Reklama

Wiadomości

Przyszłość to zmiany

[ TEMATY ]

edukacja

Piotr Iwicki/Niedziela

Kongres Rozwoju Systemu Edukacji 2 - przemawia dr Paweł Poszytek

W poniedziałek 10 września br. , Stadion Narodowy w Warszawie opanowały najwybitniejsze postacie związane z szeroko pojmowaną edukacją. Skupiony na wyzwaniach przyszłości w tej dziedzinie Kongres Rozwoju Systemu Edukacji zgromadził prawie tysiąc osób z Polski i zagranicy.

- W edukacji jedyne co jest pewne, to zmiany – powiedziała na otwarcie Kongresu Minister Edukacji narodowej, pani Anna Zalewska. Naszym zadaniem jest przygotowani i wyposażenie młodych ludzi w kompetencje niezbędne do wejścia w dorosłość, wejścia na rynek pracy. Edukacja ma za zadanie szybko reagować na wyzwania chwili i wyprzedzać trendy – mówiła w Warszawie szefowa MEN.

Kongres wypełniły dyskusje panelowe, fachowe wykłady (m.in. Martine Reicharts, w latach 2015-2017 szefowej Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Edukacji, Młodzieży, Sportu i Kultury – „Education – opportunities start Here”; prof. Stefana Kwiatkowskiego o kompetencjach przyszłości), wielkie zainteresowanie wzbudził wykład dr Pawła Poszytka, dyrektora generalnego Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, organizatora Kongresu, odnoszący się do prowadzonych przez FRSE badań w sferze kompetencji nauczycieli, współpracy między środowiskami akademickimi otoczeniem gospodarczym, obecnych poruszyły dane odnoszące się do dynamiki oraz losów beneficjentów programów Erasmus i Erasmus+.

Reklama

W katalogu Kongresu dr Poszytek napisał: - Przyszłość to nieznany ląd. Aby do niego dotrzeć, potrzebna jest mapa. Tą mapą jest edukacja, a człowiek wyposażony w wiedzę jest jak żeglarz wyposażony w mapy. Spotykamy się na Kongresie Rozwoju Systemu Edukacji, aby stanąć twarzą w twarz z wyzwaniami, po to, aby je zidentyfikować, zdiagnozować zagrożenia i znaleźć metody wyprzedzające codzienność. Musimy stworzyć mapę, która poprzez oddziaływanie na edukację, wyposaży młodych ludzi w niezbędne dla nich kompetencje – zauważył. Jednak to co najistotniejsze to umiejętność patrzenia w przyszłość.

- Ci, którzy dzisiaj rozpoczynają swoją edukację, obejmującą pełen proces dydaktyczny, zapewne zakończą ją za 17, a może nawet 20 lat. Rok 2035, to bardzo odległa perspektywa. Żadnej dziedziny życia, ani gospodarki czy ani sfery technologicznej, nie jesteśmy w stanie jednoznacznie opisać za niespełna dwie dekady. Edukacja musi. Należy założyć, że wiele z zawodów dzisiaj istniejących, za 20 lat trafi na karty historii I to właśnie na nas spoczywa ciężar zdefiniowanie potrzeb, wyzwań, które przed nami stają w kontekście perspektywy dwóch dekad. Jako organizatorzy, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE) - Narodowa Agencja programu Erasmus+ w Polsce, z całym liczącym ćwierć wieku doświadczeniem, zarządzamy licznymi programami edukacyjnymi, w których flagowym jest wspomniany, największy i najbardziej kompleksowy w tym gronie - Erasmus+. Wiemy, jak pomaga polskim szkołom i instytucjom edukacyjnym, jak poprawia jakość, atrakcyjność, adekwatność i dostępność kształcenia, niejednokrotnie odwołując się do innowacyjnych form. Wiedza wynikająca z analizy trendów europejskich i światowych w zakresie edukacji oraz trudny do przecenienia wkład europejskich programów edukacyjnych w rozwój tychże kompetencji. Stąd cieszymy się, że nasze zaproszenie przyjęli ci, którzy podejmując decyzje na poziomie lokalnym, regionalnym, krajowym oraz europejskim a także praktycy działający na rzecz edukacji. Niech ten czas, który spędzamy razem dzisiaj, nasze działania i analizy, będą czymś, co przyniesie efekty jutro. Bo dzisiaj tworzymy mapę, która prowadzi ku przyszłości – kończył szef FRSE.

Wiele punktów Kongresu odnosiło się wprost do Rewolucji Przemysłowej 4.0, czemu poświęcono dyskusje panelowe: „Zawód i jego przyszłość” (prowadził Marek Tejchman z „Dziennika Gazety Prawnej” a udział wzięli dr inż. Krzysztof Symela, Zbigniew Jakubas, dr Henryk Siodmak, dr hab. Piotr Mikiewicz); „Nowa gospodarka w oczach pracodawców” (paneliści: Marek Panek, Artur wiza, Marcelina Godlewska, Joanna Podgórska).

Reklama

Były też wykłady o cyfryzacji w odniesieniu do szans i zagrożeń (dr Aleksandra Przegalińska), o planach programu Erasmus+ po roku 2020 mówiła Sylwia Sitka. Kongresowi towarzyszył targi dobrych praktyk prowadzone przez beneficjentów programów unijnych zarządzanych przez FRSE, był też specjalny punkt informacyjny z ekspertami i wydawnictwami fachowymi.

Cały Kongres zakończył muzyczny akcent, występ kwintetu Wojtka Mazolewskiego z programem dedykowanym Krzysztofowi Komedzie.

2018-09-10 19:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Premier: mam nadzieję, że najpóźniej od września uczniowie powrócą do klas szkolnych

Nadzieję, że najpóźniej od września uczniowie wrócą do klas szkolnych - wyraził we wtorek w rozmowie z kanałem "MaturaToBzdura.tv" w serwisie YouTube premier Mateusz Morawiecki. Decyzja, czy może wrócą tam jeszcze na ostatnie tygodnie czerwca podjęta zostanie w ciągu tygodnia, maksymalnie 10 dni.

Premier zapewniał, że podczas tegorocznych matur we wszystkich szkołach przygotowane zostaną warunki dla utrzymania odpowiedniego dystansu między zdającymi egzaminy, sale będą zdezynfekowane. Podkreślił, że nie będzie jednak konieczności zakładania maseczki w trakcie pisania egzaminu.

Szef rządu przypomniał, że nie odbędą się w tym roku maturalne egzaminy ustne.

Pytany, czy w tym roku uczniowie wrócą do stacjonarnych lekcji w szkołach odpowiedział, że nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie. Przypomniał, że od 25 maja rząd umożliwia prowadzenie zajęć opiekuńczo-dydaktycznych dla szkół podstawowych, a następnie konsultacji także dla uczniów, którzy będą chcieli poprawić swoje oceny.

"A czy jeszcze w tym roku, w kolejnym tygodniu wrócimy na te trzy ostatnie tygodnie czerwca, to wraz z ministrem zdrowia, ministrem edukacji narodowej podejmiemy te decyzję w ciągu najbliższego tygodnia, maksymalnie 10 dni" - poinformował Morawiecki.

Szef rządu chwalił nauczycieli i dyrekcje szkół za organizowanie i prowadzenie lekcji on-line, jednak oceniał, że nic nie zastąpi uczniom nauki stacjonarnej w klasach.

"Mam nadzieję, że najpóźniej od września z powrotem wrócimy do klas szkolnych" - dodał premier.

Pytany, czy w przyszłości placówki oświatowe będą przygotowane na wypadek kolejnych epidemii, odparł, że trzeba przyjąć założenie, że epidemia może wrócić jesienią. Premier zapewniał, że w razie nawrotu epidemii jesienią placówki oświatowe będą pod wieloma względami lepiej przygotowane, zarówno w zakresie organizacji procesu edukacyjnego, jak i pod kątem środków ochrony osobistej m.in. dzięki obecnemu doświadczeniu. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: Wybrałem kandydata, którego uważam za najbardziej właściwego

2020-05-26 08:53

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

Sąd Najwyższy

Krysztof Sitkowski/KPRP

Prezydent, spośród przedstawionych mu kandydatów na I prezesa SN, dowolnie wybiera tego kandydata, którego uważa za najbardziej właściwego – i ja takiego wyboru dokonałem – powiedział w rozmowie wyemitowanej we wtorek rano na antenie Radia Katowice prezydent Andrzej Duda.

Przeczytaj także: Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na Pierwszego Prezesa SN

Pytany, jakimi kryteriami kierował się przy wyborze na I prezesa Sądu Najwyższego sędzi Małgorzaty Manowskiej, Andrzej Duda odpowiedział, że "bardzo prostymi". "Przede wszystkim bardzo dużym, ogromnym doświadczeniem sędziowskim pani – już w tej chwili – prezes Małgorzaty Manowskiej" – wskazał prezydent.

"Proszę pamiętać o tym, że pani prezes jest sędzią od pierwszej połowy lat 90. – i to takim sędzią, który przeszedł przez wszystkie etapy sądu powszechnego: od sądu rejonowego, poprzez orzekanie w sądzie okręgowym, następnie sąd apelacyjny; cały czas Warszawa, a więc warszawskie sądy, bardzo obciążone" – zaznaczył.

"Pani prezes jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, profesorem jednej z warszawskich uczelni – ma więc również i dorobek naukowy. Jest, można powiedzieć, wybitnym prawnikiem, specjalistą z zakresu postępowania cywilnego i prawa cywilnego" – ocenił.

"Ma też bardzo duże doświadczenie, jeżeli chodzi o zarządzanie, dlatego, że zajmowała się i wymiarem sprawiedliwości jako sędzia nadzorujący polskie sądy kiedyś w Ministerstwie Sprawiedliwości i następnie prowadziła, była szefem Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury – w związku z powyższym ma także doświadczenie w zarządzaniu, nie tylko doświadczenie orzecznicze" – argumentował.

"To są na pewno kryteria, które ją predestynowały. A poza tym została wybrana przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego" – dodał.

"Proszę pamiętać, że tak jest i zawsze tak było, że kandydatury są przez zgromadzenie prezydentowi RP przedstawiane i wybór spośród przedstawionych przez zgromadzenie kandydatów jest prerogatywą prezydenta Rzeczypospolitej – tu nie ma żadnych dla prezydenta RP warunków ani obostrzeń, co do tego, kogo ma wybrać" – zastrzegł Duda.

"Prezydent spośród przedstawionych mu kandydatów dowolnie wybiera tego kandydata, którego uważa za najbardziej właściwego – i ja takiego wyboru dokonałem" – podkreślił.

"Tak swoich wyborów dokonywał kiedyś pan prezydent Aleksander Kwaśniewski – że choćby przypomnę 1998 r., kiedy przedstawiono mu dwóch kandydatów i jednym z tych kandydatów był pan prof. Adam Strzembosz, ówczesny I prezes SN, który miał największe poparcie sędziów Sądu Najwyższego; a pan prezydent Aleksander Kwaśniewski wybrał pana prof. Lecha Gardockiego, który nie był wtedy wcale znanym jeszcze sędzią" – stwierdził prezydent.

Wskazał, że w ten sposób I prezesem SN był przez kolejne lata prof. Gardocki, "chociaż wcale nie miał wtedy największej liczby głosów". "To jest po prostu swobodny wybór. Wtedy i pan prezydent Aleksander Kwaśniewski bronił swojego prawa do swobody realizacji swojej prerogatywy i później tego samego prawa – zresztą powołując się na słowa prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – bronił też prezydent Lech Kaczyński, tylko że przy wyborze prezesa Trybunału Konstytucyjnego" – dodał.

"I ja, będąc dzisiaj prezydentem Rzeczypospolitej i mając tę możliwość, spośród pięciu kandydatów, wybrałem panią sędzię Małgorzatę Manowską. Jestem przekonany, że będzie dobrym I prezesem SN, bo powtarzam: jest to sędzia z wielkim autorytetem, z dużym stażem sędziowskim w bardzo różnych sądach, przeszła przez wszystkie etapy sądownictwa powszechnego – i z całą pewnością jest to osoba, która znakomicie się do tej funkcji nadaje" – skonkludował Andrzej Duda.(PAP)

Autor: Mateusz Babak

mtb/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Maryja patrząca na mnie - wizerunek Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

2020-05-26 18:24

Marcin Błaszczyl

Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny należy do najstarszych świąt maryjnych. Korzenie tego święta sięgają V – VI wieku, choć dopiero 1 XI 1950 roku papież Pius XII Konstytucją apostolską Munificentissimus Deus ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny.

Dzisiejszy wyjątkowy obraz jest okazją do przypomnienia w jak piękny sposób najważniejsze święta maryjne łączą się z polską kulturą ludową. W kalendarzu liturgicznym wymienia się aż 19 świąt maryjnych o różnej randze i oprawie. Tylko jednak najstarsze z nich zajmują wyjątkowe miejsce w kulturze ludowej. Święta te zostały wpisane w ważne momenty ludowego rytmu czasu, z nimi też związane są obrzędy i zwyczaje. Obchodzone 2 II święto Oczyszczenia NMP (Ofiarowania Pańskiego) to w tradycji ludowej Matki Boskiej Gromnicznej. Święto Zwiastowania NMP obchodzone 25 III jest nazywane w tradycji ludowej świętem: Matki Boskiej Roztwornej lub Wiosennej, Ożywiającej, Zagrzewnej, Żabicznej, Strumiannej. Nawiedzenie NMP to z kolei święto Matki Boskiej Jagodnej.

Wniebowzięcie NMP obchodzone 15 VIII w polskiej tradycji znane jest przede wszystkim jako Matki Boskiej Zielnej ale również: Zaśniętej, Żniwnej. W końcu Święto Narodzenia NMP obchodzone 8 IX określane jest jako Matki Boskiej Siewnej. Nazewnictwo świąt maryjnych w tradycji ludowej nawiązuje do obrzędów i obyczajów, wskazuje na rytm natury, który wyznacza porządek prac na roli i w gospodarstwie. Takie nazwy świąt bywają częściej używane niż ich oficjalne kościelne odpowiedniki. Dzisiejszy obraz pięknie wpisuje się w tę ludową tradycję. Oto widzimy ubraną w skromną ludową suknię, okrytą niebieskim płaszczem Matkę Bożą, unoszącą się na obłoku do nieba.

W tle obrazu mamy dwie sfery. Sferę ziemską symbolizują stojący po bokach: święci Piotr i Paweł. Sferę niebiańską strzegą stojący na kolumnach archaniołowie. U samej góry na Matkę Boską oczekują: Jezus, Bóg Ojciec i Duch Święty. Zgodnie z kanonem malarstwa ludowego, Matka Boska góruje wielkością nad pozostałymi postaciami. Tym co wyróżnia ten obraz spośród innych jest słyszalna oczami wyobraźni muzyka towarzysząca wstępującej do nieba Matce Bożej. W tym radosnym obrazie słychać jak ludowe aniołki skocznie przygrywając na góralskich instrumentach towarzyszą Matce Bożej. W taki właśnie radosny, ale przed wszystkim „nasz” charakter święta Wniebowstąpienia NMP chcieli widzieć nasi przodkowie z okolic Żywca w XIX wieku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję