Reklama

Niedziela Sandomierska

Bp Nitkiewicz napisał „ABC kurialisty, czyli rady starszego kolegi”

Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego w Sandomierzu w 9. rocznicę nominacji ks. Krzysztofa Nitkiewicza na biskupa sandomierskiego ukazała się jego książka „ABC kurialisty, czyli rady starszego kolegi”. Wzbudziła ona duże zainteresowanie na trwających obecnie w Kielcach Targach Sztuki Sakralnej SacroExpo a także podczas konferencji prasowej dla dziennikarzy mediów ogólnopolskich i regionalnych zorganizowanej 13 czerwca w Sandomierzu.

[ TEMATY ]

książka

Sandomierz

bp Krzysztof Nitkiewicz

Artur Stelmasiak

Autor, mający za sobą wieloletnie doświadczenie pracy kurialnej, także w Watykanie, opisał w swej książce strukturę organizacyjną kurii diecezjalnej. Opracowanie to jest swoistym przewodnikiem po świecie kościelnych urzędów i może zainteresować nie tylko przełożonych kościelnych i pracowników kurii, ale też wiernych zagubionych w kurialnych urzędach.

Biskup opisał strukturę organizacyjną kurii diecezjalnej, zwracając przy tym uwagę na fakt, że jej zadaniem jest pomaganie biskupowi w jego misji pasterskiej, a także służenie duchownym, osobom zakonnym i świeckim. „Struktura organizacyjna i procedury wynikające ze świętych kanonów nie mogą nikogo przytłaczać i komplikować życia. Mają bowiem wspólny mianownik, którym jest dobro dusz. Ono stanowi najwyższe prawo: «salus animarum suprema lex». Naszą konstytucją jest Pismo Święte, Tradycja i Magisterium Kościoła” – napisał autor.

Reklama

Wśród wielu rad, jakie czytelnik może znaleźć w tym przewodniku, są też takie, w których autor ostrzega na przykład przed usiłowaniem wpływania na decyzje władz kościelnych przez osoby do tego nieuprawnione. „W celu przeforsowania własnych zamiarów nie zawahają się one podjąć próby skorumpowania przy pomocy pieniędzy i prezentów. W grę wchodzi także oszustwo. Chociażby zapewniali, że kierują się dobrem Chrystusowej Owczarni, chodzi im nie o owce, ale o ich wełnę. Czasami nie będą się z tym kryli, innym znów razem użyją wyszukanych metod… Pracownik kurii powinien liczyć się z tym, że druga strona może wykorzystać jego dobre serce, bo jak mówi Pan Jezus: synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości” – czytamy w książce.

Na stronach swej publikacji biskup dzieli się doświadczeniem w takich sprawach, jak nabór nowych kurialistów, podnoszenie przez nich kwalifikacji duchowych i zawodowych, metodologia pracy, kultura bycia, a także niektóre zwyczaje, np. kurialna kawa. Zdaniem autora, „kurialiści powinni szczerze informować biskupa o różnych zdarzeniach w diecezji, a także o funkcjonowaniu samej kurii i nie chodzi tutaj o plotki ani o donosicielstwo”.

„Błędne byłoby ukrywanie [przed biskupem] wiadomości, które mogą sprawić mu przykrość albo w celu rozciągnięcia nad kimś parasola ochronnego. Nie ma nic gorszego niż sytuacja, kiedy przełożony dowiaduje się ostatni, w dodatku jeszcze z mediów. Rzetelne informowanie biskupa będzie wyrazem poczucia odpowiedzialności za Kościół partykularny. Umożliwi podjęcie w porę koniecznych działań duszpasterskich oraz innych interwencji” – podkreśla hierarcha.

Książka „ABC kurialisty, czyli rady starszego kolegi” ukazała się nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego w Sandomierzu. Liczy ponad 60 stron. Poszczególne rozdziały opatrzone zostały licznymi interesującymi i zabawnymi ilustracjami, których autorem jest Łukasz Zabdyr.

2018-06-13 20:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak dotrzeć do serca biskupa? – ukazały się opowiadania bp. Krzysztofa Nitkiewicza

2020-09-14 11:17

[ TEMATY ]

bp Krzysztof Nitkiewicz

Opowiadania

Archiwum

„Klucz do serca biskupa” – to zbiór opowiadań bp. Krzysztofa Nitkiewicza, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Diecezji Sandomierskiej.

Absolwent Uniwersytetu Gregoriańskiego, specjalista od prawa kanonicznego, wieloletni pracownik Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, od jedenastu lat ordynariusz diecezji sandomierskiej, autor publikacji specjalistycznych, tym razem sięgnął po lżejszy gatunek i napisał kilkanaście opowiadań, obrazujących codzienne życie pasterza diecezji i jego najbliższych współpracowników. Jak wyjaśnia autor, utwory powstały w trudnym czasie pandemii, więc „aby rozproszyć smutne myśli i spojrzeć na rzeczywistość z przymrużeniem oka”, napisał opowiadania z kościelnego podwórka i dlatego wszystkie mają szczęśliwy finał.

Niemal w każdej opowieści jest wątek kryminalny – czy to związany z działaniami emerytowanego ubeka, tajemniczym zniknięciem relikwii z kościoła czy dewastacją figur, przedstawiających świętych Pańskich i odbiorca spodziewa się rozwikłania tajemnicy. Głównym bohaterem, spinającym wszystkie te opowiadania, jest biskup Rzymkowca, Bernard Włóczyński. I wśród spraw niezwykłych i tajemniczych opisuje autor codzienność pracy duszpasterskiej – przyjmowanie interesantów, wizytacje w parafiach, udział w uroczystościach kościelnych i świeckich, w których obecność pasterza diecezji jest nieodzowna lub wielce pożądana przez społeczność lokalną. Pogodna i pełna humoru narracja prowadzi do pomyślnego finału – uratowanie filii katolickiego uniwersytetu czy wykrycia sprawców napadu na księdza. W pewnych sytuacjach pomagają w odkryciu prawdy „Apoftegmata” Ojców Pustyni, których bp Włóczyński jest wielbicielem.

Nazwiska bohaterów i miejscowości są znaczące – biskup – senior diecezji to Edmund Szlachetny, proboszcz, który za komuny nielegalnie wybudował kościół ma nazwisko Mieczyk, zaś sekretarz biskupa to ks. Pączek. Nazwisko głównego bohatera też jest znaczące i jest aluzją do licznych podróży, które kiedyś odbył włócząc się po świecie. Choć autor zastrzega, że zbieżność osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowa, można się domyślać, kto jest pierwowzorem nie tylko głównego bohatera, ale też biskupa – seniora Edmunda Szlachetnego, czy serialu „Siostra Iza” o zakonnicy, rozwiązującej zagadki kryminalne.

Autor osiągnął swój cel – lektura opowiadań rozprasza smutne myśli, relaksuje, ale jest tu ukryta warstwa znacznie poważniejsza – autor dyskretnie pokazuje, co znaczy być biskupem w czasach narastającej wrogości do Kościoła, gdy sfrustrowany osobnik wybija kamieniami szyby w oknach pałacu arcybiskupiego czy niechęci mediów. „Wiadomo, wolność słowa, która w przypadku krytyki Kościoła jest święta”. O mediach biskup często rozmawia ze swoim rzecznikiem prasowym ks. Mieczysławem Żbikiem.

Jak autor odmalowuje los biskupa? Pisze, że są księża, którzy chorują na „mitrozę”, czyli, jak wyjaśnia w przypisach „chorobę na biskupstwo, mającej swój źródłosłów w mitrze, noszonej przez biskupa”. To idealizowanie, wynikające z niewiedzy, gdyż „biskupstwo przypomina bukiet róż”, bo „kiedy są w wazonie widać tylko piękno kwiatów, ale jeśli trzymasz je w ręku, trzeba zaakceptować również kolce”.

„Biskupia agenda jest gęsto zapisana. Od wydarzeń czysto kościelnych zaczynając, na patriotycznych i kulturalnych kończąc, do tego jeszcze interesanci, zebrania i wyjazdy poza diecezje. Okres od kwietnia do końca czerwca stoi pod znakiem sakramentu bierzmowania”. Na dodatek, co często główny bohater powtarza współpracownikom, nie posiada on daru bilokacji.

W tej agendzie ważną pozycję zajmują wizytacje. „’Gość w dom Bóg w dom’ mówi staropolskie przysłowie. Dużo jednak zależy od tego, kto stoi na progu. Jeśli jest to biskup, pukający do drzwi plebanii, zostanie ugoszczony po królewsku, choć proboszcz raczej nie uniknie stresu. A co dopiero, gdy arcypasterz przyjdzie na wizytację kanoniczną. (…) przecież jakieś niedociągnięcia znajdzie. Stąd żartują sobie proboszczowie, że najpiękniejszy z całej wizytacji jest widok znikającego z oddali kurialnego auta. Wtedy nawet dymek z rury wydechowej pachnie inaczej”.

Czytelnik nie znajdzie w tej książce odpowiedzi na pytanie, co tkwi w sercu biskupa. Może się jedynie domyślać i jest to kolejna zagadka do rozwiązania, choć odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki. Biskup to ktoś bardzo zapracowany, odpowiadający za losy licznej rzeszy podwładnych i wiernych, nieraz samotny, pragnący dobra nie tylko powierzonych mu ludzi, ale również nie należących do trzódki. Owa trzódka, jak pisze we wstępie nie powinna się bać, bo otrzyma królestwo. A tego chce jego Mistrz.

Krzysztof Nitkiewicz, Klucz do serca biskupa, Sandomierz 2020.

CZYTAJ DALEJ

Na drodze do świętości

2020-09-26 22:24

[ TEMATY ]

Jasna Góra

św.Ojciec Pio

Grupy Modlitwy

Przeprośna Górka

Beata Pieczykura/Niedziela

Grupy Modlitwy św. Ojca Pio z całej Polski czuwają na modlitwie w dniach 26-27 września. Pierwsza część spotkania odbyła się na Górce Przeprośnej (Koronka do Bożego Miłosierdzia, Droga Krzyżowa, Różaniec, Msza św.). Teraz na Jasnej Górze trwa nocne czuwanie. Po Apelu Jasnogórskim pielgrzymi przeżywają konferencje i o godz. 24 Mszę św.

Spotkali się, aby pogłębić więź z Bogiem i realizować swoje powołanie. Pragną bowiem upodobnić się do Ukrzyżowanego przez miłosierdzie i modlitwę. Dlatego wpatrują się w św. Ojca Pio i pamiętają jego słowa: „Niech Serce Jezusa będzie centrum wszystkich twoich inspiracji”.

– Życie św. Ojca Pio było czytelnym znakiem obecności Boga w świecie – mówił ks. prał. Włodzimierz Kowalik, proboszcz bazyliki archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, do członków Grup Modlitwy św. Ojca Pio 26 września w sanktuarium św. Ojca Pio na Górce Przeprośnej. Kapłan przewodniczył Mszy św. i wygłosił słowo Boże w miejscu, gdzie jest czczony święty stygmatyk. Przypomniał istotne rysy św. Ojca Pio na jego drodze do świętości, takie jak: modlitwa, pokora, przebaczenie, zgłębianie tajemnicy krzyża i cierpienia, umiłowanie Eucharystii i konfesjonału – miejsca leczenia dusz z ran grzechu, troska o zbawienie ludzi oraz świadczenie miłosierdzia. Kaznodzieja przypomniał, że święty kochał Maryję, a u kresu życia apelował: „Miłujcie Maryję, szerzcie miłość do Niej, odmawiajcie zawsze Różaniec”. Ks. prał. Kowalik zwrócił uwagę na cechy charakterystyczne grup modlitwy, którymi są miłosierdzie i modlitwa. Dlatego ich członkowie mają świadomość, że królestwo Boże buduje nieustanna, pokorna i oddana modlitwa, „modlitwa, która jest obecnością przed Panem, staje się też drogą, sposobem uprasza nawrócenia, uzdrawiania wnętrza ludzkiego”. Z modlitwy rodzą się potrzeba miłości i dobroci. Na zakończenie kaznodzieja pytał: – Co by powiedział dziś św. Ojciec Pio, czy tej modlitwy, fundamentu życia, jest wystarczająco dużo?

O. Eugeniusz Maria Lorek, kustosz sanktuarium św. Ojca Pio, zachęca pielgrzymów, by na wzór św. Ojca Pio rozważnie używali darów Bożych, charyzmatów. W tym duchy wyjaśnia: – Staramy się ukazać, że święty to nie ten, który nie ma problemów, ale ten, którego Bóg powołuje i umacnia do pokonywania trudności.

Mówią pielgrzymi

Członkowie grup jednogłośnie twierdzą, że św. Ojciec Pio pomaga im w życiu i jest bardzo skuteczny, o czym nie raz mogli się przekonać.

Danuta i Władysław z sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Kałkowie, który przybyli do sanktuarium św. Ojca Pio na Górce Przeprośnej, uważają, że „Ojciec Pio był tak dobry i kochany. I prowadzi nas. Idziemy jego drogą, drogą prawdy, miłości. To jest coś pięknego.

– Wielu z nas ufa i zawierza Miłości, która nas powołała do życia, zawierza troski, ufając, że może odwrócić zło i nauczyć miłości podobnej to tej, którą nasz Stworzyciel i Ojciec nas obdarza, i przekazywać ją dalej. Kiedy człowiek spojrzy na życiorys Ojca Pio, to zauważy trochę podobieństw. W jego życiu były takie chwile, kiedy przeżywał ciemne noce, wątpił, a część osób z naszej grupy jest po różnych przeżyciach, przejściach, pokiereszowanych przez życie, ale, jak to mówią, upaść siedem razy, a powstać osiem i tego mnie nauczył święty – powiedziała „Niedzieli” Aleksandra z parafii Chrystusa Króla w Gliwicach, której towarzyszyły Elżbieta i Barbara.

CZYTAJ DALEJ

Poszukiwali prawdy w Sulistrowicach

2020-09-27 19:44

Natalia Kowcz

Podczas Festiwalu Młodych odbyła się gra terenowa

Podczas Festiwalu Młodych odbyła się gra terenowa

26 września w Sulistrowicach odbył się Festiwal Młodych „W poszukiwaniu prawdy”. Spotkanie zgromadziło ponad 100 uczestników. Pierwszym punktem wydarzenia były konferencje tematyczne nawiązujące do hasła Festiwalu. Prelekcje do młodych wygłosili: Ks. Ryszard Staszak, Stanisław Dobrowolski, Karol Białkowski, Ks. Jakub Bartczak oraz Jakub Pigóra.

- Prawy człowiek się nie rodzi. Prawość trzeba sobie wypracować - mówił proboszcz parafii w Sulistrowicach.

Podczas konferencji został również poruszony temat prawdy w życiu codziennym, poszukiwania jej np. podczas Camino o czym mówił Jakub Pigóra.

- Każdy z nas dziennikarzy zastanawia się jak dotrzeć do największego grona odbiorców. Często unika się przez to pewnych niewygodnych sformułowań dla własnej korzyści, nawet materialnej - mówił Karol Białkowski na temat fake newsów w mediach.

W tym samym czasie odbyła się katecheza dla najmłodszych którą poprowadził kleryk świdnickiego Seminarium Duchownego Jan Kubiak.

- Centralnym punktem wydarzenia była Eucharystia, podczas której kazanie wygłosił ks. Arkadiusz Krzeszowiec. Następnie zgromadzona młodzież udała się na obiad, po którym odbyła się gra terenowa. Na szczęście pogoda poprawiła się w stosunku do tej porannej i gra mogła się odbyć w pełnym formacie. Zadaniem uczestników było dotarcie do punktów położonych na terenie Sulistrowic i wykonanie tam określonych zadań. Celem gry było poznanie świętych i błogosławionych, którzy swoim życiem też w pewien sposób szukali prawdy. Na punktach gry można było spotkać m.in. bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, św. Jadwigę Śląską, św. Jakuba.

Festiwal Młodych zakończył się Koronką do Miłosierdzia Bożego, a następnie poczęstunkiem, wspólnym pieczeniem kiełbasek.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez Fundacje Harcerską Leśni oraz ks. Jakuba Bartczaka przy współpracy ze Starostwem Powiatowym we Wrocławiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję