Reklama

Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan

O dar jedności

Tegoroczny Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan, trwający od 18 do 25 stycznia, podczas nabożeństw w Lublinie zgromadził przedstawicieli ośmiu chrześcijańskich wyznań i wspólnot. Spotkania pod hasłem „Chrystus jedynym fundamentem Kościoła” odbywały się w kościołach: rzymskokatolickim, polskokatolickim, mariawickim, ewangelicko-augsburskim, w prawosławnej cerkwi oraz w zborach: zielonoświątkowym, baptystów i Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej.

Zgodnie ze zwyczajem, na nabożeństwach ekumenicznych stosowano gościnną wymianę kaznodziei. Na przykład na Mszy św. w rzymskokatolickim kościele Nawrócenia św. Pawła przy ul. Bernardyńskiej 5 kazanie mówił abp Abel z prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej, podczas nabożeństw w prawosławnej parafii Przemienienia Pańskiego przy ul. Ruskiej 15 i w kościele polskokatolickim przy ul. Kunickiego 9 słowo Boże głosił bp Mieczysław Cisło, a w kościele ewangelicko-augsburskim Świętej Trójcy przy ul. Ewangelickiej 1 przemawiał ks. Andrzej Gontarek z Kościoła polskokatolickiego. Przedstawiciele różnych wyznań głosili homilie także na południowych Mszach św. w kościele akademickim KUL. 20 stycznia Instytut Ekumeniczny KUL zorganizował sesję „O wspólnocie Stołu Pańskiego. Eucharystia - jednoczy czy dzieli?” z udziałem o. prof. Wacława Hryniewicza, ks. prof. Leonarda Górki oraz prelegentów z Kościołów: ewangelicko-augsburskiego, prawosławnego i ewangelicko-metodystycznego. „Specjalistyczny dialog doktrynalny i dialog na poziomie codziennego życia, w parafiach, rodzinach i sąsiedztwie, to bardzo ważne elementy ekumenii” - uważa bp Mieczysław Cisło. „Ekumenizm to troska chrześcijan o zszywanie jedynej rozdartej szaty Chrystusa. To zszywanie szaty trzeba wpisywać w krzyż - w rzeczywistość wymagającą przebaczenia, pokory, pojednania, w ten znak miłości i ludzkiej godności” - stwierdza bp Cisło.
Zdaniem ks. Dariusza Chwastka z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, ekumenizm jest tam, gdzie człowiek spotyka się z drugim człowiekiem, gdzie chrześcijanie próbują szukać wspólnego języka do wyrażania prawd wiary. „Ekumenizm jest drogą wiodącą do pojednania. Kiedy idziemy nią razem, zaczynamy nawzajem odkrywać własną tożsamość wyznaniową. Ekumenizm jest przeciwny koncentrowaniu się na sobie. Nie może być ekumenizmu bez zrozumienia dla istniejącej w Kościołach wielości i różnorodności. Prawda przychodząca do nas za pośrednictwem innych chrześcijan absolutnie nie zagraża naszej tożsamości, ale często ją wzmacnia” - mówi ks. Chwastek. Abp Abel twierdzi, że bazą dążeń ekumenicznych jest uznanie przez wszystkich Jezusa Chrystusa za Pana i Zbawiciela. „Ruch ekumeniczny uświadamia nam, że więcej nas łączy, niż dzieli - wszyscy stajemy się chrześcijanami przez chrzest i uznajemy ustanowiony przez Chrystusa Kościół, któremu powierzono głoszenie świętej Ewangelii” - tłumaczy abp Abel. „Wierni modlący się na ekumenicznych spotkaniach przedłużają nastrój Wieczernika. Błagalna modlitwa do Boga o dar pełnej jedności wśród uczniów Chrystusa wynika z głębokiego zrozumienia Jego słów, abyśmy byli jedno” - mówi abp Józef Życiński. Człowiek otwarty na ekumenizm jest człowiekiem nadziei na spełnienie tych słów.
„Nie ma alternatywy dla dążenia do jedności” - stwierdza ks. Andrzej Gontarek z Kościoła polskokatolickiego, prezes regionalnego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej. Wspólne modlitwy to okazja do poznania nabożeństw w bratnich Kościołach, uczenia się szanowania różnic, kształtowania w sobie wrażliwości na sprawę jedności, wzajemnego otwarcia i podejmowania inicjatyw pozwalających na działanie łaski Bożej. Codziennie po nabożeństwach poszczególne wspólnoty zapraszały zebranych na modlitwie wiernych na skromne poczęstunki. Pieniężne ofiary zebrane podczas spotkań - zgodnie z zaleceniem Polskiej Rady Ekumenicznej - zostały przekazane za pośrednictwem Caritas na pomoc ofiarom grudniowego trzęsienia ziemi i tsunami w Azji południowo-wschodniej.

Nabożeństwa w tygodniu ekumenicznym to nie jedyne wspólne przedsięwzięcia przedstawicieli rożnych chrześcijańskich wyznań w Lublinie. Tradycyjnie w Wielki Piątek organizowana jest ekumeniczna Droga Krzyżowa ulicami Starego Miasta, w uroczystość Wszystkich Świętych odbywa się ekumeniczna procesja na cmentarzu przy ul. Lipowej, w Wigilię po Pasterce w archikatedrze lubelskiej chrześcijanie z bratnich Kościołów spotykają się na opłatku ekumenicznym, potem wspólnie kolędują przy szopce lubelskiej, a w ciągu roku w każdą ostatnią środę miesiąca (za wyjątkiem wakacji) wierni uczestniczą w modlitwie w intencji jedności w świątyniach i zborach poszczególnych wspólnot.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tarnów: diecezjalna inicjatywa „Ostatni dzwonek” zachętą do spowiedzi

2020-06-02 10:00

[ TEMATY ]

spowiedź

stock.adobe.com

W parafiach diecezji tarnowskiej odbędzie się inicjatywa „Ostatni dzwonek”. Przypomina ona, że w najbliższych dniach będzie okazja do spowiedzi i przyjęcia Komunii św. wielkanocnej.

Zdaniem ks. Michała Dąbrówki, dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie, słowa „Zostań w domu” głęboko wyryły się w naszej pamięci. „Przez wiele dni niemal całkowicie zamknęliśmy się w naszych domach, ograniczając wyjścia do niezbędnego minimum. Przestraszyliśmy się niebezpieczeństwa. Widmo choroby i śmierci zajrzało nam głęboko w oczy. Nie byliśmy na to przygotowani” - podkreśla.

Zbliża się pierwszy piątek i pierwsza sobota miesiąca, a 7 czerwca zakończy się okres Komunii św. wielkanocnej. Ogólnodiecezjalna inicjatywa „Ostatni dzwonek” jest zachętą do wyspowiadania się i przyjęcia Komunii św. dla tych, którzy jeszcze nie zdążyli tego uczynić w okresie wielkanocnym. „Inicjatywa obejmie dwa dni, w których chcemy wynagradzać za nasze grzechy Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi” - mówi ks. Michał Dąbrówka.

Kapłan przypomina słowa papieża Franciszka, który mówił, że czas pandemii jest wyjątkową szansą na gruntowne przemyślenie swojego życia i osobiste nawrócenie. „Być może Bóg dał nam ten czas, żebyśmy się opamiętali. Ale każdą – nawet największą szansę – można zmarnować. Tu nic nie działa na zasadzie automatu. Świat po pandemii wcale nie musi być lepszy. Wręcz przeciwnie, może stać się nawet gorszy. Podobnie jest z każdym z nas. Po pandemii wcale nie musimy być lepsi. To, jacy będziemy zależy od naszego osobistego nawrócenia. To już ostatni dzwonek. Przejmiemy się nim?” - dodaje ks. Dąbrówka.

Spowiedź może być także przygotowaniem do zbliżającej się uroczystości Bożego Ciała. W parafiach trwają przygotowania i są plany, by procesje odbyły się wokół świątyń.

„W obecnym stanie prawnym praktycznie niemożliwe jest zorganizowanie tradycyjnej procesji eucharystycznej ulicami miast i wsi. Obowiązuje nas bowiem zakaz zgromadzeń powyżej 150 osób, a z doświadczenia wiemy, że na takich procesjach gromadzi się o wiele więcej osób. Wydaje się więc, że rozwiązaniem pośrednim jest poprowadzenie procesji eucharystycznej wokół kościoła w miarę możliwości po każdej Mszy św., zachowując przy tym wszelkie środki ostrożności” - mówi ks. Michał Dąbrówka.

Symboliczne cztery ołtarze mają powstać wokół świątyń. Tam, gdzie nie ma możliwości poprowadzenia procesji wokół kościoła zaplanowane są adoracje Najświętszego Sakramentu.

eb/Tarnów

CZYTAJ DALEJ

W epidemii problemem nie nauka, a kondycja psychiczna uczniów

2020-06-03 08:06

[ TEMATY ]

koronawirus

Fotolia.com

Zdalna nauka w czasie epidemii nie sprawia problemów uczniom i nauczycielom – wielu z nich wynosi z niej korzyści, kłopotem jest natomiast kondycja psychiczna uczniów w izolacji – uważa Małgorzata Mroczkowska, dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku.

W związku z epidemią koronawirusa, decyzją rządu, 12 marca zawieszone zostały zajęcia stacjonarne w szkołach. Od tego momentu lekcje prowadzone są zdalnie. W poniedziałek ministerstwo edukacji poinformowało, że do końca tego roku szkolnego, czyli do 26 czerwca, uczniowie nie wrócą już do szkół – lekcje nadal mają odbywać się online.

Zdaniem Małgorzaty Mroczkowskiej, dyrektor renomowanego III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku, zdalne nauczanie nie stanowi problemu jeśli chodzi o jego skuteczność w przekazywaniu wiedzy. „Jako liceum mamy młodzież odpowiedzialną, chcącą się uczyć, podchodzącą naprawdę poważnie i do nauki i do swoich przyszłościowych planów, więc nie mamy problemów ze zdalnym nauczaniem” – powiedziała Mroczkowska w rozmowie z PAP.

Dodała, że wielu uczniów „doskonale czuje się w tym zdalnym nauczaniu”. „Powiedziałabym nawet, że odnajdują się dużo lepiej niż w szkole. Powód może być bardzo banalny - na przykład taki, że nie muszą dojeżdżać po półtora godziny do szkoły” – podkreśliła.

Wyjaśniła, że tym, co części uczniów sprawia w nowej sytuacji kłopot, jest poczucie izolacji i „brak kontaktu z rówieśnikami”. „Dla niektórych to coś, co im bardzo doskwiera i z tego powodu też czasami mają duże problemy natury psychicznej” – powiedziała Mroczkowska dodając, że w wypadku takich kłopotów „bardzo dużo zależy od szkoły”.

Dyrektor wyjaśniła, że jej szkoła zatrudnia dwóch psychologów, którzy – w przypadkach, gdy pojawiały się problemy, na prośbę ucznia bądź rodziców, odbywali z młodymi ludźmi rozmowy online, a w ostatnim czasie, gdy pojawiła się taka możliwość – spotkania osobiste. „Każda taka rozmowa miała miejsce na życzenie. Nam nie wolno wpraszać się na siłę” – podkreśliła.

Dodała, że także na lekcjach wielu nauczycieli porusza z uczniami temat specyficznej sytuacji związanej z epidemią. „Na początku każdej lekcji nauczyciele starają się dowiedzieć, jak sobie radzę uczniowie” – powiedziała dodając, że zdarzało się, iż nauczyciel decydował się na poświęcenie części zajęć na to, by uczniowie mogli ze sobą porozmawiać o tym, jak się czują, jak się mają.

Wyjaśniła, że – poza rozmowami, uczniowie pisali też np. eseje dotyczące tego, jak aktualna sytuacja może wpływać na psychikę człowieka.

Mroczkowska dodała, że zatrudnieni przez szkołę psycholodzy prowadzili też internetowe zajęcia relaksacyjne, w ramach których proponowali różne rozluźniające ćwiczenia. „Panie zorganizowały taką grupę nie tylko dla młodzieży ale też dla nauczycieli i innych osób zatrudnionych w szkole” – powiedziała dyrektor. „Ta specyficzna sytuacja odbija się nie tylko na uczniach, ale także na kadrze pedagogicznej i innych pracownikach szkoły” – dodała.

Zdaniem Mroczkowskiej, jeśli chodzi o kondycję psychiczną uczniów, najtrudniejsze były pierwsze tygodnie izolacji. „W tej chwili sytuacja uspokoiła się, ułożyła. Pewnie wynika to z tego, że uczniowie i nauczyciele przyzwyczaili się do nowych warunków” – oceniła dodając, że zdecydowanie lepsza kondycja psychiczna młodzieży i kadry wynika z pewnością także z faktu, iż ogłoszone zostały w końcu wszystkie decyzje związane z terminami egzaminów, organizacją nauki itp.

Mroczkowska podkreśliła, że z jej rozmów z psychologami szkolnymi wynika, iż „wyraźnie widać uspokojenie uczniów i nauczycieli”. „Niepewność w życiu jest zawsze najgorsza. Poczucie niepewności, to jest główne zagrożenie. A teraz, kiedy już wreszcie zostały podjęte decyzje i uczniowie wiedzą, że nie wrócą do szkoły, to paradoksalnie będzie im łatwiej, bo wcześniej wszyscy byliśmy lekko rozdrażnieni” – dodała podkreślając, że na lepszą kondycję młodzieży i kadry z pewnością wpłynęło też poluzowanie obostrzeń związanych z epidemią, w tym umożliwienie w miarę swobodnego opuszczania domów. (PAP)

autor: Anna Kisicka

aks/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję