Reklama

Co słychać w Andrzejowie?

„Kiedy budowaliśmy kościół, chciałem, by powstało takie miejsce, gdzie będą spotykać się ludzie, gdzie będą się dbywać wystawy i prelekcje” - mówi proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi - Andrzejowie ks. Mirosław Jagiełło. Dziś Aula Jana Pawła II, mieszcząca się w podziemiach kościoła, tętni życiem.

Czwartkowe wieczory

Co miesiąc odbywają się tu spotkania pod nazwą Czwartkowe wieczory w Auli Jana Pawła II. „Pomyślałem, że warto wykorzystać to miejsce i zapraszać tu ciekawych ludzi - informuje pomysłodawca i organizator spotkań Dawid Stawski. - Początkowo spotkania dotyczyły tematów politycznych. Wkrótce jednak poszerzyliśmy tematykę. Nasi goście mówią o sztuce, kulturze, sporcie, a nawet o modzie”.
Gościem grudniowego Czwartkowego wieczoru był dr Dariusz Ratajczak, historyk, absolwent UAM w Poznaniu, do 2000 r. adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu Opolskiego. Wygłosił on referat pt. Terror politycznej poprawności. Polityczną poprawność zdefiniował jako „zespół poglądów mających własne rozbudowane słownictwo i odpowiadający lewicowej wizji świata”. Uznał ją za formę postępowej cenzury, która wyraża się w zakazie zajmowania się pewnymi tematami lub w przedstawianiu ich w odpowiednim świetle. Historia - zdaniem D. Ratajczaka - nadal skażona jest polityką i służy elitom społecznym. Prelegent podkreślił, że naród to przeszłe, teraźniejsze i przyszłe pokolenia. „Jeżeli Polacy zapomną o swej przeszłości, to staną się polskojęzycznym tłumem” - ostrzegał Gość.
Styczniowy Wieczór w Auli Jana Pawła II, odbywający się jak zwykle w drugi czwartek miesiąca, był już 37. spotkaniem z tego cyklu. Zaproszono na nie ks. prof. Ryszarda Knapińskiego, kierownika Katedry Sztuki Kościelnej KUL. Wygłosił on wykład pt. Symbol Apostolski w nauczaniu i sztuce Kościoła. Choć Ksiądz Profesor zastrzegał na początku, że „jest nieśmiały i małomówny”, jego prelekcja, ilustrowana pięknymi slajdami, była prawdziwą ucztą intelektualną i duchową, także dla laików. W sposób prosty, jasny i bardzo interesujący przedstawił „Credo” jako przedmiot obrazowania w sztuce. Prelegent wyraził ubolewanie, że obecnie w kościołach niezbyt często obcować można ze sztuką ilustrującą prawdy wiary. „Straciliśmy wielką wartość. Wiara rodzi się też z patrzenia Fides ex visum” - mówił ks. prof. Knapiński.

Galeria

W Auli Jana Pawła II w Andrzejowie mieści się także galeria. Co miesiąc można tam zobaczyć inną wystawę. Ksiądz Proboszcz, pomysłodawca galerii, mówi, że zamiłowanie do sztuki rozbudziła w nim mama, która choć nie posiadała wykształcenia, miała duży talent plastyczny. W grudniu swoje prace pokazał w galerii Mirosław Grzelak - artysta zajmujący się wystrojem kościoła parafialnego w Andrzejowie. Jego wystawa nosiła tytuł Szukając Oblicza. Składały się na nią rysunki i instalacja naturalnych, nierzeźbionych, a jedynie modelowanych pigmentem kamieni.
W styczniu można było też zobaczyć prace Moniki Jurkiewicz - absolwentki ASP w Łodzi. Artystka, na stałe mieszkająca w Szwajcarii, jest byłą uczennicą ks. M. Jagiełły. Na wystawie pt. Zamaskowani pokazała prace olejne, a także ikony malowane na drewnie.

Reklama

Gazetka parafialna

Parafia w Andrzejowie może też pochwalić się swoim własnym pismem, które ukazuje się od 14 lat. W wydawanej co miesiąc gazetce pt. Co słychać w Andrzejowie? znajdują się zdjęcia z życia parafii, kalendaria wydarzeń, ogłoszenia parafialne, krzyżówki, różnego rodzaju porady, w tym kulinarne, sylwetki gości, cykl o kościołach łódzkich oraz artykuły dotyczące różnorodnych tematów autorstwa m.in. prof. Czesława Bartnika.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Majówka na Wiśle

2020-05-30 22:27

ks. Wojciech Kania

Nabożeństwo majowe na statku, stało się już sandomierską tradycją i chociaż w tym roku liczba jego uczestników musiała być dostosowana do przepisów epidemicznych, nie zabrakło chętnych. W rejsie po Wiśle wzięli udział duchowni i świeccy, siostry zakonne i klerycy oraz młodzież z Sandomierza i Osieka.

Przed wyruszeniem statku, biskup Krzysztof Nitkiewicz nawiązał do wigilii Zesłania Ducha Świętego, zachęcając do wspólnej modlitwy z Maryją o Jego dary. Przypomniał jednocześnie powódź, która przed dziesięciu laty dotknęła Sandomierz oraz wiele innych miejscowości. Powiedział, że tak jak wiara dodawała wówczas siły w zmaganiach z żywiołem, potrzeba jej również dzisiaj, aby z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Statek zrobił pętlę na Wiśle od Starego Portu przez wzgórze Salve Regina i Góry Pieprzowe. Przy akompaniamencie scholii młodzieżowej z Osieka, śpiewana była Litania Loretańska oraz pieśni maryjne.

– Pływam po Wiśle od 1996 roku – powiedział kapitan Tadeusz Prokop. – Kiedy rozpoczynając żeglugę nabyłem pierwszy statek, nazwałem go „Maria”, oddając się pod opiekę Matki Bożej. Ten statek również nosi imię „Maryja. Cały czas czuję opiekę Matki Bożej. Cieszę się, że możemy ją wspólnie wielbić podczas tej majówki.

Z racji na epidemię, tegoroczne nabożeństwa majowe w Diecezji Sandomierskiej miały nieco inny charakter. Ich uczestnicy modlili się głównie w intencji chorych oraz pracowników Służby Zdrowia. Przez orędownictwo Maryi, prosili także o deszcz, gdyż panująca susza zagroziła uprawom rolnym oraz lasom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję