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ks. Fernando Chica Arellano podkreśla, że dane te wskazują na poważne zaniedbania wspólnoty międzynarodowej. Liczby te, a przede wszystkim ludzie, którzy kryją się za nimi, muszą nas skłonić do działania – dodał kapłan.

"Ten raport mówi nam, że ludzkość nie spełniła swych obowiązków względem naszych najuboższych braci. Głód nadal rośnie. W tym kontekście widzimy, jak trudnym wyzwaniem jest realizacja jednego z celów zrównoważonego rozwoju, który zakłada likwidację głodu do 2030 r. Trzeba robić w tym celu dużo więcej" – stwierdził w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Arellano. Zwrócił uwagę na bardzo niepokojące dane: 513 mln głodnych w Azji, 256 mln w Afryce, 42 mln w Ameryce Łacińskiej.

"Ale raport pokazuje nie tylko okrucieństwo głodu. Wskazuje też inny aspekt problemu: otyłość. Otyłych jest 13 proc. dorosłych, 672 mln osób. A zatem problemem jest nie tylko niedożywienie, ale również złe odżywianie. Wspólnota międzynarodowa musi robić więcej. Brak jednak woli politycznej, aby zlikwidować przyczyny głodu, które zależą od człowieka: konflikty, kryzys gospodarczy i zmiany klimatyczne. To są trzy główne czynniki, które powodują tę klęskę" – oświadczył stały obserwator watykański przy FAO.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem