Reklama

Z Lublina na dwa giganty Kaukazu

2018-07-16 12:52

(red)

Archiwum FSD

Chce zdobyć dwa pięciotysięczniki Kaukazu: Kazbek i Elbrus. Drogę do Gruzji i Rosji pokona w większości na rowerze. Wszystko po to, by wesprzeć wychowanków świetlic prowadzonych przez Fundację Szczęśliwe Dzieciństwo w Lublinie. Wyprawa rozpoczęła się 9 lipca br.

Radek Malinowski, na co dzień wychowawca w jednej ze świetlic Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo, poprzez wyprawę promuje wychowanie oparte na wartościach, rozwijaniu pasji i zainteresowań. Równolegle będzie prowadzona zbiórka pieniędzy. Zebrane środki zostaną przeznaczone na świetlicowe działania sportowe grupy 12 chłopców w wieku szkoły podstawowej, których trenuje Radek Malinowski. Zainteresowani mogą śledzić wyprawę Radka oraz wpłacać pieniądze na stronie www.fsd.lublin.pl.

Fundacja Szczęśliwe Dzieciństwo od blisko 30 lat prowadzi w Lublinie dwa ośrodki, gdzie ich wychowankowie mogą rozwijać swoje zainteresowania i pasje. Podstawowym założeniem jest wsparcie wychowanka, nie tylko w jego doraźnych problemach, ale przede wszystkim poprzez długofalowe oddziaływania programu wychowawczego.

Do każdej placówki codziennie uczęszcza ok. 30 dzieci w wieku szkoły podstawowej i gimnazjum. Zajęcia odbywają się w godz. 15:00-19:00. Placówki proponują ciekawe zajęcia rozwijające umiejętności i zainteresowania dziecka, pomoc w odrabianiu lekcji oraz uczestnictwo we wspólnocie kierującej się wartościami ważnymi dla rozwoju wszechstronnego dziecka. W placówkach pracują pedagodzy oddani i zaangażowani w swoją pracę, wychowawcy z wieloma pasjami i talentami, którymi dzielą się z dziećmi i młodzieżą.

Reklama

Radek Malinowski jest jednym z tych pedagogów. Tym razem, by pomóc dzieciom postanowił wykorzystać swoją pasję. Droga do Gruzji liczy ponad 3500 km. Pierwszą cześć trasy będzie pokonywać na rowerze, następnie samochodem. Swoje wyzwanie rozpoczął 9 lipca br. Trasa prowadzi z Lublina przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Turcję. Po 14 dniach dotrze do gruzińskiego Kazbegi, skąd podejmie kolejne wyzwanie - zdobycie pierwszego szczytu Kazbek

(5033 m n.p.m.). Następnie, po przejechaniu do rosyjskiego Terskola, podejmie próbę zdobycia drugiego kaukaskiego giganta - Elbrusa (5642 m n.p.m.).

Radek Malinowski ma 32 lat. Jest absolwentem teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, ukończył również wychowanie fizyczne. Pracuje jako nauczyciel religii w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym oraz wychowawca w świetlicy Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo. Od najmłodszych lat pasjonuje się sportem; jest trenerem koszykówki. Nie rozstaje się też z rowerem, w ubiegłym roku przejechał ponad 2000 kilometrów w drodze do francuskiego Chamonix, skąd podjął udaną próbę zdobycia Mont Blanc. Lubi wyzwania, nigdy nie zwalnia tempa i wciąż stawia sobie nowe cele. Tym razem to dwa pięciotysięczniki Kaukazu.

Relacja z wyprawy: https://facebook.com/donate/636702346705882/1840999669298702/

Tagi:
podróże rower

Jasna Góra: z Rzeszowa dotarła najstarsza pielgrzymka rowerowa

2019-08-04 19:25

mir (KAI/Radio Jasna Góra) / Jasna Góra

Moc modlitwy i wspólnoty jest potężna zapewniają uczestnicy najstarszej pielgrzymki rowerowej z Rzeszowa na Jasną Górę. Zaczęło się od jednego pątnika, który 40 lat temu przyjechał podziękować za wybór Jana Pawła II i jego pierwszą pielgrzymkę do Polski. Dziś przyjechało 295 osób.

sweetlouise/pixabay.com

O wielkim świadectwie wiary uczestników pielgrzymki mówił ks. Janusz Miąso, antropolog kultury i profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, z zamiłowania pielgrzym pieszy i rowerowy. – Jestem zbudowany wiarą świeckich. Do kapłanów – jeżeli chcecie się umocnić, to jedźcie ze świeckimi na pielgrzymkę rowerową albo wybierzcie się na pieszą– zachęcał ks. Miąso. Zwrócił uwagę na ogromną siłę wspólnoty i modlitwy, które pomagają przetrwać kryzysy i wlewają w ludzkie życie wiele nadziei.

- Gdy na postoju ludzie się modlą, widzę różaniec w ręku starszego poważnego mężczyzny, to buduje mnie jako księdza. Różaniec w ręku małżonków, którzy zostawili małe dzieci pod opieką dziadków i mówią, że w ich intencji jadą, ale jak podrosną, to do Częstochowy wybiorą się już razem – to jest wielka nadzieja – opowiadał duchowny.

Od początku rzeszowska Pielgrzymka Rowerowa im. św. Krzysztofa ma silny wydźwięk patriotyczny, kolarze modlą za Kościół i Ojczyznę. Jak wspominają – tę troskę szczególnie przedkładał im pierwszy rzeszowski biskup Kazimierz Górny.

- Jedziemy za Ojczyznę, żeby w niej było dobrze naszym dzieciom, po Bożemu – podkreślają.

Początki pielgrzymki związane były z wyborem na Stolicę Piotrową Karola Wojtyły i jego pierwszą wizytą w Ojczyźnie, a po śmierci papieża główną jej intencją były prośby o jego beatyfikację, a potem jego kanonizację. Po raz pierwszy w 1979 r. przyjechał samotnie na Jasną Górę Marian Celek, pracownik WSK Rzeszów i działacz „Solidarności”, dziękując za Jana Pawła II. Dziś pielgrzymkę organizuje jego siostrzeniec Ryszard Szyszka, który do sanktuarium przyjechał po raz 33-ci. Dla niego Jasna Góra to ostoja i symbol wolności.

„Matko przyjmij, nie opuszczaj, prowadź” – to wezwanie św. Jana Pawła II stało się w tym roku hasłem Pielgrzymki im. św. Krzysztofa, którą organizuje Podkarpackie Stowarzyszenie Turystyczno – Sportowe NSZZ „Solidarność”.

W ciągu 40 lat wzięło w niej udział ok. 4,5 tys. osób. Jeden z tegorocznych uczestników w wieku 78 lat do Częstochowy przyjechał po raz 31. Najmłodsza z uczestniczek miała 13 lat. Trasę liczącą 274 km pokonano w ciągu 3 dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Porto: po śmierci zakonnicy biskup krytykuje wymiar sprawiedliwości i feministki

2019-09-20 08:13

mz (KAI/JS/P) / Porto

Biskup diecezji Porto Manuel Linda skrytykował portugalską klasę polityczną za stworzenie źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości w Portugalii. Krytyka ze strony hierarchy ma związek z zamordowaniem 8 września siostry Antonii Pinho. Zakonnica zginęła w miejscowości São João da Madeira podczas próby gwałtu ze strony uzależnionego od narkotyków kryminalisty.

Pixabay.com

Siostra Antonia opiekowała matką agresora. Portugalski biskup nazwał zabójcę popularnej w diecezji Porto 61-letniej zakonnicy “prawdziwym potworem”, zaznaczając, że agresor pozostawał na wolności z powodu źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości. - W tym przypadku zawiódł on w dotkliwy sposób. Żadna instytucja, twierdząca, że stoi na straży praw człowieka, też nie zareagowała w przypadku morderstwa siostry Antonii – napisał w komunikacie bp Manuel Linda, przypominając, że 44-letni morderca wielokrotnie był oskarżany o gwałty.

Hierarcha skrytykował też działanie systemu więziennictwa w Portugalii. Stwierdził, że jest on nieskuteczny i nie resocjalizuje osadzonych. Wyraził wątpliwość czy zakłady karne są w “Portugalii ośrodkami poprawiania ludzi, czy raczej szkołami nauki wysublimowanej przestępczości”.

Biskup Linda skrytykował też organizacje feministyczne, które “nie zabrały głosu” po bestialskim mordzie na zakonnicy. Stwierdził, że zrobiły to prawdopodobnie w związku z tym, że siostra Antonia była osobą konsekrowaną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Amerykanie popierają klauzulę sumienia

2019-09-20 17:03

vaticannews.va / Waszyngton (KAI)

Sondaże przeprowadzone na zlecenie episkopatu USA ujawniły, że większość Amerykanów opowiada się za prawem pracowników służby zdrowia do klauzuli sumienia.

DarkoStojanovic/pixabay.com

83 proc. obywateli USA uważa, że lekarze i pielęgniarki nie mogą być zmuszani do naruszania swoich przekonań, aby nie stracić pracy. Z kolei 91 proc. wierzących pracowników służby zdrowia stwierdziło, że raczej wolą stracić pracę, niż łamać swoje sumienie.

Zdaniem biskupów Amerykanie opowiedzieli się kolejny raz za wolnością, a tym samym przyczynili się do pomocy najuboższym. „Jeśli wykluczymy ludzi wierzących z zawodów medycznych, mieszkańcy USA będą cierpieć, zwłaszcza ci najbardziej potrzebujący” – czytamy w oświadczeniu episkopatu Stanów Zjednoczonych, opublikowanym po ogłoszeniu wyników badań społecznych.

Sondaże ujawniają także powszechną dyskryminację wierzących pracowników służby zdrowia. Jednym z najbardziej znanych przypadków jest historia pielęgniarki ze szpitala w Vermont, który zdaniem Departamentu Zdrowia Stanów Zjednoczonych, zmusił ją do udziału w aborcji wbrew jej przekonaniom.

„Problem jest ogromny ponieważ dotyczy nie tylko aborcji, sterylizacji oraz antykoncepcji, ale wielu innych przypadków, takich jak np. coraz większe ilości spraw związanych z samobójstwem wspieranym przez lekarza” – wyjaśnia dr David Stevens, dyrektor Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Lekarzy i Stomatologów USA.

W ubiegłym roku administracja Donalda Trumpa przywróciła klauzulę sumienia ze względów religijnych i etycznych. Amerykańscy biskupi nazwali to wówczas „zwycięstwem zdrowego rozsądku”. Ustawa pozwoliła lekarzom i pielęgniarkom nie brać udziału w aborcjach i sterylizacjach i jednocześnie uniknąć kary rządu federalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem