Reklama

Lubin

Klub Abstynenta „Krokus”

Alkoholizm jest największym zagrożeniem w naszym społeczeństwie. Już od wielu lat na początku Wielkiego Postu przeżywamy Dni Modlitw o Trzeźwość Narodu (w tym roku od 9-13 lutego). Celem tych dni jest przede wszystkim wyrobienie u wiernych odpowiedniej postawy wobec alkoholików. Ludziom dotkniętym chorobą alkoholową trzeba pomóc. Należy otoczyć ich troską i modlitwą, jak również zdobyć potrzebną wiedzę na temat uzależnienia od alkoholu, by umieć skuteczniej pomagać.

Niektórzy z nas, całkowicie nieświadomie i niespodziewanie, przekraczają granice kontroli i zatracają się w uzależnieniu. Najpierw człowiek sięga po jeden kieliszek, potem sięga po butelkę, następnie butelka sięga po człowieka. Przez pewien okres alkohol dostarcza radość, łagodzi cierpienia, dodaje pewności siebie, najczęściej nie trwa to jednak długo. Potrzeba zatem zmienić swój sposób kontaktowania się ze światem zewnętrznym, a to oznacza odnaleźć w świecie inne niż alkohol źródła radości, miłości i odwagi. Jednak nie jest to takie proste.
Dlatego bardzo pomocna jest w tym grupa wsparcia AA (Anonimowych Alkoholików), bądź grupa Abstynentów, która uczy jak odmienić swoje życie i spojrzenie na świat. Taka grupa nie sprawi cudu, nie znikną wszystkie problemy. Tym, którzy jednak szukają pomocy, w takiej grupie łatwiej jest poradzić sobie z chorobą. Takie też zadania podejmuje Klub Abstynenta „Krokus”, mieszczący się w parafii Najświętszej Maryi Panny w Lubinie.
Klub istnieje od 2000 r. Początkowo kilkuosobowa grupa osób dotkniętych chorobą alkoholową postanowiła przeciwstawić się dotychczasowemu schematowi życia uzależnionych z osiedla Ustronie w Lubinie, choć nie tylko, i pokazać społeczeństwu, iż są ludźmi wartościowymi. Z pomocą przyszedł im proboszcz parafii ks. Krzysztof Krzyżanowski, który na dobry początek przekazał pomieszczenia na siedzibę klubu. Dzięki temu Klub Abstynenta zaistniał na terenie parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Początki były trudne. Jednak zaczęły pojawiać się pierwsze osoby. Teraz klub liczy ok. 40 osób. Klub jest otwarty codziennie w godzinach popołudniowych. Skupia w swych szeregach ludzi z problemem alkoholowym, ich rodziny oraz abstynentów. Zadaniem klubu jest zmniejszenie skutków picia alkoholu, które ma prowadzić ostatecznie do całkowitej abstynencji, jak również pomaganie rodzinom, które doświadczyły szkód alkoholowych. Trafiają tu także ludzie w celu poszerzenia wiedzy o wspólnym problemie. Spotykając się razem, rozmawiając i pomagając sobie, są w stanie zachować trzeźwość i uwolnić się od przymusu picia. Grupa współpracuje z innymi klubami, zarówno z terenu Lubina, jak i okolic. Najbardzie zaprzyjaźniona jest z klubem „Ariadna”, który na początku istnienia pomógł umeblować pomieszczenia. Wspólnie organizują spotkania i wymieniają się doświadczeniami.
Takie spotkania pokazują alkoholikom i ich rodzinom, że można inaczej spędzać czas w nowej, niealkoholowej i trzeźwej rzeczywistości. Pomagają odbudować naderwane przez alkohol więzi rodzinne. Często organizowane są zabawy, ogniska, imprezy sportowe, wycieczki. Członkowie klubu uczestniczą aktywnie w spartakiadach trzeźwościowych. Z wielu imprez wracają z nagrodami. Dla przykładu: zajęli I miejsce w wiosennej spartakiadzie trzeźwościowej w Lubinie w 2003 r., II miejsce w spartakiadzie w Złotoryi w 2003 r. Rokrocznie klubowicze uczestniczą w zlotach trzeźwościowych, które organizowane są w Częstochowie i w Licheniu. W 2004 r. klub zorganizował rajd połączony z czuwaniem modlitewnym w sanktuarium maryjnym w Grodowcu. Pierwszy taki rajd odbył się w kwietniu, a drugi w maju ubiegłego roku. Zwyczajem Klubu Abstynenta „Krokus” stało się już organizowanie dorocznego zlotu trzeźwości. W październiku ubiegłego roku odbył się już drugi taki zlot.
Członkowie klubu pomagają także dzieciom, szczególnie dzieciom z parafii. I tak przy współpracy MOPS w Lubinie, a teraz już samodzielnie zorganizowali ognisko z okazji pożegnania lata. Przygotowali kilkadziesiąt paczek, które w dniu św. Mikołaja trafiły do dzieci. Nad istnieniem i działalnością klubu czuwa prezes Zbigniew Rybak. Z klubem współpracuje wiele osób, są to m.in. terapeuci i psychologowie. Dużym osiągnięciem prezesa klubu było nawiązanie współpracy z osobami z Ośrodka Osób Wczesnej Terapii Uzależnień w Lubinie. Jak ważną rolę spełniają grupy Abstynenta, mogą poświadczyć osoby, które w nich uczestniczyły, rodziny które dzięki grupie odzyskały męża lub żonę, ojca lub matkę i wiele innych osób, które były świadkami zwycięstwa nad nałogiem. Dlatego grupa AA jak i grupy Abstynentów zasługują na szczególne uznanie i wsparcie. Trzeba o nich mówić, cieszyć się że one są i pomagają człowiekowi, dają szczęście i nadzieję.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kobe Bryant był gorliwym katolikiem, a tuż przed śmiercią uczestniczył we Mszy św.

2020-01-28 09:00

[ TEMATY ]

śmierć

koszykówka

youtube.com

Legenda NBA Kobe Bryant, który zginął w tragicznym wypadku helikoptera 26 stycznia, wspominany jest przez przyjaciół i duchownych jako gorliwy katolik.

Arcybiskup José H. Gomez z Los Angeles nazwał 41-letniego męża Vanessy Urbiety Cornejo Laine i ojca czwórki dzieci „bardzo dobrym katolikiem, wiernym katolikiem”, z którym często się spotykał - jak czytamy na amerykańskim portalu Fox News

„Pamiętam, jak kiedyś poszedłem na trening Lakersów i miałem z nim głęboką, bardzo dobrą rozmowę” - powiedział abp. Gomez dla CNS.

„Modlimy się za wieczny spokój jego duszy, jego córki, która również umarła, i za rodzinę. To musi być bardzo trudny czas dla jego rodziny. Módlmy się za niego i módlmy się za jego rodzinę ” - apeluje duchowny.

Ks. David Barnes z Bostonu powiedział, że Bryant był na Mszy św. w poranek swojej śmierci.

- „Przyjaciel napisał mi dziś wiadomość, że jego znajomy chodzi do tego samego kościoła katolickiego co Kobe i widział go dziś rano na Mszy” - opisuje dzień śmierci koszykarza kapelan z Uniwersytetu Bostońskiego

„Dla tych, którzy go opłakują, nie może być nic bardziej pocieszającego niż to, że Kobe czcił Boga tuż przed śmiercią” - dodał ks. Barnes.

Bryant i jego żona Vanessa, którzy oboje walczyli o utrzymanie małżeństwa w trudnych chwilach, wychowywali dzieci w wierze, a dzięki Fundacji Rodziny Kobe i Vanessy Bryant pomagali finansować schroniska dla bezdomnej młodzieży i inne projekty mające na celu pomoc biednym.

CZYTAJ DALEJ

Andrychów: pogrzeb Stefana Jakubowskiego, budowniczego papieskiego Gronia

2020-01-28 21:45

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

pogrzeb

Wikipedia/Jerzy Opioła

Kaplica na Groniu Jana Pawła II

„Życie otrzymał, życie dał, a z jego życia wypływają następne pokolenia. Pomnożony talent” – tak o zmarłym inicjatorze budowy i opiekunie kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym śp. Stefanie Jakubowskim mówił 28 stycznia na pogrzebie w Andrychowie ks. Grzegorz Gruszecki – proboszcz konkatedralnej parafii w Żywcu. Pożegnanie przewodnika górskiego i inicjatora nazwania imieniem papieża górskiego szczytu w Beskidzie Małym odbyło się podczas koncelebrowanej liturgii pogrzebowej w andrychowskim kościele św. Macieja. Eucharystii przewodniczył bp Roman Pindel.

Zmarłego w wieku 87 lat opiekuna górskiej kaplicy na beskidzkim Groniu żegnali członkowie najbliższej rodziny, kapłani, goprowcy, przewodnicy, reprezentanci władz parlamentarnych, samorządowcy ziemi andrychowskiej i wadowickiej, przedstawiciele organizacji społecznych i instytucji oraz liczne grono górskich pielgrzymów – uczestników nabożeństw na papieskim Groniu.

Podczas Eucharystii kazanie wygłosił ks. Grzegorz Gruszecki. Kapłan zauważył, że życie śp. Stefana Jakubowskiego spełniło się w sposób ewangeliczny. „Życie otrzymał, życie dał, a z jego życia wypływają następne pokolenia. Pomnożony talent” – zauważył, nawiązując do przypowieści o talentach i zauważył, że zmarły otrzymał od taty legionisty dar miłości do Ojczyzny. Przypomniał, że był represjonowany przez władze komunistyczne i trafił na 3 lata do niewolniczej pracy w kopalniach.

„Drogi Panie Stefanie, dziękujemy, że pozwoliłeś inspirować się dobremu Bogu. Życia nie zmarnowałeś. To, co najlepsze przekazałeś innym. Niech trwa to piękne dziedzictwo. Niech ten szczególny ślad, jakim jest Groń Jana Pawła II, będzie znakiem twojego życia. Odpoczywaj w pokoju” – zakończył kaznodzieja.

Słowa pożegnania nad trumną wypowiedział częsty uczestnik Mszy na Groniu, kapelan przewodników turystycznych z archidiecezji katowickiej ks. Piotr Wenzel. „Bóg zapłać, Panie Stefanie za pot, który wylewałeś, wnosząc na plecach worki z cementem, gwoździe i inne materiały, by kościół budować. I tak osobiście dziękuję ci za świadectwo pobożności. Dziękuję ci za świadectwo miłości - do Boga, człowieka i gór, za miejsce, które stworzyłeś, abyśmy wszyscy byli bliżej nieba” – podkreślił, zapewniając, że zmarły na zawsze pozostanie w sercach i pamięci modlitewnej kapłanów związanych z papieskim Groniem.

Ks. prałat Stanisław Czernik wyraził wdzięczność zmarłemu w imieniu parafii. Przywołał konkretne wspomnienia związane z długoletnią znajomością ze Stefanem Jakubowskim. Przytoczył niektóre słowa papieża Jana Pawła II z korespondencji z budowniczym górskiej kaplicy. „Przy Pana dziele moja praca to doprawdy odrobina” – napisał Jan Paweł II.

Przed Mszą wiele osób złożyło osobiste świadectwo, opowiadając o tym, jaką inspirację czerpali z aktywności zmarłego przewodnika. Jego córka Maria Jakubowska-Szczotka podziękowała za wsparcie, jakie jej ojciec otrzymywał w ostatnich latach życia, przepełnionych chorobą.

Na prośbę rodziny uczestnicy pogrzebu złożyli datki na Hospicjum Domowe w Andrychowie.

Śp. Stefan Jakubowski spoczął na andrychowskim cmentarzu, w grobowcu obok swej żony Danuty, zmarłej 6 lat temu. Wspólnie przeżyli 56 lat. Razem w latach 80. ub. wieku postanowili upamiętnić górskie miejsca związane obecnością Karola Wojtyły. W 1981 r. wspólnie z Grupą Modlitewną i członkami Koła PTTK „Szarotka” zorganizowali pierwszy rajd „Szlakami Jana Pawła II”, który od 1990 r. ma swoją stałą metę na Groniu Jana Pawła II. Doprowadzili do zmiany nazwy tego sąsiadującego z Leskowcem szczytu nazywanego wcześniej Jaworzyną. W 2002 r. papież Polak wyraził zgodę na taką formę uhonorowania jego osoby, a w 2003 r. MSWiA wydało odpowiednie rozporządzenie i nowa nazwa mogła być oficjalnie stosowana. Państwo Jakubowscy wznieśli także kamienny krzyż poświęcony ludziom gór.

Po śmierci papieża Jana Pawła II Stefan Jakubowski – radny powiatu wadowickiego – zainicjował modlitwę i palenie górskich watr w Beskidach. Na Groniu trwała modlitwa w intencji kanonizacji Karola Wojtyły, a po wyniesieniu go na ołtarze dziękczyniono za świętość papieża Polaka. Po beatyfikacji Jana Pawła II trafiły tu jego relikwie.

Stefan Jakubowski zmarł 23 stycznia w szpitalu w Wadowicach.

Groń Jana Pawła II w Beskidzie Małym to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię polskiego papieża. Wzniesienie liczy 890 metrów n.p.m. W kaplicy stoi m.in. fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r., a także podarowane przez niego różańce. Nieopodal znajduje się Droga Krzyżowa z rzeźbionymi stacjami, kilka mniejszych kapliczek, dzwonnica i pomnik Jana Pawła II. Cyklicznie odprawiane są tu Msze św. dla różnych grup pielgrzymów i turystów. Dziś tutaj kończy się co roku także „Rajd Szlakami Jana Pawła II”.

Beskidzkie „sanktuarium” stanowi wotum za ocalenie papieża. Dlatego ma symboliczne wymiary – 13 na 5 metrów – nawiązujące do daty zamachu na życie Jana Pawła II (13 maja 1981). We wrześniu 1995 kaplicę poświęcił biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję