Reklama

Czy jesteśmy gotowi?!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pamiętam moje przyrzeczenie... Każdego roku, gdy biorę udział w rekolekcjach przygotowujących kandydatów KSM do złożenia uroczystego ślubowania wierności „Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie”, przypomina mi się dzień, w którym to ja, 16-letni wówczas chłopak, pełen niepewności i strachu przed tym, co może się wydarzyć przyjechałem do Ośrodka „Nadzieja” na Wybrzeżu. Wiedziałem, że jadąc tam wezmę udział w czymś szczególnym i ważnym. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że ten dzień, dzień mojego przyrzeczenia sprawi, że zwiąże się ze Stowarzyszeniem tak bardzo... że nie będzie dnia, w którym nie pomyślę o Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, że dobro wspólnoty, jaką jest KSM będzie dla mnie niemalże najważniejsze w moim młodym życiu, że będzie dane pracować mi na rzecz Stowarzyszenia w samym jego sercu - na Wybrzeżu. Dziś z perspektywy czasu widzę, że złożenie ślubowania to nie wypowiedzenie kilku banalnych, może się wydawać niektórym, zdań, o których po powrocie do domu zapominamy, ale coś, co wywiera na każdym z nas ogromne piętno a także poczucie odpowiedzialności za Stowarzyszenie. Może nie wszyscy od razu potrafią to dostrzec, ale czas, który jest weryfikatorem naszych uczuć sprawi, że kiedyś zostaniemy postawieni w sytuacji, w której będziemy musieli powiedzieć: „Jesteśmy gotowi czynnie służyć Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie”.
Uroczystość Chrystusa Króla to dzień, w którym młodzież KSM AP gromadzi się w przemyskiej katedrze, by tam na ręce Księdza Biskupa złożyć podczas Eucharystii przyrzeczenie. Dla wszystkich nowych członków jest to moment bardzo ważny, o czym świadczyć może chociażby odświętny strój i przepięknie przygotowana oprawa liturgiczna.
Z wielką radością powitaliśmy 21 listopada 2004 r. 40 nowych członków KSM, którzy to w obecności abp. Józefa Michalika złożyli swoje uroczyste ślubowanie stając się pełnoprawnymi członkami Stowarzyszenia. Od tego momentu na mocy Statutu KSM mogą oni posługiwać się legitymacją członkowską oraz z dumą nosić odznakę, która symbolizuje służbę Bogu i Ojczyźnie oraz wyraża organizacyjną i duchową przynależność do Stowarzyszenia.
Ale nim to wszystko miało miejsce, wszyscy kandydaci przybyli już dwa dni wcześniej do Ośrodka „Nadzieja”, by wziąć udział w duchowym przygotowaniu do tego ważnego w ich życiu momentu. Poprzez codzienną Eucharystię, konferencje, czuwania prowadzone przez ks. Jerzego Bartoszka przyszli członkowie KSM mogli jeszcze na chwile zatrzymać się nad swoim życiem, przemyśleć jak ważny dzień ich czeka i czy na pewno chcą służyć Bogu i Ojczyźnie. Wszyscy czynnie angażowali się też w próby śpiewu pod bacznym okiem Gosi. Na duże uznanie zasługuje mobilizacja kandydatów i ich postawa w prowadzonych przez Zarząd Diecezjalny przygotowaniach, które miały na celu dogranie wszystkich szczegółów, by podczas Eucharystii w katedrze pokazać się z jak najlepszej strony.
W tym roku na słowo: GOTÓW odpowiedziały osoby z następujących oddziałów naszej diecezji: Babice (4), Brzozów (2), Brzóza Królewska (7), Golcowa (2), Grabownica (5), Humniska (1), Hyżne (2), Jarosław - Chrystus Król (8), Jedlicze (1), Krosno - Miłosierdzie Boże (1), Markowa (2), Rogi (2), Sanok - fara (1), Żołynia (2).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż wyrzucony do kosza, ministerstwo milczy

2026-01-05 18:27

[ TEMATY ]

szkoła

krzyż

Kielno

Vatican Media

Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza w Szkole Podstawowej w Kielnie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – pojawiają się kolejne fakty, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz reakcje polityków. Wciąż jednak brak odpowiedzi ze strony Ministerstwa Edukacji. Lokalna społeczność mówi wprost: doszło nie tylko do złamania prawa, ale do demonstracyjnego pogwałcenia wartości, na których od lat opiera się ta szkoła.

Jak już informowaliśmy w artykule „Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza”, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie na Kaszubach (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych oraz informacji przekazanych przez rodziców, nauczycielka języka angielskiego zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej. Gdy uczniowie zaprotestowali, sama zerwała krucyfiks i wrzuciła go do kosza na śmieci. Rodzice i świadkowie podkreślają, że nie był to incydent przypadkowy ani emocjonalny wybuch, lecz akt dokonany publicznie, w obecności dzieci, co dodatkowo potęguje wagę sprawy.
CZYTAJ DALEJ

USA/ Trump: Pozyskamy Grenlandię po dobroci lub w inny sposób

2026-01-09 23:05

[ TEMATY ]

Donald Trump

Grenlandia

PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL

Chcemy porozumienia w sprawie Grenlandii, ale jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z szefami firm naftowych. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, zrobi to Rosja lub Chiny.

- Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię. Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział Trump podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowego. Trump dodał, że choć jest „fanem” Danii, to „fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu nie znaczy, że posiadają tę ziemię”. Powtórzył też, że nie będzie miał Rosji lub Chin za sąsiada. (PAP)
CZYTAJ DALEJ

USA/ Trump: Pozyskamy Grenlandię po dobroci lub w inny sposób

2026-01-09 23:05

[ TEMATY ]

Donald Trump

Grenlandia

PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL

Chcemy porozumienia w sprawie Grenlandii, ale jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z szefami firm naftowych. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, zrobi to Rosja lub Chiny.

- Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię. Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział Trump podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowego. Trump dodał, że choć jest „fanem” Danii, to „fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu nie znaczy, że posiadają tę ziemię”. Powtórzył też, że nie będzie miał Rosji lub Chin za sąsiada. (PAP)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję