Reklama

Święci Cyryl i Metody - patroni Europy

Ks. Stanisław Zbojnowicz
Edycja przemyska 7/2005

Włodzimierz Tetmajer/pl.wikipedia.org

31 grudnia 1980 r., w liście apostolskim „Egregiae virtutis”, Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił Świętych Cyryla i Metodego współpatronami Europy - obok św. Benedykta. Zamiarem Papieża było ukazanie obu świętych jako patronów ruchu ekumenicznego, mającego na uwadze powrót do utraconej jedności Kościoła. Święci współpatronowie Europy ukazują, że tradycje Wschodu i Zachodu można pielęgnować odrębnie, z zachowaniem jedności. W związku z tym, liturgiczne wspomnienie obu Świętych, obchodzone 14 lutego, zostało podniesione do rangi święta. W bieżącym roku po raz 25. obchodzić będziemy święto Opiekunów naszego kontynentu.

Cyryl i Metody, to imiona zakonne braci Konstantyna i Michała, zwanych Braćmi Sołuńskimi. Urodzili się w Tesalonikach, nazywanych przez Słowian Sołuniem (obecne Saloniki), w Grecji. Cyryl (Konstanty) urodził się w 826 lub 828 r. w bogobojnej rodzinie, jako ostatni z siedmiorga rodzeństwa. Był wybitnie uzdolniony, dlatego jego ojciec Leon, wyższy oficer miejscowego garnizonu, wysłał go na dalsze studia do Konstantynopola. Po ich ukończeniu i przyjęciu święceń, Konstanty został bibliotekarzem przy świątyni Hagia Sofia. Szukając innej drogi życia, udał się do pewnego klasztoru nad Bosforem. Później powołano go na wykładowcę filozofii w szkole cesarskiej. W 855 r. udał się na górę Olimp do klasztoru Polychron w Bitynii, gdzie już przebywał jego starszy brat, Metody. Metody (Michał) urodził się pomiędzy 815 a 820 r. Jako zdolny prawnik oddał się karierze urzędniczej. Przez pewien czas był namiestnikiem cesarskim w jednej z prowincji słowiańskich. Michał pragnął jednak żyć na chwałę Bożą. W 840 r. wstąpił do klasztoru na Olimpie w Bitynii i przybrał imię Metody. Będąc przełożonym tego klasztoru, przyjął swego brata Cyryla.
Bracia Sołuńscy jako mnisi, na żądanie cesarza Michała III Metystesa, wyruszyli na misje do kraju Chazarów (860/861). Chazarowie, to koczowniczy lud turko-tatarski. W VI-VIII w. stanowili państwo leżące między Morzem Kaspijskim a Morzem Czarnym. Inni utrzymują, że była to federacja ludów różnego pochodzenia tworzących państwo między Wołgą a Donem w VII-X w. W 965 r. zostali rozgromieni przez Ruś Kijowską. W podjętym dziele misyjnym prawdopodobnie chodziło o zażegnanie sporów religijnych pomiędzy chrześcijanami, Żydami i Saracenami. W średniowieczu nazwą Saracenów obejmowano wszystkich Arabów, a później ogół muzułmanów.
Św. Cyryl wyuczył się języka hebrajskiego oraz syryjskiego, aby swobodnie dyskutować zarówno z Żydami, jak i z Arabami, którzy przybyli z okolic Syrii. W Chersonezie, przypuszczalnie, znalazł relikwie św. Klemensa, papieża, który w okresie prześladowań został wywieziony na przymusowe roboty i tutaj zmarł. Doczesne szczątki papieża zabrał ze sobą do Konstantynopola, a następnie przewiózł je do Rzymu.
W tym czasie książę Wielkich Moraw, Rościsław, zwrócił się z prośbą do cesarza w Konstantynopolu o pomoc w ewangelizacji narodu. Władca Moraw prosił o przysłanie kapłanów mówiących po słowiańsku. Na miejscu byli misjonarze pochodzący z Niemiec. Książę jednak - prawdopodobnie z tych samych powodów, co w około sto lat później nasz Mieszko I (przyjął wiarę katolicką z Czech) - obawiał się, że wraz z przyjętą religią nastąpi uzależnienie polityczne.
Po pomyślnym zażegnaniu sporów w okolicach Syrii, z polecenia cesarza Michała III, Cyryl i Metody udali się w 862 r. na Morawy. Wychowywani w dzieciństwie w okolicach Tesalonik (Macedonia), gdzie żyli osiedleńcy słowiańscy, bracia znali ich język. Misjonarze odnosili znaczące sukcesy w pracy ewangelizacyjnej. W znacznej mierze zawdzięczali to biegłemu władaniu językiem miejscowej ludności. Utworzyli własne znaki graficzne, tzw. głagolicę (Głagolica jest najstarszym pismem słowiańskim, oryginalnym dziełem Cyryla, powstałym przed 862 r., składa się z 40 liter; cyrylica to alfabetyczne pismo słowiańskie, utworzone przez jednego z uczniów Świętych Cyryla i Metodego, pochodzące z IX-X w., oparte na literach głagolickich). Cyryl przetłumaczył żywoty ojców Kościoła i założył szkołę tłumaczy. Jego zespół tłumaczy, używając tejże głagolicy, w bardzo krótkim czasie, bo zaledwie w ciągu 8 miesięcy, dokonał przekładu prawie całego Pisma Świętego. Cyryl jest uważany za twórcę literatury słowiańskiej.
Wprowadzenie języka słowiańskiego, pisanego alfabetem greckim, do liturgii stało się chyba głównym powodem wrogiego nastawienia misjonarzy niemieckich do Cyryla i Metodego. Po kilkuletnim pobycie na Morawach, bracia musieli je opuścić. Zatrzymali się w Panonii (Węgry), gdzie gościny udzielił im chrześcijański władca Moraw. Następnie udali się do Wenecji, aby wystarać się o święcenia kapłańskie dla swoich uczniów. Zamiar jednak nie został zrealizowany, a na wezwanie papieża św. Mikołaja I udali się do Rzymu. Zanim przybyli, papież zmarł (867). Jego następca, Hadrian II (867-872), przyjął ich serdecznie i spełnił ich prośby oraz potwierdził słuszność stosowania ksiąg w języku słowiańskim.
Cyryl, przewidując chyba zbliżającą się już śmierć, pozostał w Rzymie. Wstąpił do jednego z greckich klasztorów, gdzie przyjął używane imię zakonne. Zmarł 14 lutego 869 r. Został pogrzebany w kościele św. Klemensa. W 1974 r. relikwie św. Cyryla papież Paweł VI przekazał Kościołowi prawosławnemu. Zostały one umieszczone w nowo wybudowanej świątyni ku czci Cyryla i Metodego w Salonikach.
Metody został wyświęcony przez papieża Hadriana II na arcybiskupa Panonii i Moraw, i wysłany tam jako legat papieski dla ludności słowiańskiej. Papież przywrócił metropolię w Sirmium (Sremska Mitrovica w dzisiejszej Jugosławii) i powierzył ją, jako stolicę biskupią, Metodemu, dając mu szerokie uprawnienia misyjne. Papież zamianował mu także do pomocy bp. Wickinga i osadził go w Nitrze. Po śmierci księcia Rościsława, władcą na Morawach został Świętopełk, który popierał obrządek zachodni. Metody spotkał się więc ze złym nastawieniem ze strony kleru o orientacji zachodniej.
Dwa i pół roku spędził w więzieniu, podobno w Ellwangen, na terenie Szwabii. Uwięził go arcybiskup Salzburga, który uważał te tereny za podległe swojej pracy misyjnej. Papież Jan VIII (872-882) uwolnił Metodego z więzienia w 873 r. Potwierdził on wszystkie uprawnienia Metodego i pozwolił na używanie języka słowiańskiego, którego w międzyczasie zakazano stosować w liturgii. Wprowadził jednak pewne ograniczenia w jego stosowaniu. W 881 lub 882 r. Metody odwiedził patriarchę Konstantynopola, Focjusza, a także cesarza. W drogę powrotną zabrał ze sobą nowych misjonarzy. Zmarł 6 kwietnia 885 r. Miejsce śmierci i złożenia ciała pozostaje nieznane. Po jego śmierci papież Stefan VI (885-891) wycofał język słowiański z liturgii.
Utrwalenie sukcesów ewangelizacyjnych Braci Sołuńskich zostało przekreślone najazdem Madziarów, którzy rozbili państwo wielkomorawskie. Wcześniej jednak tamtejszy Kościół związał się z Rzymem. Uczniowie obu Braci zanieśli Ewangelię oraz księgi liturgiczne w języku słowiańskim (staro-cerkiewno-słowiańskim) do Bułgarów. Ci stali się żarliwymi wyznawcami chrześcijaństwa bizantyjskiego. Z Bułgarii wiara i liturgiczny język zostały przeszczepione do Serbii, a jeszcze później na Ruś Kijowską.
Istnieje przypuszczenie, że działalność św. Metodego obejmowała nawet północną stronę Karpat. W 1977 r. znaleziono w Wiślicy kamienną chrzcielnicę pochodzącą z IX w., która miałaby poświadczać istnienie chrześcijaństwa przed oficjalnym chrztem Polski. Po śmierci Metodego, nowym arcybiskupem metropolitą został Gorazd (855-890). Powstały dwa nowe biskupstwa. Jednym z nich był najprawdopodobniej Kraków, który w tym czasie przynależał do Moraw. Oddziaływanie na ziemie Wiślan sugeruje Legenda panońska. Również Kalendarz wiślicki z XIV w. wymienia pod datą 17 lipca św. Gorazda, co mogło się łączyć z owym wpływem Metodego i jego uczniów na nasze ziemie.
Ks. Władysław Sarna w Opisie Powiatu Jasielskiego podaje, że w Skalniku, wiosce oddalonej kilka kilometrów na południe od Nowego Żmigrodu, znajduje się drewniany kościółek dedykowany św. Klemensowi (I) papieżowi. Trzeba zauważyć, że Bracia Sołuńscy przewozili jego relikwie i mieli żywe nabożeństwo do niego. Może to także ślad wpływu ich uczniów na te ziemie, tak bliskie już naszej archidiecezji?
Trudno jednak ignorować przesłanki, które doprowadziły do przypuszczenia, że Morawy, które ewangelizował Metody, to nie ziemia związana tradycyjnie z Czechami, ale kraina położona pomiędzy rzekami: na południe od Dunaju i na wschód od Morawy; w pobliżu starożytnego Sirmium, na terenie dzisiejszej Jugosławii. Trwały wpływ działalności Metodego zaznaczył się przede wszystkim u Słowian południowych.
Cyryl i Metody są uważani za apostołów Słowian. Swą działalność misyjną i apostolską wśród Słowian prowadzili w łączności z Patriarchatem w Konstantynopolu oraz ze Stolicą Apostolską w Rzymie, która potwierdziła ich misję. Dali oni w ten sposób dowód jedności Kościoła Wschodu i Zachodu, różniącego się sprawowanym obrządkiem liturgicznym, wynikającym z odmiennych mentalności ludzi.
Cyryl wraz z Metodym przedstawiani są jako misjonarze ze zwojami pisma z alfabetem słowiańskim, księgą i krzyżem. Ikonografia przedstawia ich także ubranych w ornaty Kościoła zachodniego lub jako biskupów słowiańskich. Przedstawiane bywają także sceny z pracy misyjnej świętych Braci. Ich atrybutem jest również kościół jako budowla. Ponadto wyróżnikiem Cyryla jest anioł. Są patronami pojednania Kościoła. Sprawują patronat nad zakonem Braci Pocieszycieli, nad Bułgarią i całą Europą. Od 1863 r. uznawani byli za patronów Słowian. Wzywani są do ochrony przed burzą. W naszej archidiecezji, Świętym Cyrylowi i Metodemu (obok św. Benedykta) jest poświęcona parafia w Przemyślu na Kazanowie.

Tagi:
św. Cyryl i św. Metody

Modlitwa o pokój

2017-02-22 14:15

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 9/2017, str. 1

Paweł Wysoki
Liturgii w obrządku wschodnim przewodniczył bp Benedykt Aleksijczuk ze Lwowa

W ramach Dni Patronów Europy św. Cyryla i Metodego w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Lublinie 14 lutego została odprawiona Boska Liturgia św. Jana Chryzostoma w obrządku wschodnim. Modlitwie w intencji pokoju w Europie i świecie przewodniczył bp Benedykt Aleksijczuk z Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Jak podkreślał proboszcz ks. prał. Jerzy Ważny, było to kolejne spotkanie łączące katolików Wschodu i Zachodu na wspólnej modlitwie. W Liturgii ubogaconej przenośnym ikonostasem uczestniczyli kapłani obydwu obrządków oraz bp Mieczysław Cisło.

W homilii bp Benedykt Aleksijczuk wzywał chrześcijan do budowania relacji opartych na pojednaniu, pokoju i miłości. Jak podkreślał, dojrzały chrześcijanin powinien dostrzegać dobro w drugim człowieku i unikać wrogości, która jest zaprzeczeniem życia z Bogiem. – Powołaniem chrześcijan jest niesienie pokoju między narodami, gotowość do współpracy, solidarność oraz zdolność do przebaczania krzywd – mówił. Odnosząc się do fragmentu Ewangelii o posłaniu uczniów oraz historii życia św. Cyryla i Metodego, greckokatolicki biskup ze Lwowa dowodził, jak ważny jest pokój duchowy i między ludźmi. Jego zrozumienie i pielęgnowanie buduje społeczeństwo, a brak niszczy dorobek pokoleń. Przykładem jest wojna na Ukrainie, która została zalana falą przemocy ze strony najbliższego sąsiada. – Wojna niesie ból i cierpienie, powoduje spustoszenie moralne i materiale. Ukraina potrzebuje misjonarzy pokoju, którzy jak Cyryl i Metody nie będą chcieli niczego zmieniać na siłę, ale z miłością podejdą do naszej kultury, tradycji i tożsamości – podkreślał.

Na zakończenie Liturgii bp Mieczysław Cisło podziękował ks. Jerzemu Ważnemu za podjęcie inicjatywy i kontynuowanie tradycji nabożeństw sprawowanych z okazji święta Cyryla i Metodego w obrządku bizantyjsko-ukraińskim. – Wspólna modlitwa Polaków i Ukraińców to piękny symbol i dowód tego, że wiara jest silniejsza niż więzy krwi, że chrześcijaństwo oddycha dwoma płucami – Wschodu i Zachodu – mówił Ksiądz Biskup. Gości z Ukrainy zapewnił o modlitwie Polaków w intencji pokoju, a także o życzliwości w przyjmowaniu ich w naszej ojczyźnie. – Jesteśmy otwarci na Ukraińców; tych którzy uciekają przed wojną, i tych, którzy szukają pracy. Potrzebujemy ich rąk, serc i umysłów – podkreślał, nawiązując do wielokulturowej i wielowyznaniowej historii Rzeczpospolitej. Bp Cisło przypomniał też o 50-letniej tradycji kształcenia w Lublinie duchownych Kościoła greckokatolickiego wspólnie z kapłanami Kościoła rzymskokatolickiego. W tym czasie Metropolitalne Seminarium Duchowne ukończyło 250 kapłanów wyświęconych w obrządku greckokatolickim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Róża z Limy

Ks. Tomasz Blicharz

wikipedia.org
Św. Róża z Limy

Religijne wychowanie

Izabela de Floresy del Oliva urodziła się 20 kwietnia 1586 r. W Limie przeżyła całe swoje życie. Imię wybrała jej matka, okazało się, że na krótko. Dziewczynka ze względu na delikatną cerę nazywana była Różą. Potem otrzymała to imię podczas bierzmowania i mało kto pamiętał, że wcześniej nazywała się Izabela.

Pracowitość

Róża była równie pracowita, co piękna. Odznaczała się głęboką wiarą i pobożnością. Bardzo szybko zaczęła pomagać rodzinie. Hodowała kwiaty, haftowała, szyła. Jako młoda dziewczyna obiecała Panu Bogu całkowite oddanie i złożyła ślub czystości. Kiedy próbowano wydać ją za mąż, ona zdecydowanie przeciwstawiła się temu. Wszystkie trudności znosiła z wielką cierpliwością.

Za wzorem św. Katarzyny

W wieku 20 lat została tercjarką dominikańską. Zamieszkała wtedy osobno w letnim domku, który znajdował się w jej rodzinnym ogrodzie. Za swój ideał i patronkę uważała św. Katarzynę ze Sieny. Bardzo chciała być do niej podobna. Wszystko, co wiedziała o świętej, starała się wcielać w życie. Czas spędzała na postach, umartwieniach i modlitwie. Żyła niezwykle surowo. Niosła pomoc ubogim i chorym, zwłaszcza Indianom i niewolnikom. Uważana jest za prekursorkę służby społecznej w Peru.

Śmierć

Zmarła 24 sierpnia 1617 r. w dniu, który sama sobie przepowiedziała. Ze względu na sławę jej świętości już za życia, dominikanie pochowali ją najpierw w krużganku klasztornym, a dwa lata później w swoim kościele w Limie w kaplicy św. Katarzyny ze Sieny. Papież Klemens IX dokonał jej beatyfikacji w 1668 r. i ogłosił ją patronką Ameryki, a w 1670 r. także patronką Filipin i Antyli. W trzy lata po beatyfikacji nastąpiła jej kanonizacja, której dokonał papież Klemens X w 1671 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jakie to drzewo?

2019-08-23 14:39

Zofia Białas

Zofia Białas

Ostatnie wakacyjne warsztaty muzealne odbyły się 22 sierpnia w Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Były to zajęcia plenerowe. Odbywały się w zrewaloryzowanym przydworskim parku krajobrazowym, założonym na przełomie XVIII i XIX wieku. Z tego okresu zachowało się kilkadziesiąt drzew. Zachowane drzewa te to 150 i 200 letnie okazy dębów, jesionów, lip, wiązów, sosen czarnych reprezentujących nieliczne tu drzewa iglaste. Wiele z zachowanych drzew w ostatnich latach poddano wielu zabiegom pielęgnacyjnym. Warsztaty poprowadził Jarosław Eichstaedt – kierownik placówki.

Uczestnicy zajęć otrzymali na początku zajęć mapy parku i busole. Zadaniem każdego z nich było odszukanie zaznaczonych na planie parku 17 oznakowanych numerami drzew. Przy każdym oznaczonym drzewie animator zajęć opowiadał o historii drzewa, jego walorach i znaczeniu, o nękających go chorobach i wynikających stąd zagrożeniach dla jego istnienia. Uczestnicy w tym czasie zapisywali na przygotowanych kartkach nazwy opisywanych drzew.

Przyjemnością dla uczestników warsztatów były próby rozróżniania owoców dębów szypułkowych od czerwonych, odkrywanie różnic między lipą amerykańską i naszą polską, między wiązem a grabem, rozpoznawanie osobników męskich i żeńskich cisa a także spojrzenie na drzewa kończące powoli swój długowieczny żywot.

Atrakcją edukacyjnego spaceru było wejście na basztę i podziwianie panoramy okolic Ożarowa z wysokości 7 m.

W trakcie zajęć uczestnicy poznali: lipę polską, głóg, białodrzew, modrzew, sosnę czarną, klon, jesion wyniosły, dąb czerwony, kasztanowiec, grab, olchę czarną, brzozę brodawkową, buk, dąb czarny, wierzbę białą, wiąz górski, cis, akację.

Podsumowaniem zajęć było odczytanie nazw poznanych drzew i rozwiązanie krzyżówki z hasłem

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem